Na mocy dekretu Władimira Putina, obowiązującego od końca grudnia 2025 roku, rosyjskie spółki przejęły zarządzanie nad oddziałami Canpack i Rockwool działającymi na terenie Rosji. Choć formalnie mowa o „tymczasowym zarządzaniu”, okoliczności wskazują, że sytuacja może potrwać znacznie dłużej.
Przejęcie aktywów: decyzja polityczna pod pozorem porządku
Dekret Putina objął bezpośrednio zakłady Can-Pack LLC oraz Rockwool-Volga LLC. Canpack – globalny producent opakowań aluminiowych – utracił kontrolę nad fabrykami w Wołokołamsku i Nowoczerkasku, które trafiły pod skrzydła rosyjskiej spółki Stalelement. Równolegle, JSC Razvitie Stroitelnykh Aktiv przejęło 68 proc. udziałów w rosyjskim odłamie duńskiego Rockwoola, wyspecjalizowanego w materiałach izolacyjnych.
Mimo że obie firmy wcześniej prowadziły działalność zgodnie z rosyjskim prawem, objęcie ich aktywów „tymczasowym zarządem” ma charakter nie tyle administracyjny, co geopolityczny – i nie jest to pierwszy taki przypadek od początku wojny na Ukrainie.
Kiedy „tymczasowo” znaczy „do odwołania”
Rosyjskie władze nie ukrywają, że przejęcia mają związek z napięciami na linii Moskwa-Zachód. Tylko firmy z krajów uznanych za „nieprzyjazne” znalazły się w zasięgu takich działań – a Polska, Dania czy USA od miesięcy figurują w tym zestawieniu. Dekret, choć prawnie ograniczony do zarządu tymczasowego, faktycznie odbiera firmom możliwość podejmowania decyzji dotyczących własnych aktywów.
Pozostaje pytanie, czy w ogóle można jeszcze mówić o jakimkolwiek powrocie do stanu sprzed przejęcia. Skoro mechanizm działa, a reakcja międzynarodowa jest, delikatnie mówiąc, umiarkowana – co powstrzyma Moskwę przed dalszą nacjonalizacją?
Źródło: money.pl