Prawne konsekwencje umieszczania nieprawdy w Internecie
Prawne konsekwencje umieszczania nieprawdy w Internecie
Małe kłamstewka czyli internetowy „czarny PR”
Większości z nas wydaje się, że to, co mówimy, a właściwie piszemy w Internecie nie niesie za sobą żadnych konsekwencji. W wirtualnej rzeczywistości jesteśmy anonimowi, więc możemy oczernić kolegę z pracy lub konkurencyjną firmę, wypisując o niej nieprawdę np. na forum internetowym. Takie nieuczciwe praktyki (zwane często „czarnym PR-em”) stosuje niestety wiele firm, chcących zyskać przewagę nad konkurencją.
Nieuczciwa konkurencja i czarny PR
Często też zdarza się tak, że zdenerwowany na firmę X klient, postanawia zniechęcić do niej innych i wypisuje na jej temat nieprawdziwe i stawiające ją w bardzo złym świetle komentarze. O ile wszystko, co piszemy jest zgodne z prawdą, to w porządku, jednak ze zdenerwowania lub czystej złośliwości zdarza się nam „podkoloryzować” fakty. I tak – przykładowo – z 4 dni oczekiwania na przesyłkę, w naszym komentarzu robi się tydzień. Oczywiście, pisząc nieprawdę w Internecie, najczęściej nikt nie podpisuje się prawdziwym imieniem i nazwiskiem, pozostawiając w podpisie jedynie nick czyli internetowy pseudonim.
Pisanie nieprawdy podlega karze
Działania takie nie są bezkarne, a oczerniając firmę w Internecie i pisząc o niej nieprawdę, niezależnie od tego, czy robimy to na zlecenie firmy, czy zdenerwowaliśmy się i chcemy wyrazić swoją niechęć do producenta, możemy zostać ukarani wyrokiem za pomówienie (inaczej zniesławienie).
Zniesławienie na stronach www – czy to karalne?
Zniesławienie jest występkiem, który polega na pomówieniu firmy (lub osoby, jednostki organizacyjnej, itd.) mogącym narazić ją na utratę wiarygodności, zaufania publicznego. Występuje w momencie, kiedy utrata wiarygodności ma wpływ na działalność firmy, wykonywany zawód pomówionego, itd. Przykładowo, pomówiony o zamiłowanie do hazardu czy alkoholu prawnik, traci wiarygodność w oczach klientów, tak samo, jak sklep internetowy, który oskarżony jest przez kogoś (zniesławiony) o nieuczciwość. W obu przypadkach nieprawdziwe, oczerniające firmę i osobę informacje, które ktoś przekazał innym, są szkodliwe
Nie do końca anonimowi
Na podstawie przepisów Kodeksu karnego (art. 212) dowiadujemy się, że sprawca przestępstwa podlega karze (kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności), jeżeli pomawia firmę lub osobę za pośrednictwem środków masowego komunikowania się, do których należy między innymi Internet. Dlatego właśnie, wbrew temu, co czasem nam się wydaje, w Internecie nie jesteśmy zupełnie bezkarni. Za to, co wypisujemy na forach lub portalach społecznościowych możemy zostać pociągnięci do odpowiedzialności (o ile zostanie nam udowodnione, że napisaliśmy nieprawdę).
Prawa pomówionych i sposób walki z pomawiającym w Internecie
Firma lub osoba pomówiona w Internecie chroniona jest zarówno przez przepisy zawarte w Kodeksie cywilnym, jak i Kodeksie karnym. Zarówno przestępstwo zniesławienia, jak i znieważenia należą do grupy przestępstw prywatnoskargowych. Oznacza to, że uprawnienia oskarżyciela posiada sam pokrzywdzony lub osoby działające w jego imieniu. Poszkodowany (firma, która została „obsmarowana” w Internecie) może zgłosić, że została pomówiona na policję (ustnie lub pisemnie) albo domagać się wyjaśnienia sprawy, składając do sądu uproszczony akt oskarżenia.
Ostatnią opcją jest droga postępowania z aktywnym udziałem prokuratora, który na mocy Kodeksu postępowania karnego z uwagi na interes społeczny, wszczął postępowanie lub włączył się do już wcześniej wszczętego postępowania. W chwili włączenia się prokuratora w sprawę, postępowanie toczy się z urzędu.
Kto nas obraża, czyli namierzamy pomawiającego za pomocą adresu IP
Aby można było zacząć postępowanie, najpierw musimy ustalić, kto jest autorem obraźliwych komentarzy w Internecie na nasz temat. Większość ludzi, którzy wypisują kłamstwa w Internecie, oczerniając przy tym firmy, nie podają swoich prawdziwych nazwisk i imion, a posługują się pseudonimem lub fałszywymi danymi.
Najpierw zatem musimy namierzyć komputer, z jakiego wystawiony został komentarz. Aby to ustalić, musimy poprosić administratora serwera, na którym znajduje się forum (lub inna strona internetowa) o ujawnienie adresu IP użytkownika, który umieścił wpis, a następnie zwrócić się do dostawcy internetu dla namierzonego IP, aby udostępnił dane swojego klienta.
Oczywiście dane takie chronione są na mocy Ustawy o ochronie danych osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 roku. Zgodnie z przepisami ustawy dane mogą być udostępnione wyłącznie po przedstawieniu ważnych argumentów, które uzasadnią potrzebę posiadania ich przez poszukującego. Firma może, pomimo pisemnego wniosku zawierającego uzasadnienie chęci posiadania dan