brak logo

Agnella

Białystok

Opinie o Agnella

anonim 2009-03-16 16:04
Słowa kojarzące się z Agnella (np:.solidna, profesjonalna, rozwojowa, stresująca, wyczerpująca):
Możliwość rozwoju i szkoleń oceniam jako ... .
Atmosfera i ludzie tam pracujący są .bardzo mili.. .
Od jakiej stawki można negocjować pensję?
Najbardziej podobało mi się w Agnella:praca
Najbardziej nie podobało mi się w Agnella:praca
4
anonim 2011-05-25 21:55
Agnella firma nie szanuje ludzi ,rano pracujesz a po południu wylatujesz , zakłamane kierownictwo ,trzeba uważać z kim się rozmawia w firmie pracują klany rodzinne szczególnie na wyższych stołeczkach
1
anonim 2011-06-20 12:51
Agnella to dno. Wszyscy na wszystkich donoszą do Kadr. Kto więcej doniesie ten pewniej czuje się. Ludzie są fałszywi i obłudni. Zostaną najwierniejsi. Pracownik pracownika sprzedaje bez skrupułów.
1
Allo 2012-02-09 00:18
Cala prawda u gory napisana i dodam zeby dostac podwyzke to cudu trzeba
pracownik 2014-02-04 13:01
Dno i szlam jak już napisano
sergu 2016-05-18 15:06
Dokładnie @lopoi krótkie negatywne opinie nie pomogą nikomu. Dlatego również proszę o rozwinięcie swoich przeżyć z tą firmą jeśli było by bardzo źle. Ciężko określić jest czy osoba pracująca tam miała zły dzień czy naprawdę jest lipa.
Szkielet 2017-02-28 02:48
Pracowałem w Agnelli przez prawie 3 lata na dziale wykańczalni. Po kilku tygodniach pracy na najprostszym stanowisku (zwijanie dywanów) zostałem przeniesiony na bardziej, wydawałoby się poważniejsze stanowisko jakim było zwijanie i pakowanie chodników, a jednocześnie krojenie i etykietowanie małych dywaników. Już od początku mój "nauczyciel" był do mnie wrogo nastawiony i wydzierał się o byle błahostkę, a gdy o cokolwiek go pytałem (jak to nowy i młody pracownik) byłem ironicznie zbywany. To były dopiero początki, ale ja jako młody człowiek chcący coś w życiu osiągnąć musiałem tam pracować, ponieważ potrzebowałem pieniędzy na studia które robiłem zaocznie w międzyczasie. Im dalej w las, tym było gorzej. Starsza brygada jest uprzedzona do młodych pracowników, nie pomaga, wyśmiewa i ironicznie zbywa. Częste uwagi typu "nie pasujesz tutaj, nie nadajesz się, lepiej się zwolnij" były na porządku dziennym i słyszane codziennie. Dodatkowo częste donoszenie przez pewną grupę "pewnych siebie" pracowników psuło doszczętnie atmosferę w pracy. Jednego dnia uśmiechają się i robią dobrą minę do złej gry, a drugiego dnia jest się już u kierownika na dywaniku. Kierownik swoją drogą też jest nie w porządku do młodej ekipy, jest zakłamany i ślepo wierzy w to co mówi stara ekipa, a uwag młodszej w ogóle nie bierze pod uwagę. Ogólne przekonanie, że kierownik ma zawsze rację jest tu na miejscu i zawsze egzekwowane. Młoda ekipa nie ma nic do powiedzenia, nawet jeśli ma rację. Każdy boi się o swój tyłek i gdy tylko kierownik pojawiał się na hali, wszyscy spuszczali głowę do dołu i w ciszy pracowali, żeby tylko nie dać kierownikowi powodu do jakiegokolwiek komentarza. Ogólna atmosfera zastraszenia była codziennie widoczna u starej ekipy, młodzi jakoś nie brali tego do siebie. Dodatkowym problemem było to, że starsza ekipa piła alkohol w pracy w godzinach, gdy kierownika już nie było, jednak na drugi dzień kierownik wiedział kto z kim pił, co pił i ile wypił. To była rzecz normalna. Początkowo na przerwie bywało tak, że starzy pracownicy siadali oddzielnie, a młodzi oddzielnie, później jakoś to się zmieniło i nie było takiego podziału, jednak te zachowania i tak były zakłamane. Sama praca w Agnelli jest jak wszędzie, trzeba robić swoje, bywają dni cięższe i lżejsze, praca zmianowa po 8h dziennie bez sobót i niedziel. Zarobki pracowników produkcji na poziomie 200 - 300zł wyżej od najniższej krajowej. Jednakże cała atmosfera, którą pokrótce opisałem wyżej psuje kompletnie całą chęć do pracy. Do tego zakładu idzie się jak na skazanie, a nie jak do normalnej pracy. Szczerze odradzam pracy tutaj, nawet na zaplanowany określony czas tak jak ja miałem w zamiarze. Bardzo się męczyłem psychicznie, ale jak wcześniej wspominałem potrzebowałem stałego dochodu. Moja "przygoda" z tą firmą skończyła się tym, że zostałem zwolniony z przyczyn firmowych. Zostałem zwolniony na miesiąc przed tym, gdy sam chciałem odejść, bo kończyłem studia i chciałem rozpocząć karierę w swoim zawodzie. Dziś jestem trenerem personalnym kulturystyki i w głębi duszy cieszę się, że mój czas w Agnelli dobiegł końca. Spadł mi z serca pewien ciężar który nosiłem pracując w tej fabryce. W końcu mam możliwość pracy w dobrych warunkach z dobrą atmosferą, wspaniałymi ludźmi i dużo lepszymi zarobkami. Pozdrawiam.
13
bebeb 2017-03-08 06:45
powiem ci tak zebys byl cos wart nikomui nic sie tu nie stanie ale jakim ty byles i jestes dupkiem to cie tak traktowano i nie placz bo tylko z tego dales sie poznac a woogole to wszyscy jestesmy szczesliwy ze cie tu niema . bez pozdrowienia .zal mi tych ludzi co bedziesz trenowal .
Kaśka 2017-03-08 09:17
bebeb- tym komentarzem tylko potwierdziłeś poprzednią wypowiedź...
Szkielet-powodzenia!!!
9
Zostaw swoją opinię o Agnella - Białystok
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Agnella