Akcja #ZeroTorelancjiDlaMobbingu GoWork i Onet ma wiele aspektów: publikujemy zweryfikowane historie o #mobbing, dajemy głos tym, których często w miejscu pracy nikt nie chce usłyszeć, ale też edukujemy i rozmawiamy z Ekspertami na temat tego zjawiska.
Dzisiaj publikujemy rozmowę z Natalią Bogdan , jedną z największych influencerek polskiego rynku rekrutacji i HR, założycielką agencji rekrutacyjnej Jobhouse, ale przede wszystkim propagatorką zdrowych i rozwojowych miejsc pracy.
Natalio, przychodzę do Ciebie – jednej z najbardziej wpływowych osób z branży w Polsce, ale też jako do osoby, która niedawno była „zwyczajnym Pracownikiem” a teraz jest znanym Pracodawcą. Dzięki temu masz szerokie, wielowymiarowe spojrzenie na zjawiska na rynku pracy oraz te, które dzieją się w pracy. Jednym z takich kluczowych zjawisk jest mobbing, niestety nadal problem wielu środowisk pracy, z którym walczymy w naszej akcji.
Czy widziałaś kiedyś, jakie skutki może powodować mobbing z perspektywy pracownika?
Natalia Bogdan: Tak – i niestety są to jedne z najbardziej dotkliwych konsekwencji, jakie mogą spotkać człowieka w pracy. Mobbing nie zostawia siniaków na ciele, ale zostawia siniaki emocjonalne: utratę pewności siebie, lęk przed podejmowaniem decyzji, przekonanie „jestem niewystarczający”. Widziałam osoby, które po miesiącach przemocy psychicznej wymagały wsparcia terapeutycznego, bo ich ciało reagowało jak na długotrwały stres traumatyczny. Pojawiają się problemy ze snem, spadek motywacji, unikanie kontaktu z ludźmi, a czasem nawet długie przerwy w zatrudnieniu, bo powrót do wykonywania obowiązków jest zbyt obciążający.
A co ze świadkami mobbingu? Czy oni również ponoszą konsekwencje?
Natalia Bogdan: Wbrew pozorom świadkowie często cierpią nie mniej niż ofiara. Po pierwsze – przeżywają ogromny stres wynikający z obserwowania niesprawiedliwości, na którą nie mają wpływu. Po drugie – mają poczucie winy, że nie reagują, albo lęk, że „następnym razem to ja będę celem”. Po trzecie – obniża się ich zaufanie do firmy i przełożonych. W efekcie ludzie, którzy byli stabilni i zaangażowani, zaczynają szukać nowej pracy. W wielu zespołach mobbing działa jak trucizna – nie koncentruje się tylko na jednej osobie, tylko przenika całą grupę.
A pracodawca? Czy mobbing może zaszkodzić samej firmie?
Natalia Bogdan: Ogromnie. I to dużo szerzej, niż może się wydawać. W firmach, w których jest mobbing rośnie rotacja, a wraz z nią koszty rekrutacji i wdrożenia nowych osób. Spada też jakość pracy, bo ludzie w stresie nie podejmują dobrych decyzji. Nie mówiąc o aspektach wizerunkowych – negatywne informacje o firmie w sieci skutecznie odstraszają nowych pracowników, a nawet klientów. Do tego dochodzą ryzyka prawne, procesy sądowe, odszkodowania, koszty obsługi prawnej. Mobbing nie jest więc prywatną sprawą między pracownikami – w interesie firm jest, żeby mu zapobiegać lub zwalczać jeśli wystąpi.
Co Twoim zdaniem chroni kulturę pracy przed mobbingiem?
Natalia Bogdan: Kulturę pracy przed mobbingiem chronią przede wszystkim jasne zasady i przejrzyste standardy zachowań. Jeśli każdy wie, gdzie przebiega granica, znika przyzwolenie na niewłaściwe postępowanie. Ogromną rolę mają też menedżerowie, a dokładnie ich kompetencje związane z komunikacją i zarzadzaniem zespołem oraz sytuacjami konfliktowymi. Bardzo ważne jest zaufanie do szefa – pracownicy muszą czuć, że jeśli zgłoszą coś przełożonemu, to zostaną potraktowani poważnie, a temat zaopiekowany. I wreszcie ogromnie istotne są relacje między pracownikami – jeśli zespół wspiera się nawzajem, zwykle może też liczyć, że kolega lub koleżanka z pracy zwróci uwagę na niewłaściwy komentarz lub stanie w obronie jeśli będzie wymagała tego sytuacja.
Natalio, dziękuję za rozmowę i podzielenie się swoimi spostrzeżeniami.
A Wy, czy chcielibyście coś dodać ze swojej perfektywny? Z jakimi skutkami #mobbingu, może czasami nieoczywistymi, mieliście do czynienia? Podzielcie się swoimi przemyśleniami.