20% – tyle wynosi aktualna wysokość luki płacowej w Polsce, czyli różnicy w zarobkach między kobietami a mężczyznami. Czemu kobiety zarabiają mniej i rzadziej zgłaszają skargi do Państwowej Inspekcji Pracy i sądów pracy? Przyglądamy się problemowi.

Kobiety zarabiają mniej – od kiedy?

Według Anny Karaszewskiej, prezeski Kongresu Kobiet, kobiety w Polsce zarabiają średnio 80% tego, co mężczyźni, na każdym stanowisku, w każdej branży. O dyskryminacji w tym zakresie mówi się już od lat, problem jednak wciąż nie znika. Jak podkreślała Karaszewska w rozmowie z OKO Press, różnica tych 20% często decyduje o tym, że kobietom wracać do pracy np. po urodzeniu dziecka, zwyczajnie się nie opłaca.

U pracodawców wciąż pokutuje też przeświadczenie, że zatrudnienie kobiety to dodatkowy problem. A to urlop macierzyński, a to więcej dni chorobowych weźmie… Od ilu lat kobiety zarabiają mniej niż ich koledzy z pracy? Zarejestrowana przez Główny Urząd Statystyczny różnica między zarobkami kobiet i mężczyzn to trwająca od przeszło 30 lat smutna norma, utrwalająca szkodliwe stereotypy na temat przydatności kobiet w środowisku zawodowym. A zmian w Kodeksie Pracy nadal nie widać…

Myślicie, że przesadzamy? To ile razy słyszeliście, że kobiety nie odnajdują się na stanowisku kierowniczym lub nie potrafią skutecznie negocjować wysokości wynagrodzenia i są mniej wydajne w pracy? No właśnie.

W jakich firmach kobiety zarabiają mniej, niż mężczyźni?

Niestety niskie zarobki kobiet nie dotyczą tylko wybranych branży. Wyniki badań wskazują na to, że kobiety zarabiają mniej we wszystkich firmach, niezależnie od rodzaju wykonywanego zawodu. Nawet na wyższych lub kierowniczych stanowiskach kobiety zarabiają średnio 70 – 80% tego, co mężczyźni. Nie tylko zarobki pozostają problemem – to, że kobiety zarabiają mniej to jedno, ale niepokoi również to, że rzadziej decydują się dochodzić swoich praw w sądzie. Według danych za 2013 rok na około 900 wniesionych do sądów pracy spraw aż 482 złożyli panowie. Kobiety przodują jedynie w składaniu skarg na molestowanie seksualne w miejscu pracy, choć i tu mężczyźni zaczynają coraz mocniej bronić swoich praw. Czy to kwestia braku odwagi poszkodowanych kobiet, a może to przekonanie o braku efektywności sądów?

Zdaniem ekspertów jedno i drugie może zniechęcać kobiety do zgłaszania nieprawidłowości do Państwowej Inspekcji Pracy lub sądów pracy. Czy przyzwyczaiłyśmy się już do tego, że pracodawcy nie działają na naszą korzyść? Przyczyną może być nie tylko praca zawodowa, ale i sam fakt tego, jak postrzegamy zajmowanie się domem i dziećmi przez kobiety. Pogardliwe komentarze o “utrzymankach” i “gospodyniach domowych” wciąż mają się nieźle, choć wykonywana przez te kobiety praca w normalnych warunkach wcale nie należałaby do tanio wycenianych…

Kobiety zarabiają mniej. O ile?

O ile pracujące na pełen etat kobiety zarabiają mniej średnio o 20%, niż ich koledzy, o tyle jeszcze gorzej wygląda to w przypadku młodych matek. Według przeprowadzonych przez brytyjskiego operatora infolinii “3” badań, w których udział wzięło ponad 3 tys. kobiet, wynika, że gdyby matkę można było wynająć na wolnym rynku, jej wynagrodzenie wynosiłoby zawrotną sumę 42 tys. euro rocznie. Co więcej, przeciętna kobieta wychowująca dziecko na opiekę nad nim i zajmowanie się domem poświęca średnio aż 70 godzin tygodniowo! Etat przy tym od razu brzmi przyjemniej. Dlaczego więc nie tylko nie płacimy matkom za ich ciężką pracę na rzecz rodziny,  ale nazywamy je jeszcze “darmozjadami”, którym “wygodnie jest siedzieć w domu i nic nie robić”?

Dlaczego wciąż to kobiety zarabiają mniej? Na takie pytania chce odpowiedzieć Kongres Kobiet, który ostatnio zaproponował ciekawy projekt ustawy ograniczającej lukę płacową. Jej autorami są prof. Anna Rakowska-Trela, prof. Jacek Męcina, prof. Iga Magda oraz dr Ewa Rumińska-Zimny. Cenieni eksperci uważają, że ustawa znacząco przyczyniłaby się do wzrostu świadomości na temat problemu niskich płac kobiet, a także realnie poprawiłaby obecną sytuację pań na rynku pracy.

Zarobki kobiet mniejsze niż mężczyzn. Kiedy zmiana?

Jak podaje OKO Press, do głównych założeń ustawy, która może zmienić fakt niskich zarobków kobiet, należą poniższe zobowiązania pracodawców:

  • Ustawa zobowiązuje pracodawców zatrudniających średniorocznie nie mniej niż 20 pracowników do sporządzania i przekazywania ministerstwu pracy rocznego sprawozdania o procentowej różnicy w wysokości wynagrodzeń brutto kobiet i mężczyzn.
  • Raportowane różnice mają dotyczyć wynagrodzenia brutto obejmującego wynagrodzenie zasadnicze i inne składniki w przeliczeniu na etat. Dzięki temu nie można będzie “ukryć” nierównych płac w premiach i jasno będzie widać, o ile kobiety zarabiają mniej
  • Jeżeli pracodawca wykaże w rocznym sprawozdaniu porównawczym wynagrodzeń brutto za ubiegły rok kalendarzowy różnice w poziomie wynagrodzeń na rzecz którejkolwiek płci, jest obowiązany przygotować i przedstawić plan naprawczy, w którym określi sposoby i termin likwidacji różnic w wynagrodzeniach
  • Minister właściwy do spraw pracy ma przedstawić co roku szczegółowy zakres informacji przekazywanych przez pracodawców wraz z analizą informacji na temat kształtowania się zarobków kobiet i mężczyzn do analizy i opiniowania Radzie Dialogu Społecznego
  • Informacje przekazywane przez pracodawców w sprawozdaniach, wraz z analizą kształtowania się wynagrodzeń mężczyzn i kobiet oraz opinię i wnioski Rady Dialogu Społecznego, minister ds. pracy miałby zamieszczać na stronach internetowych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Pracodawcy byliby zobowiązani do publikacji sprawozdania na swojej stronie internetowej

Kobiety zarabiają mniej: Kongres Kobiet

Czy projekt ustawy ma szanse wejść w życie? Eksperci mają mieszane uczucia – a jednak samo powstanie takiej propozycji to dobry znak, zwiastujący zmiany w myśleniu Polek o swojej sytuacji na rynku pracy i przyszłości zawodowej. Kobiety zarabiają mniej, a wcale nie powinny! Co na to zatrudniające je firmy? Jak podaje Kongres Kobiet, na zaproszenie do promocji projektu ustawy odpowiedziała tylko jedna z korporacji, do których je wystosowano. To może nie napawać optymizmem, jednak początki dużych zmian zawsze bywają trudne.

Co my możemy zrobić, aby zmienić fakt, że kobiety zarabiają mniej? Zacznijmy uczyć się prosić o większe wynagrodzenie i doceńmy swoją wartość! Nawet jeśli jeden pracodawca odmówi nam podwyżki, nie bójmy się pytać o nią kolejnego. Nie zaszkodzi też wziąć przykład z kolegów z pracy i zacząć bardziej stanowczo podkreślać swoje osiągnięcia w firmie i sukcesy. A jeśli padamy ofiarą oszustwa, zgłaszajmy sprawę do skutku. Tylko tak możemy udowodnić, że kobietom należy się równość, również ta w miejscu pracy.

Czy równość płacowa między płciami jest osiągalna?

Różnice w zarobkach między kobietami a mężczyznami są wciąż powszechne, choć w wielu krajach podejmowane są kroki w kierunku zmniejszenia tego zjawiska. Jednym z największych wyzwań w walce o równość płacową są utarte stereotypy, które nadal wpływają na decyzje rekrutacyjne i politykę płacową w wielu firmach. Kobiety częściej pracują w sektorach o niższych wynagrodzeniach i rzadziej negocjują podwyżki, co dodatkowo pogłębia nierówności.

Mimo wprowadzanych zmian, takich jak ustawy promujące transparentność wynagrodzeń, droga do pełnej równości płacowej jest jeszcze długa. Kluczową rolę w tej walce odgrywa nie tylko prawo, ale również zmiana mentalności pracodawców i pracowników. Edukacja na temat równości i eliminowanie barier w dostępie do wysokopłatnych stanowisk mogą w przyszłości przybliżyć nas do osiągnięcia pełnej równowagi.

Paradygmaty różnic płacowych w Polsce i na świecie

Problem nierówności płacowej między kobietami a mężczyznami jest globalnym zjawiskiem, jednak jego skala różni się w zależności od regionu. W krajach skandynawskich, dzięki silnym regulacjom prawnym, różnice te są mniejsze, ale w Polsce i innych krajach Europy Środkowej problem ten wciąż pozostaje istotny. Kobiety częściej są zatrudniane na umowach czasowych i rzadziej pełnią funkcje zarządcze, co bezpośrednio wpływa na ich zarobki.

W globalnej perspektywie ważne jest nie tylko dążenie do równości wynagrodzeń, ale także stworzenie środowiska pracy, które promuje równe szanse rozwoju zawodowego dla obu płci. Tylko w ten sposób można skutecznie walczyć z dyskryminacją i osiągnąć trwałe zmiany w strukturach płacowych.