Gruntowa pompa ciepła z ogrzewaniem podłogowym wygrywa finansowo z gazem, pelletem i olejem opałowym — wynika z analizy Polskiego Alarmu Smogowego. Koszty roczne w typowym domu mogą się różnić nawet o kilka tysięcy złotych, a największe oszczędności osiągają właściciele dobrze ocieplonych budynków.
Pompa ciepła kontra reszta świata
PAS przyjrzał się wydatkom na ogrzewanie 150-metrowego, średnio ocieplonego domu zamieszkiwanego przez czteroosobową rodzinę. Wyniki? Najwięcej zapłacą użytkownicy kotłów na olej opałowy — ponad 10 tys. zł rocznie. Niewiele taniej wypada gaz, z kosztem rzędu 8810 zł. Dla porównania, użytkownicy kotłów na pellet zapłacą 8022 zł, a ci, którzy korzystają z ekoprojektowych kotłów na węgiel lub drewno – odpowiednio 5580 zł i 6605 zł.
Najniższe rachunki mają jednak posiadacze pomp ciepła – przy założeniu korzystania z ogrzewania podłogowego. Koszt roczny może spaść nawet do poziomu 4532 zł, co oznacza niemal dwukrotną różnicę względem najdroższego wariantu. Warto dodać, że ceny tych technologii pozostały stabilne, w przeciwieństwie do gazu czy pelletu, które w ostatnich miesiącach notowały wahania na europejskich rynkach.
Izolacja jako źródło realnych oszczędności
Nie mniej istotne od wyboru źródła ciepła okazuje się to, ile ciepła dom potrafi zatrzymać. PAS zwraca uwagę na ogromne różnice między domami nieocieplonymi (zużycie 200 kWh/m²/rok) a tymi spełniającymi aktualne normy WT2021 (55 kWh/m²/rok). Dla użytkownika ogrzewania gazowego oznacza to różnicę sięgającą 8353 zł rocznie, a dla właściciela kotła na pellet – aż 8502 zł.
To liczby, które nie tylko przemawiają do wyobraźni, ale też brutalnie przypominają, jak kosztowne bywa zaniedbanie termomodernizacji. Przy drożejących surowcach, izolacja przestaje być dodatkiem — staje się warunkiem sensownego bilansu domowego budżetu.
Źródło: money.pl