Praca w tej "firmie" to jeden wielki żart.
Parking Pracowniczy? Oczywiście, że mamy! Co prawda tylko Ci dla Kadr są podpisane i dla Kontrahentów, a reszta musi zostawiać auta na parkingu, który jest niedostoswany do liczby pracowników przez co musisz liczyć się z upomnieniami, że parkujesz, gdzieś gdzie w teorii nie wolno albo zostawić auto gdzie indziej i (usunięte przez administratora) z buta. Warto dodać, że ochrona nie raz zapomina otworzyć bramy przez co możesz nie wyjechać i musisz czekać, aż ktoś to łaskawie otworzy, a zdarza się to o dziwo częściej niż można przypuszczać.
Przerwa? OCZYWIŚCIE, ŻE JEST! 20 minut z czego liczy Ci się czas od odbicia, ale tylko w teorii, bo praktyka wygląda tak, że jak odejdziesz od maszyny to masz liczony czas i musisz odbić się na przerwę, gdzie czytnik jest na drugim końcu hali, dojść na jadalnie po schodach i korytarzach przez co dojście na samą przerwę zajmuje Ci z jakieś 5 minut samej drogi w jedną stronę, a trzeba wziąć pod uwagę, że trzeba jeszcze wrócić przez co z 20 minutowej przerwy samo 10 minut zajmuje Ci pójście na tą przerwę. Na szczęście dają darmową wodę, która ma tak często wymieniane filtry oczyszczające i uzdatniające wodę do picia jak Mirek Handlarz podczas kontroli, czyli właśnie na kontrole. Tak to musisz liczyć się, że po napiciu się wody rozpocznie ci się niesamowity maraton do WC, gdzie walka toczy się o twoją godność i czystą bieliznę.
Praca w weekendy? OCZYWIŚCIE! Proponujemy 50% płacy za prace, a jak mamy dobre serduszko, kiedy nikt nie chce przyjść pracować ku chwale RG, to jesteśmy skłonni zapłacić 100% normalnej płacy.
Czy nowi mają wsparcie? Jak najbardziej! Dopóki ktoś patrzy wyżej niż lider. Jak nie patrzą to przyjdą, wytłumaczą Ci w 5 minut jak ma to wyglądać i radź sobie. Stawiamy na najsilniejsze jednostki za najniższą krajową.
Czy Kadry szanują pozostałych pracowników? Jak najbardziej! Kiedy na hali jest z jakieś 60 stopni w lecie WIELCY LUDZIE schodzą na 5-10 minut oprowadzając przyszłych oraz teraźniejszych inwestorów, aby potem wrócić do siebie, gdyż cytuje "Strasznie gorąco i duszno tutaj. Lepiej chodźmy dogadać szczegóły w gabinecie z klimatyzacją. Tam jest chłodniej." Ktoś z przełożonych zastąpi cię chętnie na przerwę, o ile nie zapomni tego zrobić, aby następnie, gdy zepsuje się maszyna móc rzucić na ciebie winę oraz odpowiedzialność za to. No, a potem jest to notowane i taka informacja ląduje wyżej i nikogo nie interesuje, że popsuło się, kiedy jesteś na przerwie, bo to była twoja maszyna w ten dzień.
Czy możesz korzystać z telefonu w pracy? APSOLUTNIE! Oczywiście jak wiadomo każdy robi jak robi, ale nie ma to jak odebrać telefon z pilną sprawą, aby następnie dostać reprymendę od kierownictwa, które chwile potem idzie wpatrzony w telefon nie zważając na to czy jedzie wózek lub coś. Oni idą środkiem i proszę zejść z drogi!
Czy wszyscy pracownicy są traktowani tak samo? Od dawien dawana światem rządzi zasada, że są RÓWNI i RÓWNIEJSI. Koleżanka obok Ciebie zachoruje i znika na tydzień przebywając na zwolnieniu lekarskim? Licz się z tym, że możesz ją widzieć ostatni raz w życiu, podczas, gdy inna pracownica może tydzień pracować i potem przez dwa tygodnie być na zwolnieniu, potem znowu tydzień pracy i znowu dwa tygodnie zwolennika i tak cały czas. Znajoma kilka maszyn dalej ma 4 maszyny i MUSI się wyrabiać, ale następnego dnia te same maszyny są rozdzielane na 2 pracowników. Widzisz, że ktoś nie może się wyrobić i twoje serduszko podpowiada, aby iść pomóc? Zapomnij, bo jest to uznawane za rozmowę w pracy i musisz się liczyć z reprymendą, że praca to nie miejsce na pogaduchy, aby następnie widzieć, że ta sama osoba, która ci to mówiła, poszła rozmawiać sobie z koleżankami przy maszynach. Pracownicy z poprzedniej zmiany nie podpisali gotowych produktów? Po co sprawdzać kto tam był! Masz ty się pod tym podpisać i modlić się, aby te detale nie były poniszczone lub złe, bo inaczej to ty ponosisz za to winę.
Kiedyś to miejsce faktycznie było lepsze, ale aktualnie od pewnego czasu to miejsce to jakiś żart. Jeśli chcesz pracować w cyrku idź do innego, gdzie chociaż lepiej ci zapłacą.