Praca taka sobie, piszę tę opinię jako była pracownica montażu lamp.
Firma rodzinna (w sensie że rodzina szefa pracuje jako zawiadujący poszczególnymi działami).
Minusy:
Właściciel/szef to niestety nieco zadufany w sobie, lekko ekscentryczny człowiek, potrafi czasem rzucić niesmacznym komentarzem nie na miejscu odnośnie innych pracowników, zabierać premie z błahych powodów, wynajdywać sobie powody z czapy do obcięcia premii. Np. za mojej kadencji sytuacją taką było rzekome zniknięcie narzędzi, narzędzi których nigdy na oczy nie widziałam i nie używałam gdyż były składowane w części hali do której nie miałam po co chodzić jako monter i ich nie używałam.
Na codziennym zebraniu przed rozpoczęciem zmiany szef poinformował o zdarzeniu i z automatu zabrał pracownikom (oczywiście tylko tym z hali a nie z biura) po 100 zł premii na odkupienie zaginionych narzędzi (których również po rzekomym odkupieniu na oczy nie widziałam), 100 zł zostało odebrane również pracownikom którzy podczas rzekomego zaginięcia narzędzi byli na urlopie co jest absurdem). Odpowiedzialność zbiorowa zamiast indywidualnego śledztwa (oczywiście kamery akurat w tym miejscu nie działały, więc dowodu na zaistniałą sytuację nikt nie dostał a jedynie słowa szefa) zamiast pociągnięcia do odpowiedzialności osoby odpowiedzialnej za zaginięcie, ukaranie grupy pracowników nie mających z sytuacją nic wspólnego.
(W firmie tej obowiązuje dziwny i nie jawny\nie jasny system przydzielania premii, miesięcznie zdobywasz punkty za konkretne zlecenia) ale już nie wiesz ile danych punktów daje ile premii, jakie typy lamp które skręcasz ile dają ci punktów i jak te punkty są przeliczane na pieniądze premiowe, to wie tylko sam szef i nie dzieli się tą wiedzą). Dostajesz podstawową minimalną stawkę miesięczną ale to czy będziesz pracował dalej zależy czy wypełnisz dosyć wyśrubowaną normę punktową (ilość skręconych w miesiącu lamp). Nie jedna osoba nie mogąc wypracowywać tych ok 350 punktów miesięcznie (nie z jej przyczyny) z tego powodu została zwolniona lub nie została jej przedłużona umowa.
Aby dobić do tego limitu minimalnej ilości punktów musisz bardzo szybko (a więc niedokładnie gdyż ilość wpływa na jakość) z tym szczegółem że szefostwo absolutnie nie bierze pod uwagę faktu że pobranie zestawu komponentów z zdezorganizowanego magazynu komponentów również zabiera czas. Pracownik aby bezstresowo wypełnił ten limit musiałby tylko przyjść na zmianę i od razu rozpocząć montaż zamiast błądzić po magazynie w poszukiwaniu komponentów).
Raz w miesiącu (na początku miesiąca) na zebraniu przed rozpoczęciem zmiany szef mówi ile kto zebrał tych punktów co jest kuriozalne gdyż takie rozliczenia powinny odbywać się indywidualnie z każdym pracownikiem na osobności. Na magazynie chaos i nieporządek, brak dokładnego opisania lokacji danych komponentów, który wpływa na ilość skręconych lamp dziennie (bo zamiast zając się montażem chodzisz po magazynie i szukasz potrzebnych komponentów, dotyczy zwłaszcza nowych pracowników) czyli dezorganizacja, częsty brak tychże komponentów (nie rzadko w winy zamawiającego czyli szefa). Kolejny minus to jedyne 15 minut przerwy na zmianę.
Plusy:
Nie pracujesz w weekendy i brak Ukraińców.