Czeski przewoźnik kolejowy RegioJet rozpocznie kursy w Polsce 18 września, a pierwszym połączeniem będzie trasa Kraków–Warszawa. Firma kierowana przez Radima Jančurę przygotowała ambitny plan ekspansji, który w kolejnych miesiącach ma objąć także inne kierunki.

Odważny debiut i pierwsze inwestycje

RegioJet, znany w Czechach jako główny konkurent państwowych kolei, stawia na szybkie wejście do Polski. Już w grudniu zapowiedziano start czterech kolejnych tras: Warszawa–Poznań, Kraków–Warszawa–Gdynia, Warszawa–Ostrawa–Praga oraz Warszawa–Ostrawa–Wiedeń. Jančura postawił na rozwiązanie proste, a zarazem strategiczne – zakupiono 195 wagonów, z których część natychmiast trafi do modernizacji. Do sezonu 2025/26 ma być gotowych około 90–100 jednostek, a reszta pojawi się na torach pod koniec 2026 roku.

To podejście zdradza filozofię właściciela – ostrożność w wydatkach połączoną z dużą skalą planów. RegioJet nie kupuje nowych składów, lecz starsze wagony, które przechodzą gruntowną przebudowę. Dzięki temu ryzyko na nowym rynku jest mniejsze, a jednocześnie firma może zaoferować konkurencyjne ceny biletów. Warto zauważyć, że podobna taktyka pozwoliła jej w Czechach i na Słowacji zbudować stabilną pozycję wobec tradycyjnych przewoźników.

Cztery klasy podróży i nowe standardy

Polscy pasażerowie poznają system, który od lat funkcjonuje u południowych sąsiadów. RegioJet oferuje cztery klasy: Low Cost, Standard, Relax i Business. Każda z nich odpowiada innym potrzebom podróżnych – od taniego przejazdu, przez wygodę, aż po ofertę dla klientów biznesowych.

Na polskich torach pojawią się m.in. wagony klasy Bm z byłej pierwszej klasy Deutsche Bahn, przebudowane do kategorii Ap, a także wagony Am z kolei szwajcarskich i niemieckich w nowej odsłonie Business. Dodatkowo około 100 wagonów Bp otrzyma zupełnie nowe fotele produkcji Borcad, które niedawno zaprezentowano na targach InnoTrans w Berlinie.

Ciekawostką są także wagony Am z kuchniami, oznaczone jako Ak, które mają wzbogacić ofertę cateringową – w Polsce będzie ich jeździć 25. Widać tu wyraźny zamiar budowania doświadczenia podróży, które różni się od standardów obecnych na rynku. Można się zastanawiać, jak polscy pasażerowie zareagują na taki model – bo choć ceny biletów będą ważnym czynnikiem, to ostatecznie to komfort i obsługa zdecydują, czy czeski przewoźnik zakotwiczy nad Wisłą na stałe.

Strategia długofalowa i ambicje

RegioJet posiada obecnie 415 wagonów, z których większość dostosowana jest do prędkości 200 km/h. Na liniach w Czechach eksploatuje już ponad 200 jednostek, a plany modernizacyjne obejmują nie tylko Polskę, lecz także dalsze unowocześnianie rodzimej floty. Jančura nie wyklucza zakupu nowych wagonów, szczególnie jeśli pojawią się kontrakty związane z obsługą połączeń publicznych.

Pierwsze miesiące w Polsce mają stać się poligonem doświadczalnym – to czas szkolenia personelu i testowania rozwiązań na nowym gruncie. Patrząc na skalę inwestycji i zdecydowane wejście w rynek, trudno traktować tę ekspansję jako chwilowy eksperyment. Czeski przewoźnik zbudował swoją markę na konkurencji z gigantem, jakim są České dráhy, a teraz próbuje swoich sił w kraju, gdzie transport kolejowy przeżywa intensywny rozwój.

Czy polski rynek okaże się dla RegioJet równie podatny, jak czeski przed laty – to pytanie pozostaje otwarte. Pewne jest jednak jedno: już za kilka dni pasażerowie między Krakowem a Warszawą będą mogli sprawdzić, jak wygląda podróż w czeskim stylu.

Źródło: money.pl