Witam wszystkich byłych i obecnych , a zarazem może i przyszłych pracowników tej firmy, zacznę może od tego że w firmie już nie pracuje, jestem tym byłym, moje czasy pracy w tej branży jak i w zakładzie to lata świetności grup: Fondalmec, Torra i już późniejsza (wiadomo rok 2008 kryzys światowy) upadłość czyli wejście MCS do "gry" w te klocki.
Postanowiłem coś napisać bo te lata przepracowane odbiły coś na mojej duszy i pozostawiły ślady w mojej pamięci, a przede wszystkim znajomości które przetrwały do dziś.
1. Hmm... znajomości czytałem wasze wypowiedzi, i wiele osób piszę że jak nie masz tam znajomości, lub do d..y nie wchodzisz komuś to masz przerąbane, i że musisz być lizusem itp. albo opinie ze ci ludzie którzy są tam na jakiś stanowiskach w biurach, UR, magazynach, technologii, kontrola jakości itp. to są same lizusy i uważają się za nie wiadomo kogo takie (madafaka hehe).
A więc NIE i jeszcze raz NIE, to ludzie którzy zapie....dalali tak samo jak wy teraz (do pracowników nowych kilkuletnich (usunięte przez administratora) ale posiadali takie coś jak CEL, zaangażowanie, upartość, determinację, i wykształcenie, ja pindole ale wlazłem do (usunięte przez administratora) niestety nie mam już komu włazić, ja już tam nie wrócę wiec nie muszę włazić do (usunięte przez administratora) i nigdy nie właziłem nie było czegoś takiego, bzdury, trzeba sobie zasłużyć na szacunek a nie siać postrach).
Więc w tym punkcie dajcie sobie spokój z tym że ktoś się ustawił i ma kupę kasy, i ma na wszystko olane. Zapie...dalają jak kiedyś, że w biurze? no i h..j zapracowali. W tym punkcie pozdrowienia dla Rafała Kiedyś Mistrza na mojej zmianie, Dla Krzyśka D.(mamy kontakt) dla Pucera za niedługo zamówię coś hehe, Marcina T(jak byś tu przyjechał to byś coś wykopał). Dla Irka z kontroli , dla ROMANA człowieka z Żelaza z UR, dla pana Hilarego, dla wszystkich których (chyba nazwiska za trudne hehe) pominąłem ale znajomość dalej utrzymuję miedzy innymi na FB i pamiętam.
Więc młody pracowniku zanim coś napiszesz porozmawiaj, popytaj a zrozumiesz.
Acha żeby nie było ja pracowałem jako ten pracownik produkcji na rurkach zawsze i jakoś nikomu nie zazdroszczę. Odszedłem bo tak chciałem hehe, Miałem inne ambicje, ale lat przepracowanych tam nie zapomnę byłem młodym pracownikiem, kawalerem takim co dostał pierwszą wypłatę 800 zł i zrobiłem WOW.
2. Ci którzy chcą pracować tam, lub gdzie indziej droga wolna nie?, proszę was nie straszcie młodych ludzi, co za bzdury piszecie, jakieś bzdety ze to niewolnictwo (usunięte przez administratora) itp. Ok mogę się zgodzić ze przyjmowanie przez jakieś agencje to choroba, że stawki początkowe to kradzież w biały dzień ale niech ten młody człowiek się czegoś nauczy, jemu wystarczy 1500 zł jak jest kawalerem spokojnie. ale myślę że jak młoda osoba pracuje tam normalnie, stara się pokazuję ze ta praca mu odpowiada zaangażowanie, pyta, itp. nie tylko przychodzi i zielony guzik naciska przez pół roku. To na pewno zostanie przyjęty na normalnych zasadach NO ALE TRZEBA TROCHĘ PO-ZAPI...DALAĆ i się postarać czegoś nauczyć.
Co może śmieszne ale ja nie należałem do ludzi co pchają się do roboty w weekendy itp.( pamiętam jak w piątek Lider wyskakiwał z lista na sobotę na nockę a nie bardzo pasowało żeby iść (młoda żona itp. hehe) to starałem się ukryć za moją maszyną niestety Krzysztof Lider zawsze mnie odnalazł HEHE on miał jakiś GPS) Też mi się nie chciało jak nocka przyszła człowiek zaspany a tu trzeba iść, a może coś fajnego będzie do roboty itp. Ta firma kształtuje charakter trzeba pamiętać o tym zresztą chyba każda podobna, przecież nikt ciebie tam nie trzyma wolna wola, jak chcesz to odchodzisz i wsio charaszo, to jasne że nie każdy się nadaje to normalne.
Wiec proszę was nie straszcie młodych bo nam cioty porosną za chwile. Kiedyś przyjmowałem się to drukarni Ja i taki młody człowiek z bardzo długimi włosami(nie mam nic do długich włosów) oczywiście przyjęli nas obu ja byłem bardziej doświadczony on wykształcony, po tygodniu zostałem ja on nie potrafił nic zrobić, nie wiedział jak się młotek trzyma, jak zamiata, jak sprząta cyrk.
Ktoś tam pisze o młotku i wyśmiewa 21 wiek człowieku co ty wiesz o młotku patafianie. jak ja byłem to sami Japończycy dziwili się na audycie że człowiek może być bardziej powtarzalny uderzając młotkiem niż maszyna Pozdrowienia dla (Stasia najlepszego młotkowego niestety już tam nie pracuje) wiec morda w kubeł hehe.
3. Co do dzisiejszych warunków to opisuje miedzy innymi nick "były kierownik" może się znamy nie wiem, ale nie mogę się więcej wypowiedzieć bo jak ja byłem, kamer nie było i dla mnie to lipa trochę choć do ukrycia nic nie miałem, zgodził bym się na kamery takie obszarowe co pokazują np. cześć hali itp.