Cześć.
Niestety bardzo przykro mi to stwierdzać, ale firma schodzi „na psy”. Byłam bądź jestem 😉 managerem sklepu i niestety ale z byciem managerem mało ma to wspólnego.
Nie masz nic do powiedzenia jeżeli chodzi o prowadzenie „swojego sklepu”, atmosfera rozmowy z kierownikiem regionalnym jest ciężka, gdy nie realizujesz tego na co on ma ochotę, masz przerąbane. Odpisywanie samymi kropkami, albo łapkami w górę na jakieś pytanie. Udawanie, że nie widzi się wiadomości gdy pisze się o czymś co się im nie podoba.
Nie mówiąc o urlopach. Dwóch managerów na urlopie? Nawet raz w roku? Nie ma takiej możliwości pomimo wcześniejszej informacji na tzw „planach dnia”, że takowych managerów nie będzie danego dnia.
Gdy sklep funkcjonuje dobrze, trzeba ciąć godziny żeby ratować cały region. Gdy tego nie robisz, obrażanie się na wieki.
Prosisz o pomoc z innych sklepów bo masz L4? Możesz pomarzyć.
Ale gdy jakiś sklep ma słabo, musisz wysyłać supporty. Nie dasz rady? Region zrobi tak, że dasz radę. Produktywności na poziomach ponad 800. Praca 2/3 bądź 2/4. Chore.
Więc ludzie nie dziwcie się, że na sklepie jest bałagan. Zwyczajnie nie ma kto tego sprzątać.