W ciągu zaledwie dwóch tygodni z rynku kryptowalut zniknęło 750 miliardów dolarów. Kapitalizacja skurczyła się do 2,4 biliona — najmniej od listopada 2024 roku. To nie korekta. To coś znacznie poważniejszego, a detonatorem tej przeceny była polityczna decyzja zza oceanu, która uruchomiła lawinę obaw.
Nominacja Warsha i efekt domina
Donald Trump ogłosił nominację Kevina Warsha na stanowisko szefa Rezerwy Federalnej — i choć to decyzja kadrowa, jej skutki finansowe są globalne. Rynek kryptowalut zareagował tak, jakby ktoś odciął mu tlen — dynamicznie i nerwowo. Perspektywa ograniczenia bilansu Fed i wzmocnienia dolara uderzyła w fundamenty spekulacyjnego wzrostu. Zmniejszenie płynności oznacza mniej przestrzeni dla aktywów wysokiego ryzyka. Bitcoin, symbol tej nowej gospodarki cyfrowej, w ciągu tygodnia stracił aż 20 proc. wartości, niemal przełamując psychologiczny poziom 70 tys. dolarów. W ślad za nim podążyły inne tokeny, z ethereum na czele.
Kapitalizacja tonie. Rynek w trybie paniki
Kapitalizacja rynku spadła do 2,4 biliona dolarów — to aż o 750 miliardów mniej niż zaledwie dwa tygodnie wcześniej. Na tle szczytu z października ubiegłego roku oznacza to przecenę o 43 proc. Technicznie mamy do czynienia z krachem, choć część uczestników mówi o „ostrej korekcie”. Dla inwestorów nie ma to jednak większego znaczenia — cyfry nie pozostawiają złudzeń. Wskaźniki analizy technicznej, jak RSI, potwierdzają skrajne wyprzedanie — bitcoin osiągnął poziom 21 punktów, ethereum niewiele więcej. Ale to nie koniec przeceny. Jak przypomina Glassnode, realna wartość bitcoina mierzona aktywnymi transakcjami wynosi 56 tys. dolarów. Rynkowa euforia poszła znacznie dalej — teraz trwa bolesna weryfikacja.
Luzowanie się kończy. Kryptozachwyt też?
Kryptowaluty rosły, bo mogły — nie dlatego, że musiały. Ultraluźna polityka pieniężna stworzyła środowisko idealne dla spekulacyjnych aktywów. Gdy Rezerwa Federalna zasilała rynki świeżym pieniądzem, krypto rynek działał jak zawór bezpieczeństwa — przyjmował nadmiar dolarów bez widocznego wpływu na inflację. Ale wraz z nominacją Warsha rynek usłyszał coś innego — koniec tego etapu. Gdy polityka Fed staje się jastrzębia, inwestorzy wycofują się z ryzykownych aktywów, szukając schronienia tam, gdzie nadal można liczyć na stabilność. Kryptowaluty — z całą swoją zmiennością i brakiem fundamentów — takiego schronienia nie zapewniają.
Źródło: businessinsider.com.pl