brak logo

Dino Polska

Krotoszyn

Opinie o Dino Polska

Andzia 2017-04-21 12:47
A co do gazet u Nas też się zdarza, że trzeba je kupić ale my też nie chcemy ich kupować jezeli to nie nasza wina i teraz jest tak,że na dokumencie piszemy kto robil gazety rano a kto na drugiej i wtedy jest czarno na białym kto tego nie ściągnął.. Walczmy o swoje
Dino 2017-04-22 10:05
Czy sieć Dino 2maja przyłącza się do strajku?
15
ania 2017-04-24 17:10
Czy u was tez kierownik nie kaze wam przynosic zwolnienia lekarskiego i wpisuje urlop zeby pupilki miały przyznana premie?
6
Klient 2017-04-25 15:35
To chyba lepiej dla sklepu że nie bierze zwolnienia , nie sądzisz?
ania 2017-04-25 15:49
nie sadze poniewaz i tak nie przychodzi do pracy na cały ten okres do kiedy ma zwolnienie
Klient 2017-04-25 18:10
Ale godziny musi opracować jak ma wolne. A jak będzie na zwolnieniu to godziny przepadają. To jest właśnie ta różnica.
ania 2017-04-25 19:25
No ale jak ma urlop wpisany to nie musi. Wiec lepiej wydać urlop i dać premie a te co przynosza zwolnienie niech nie dostają premi.
1
nina 2017-04-27 21:31
czy jakies dino strajkuje 2 maja ?
2
Nn 2017-04-28 10:13
My tez na swoim markecie zarabiamy po 2tys na reke a jestesmy formatem D wyobrazcie sobie przyjmowac towar z ulicy bo na "magazyn" wchodza tylko 3 palety i trzeba szybko je rozwalic. A na drugiej zmianie po 3 osoby ale kierowniczka pomaga jak tylko moze. Woj.dolnoslaskie.
1
B. 2017-05-01 15:46
Od niedawna jestem pracownikiem Dino,ale to co tu zobaczyłam jest porażające...Dobrze mają koleżaneczki pani kierownik,nowe osoby są rozstawiane po kątach jak rzeczy.Nie zrozumcie mnie źle,wiem że nowej osobie trzeba wszystko pokazać,wytłumaczyć ale w czasie gdy ja mam zmianę odpiekam pieczywo,towaruję,robię straty,sprzątam,roznoszę ceny,druga osoba siedzi na kasie trzecia na magazynie plotkuje z panią kierownik.Jeśli chodzi o możliwość rozwoju o którym tak długo opowiadała regionalna jest on tylko teoretyczny-parę dni po mnie zatrudnoina została koleżanka pani regionalnej(tak pani Żaneto,o pani mowa)i bez jakiegokolwiek doświadczenia odrazu szkoli się na kierownika...
20
Dinuś 2017-05-04 18:54
Już kilka razy chciałem wyrazić swoją opinię ale się powstrzymywałem, ale dziś mnie coś naszło i postanowiłem wyrazić swoje zdanie. Czytając te opnie pytanie nasuwa mi się samo - gdzie Wy pracujecie? To naprawdę jest Dino?
Przerwy? My chodzimy na przerwy normalnie. Nikt nad nami nie stoi ze stoperem i nie mierzy czasu. Oczywiście, zdarzają się dni, że ta przerwa jest w biegu ale to są wyjątki - dni przed świętami, przed wolnymi dniami. To jest market i to klient jest tak naprawdę kierownikiem, pracujemy dla klienta, dzięki niemu mamy pracę, nie będzie klienta nie będzie pracy.
Kierownik nic nie robi? Nasza kierowniczka [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] równo z nami, zrobi cały regał piekarniczy, pomoże przy mrożonkach, są dni gdzie zrobi dwa IZO - SAMA, pomoże przy towarze, prasuje kartony, obsługuje na mięsnym a jak trzeba siada na kasę. W biurze jest naprawdę sporo roboty i z patrząc z boku tak może się wydawać, że siedzi i patrzy w monitor ale tak nie jest. Czasami nawet ciężko się wyrobić i z niego wyjść. Dziwię się, że takie komentarze piszą osoby, które pracują w Dino.
Kontrole? One są wszędzie i będą (nie jest to mój pierwszy market w którym pracuję). Fakt jest taki, że te "dinowskie" są bardzo szczegółowe i jest to wg mnie tzw czepianie się. Szkoda, że dział kontroli nie bierze pod uwagę tego, że te wszystkie wtopy nie zawsze są z winy pracowników (a w większości nie są) tylko z powodu opóźnionych dostaw (nawet czasami o dwa dni), z powodu chorobowych pracowników (a przez okres 30 dni nie można nikogo zatrudnić nawet jak wiemy, że ta osoba już nie wróci). Wypadają dwie osoby i już nie jest ciekawie. I potem tak owe kontrole wypadają jak wypadają. Ja zawsze bronię marketu i ponoć zna mnie już cały region z tego, że nie daję się ani KR ani działowi kontroli, zawsze znajduję wytłumaczenie ale nie zawsze jest ono przyjęte.
Teraz największy minus Dino - wizualizacja sklepu. Mam tu na myśli ekspozycje paletowe (cukier, karmy, piwa, wody (Ustronianka, Kasztelan). Aby je wystawić trzeba przestawić 5 standów i palety z karmami w przypadku wód bo inaczej wózkiem nie przejedzie się. Ziemię do kwiatów, korę sosnowa jak się ustawi wg rozpiski to zastawiają drzwi antypaniczne. Aby wyjechać Colą trzeba przestawić Pepsi itd. Takich przykładów jest wiele - mam tu na myśli sklep formatu A3 ale i w przypadku A4 jest podobnie. Na jakąkolwiek zmianę ekspozycji konieczna zgoda KR - to drugi minus. Chyba lepiej aby towar się sprzedawał a nie zalegał na magazynie jeśli jest dla niego odpowiednie miejsce i nie przeszkadza w swobodnym ruchu klientów.
I na koniec dodam, że obecne Dino nie jest jedynym w jakim pracowałem a trzecim a chyba nawet czwartym i w żadnym nie spotkałem się z opisywanymi przez Was sytuacjami. Tzw "ochrzany" się zdarzają i będą się zdarzać, ja też je dostaje, takie coś się przyjmuje na klatę i tyle. Bardzo dużo zależy od kierownika, poprzedniego to wolałbym nawet nie wspominać. Zaznaczam poprzedniego - to ważna kwestia. Nie potrafił nic, poza ochrznianiem i to za nic, bo nie umiał nawet udowodnić, że ten ochrzan jest słuszny. NA ten temat to mógłbym pisać elaborat ale w skrócie napiszę, że wtedy ja się prosiłem o popołudniówki dlatego aby nie być z nim na zmianie i bywało tak, że miałem cały miesiąc po południu ale miałem spokój, na rano chodziłem tylko jak już naprawdę nie miał kto przyjść co było rzadkością.
Pozdrawiam wszystkich pracowników - najbardziej tych z mojego marketu bo jutro zobaczą ten wpis i podpiszę się Dinuś - tak jak piesek (maskota) moja w biurze, który chyba przynosi mi szczęście :)
Dinuś
Mł. Zastępca Kierownika
11
Mysia 2017-05-04 20:23
Czytam te wszystkie komentarze i widzę, że zdania są podzielone. Pracuję w dino już drugi rok, przyznam, że po zmianie kierownika praca stała się dużo przyjemniejsza. Nie ma presji, każdy pracuje swoim tempem. Wiadomo są niedociągnięcia, ale nie raz brakuje czasu aby wszystko naraz ogarnąć. Jak na tak krótki staż przeżyłam w tym markecie bardzo dużo. Poprzedni kierownik wymagał od nas bardzo dużo i z czasem okazało się, że na moje siły aż za duzo. Praca praktycznie na 2 zmianie w sezonie mega nadgodziny, gdyż jesteśmy sklepem z.mega ruchem. Mój organizm nie wytrzymał i foszło do urazu pewnej części ciała, operacja, kilku miesięczne leczenie.... przez okres l4 poprzedni kierownik dzwonil do mnie nie z zapytaniem Pani M..... jak się Pani czuje tylko z pytaniem : Pani M..... czy wraca już Pani z l4? Wróciłam z grupą umiarkowaną na zasadach ustalonych z poprzednim kierownikiem. Zaznaczam że nie mogę dzwigać więcej niż 5 km. Ustaliłyśmy z Panią kierownik, że będę pracować tylko na 1 zmanę ze względu na to, że ta część ciała wymaga odpoczynku co najmniej 10 godzin na dobe. Miałam pracować tylko na kasie nr 1. Wszystko było ok przez dwa tyg. Potem zasada została złamana przez kierownika i tragiłam na mięsny.... oczywiście ktoś musiał dzwigać skrzynki z mięsem itp. Dostawałam palete alkoholu i tekst kierownika : trzeba szybko to rozładować i szyderski uśmiech w moja stronę. Poszłam na urlop, gdzie podjęłam decyzję o wypowiedzeniu umowy. Po powrocie okazało się, że P.kierownik zostaje przeniesiona na pół roku na inny market z jakiś tam powodów i zastępca przejął obowiązki kierownika i wszystko się zmieniło. P. S...... zaczęła doceniać pracowników, mi też nie pozwala wykonywać ciężkich prac. Czasami są zgrzyty jak to w pracy ktoś coś źle zrobil, no zdarza się. Ale nie ma obgafywania za plecami, tylko wtedy są zebrania i P. S..... mówi co wypadało by zmienić. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że zaczynamy być drużyną, naprawdę zgraną. Dodam, że operacja jaką przeszłam przez ciężki wysiłek fizyczny już do końca życia będzie nisosła za sobą konsekwencję. Obecnie znowu trafiłam na l4 i rozmowa z obecną P. Kierownik była zupełnie inna niż z poprzednią kierowniczką. Nie usłyszałam P.M... proszę szybko wracać do pracy tylo M..... wracaj do zdrowia, poradzimy sobie :-)
4
Dinczyk 2017-05-04 22:58
Chyba lepiej słyszeć śmiechy niź jakby miały chodzić po sklepie z minami mordercy. Takim jak Ty sie nie dogodzi, jak załoga cicha to źle bo chodzą jakby ich zmuszano, jak sie smieją i żartują to źle bo sie śmieją.. ehh klient vip
4
Dinczyk 2017-05-04 23:00
Bo to księżniczka
Dino Psary K.Będzina 2017-05-05 09:43
Uwaga przy kasach , każdy rachunek zawyżone o kilka groszy.
Dino Psary K.Będzina 2017-05-05 09:45
Uwaga przy kasach , każdy rachunek zawyżone o kilka groszy.
Maniek 2017-05-08 20:16
U mnie było dokładnie to samo.Kierowniczka z zastępczynią TYLKO pierwsze zmiany,reszta czyli 2 osoby funkcyjne SAME drugie zmiany.Grafik zmieniany dosłownie z dnia na dzień,bez słowa ,bez pytania czy ci pasuje,bez tłumaczeń.Niektórzy to naprawdę zrobili sobie z Dino prywatny folwark,gdzie wszystko im wolno,nikogo się nie boją bo....nie ma się komu poskarżyć.Ploty,ploteczki,obgadywanie to codzienność w Dino.Prym wiedzie kierowniczka,która jasno i głośno ,przy klientach wyraża swoje niepochlebne zdanie o innych pracownikach.Regionalna ma wszystko daleko gdzieś.Nie ma tygodnia,żeby jakaś osoba się nie zwolniła,rzuciła l4.Praca fajna,płaca ok,ale dobór kadry zarządzającej woła o pomstę do nieba.
9
MILLI 2017-05-11 12:43
Witam.Jestem stałą klientką Dino w okolicy Krotoszyna i Ostrowa .Moje spostrzeżenia są następujące;wredna gruba wielka pani regionalna robi z pracowników szmaty ,pracownicy nie są ludzmi 3 gatunku.Panią Martę najoierw należałoby nauczyć kultury międzyludzkiej a dopiero dopuścić do pracy z ludzmi.Robienie kariery kosztem krzywdy ludzkiej to Swiadczy o braku elementarnego wychowania.Biedne dziewczyny 3 na zmianie muszą ogarnąć cały duży sklep i wcią ż jest coś nie tak.pani marta p. przyjedzie ze swoimi wizjami a te sierotki przekładają towar z miejsca na miejsce o 2 cm dalej żeby pani się podobało.PYTAM SIĘ GDZIE JEST PRZEŁOŻONY KIEROWNIKÓW REGIONALNYCH?
17
nie wiem 2017-05-12 02:24
Słuchajcie, mam pytanie... A jak wygląda atmosfera pracy w DINO na Okólnej w Ostrowie Wielkopolskim??
młoda 2017-05-12 17:48
u nas tak robi nawet młodszy zastępca
1
była 2017-05-12 17:53
jeżeli masz możliwość pracować gdzies w innym miejscu nie pchaj się do dino.szkoda zdrowia
9
mloda 2017-05-12 18:05
niestety boją się strajkować bo są straszeni zwolnieniani
Gość 2017-05-15 07:39
W niektórych marketach Dino pracujesz w każdy miesiąc 3 niedziele a tylko 1 wolna bo system nie wpuszcza i w dodatku resztę miesiąca prawie cały czas na popołudnie bo kierownik twierdzi że jeden dzień na rano potwierdza system dwuzmianowy . Jednak są osoby co mają regularnie 2 niedziele wolne i większość dni na rano.
2
Anonim 2017-05-15 16:25
Ja miałam nocke na przebudowie regału z napojami kupe roboty
wrona 2017-05-15 22:30
W Dino to pracownik traktowany jest jak niewolnik za marne grosze.Wiecej zatrudniaja osob do kontroli .a na sklepie do pracy jak na lekarstwo a zadaja tyle ze czlowiek pada z sił.Kto to slyszal aby na zmianiebyły 3 lub 4 osoby. Powinno minimum byc 5 .Wtedy zadania wykonuje sie precyzyjnie bez hałosu
23
anonchmielnik 2017-05-17 17:45
Witam szkolimy się do dino który za niedługo będzie otwarty w woj.świętokrzyskim..i wiecie co najgorsze jest to za pracujemy na umowę o dzielo ale za 6zl na rękę...a pracujesz jak normalny pracownik i jeszcze Cię wykorzystują bo jesteś na szkoleniu...jak tak można ludzie!!! Osobiście zglosilam to do pip ale nic nie zrobią takiego bo by musiało więcej ludzi się przeciwstawić...na umowie pisze ze jesteśmy dekoratorem wnętrz...śmiech na sali!!! Pewnie napiszecie zmienić pracę Jak by była inna oferta to bym to schecia zrobiła...
3
Jagoda 2017-05-18 20:57
To po jakiego grzyba się przyjmowalas ?Żeby zgłaszać? Ja też tak zaczynałam, przeżyłam szkolenie i teraz już spory czas pracuje i sobie chwalę pracę. No , ale Ty zapewne chciałaś pensje dyrektorka. I uprzedzając Twoje pytanie, nie jestem kierownikiem.
ela 2017-05-19 07:33
Chyba trzeba pojechać do Krotoszyna i zrobic jakiś strajk .Najwyższy czas zawalczyć o swoje prawa.Co wy na to???
21
zniesmaczona 2017-05-19 20:56
raczej nic to nie da..pracowac trzeba jak wszedzie problem jest w tych z kontrolo..my zaiast zajac sie sklepem codziennie zastatnawiasz sie kto do ciebie przyjedzie czy szybka czy gazetkowa czy punktóeka...zamiast tych z kontroli mogliby dac wiecej ludzi do pracy..chocby człowiek stawal na głowie to i tak zawsze sie do czegos przyczepia..masakra jakas..jeszcze te iece..nie dosc ze do 10ma byc wzzytsko do kontrolo przygotowane to jeszcze piekarnie ogarnac z pieczeniem..da sie to z pewnoscia ogarnac jak jest chociaz 4-5 osob ale jak sie pracuje we trzy to jest ponad sily..moze pan prezes kiedys doceni prace swoich podwladnych i bedzie nas traktowal jak ludzi a nie tania sile robocxa
22
laleczka 2017-05-25 12:53
Ciekawe kto usuwa opinie negatywne?
3
ja 2017-05-25 22:02
Właśnie bardzo to cieka
2
laleczka 2017-05-27 08:53
@ja komuś przeszkadzają negatywne wypowiedzi !

Robiłam po 10h lub 11 codziennie przez kilka dni i zrezygnowałam a przy wypłacie okazało się że wypłata jest liczona proporcjonalnie a nie za przepracowany dzień ! wypłata była mniejsza o 250 zł!! Poprostu złodziejstwo !!!
laleczka 2017-05-27 08:55
liczą proporcjonalnie wypłaty śmiech na sali !
1
klient 2017-05-29 06:57
Ewentualnie mała korekta jej umowy na (Sprzątaczka)
krystek 2017-05-29 09:14
i co z tego ze jest ich więcej niż lidla jeżeli zadnego nie w mazowieckim wszystkie sa na zachodzie polski wstyd szczycą się wielkoscia a nie maja jednego sklepu w najważniejszym miescie polski czyli stolicy dziwna firma
dinus 2017-05-30 18:56
a ja lubie ta prace..narzekaja ci którym sie nie chce robic..wiadomo najgorsze sa kontrole i ten stres czy wszytsko jest itp ale praca jak wszedzie,,nie ma nigdzie miodów
2
Maja 2017-06-04 08:56
Hej- pracuję tak samo jak inni,nie przestrzega się rozpoczęcia godzin pracy ani zakończenie,totalne dno,ale też zależy to od kierownika,jaki kierownik takie zasady,własne !wygląda na to że nie którzy kierownicy mają się ponad przepisy,no cóż- życie!
3
WERKA 2017-06-04 09:20
Oto potwierdzenie już nie jedno- że winę za to jak pracownicy oceniają pracę w Dino jest kierownik,ponieważ każdy idąc do pracy zna swoje zadanie,wykonuje je sumiennie,ale cóż ważniejsze dla kierowniczki są ploteczki za plecami tych co sumiennie pracują bo się ich nie lubi z różnych powodów,i ciężko dociec z jakich.
9
dinus 2017-06-07 10:34
to w jakim dino pracujesz?jak kierownik moze odpowidac za to kiedy jego pracownicy wychodza z drugivh zmian?jak sie ktos nie wyrabia to wychodzi po godzinach ..jak wazniejsze sa fajki czy siedzenie na zapleczu..
1
gość 2017-06-08 13:16
Od niedawna podjęłam prace w tej filii i muszę powiedzieć , że jak czytałam wcześniej opinie to myślałam że były naciągane-ale widzę ze to prawda. U nas zaczęła się prywata tzn. pani kierownik daje polecenia siedząc w biurze nie wychodząc z niego a my-pracownicy zapie......za nią. Zamiast zajmować się rzeczami bardziej potrzebnymi niż pierdołami było by bardziej korzystniejsze niż to co nam karze robić na domiar tego za nie wykonanie polecenia wystawia uwagi, jak tego było by mało to dzwoni ciągle na wolnym albo przed pracą i zmienia sobie grafik jak jej się podoba nie ważne czy ty masz swoje plany czy nie musisz być na jej zawołanie 24h nie masz wolnego musisz siedzieć pod telefonem. Funkcyjne też nie lepsze nie potrafią zastąpić na każdym stanowisku z mięsnego dziewczyny muszą na przerwie obsługiwać klientów nie wiem czy tak można ale ani pani kierownik ani funkcyjne a nawet zastępca trochę dziwna sprawa że tylko kasjerki muszę być wielofunkcyjne a reszta nie. Dziwie się ze nikt z kierownictwa nie zrobił jeszcze porządku .Jak tak dalej pójdzie to cała obsada złoży wypowiedzenie .
3
Tomi 2017-06-08 15:16
Pozdrawiam nie mile dziewczę Emilie z Dino pokrzywnica , kasjerka obsługuje jak by chciała a nie mogła, cieszę się że byłem tam raz i nigdy na pewno już tam nie przyjadę. ..
1
jarek 2017-06-11 13:18
towar bieze sie od odub nie zmiennych smaku co zmienil boczek smak rydzyny dochowajcie marki
marek 2017-06-11 13:28
czy jadł ktoś boczek surowy z dino '' SAMA SÓL'' pozdrawiam kierowniczke z dino na niemodlinskiej w opolu ''ALINKĘ''
miriamnam 2017-06-11 23:38
a kroczącą inwentaryzację ma zrobić jedna osoba i skontrolują ją 2 albo 3 osoby, to dopiero paranoja. Te 2 czy 3 osoby mogły by zamiast kontrolować zrobić tę inwentaryzację i była by bez pomyłek. To przecież lepsi ludzie , którzy się nie mylą, bo nie mają akordu na czas
5
klient 2017-06-12 23:58
jestem stałym klient na Pabianickiej w dino jak sie zachowuje kierowniczka tym markecie pomstę do nieba wiecie jej zle ona robi najlepiej narzeka na pracowników slysze jak sie do nich odzywa ze to zle zrobie tego nie zrobili jakas masakra wspólczuje tym pracownika.
2
zrozpaczony 2017-06-15 16:55
kontrole szybkie gazetkowe..chore...zamaist skupic sie na swoich obowiazkach latasz i myslisz czy nikt nie wapadnie i nie zabiora ci kasy za "zła"kontrol..to jest paranoja dosłownie.z kazdym dniem z coraz mniejszym entuzjazmem wstaje do pracy..bez tych darmozjafów kontrolerow byłoby super bo praca nie jest zła.czy góra nie widzi ze przez takie uprzykrzanie nam zycia traci pracownikow?
8
Filip 2017-06-15 17:29
Ciągle wzrosty. Dino prężnie zalewa rynek.Ale jakim kosztem. Zmniejszenia kosztów stałych.Czyli minimalna ilość pracowników bo przecież jedna osoba może robić za dwóch. o zarobkach nie mówię bo każdy wie że osoba na danym stanowisku w innej firmie zarabia o niebo więcej. Brak socjalu. nie wspomnę o bonach na święta. tak traktowanie pracownika prowadzi do wiekszego zarabiania pieniedzy. Wszystko w tym temacie. jakby mogli to jeszcze mocniej by ucinali ale kwestia czasu jak coś wymyślą.
13
Teddy 2017-06-15 23:52
lubię zakupy w Dino maja fajne kierowniczki na niektórych sklepach, z fajnym biustem. Jest na czym oko zawiesić. Dobry asortyment blisko
gosia 2017-06-16 18:47
mieszkam w Szczecinku i jestem częstym klientem sklepu Dino, brak kultury ekspedientek , mówię dzień dobry nikt nie odpowiada ,podstawowe warzywa nie są dokładane , po godz. 15,00 rzadko można kupić ciepłe bułki , wogóle jakaś masakra, często czynna jedna kasa a kolejka duża, dzisiaj byłam ok godz. 17,00 by kupić mięso i nie kupiłam bo pani powiedziała , że umyła maszynkę do mięsa bo mieliła słoninę i mi łopatki nie może zmielić. Nie mówię o wszystkich ekspedientkach tego sklepu bo są dwie panie , które zawsze są miłe , uśmiechnięte i same pierwsze mówią dzień dobry. Ja pracuję też za marne pieniądze i czasami po godzinach , ale staram się być miła dla ludzi.
2
Maniutek 2017-06-24 07:43
obóz pracy , czasy niewolników , dziwię się że tą instytucją nie zainteresował się prokurator
PIP , urząd skarbowy
1
Zostaw swoją opinię o Dino Polska - Krotoszyn
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Dino Polska