Nawet 2/3 pracowników w krajach rozwijających się (czyli również w Polsce) może stracić pracę w wyniku automatyzacji i robotyzacji – takie informacje podaje portal Business Insider, powołując się na słowa Jima Yong Kima, prezesa Banku Światowego.

Prezes Banku Światowego ostrzega

Już w kwietniu, podczas spotkania Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego Jim Yong Kim mówił, że według obliczeń Banku, nawet 2/3 miejsc pracy w krajach rozwijających się może zostać wyparta przez technologię. Kilka dni temu (1 maja) prezes Banku wrócił do tego tematu podczas wystąpienia na Milken Institute Global Conference. Jak informuje Business Insider, Kim wskazał w nim 3 kraje, w których ryzyko odsetek miejsc pracy zagrożonych zastąpieniem przez robotyzację i technologię jest największy. Mowa tu o Etiopii, Chinach i Tajlandii, w których wskaźnik ten wynosi odpowiednio: 85%, 77% i 72%. Business Insider przytacza także prognozę Banku Światowego z 2016 roku, w której instytucja ta stwierdza, że „nie da się przewidzieć pełnego wpływu zmian technologicznych w nadchodzących dekadach, które to zmiany mogą odbywać się szybciej i szerzej niż poprzednie„.

Perspektywy na przyszłość

Przewidywania Jim Yong Kima już teraz zaczynają mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości. Zastosowanie nowoczesnych technologii okazuje się często kluczem do sukcesu na rynku wypełnionym konkurencją. W Polsce, zgodnie z informacjami podanymi przez TVN24 BIS, już 40% stanowisk może zostać zastąpionych przez roboty. Co więcej w ostatnich 10 latach liczba pracujących robotów wzrosła aż o 72%, a do 2020 roku, między innymi z powodu automatyzacji, na całym świecie zniknie 5 mln miejsc pracy! Pod tym względem prym wiedzie Japonia, w której według Bank of America Merrill Lynch już teraz pracuje ponad 310 tys. robotów! Znajdują one zastosowanie nie tylko w przemyśle, ale również w branżach, które przynajmniej w teorii nie mogą obyć się bez ludzi, jak hotelarstwo. To właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni powstały pierwsze obiekty, w których za obsługę odpowiedzialne są roboty. Pierwszy Henn na Hotel (Dziwny Hotel) mieści się w Sasebo w prefekturze Nagasaki i został otwarty w lipcu 2015 roku. Drugi z nich zlokalizowany jest w Tokio, a jego otwarcie miało miejsce w marcu tego roku. 

Firmy zrezygnują z ludzi? 

Zmiany dzieją się zatem na naszych oczach. Bank of America Merrill Lynch, szacuje, że do 2025 roku roboty będą w stanie wykonywać nawet 45% zadań produkcyjnych w przemyśle. Najlepszym tego przykładem jest Foxconn Electronics, tajwańska firma zajmująca się produkcją m.in. iPhone’ów czy konsol typu Play Station i xBox. Przedsiębiorstwo zatrudniające ponad milion osób, chce w pełni zautomatyzować wytwarzanie sprzętu produkowanego w swoich fabrykach i tym samym zrezygnować z zatrudniania ludzi. Już teraz Foxconn wykorzystuje ponad 40 000 robotów, uprzednio wyprodukowanych we własnych fabrykach. Pozostaje nam mieć nadzieję, że za tajwańską firmą nie podążą inne światowe przedsiębiorstwa. Z pracowniczego punktu widzenia cyfryzacja nie będzie tylko zabierać pracy. Powstaną nowe stanowiska, a znaczenie wielu z nich wzrośnie. Nowoczesne, zautomatyzowane gospodarki będą potrzebowały ogromnej ilości specjalistów z branży IT oraz osób zajmujących się konserwowaniem robotów. Z całą pewnością w wielu profesjach niezbędne okaże się jednak przekwalifikowanie.

Autor: GoWork.pl