Opinie o PwC Service Delivery Centre w Katowice

PwC Service Delivery Centre
2 242 882 5 1
Asosziejt
Nazwa działu: Finanse

Wiele rzeczy prawdziwych w opiniach. Po awansie na seniora kariera sie konczy. Mase pań po macierzynskim z automatycznym awansem, ktore wracajac nie wiedza co robic bo proces w ciagu pol roku moze sie zmienic o 360 stopni. Kolesiostwo ale to z grubej rury - przyklad: wybor coachow na legendarnym 6 pietrze czy championow. TL”s z 6 pietra ktorzy jakby dostali zlecenie to rozkminialiby to tak dlugo ze nic by nie zrobili, w wiekszosci wiedza finansowa czy zarzadzanie ludzmi na poziomie zerowym, znaja tylko teorie dotyczaca pracy tutaj. Podwyzki roczne w kwocie 100-200 zl brutto, wiec jest sie o co starac, bonusy tez gownowarte, wiecej zarobisz w dwa weekendy donoszac komus piwo do stolika. Nie zgadzam sie natomiast z opiniami pracy za darmo po godzinach. Nie wyrabiasz sie to wbijasz ile sie da i ile trzeba i nigdy za darmo (chyba ze ktos tak lubi). Duzo mlodych osob ktorzy otrzymujac wladze w postaci dawania oceny moga sobie ulzyc lub dowartosciowac sie. Polecam ale nie wszystkie dzialy.

Pomocna?
Tak8Nie
Zgłoś
ksd
Nazwa działu: Produkcja
@Asosziejt

Jak się proces zmienia o 360 stopni to nie tak źle dla wracających, gorzej jakby np. się zmienił o 180.

Pomocna?
Tak7Nie
Zgłoś
Senior Process Specialist Nowy wpis
@Asosziejt

powiem wam tyle ze nie rozumiem niektorych wpisów. Oczywiście są ludzie beznadziejni, ale sa rowniez bardzo fajni - wsystko zależy gdzie trafisz Jak na pierwsza prace - z mojej perspektywy super! Nie trafiłem co prawda na legendarne 6 piętro (o którym różne rzeczy słyszałem) ale nadal jestem w assuarance i nadal SPSem (mój staż to parę lat). Racja jest w tym, że zarobki niskie i wyciskają z ludzi ostatnie soki, ale za nadgodziny płacą (i to lepiej niż mówi kodeks). Niestety to my się czasami uginamy pod wpływem innych - wyższych - stanowisk i nie pokazujemy ze coś nam zajmuje dlużej. Po paru latach pracy twierdze ze gdyby wszyscy pracownicy byli tacy uczciwi jak żądają od innych to firma byłaby super :/ Mam znajomych u różnych pracodawców i naprawdę nigdzie nie jest różowo (brak premii, brak wynagrodzenia za nadgodziny, odbijanie karty na wejściu, tłumaczenie się z każdej minuty spóźnienia, ..., ale lepszą kasę...). Jak w PwC SDC dobrze trafisz to masz elastyczność, potencjalną szansę na pracę z domu, możliwość pójścia na bardzo długie wakacje, kawę, herbatę laptopa i ... owoce - wszystko poza dobrą kasą. Zalęzy na czym nam zależy, no i oczywiście wszystko zależy od TLa. Ja tu jeszcze posiedzę chociaż znam i plusy i misuy tej firmy...

Pomocna?
Tak1Nie1
Zgłoś
ciekawy
 Pytanie

Jak wygląda praca w zespole HALO (dział assurance)? Ktoś coś więcej może powiedzieć o specyfice pracy na stanowisku specjalisty?

Pomocna?
TakNie3
Zgłoś
nadal tutaj... Nowy wpis
@ciekawy

hej, najlpeszy dział w całym assurance ze względu na panującą tu atmosfere i poczucie humoru. Samo Halo jest ciekawe, ale niestety sezonowe. Nieciekawe natomast jest to, ze w tym dziale tez wykonujesz inne serwisy, które już takie fajne nie są. Wszystko zależy od tego czego oczekujesz. Jak na pierwsza pracę (to jest moja pierwsza praca, pracuję ponad rok) jest całkiem niezle - niektórzy wręcz wracaja od innych pracodawców (gdzie dostawali więcej kasy) własnie dla panującej tu atmosfery. Dla mnie jest całkiem nieźle, chociarz może trafiłem do fajnego zespołu i TLa... Narazie nie szukam nic innego, ale kto wie co zrobię za parę imesięcy - zarobki jednak do najlepszych nie należą...

Pomocna?
Tak1Nie2
Zgłoś
NJ listopad 2019

Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz. Oprowadzali nas po 5 piętrze, tam będziemy pracować, dział assurance. Pierwsza poważna praca. I tak podczas oprowadzania, z jakiegoś zespołu ( chyba od strony SCC ?) padł głośny komentarz na nasz widok ... " wreszcie zatrudniliśmy kogoś normalnego. A nie matki z dziećmi ". Wydawało mi się,że osoba,która to powiedziała, nie była najmłodsza ( broda ) a dookoła sami młodzi ludzie .. poważna firma ? Zobaczymy co dalej.. Poważna praca

Pomocna?
Tak6Nie4
Zgłoś2
Natalia
@NJ listopad 2019

@NJ listopad 2019 I jak Ci się pracuje? Jaką umowę otrzymałeś na początku swojego zatrudnienia w PwC Service? O pracę, czy zlecenie?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś1
Złote rady dla Assurance NJ
Nazwa działu: Finanse
@NJ listopad 2019

1. "Wszystko jest na connect" 2. "Priperer zamyka zlecenie" 3. Wykaż się i staraj cały rok, a otrzymasz roczną podwyżkę w kwocie 100-200 zl brutto 4. Przerwa jest wliczona w Standard Time 5. Klaszcz na hadlu i ciesz się z grupowych sukcesów 6. Udawaj, że omawiane wskaźniki są dla ciebie ważne 7. Realizuj główne hasło zespołu (każdy zespół ma tak naprawde takie samo hasło czyli quality i effi) 8. Reviewer sprawdza kompletny produkt 9. Zawsze przed wyjściem sprawdzaj czy szafka jest zamknięta mocno potrząsając szufladami 10. W komunikacji z ET dodawaj wszystkich w CC (ale nie całą platformę) 11. Interesuj się życiem TL’a to znacznie zwiększa szanse na awans 12. Za FRa nie ma dodatkowej kasy. 13. Za rolę Concierge'a nie ma dodatkowej kasy. 14. Za championa nie ma dodatkowej kasy. 15. Bycie FRem nie oznacza tego, że dostaniesz awans. 16. Za szybsze realizowanie zlecen nie ma dodatkowej kasy. 17. Za feedbacki od ET lub lepsze niz 3.0 od FRów nie ma dodatkowej kasy. 18. To, że ktoś jest Tlem, coachem, seniorem czy frem nie oznacza, że ma jakąkolwiek wiedze o finansach.

Pomocna?
Tak20Nie
Zgłoś
Obserwator
Nazwa działu: Finanse
@NJ listopad 2019

Nie łudź się. Praca w tej firmie to podwykonawstwo za średnie pieniądze 4000 zł brutto. za znajomość języka. Firma , która stawia na powierzchowność, nie na jakość. Firma w której jesteś od którego się oczekuje perfekcyjnej wręcz pracy, w przeciwieństwie do zach. klienta dla którego wykonuje się pracę. Jeśli popełnisz za dużo błędów bądź pewny, że nieważne jak się będziesz starał, to cyfra w pliku excelowym i tak przeważy. Nie licz na podwyżkę po okresie próbnym, bo wszyscy 'tak zaczynali'. Praca, którą się wykonuję jak się dowiedziałem na oficjalnym spotkaniu mogą wykonywać nawet licealiści, na zasadzie kopiuj wklej. Nie zapomnij by na porannym hadlu powiedzieć coś dobrego. Na wszystko masz procesy nawet na zgłaszanie problemu z głośnym zachowaniem osoby z innego stanowiska. Pozytyw to możliwość pracy zdalnej z domu i elastyczność w kwestii zaczynania pracy. Zastanawiam mnie, czy filozofia pracy po kosztach w Polsce kiedyś się zmienii.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
KSD Nowy wpis
Nazwa działu: Produkcja
@Obserwator

Zależy jak liczysz średnią. Jak arytmetyczna to możliwe, że tak - choć wydaje mi się, że powinno być więcej. Taki SPS, w biednym angielskim zespole i bez żadnych dodatków, już dobre kilka lat temu miał 3,800 brutto. Zgaduję, że teraz jest sporo więcej. A na SPSa wystarczy rok albo i często mniej. Nie jest wcale tak źle jak na pierwszą pracę i rok stażu. Czy mogą wykonywać licealiści - zgaduję, że tak. Czyli jednak 5 lat studiów to zmarnowanie czasu i przewagi na rynku wielkiej nie masz opróćz papieru? Co do trudności - zależy co robisz. Są rzeczy gdzie naprawdę trzeba ludzi z expem, rozsądkiem i myśleniem, są i takie, gdzie średnio myślący człowiek po 2 miechach stażu by sobie radził. Fakt jest taki, że dla ogarniętej osoby praca po kilku miesiąch i dłużej praca się robi mega powtarzalna.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
KSD Nowy wpis
Nazwa działu: Produkcja
@Złote rady dla Assurance NJ

W PwC, ogólnie czy to SSC czy audyt, jest raczej przyjęte, że podwyżka jest przy awansie. A na awans pracujesz cały rok. Więc te feedbacki i ciężka praca powinna procentować awansem -> ale sam dobrze wiem, że szczególnie powyżej SPSa bardzo często to nie ma miejsca. Dużo łatwiej jest w zwkłym PwC.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Jeszcze tu pracuje ale już nie
Nazwa działu: Finanse

Jestem zażenowana tym co tu się dzieje. Nie chcę się rozpisywać w technikalia ponieważ wszystko jest pięknie opisane w poniższych komentarzach. Pracuje na 6 piętrze i mam dość osoby Roksany N. Traktuje ludzi jak ścierwo, niczym się nie wyróżnia. Najbardziej mi żal młodego chłopaka na którego regularnie publicznie krzyczy. (tak krzyczy) ja siedzę kilkanaście miejsc dalej a i tak to słyszę. Znieważa go i traktuje gorzej niż źle. W tej pracy jest mobbing! A osoby takie jak ona są gloryfikowane bo ... "Wyniki się zgadzają" ucina wszystkim czas dodaje sama sobie. Ja już szukam innej pracy, nie chce trafić na joba z nią. Co gorsza takich ludzi tu jest więcej. To jest żenujące jak tak można??!!

Pomocna?
Tak17Nie1
Zgłoś21
Gergely
Nazwa działu: Finanse
@Jeszcze tu pracuje ale już nie

To prawda, też byłem świadkiem kilkukrotnie tego typu zachowan. Najgorsze jest to że nikt z tym nic nie robi. Wezmą ja na "rozmowę" na której nic się nie wydarzy i tyle. Bo jak to napisałaś - są wyniki. Ludzka godność i samopoczucie dla tej firmy nie ma znaczenia

Pomocna?
Tak15Nie
Zgłoś9
Ranking
  1. olx.pl 3 303 344
  2. pracuj.pl 2 979 558
  3. GoWork.pl 2 702 543
  4. linkedin.com 2 417 265
  5. goldenline.pl 2 097 664
... pełny raport Gemius
Pawł

Pewnie miałem szczęście i trafiłem do dobrego działu (bo wiem, że w innych działach faktycznie bywa nieciekawie). Pracuję już jakiś czas i jeszcze nikt z mojego zespołu nie odszedł, nikt nie został zwolniony, nikt nie zamierza się zwalniać. Rotacja w skali roku zerowa. Faktycznie - początki bywają trudne. Przez miesiąc szkoleń trzeba przyswoić ogromną wiedzę, a mimo to nie wystarcza żeby zacząć swobodnie pracować. Praca jest sezonowa - w zależności od zespołu w skali miesiąca, lub roku. Trzeba liczyć się z tym, że czasem nie ma co robić, czasem trzeba zostać w nadgodzinach. Nie zauważyłem jednak żeby potwierdzały się zarzuty, które często tutaj widzę dotyczące traktowania pracowników, albo atmosfery. Nie zostałem też nigdy za darmo po pracy (przełożeni bardzo pilnują rozliczania nadgodzin). Nie raz zdarzyło mi się popełniać błędy, albo nie wyrobić się ze zleceniem, ale nigdy nie miałem z tego powodu nieprzyjemności (jedyne konsekwencje to dodatkowe przeszkolenie). Oczywiście nikt nie zatrudnia się dla kawy, owoców w kuchni, czy widoków z okna. Dla mnie największym plusem pracy w PwC SDC jest to, że dostałem umowę o pracę na czas nieokreślony, mam możliwość stosunkowo szybkiego awansu - nie u wszystkich pracodawców to takie oczywiste. Zarobki nie są może jakieś rekordowo wysokie, ale są firmy, które wymagają więcej, a płacą mniej (wiem co mówię). Podsumowując - z pracy jestem zadowolony i polecam tą firmę z jednym zastrzeżeniem: trzeba najpierw zrobić rozeznanie w którym dziale warto się zatrudnić.

Pomocna?
Tak27Nie1
Zgłoś
Jannie
@Pawł

pozostaje więc zapytać w jakim dziale pracujesz? ;)

Pomocna?
Tak19Nie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Zastanawiam się...
@Pawł

Hejo, zdradzisz, w jakim dziale pracujesz?

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś1
Pawł
Nazwa działu: Finanse
@Zastanawiam się...

Nie chcę wskazywać konkretnego zespołu (niech to forum będzie anonimowe), ale polecam dział Tax, natomiast zdecydowanie odradzam Assurance (który jest większy i z racji dużej rotacji rekrutuje sporo osób). Różnica w organizacji pracy i zarządzaniu jest ogromna - można odnieść wrażenie, że to dwie różne firmy. Zespoły typowo podatkowe (CIT, VAT, PIT) wykonują dość merytoryczną pracę (to determinuje podejście do pracownika - po przeszkoleniu faktycznie staje się specjalistą, który korzysta ze swojej wiedzy, a nie jest traktowany jak robot, którego można w każdej chwili zastąpić innym) i jest tu spokojniej, ale praca jest sezonowa i trzeba się z tym liczyć, natomiast w zespołach koordynacyjnych sezonowość prawie nie występuje, a praca polega na wykonywaniu nieskomplikowanych czynnosci. Oczywiście - to korpo i jest tu to co w korpo drażni - ją timesheety, w których trzeba rozliczyć się z czas pracy, są coachowie, z którymi trzeba się spotykać co miesiąc i opowiadać jak nam idzie, jest presja czasu. Mimo wszystko - ja polecam.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Kandydat
 Pytanie

Jaki jest wymiar czasu pracy w Katowicach? Bo słyszałam że jest to 9 godz w tym godz obowiązkowej przerwy

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Ja
@Kandydat

Hej 8h co do zasady, bez przerwy (tzn. z kodeksowym 15 min). W niektórych zespołach w lutym i marcu 9h w zamian za przerwę świąteczną od 24.12 do 6.01.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Nie ma przerwy
@Ja

Przecież tam nie ma przerwy między zleceniami, więc o jakich 15 minutach mowa?

Pomocna?
Tak4Nie1
Zgłoś1
Ja
@Nie ma przerwy

Kolega pytał o wymiar nie o rzeczywistość :)

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Asosziejt
@Ja

Przerwa jest wliczona w standard time ktory jest rzadko kiedy mozliwy do zrealizowania

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś
Franciszek
@Asosziejt

Mógłbyś napisać jakie umowy o prace są praktykowane w firmie? Trzeba na początku pracować na umowie zleceniu, czy już od okresu próbnego jest stabilny i długoterminowy kontrakt.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Jko
@Franciszek

Umowa jest na pięć miesięcy, a na dwa dni przed jej końcem dowiadujesz się, ze jednak nie nadajesz się do tej pracy i umowa się kończy, a Ty zostajesz bez pracy z dnia na dzień. Właśnie w takich zwolnieniach specjalizuje się pewna legendarna TL z 6 piętra :)

Pomocna?
Tak3Nie
Zgłoś
xxyw
Nazwa działu: Produkcja
@Jko

Ciekawe w sumie jak to teraz jest z tą pierwszą umową, ogólnie a nie z doświadczenia jednej osoby. Przykładowo jak ja przyszedłem tam już prawie 6 lat temu (!) to krótko przed moją rekrutacją staże były po 8 miesięcy. Nam zaproponowali 3 miesiące stażu na wstęp, wszystkim (ze 20+ osób). I już po 2 miesiącach było zdziwko - podczas "induction" i wstępnych szkoleń mieliśmy grupę podzielonę prawie 50%/50% na zespół germański i angielski. I ci z germanii dostali umowę o pracę na czas nieokreślony już po dwóch miesiącach (wszyscy, niezależnie jak pracowali) a my nic. Po 3 miesiącach kolejne zdziwko - zaoferowali nam przedłużenie stażu o kolejne 4 miesiące :D:D:D. A za to naprawdę ciężko się utrzymać w Kato, szczególnie w takim grudniu, gdzie płacą Ci za godzinę autentycznej pracy. Chyba nie muszę mówić jaki wku** panował w angielskim zespole i nie ma się co dziwić. Od tego czasu mam nadzieję, nie robią wspólnych szkoleń. Na szczęście się opamiętali i po 4 miesiącach zaproponowali większości angielskiego zespołu umowę o pracę. Tylko chyba jednej czy dwóm osobom przedłużyli staż, i na pewno jedną chcieli zwolnić - ale z braków kadrowych i tak skończyło się na tym, że została przeniesiona do innego zespołu i nawet z czasem została SPSem (ale współczuje każdemu, kogo ta osoba "cołczowała" :). Potem też często dołączały osoby do zespołu z miejsca na PSs i umowę na czas nieokreślony.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Szczery
@Kandydat

Przerwy xd dobre się

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Specjalista

Do tej pory były przyznawane premie roczne zależnie od oceny rocznej. Od tego roku finansowego uległo to zmianie. Tłumaczono to pracownikom tak, jakby ich inteligencja była poddawana w wątpliwość. Otóż mówiono, że premia roczna zostanie przyznana każdemu specjaliście bez oceny rocznej w formie rozłożonej na miesiące, jako dodatkowe pieniądze do wypłaty. Pracownicy dostali do podpisania aneksy zwiększające wynagrodzenie o odpowiednią kwotę „premii” - każdy tyle samo. Problem w tym, że wcześniej nazywane było to podwyżką inflacyjną i co roku każdy dostawał taką właśnie kwotę podwyżki, a oprócz tego premię roczną. Jak można się domyślić podwyżki inflacyjnej w tym roku dla specjalistów nie ma. Reasumując zabrali premię roczną opakowując to w ładną historię. Zaznaczyć należy, że ładną tylko dla średnio rozgarniętego gimnazjalisty.

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś
Wyrwałem się stąd
Nazwa działu: Finanse

Firma nie ma nic wspólnego z audytem - praca polega głównie na mechanicznym przeklejaniu danych z pliku do pliku co nazywane jest tu analizą danych. Wykonywane są tutaj tylko i wyłącznie czynności, na które prawdziwym audytorom/rewidentom z wykształcenia/zawodu szkoda czasu i pieniędzy. Lepiej zapłacić takiemu szczurowi 14,5 netto na godzinę niż kilkukrotnie więcej audytorowi, za takie odmóżdżające testy. Nikt tutaj nie wydaje opinii, nie podpisuje dokumentów audytu, ba! przeważająca większość pracujących tu osób jest po kierunkach studiów nie mających żadnego związku z audytem czy w ogóle z finansami. Każdy jest szkolony na robota mającego wykonywać czynności, które bez żadnego problemu wykonałby przeciętny licealista. Wszyscy rozpoczynający pracę otrzymują "pakiet szkoleń", który w gruncie rzeczy uczy jak wykonywać te wewnętrzne czynności (czyt. procesy), ale ta wiedza nigdy ale to przenigdy nie przyda się nikomu nigdzie poza murami tego budynku. Zmieniając pracę będziecie czuć się jakbyście cały okres w tej firmie zmarnowali (jak na studiach, na których nie chciało wam się uczyć) bo będziecie specjalistami od rzeczy kompletnie nieprzydatnych w jakiejkolwiek innej firmie, z takim samym wachlarzem umiejętności jak przed podjęciem pracy w tej korporacji. Pozostanie wpis w CV, który coraz więcej pracodawców na Śląsku postrzega już dość sceptycznie, żeby nie powiedzieć, źle. Tak jak to przewija się w opiniach poniżej, na pierwszą pracę, jak najbardziej. Dla studenta stawki mogą być całkiem atrakcyjne jak za kompletny brak wymaganych umiejętności poza znajomością języka angielskiego czy też podstawową znajomością excela, no i oczywiście papierkiem uczelni wyższej. Absolutnie nie ma tu znaczenia, że skończyłeś FiR z wyróżnieniem, budownictwo, paralotniarstwo, AWF, dietetykę czy studiowałeś starocerkiewnosłowiański. Przychodząc tutaj stajesz się szczurem jak wszyscy inni na piętrze, z taką różnicą, że osoby nad Tobą, w przeważającej większości swoje wyższe stanowisko zawdzięczają układom, donosicielstwu czy też wchodzeniu w d... Bardzo częstą praktyką jest tutaj awansowanie kobiet przychodzących świeżo z urlopu macierzyńskiego. Takich, które mimo absolutnego braku kompetencji otrzymują role "coachów" czy team leaderów bo gdzieś trzeba je upchnąć po powrocie. Oczywiście każdy wie, że przez okres ich nieobecności procesy pozmieniały się na tyle drastycznie, że mogłyby uczyć się ich od zera, no ale tutaj wszystko dzieje się na odwrót, więc są awansowane. Oczywiście nie można firmie odmówić rozwoju. Można rozwinąć się na szczeblu firmy, zostać FRem, coachem. Przy odrobinie szczęścia i układów, team leaderem. Ostrzegam tylko wszystkich czytających, że ten rozwój jest całkowicie bezużyteczny. Nie ma żadnego przełożenia na zwiększenie naszej wartości na rynku pracy. Będziecie mamieni szkoleniami, możliwością rozwoju, pseudo awansami w drabinie firmy na stanowiska z większą ilością obowiązków ale nie noszące za sobą korzyści finansowych (process champion, first reviewer), ale to wszystko nie będzie miało znaczenia po zmianie pracy. Przychodząc tutaj, stajecie się robotami SDC. Na koniec kilka suchych faktów. 1. Mobbing? Jak najbardziej, praktycznie na każdym kroku. 2. Wyzysk? Jak najbardziej. Firma i wewnętrzni kontrolerzy zrobią wszystko, żeby znaleźć na Ciebie haka aby obciąć Ci roczny bonus lub zmniejszyć ocenę roczną przez co o awansie będziesz mógł pomarzyć. 3. Dział Assurance - legendarne 6ste piętro tego budynku to największy ściek, zbieranina ludzkiej nieżyczliwości, krętactwa, obgadywania za plecami, wyzysku, mobbingu, niekompetentnych zarządzających, zamurowanego managementu bez jakiejkolwiek szansy na awans. Rotacja pracowników przeogromna, praca nieprzyjemna, nie rozwijająca, chciałoby się nawet powiedzieć ogłupiająca. Leadership tego piętra to jakaś porażka. Jedna wielka klika związana z managementem w kole wzajemnej adoracji. Wzajemnie się awansują, nie potrafią zarządzać ludźmi, a atmosfera w zespołach to tragedia. To nie przypadek, że rotacja na tym piętrze jest tak ogromna, że wracając z urlopu nie znasz połowy piętra. Morale w zespołach to poziom rynsztoku, ze względu na TLów, którzy całe dnie spędzają na kodach Managing & Leading, jednocześnie poganiając pracowników i śrubując benchmarki UWAGA! Jeśli masz odrobinę oleju w głowie, to posłuchaj osób, które wylewają tu swoje żale, bo nie robią tego na złość firmie, tylko dlatego, że jest to cała prawda o tym co dzieje się w jej wnętrzu. Nikt normalny nie wchodzi na tę stronę z zamiarem oczernienia firmy. Nie znam absolutnie żadnej osoby, która odchodząc stąd, żałowałaby później swojej decyzji. Za to znam całe mnóstwo takich, którym kolejna praca otwarła tylko oczy na to jaki cyrk się tu wyprawia w tym kołchozie.

Pomocna?
Tak89Nie1
Zgłoś1
Wyrwałem się stąd
Nazwa działu: Finanse
@Wyrwałem się stąd

Jak to mawia klasyk, nie ma co strzępić ryja. Firmę odradzam, omijać szerokim łukiem, nie polecam, na pewno jest dużo więcej lepszych możliwości rozwoju na śląsku. No chyba, że masz dwie lewe ręce, nic nie potrafisz i jedynym Twoim atrybutem jest znajomość oprogramowania komputera z liceum oraz koślawy angielski. Wtedy chwytaj się tej pracy bo żaden pracodawca o zdrowych zmysłach nie przyjmowałby do pracy takich tłumoków jakich można spotkać tutaj.

Pomocna?
Tak62Nie
Zgłoś
KSD
Nazwa działu: Produkcja
@Wyrwałem się stąd

Tylko małe sprostowanie, nie dyskusja - audytor wcale nie zarabia kilka razy więcej. Zarobki rosną dużo szybciej i łatwiej awansować, ale taki A1 w PwC nie wiem ile teraz może mieć, z 5, max 6 brutto pewnie, więc jakiegoś wielokrotnego skoku nie ma. Chyba, że mówimy o niemieckich/brytyjskich audytorach to wtedy tak ;]. No i ja się chyba nigdy z mobbingiem nie spotkałem ale wiem, że się zdarza. Reszta w dużej mierze prawda ;].

Pomocna?
Tak47Nie2
Zgłoś
Bzw
@Wyrwałem się stąd

Niestety większość to prawda, może poza mobbingiem. Brak jakiegokolwiek rozwoju, management oderwany od rzeczywistości i niekompetentni "leaderzy", coachowie etc.

Pomocna?
Tak8Nie
Zgłoś
Ola
Nazwa działu: Finanse
@Wyrwałem się stąd

Dawno nie czytałam tak dobrej, kulturalnej i w 100% prawdziwej opinii na temat tej pseudo firmy. Widzę, że część osób nie zgadza się z mobbingiem - najwyraźniej mieli szczęście. Przytoczę tu zaledwie kilka przykładów z najgorszego okresu w moim życiu, jakim była praca w tej firmie: - Zmuszanie do pracy za darmo po godzinach. Praktycznie codziennie. Oczywiście nie oficjalnie. Prosty mechanizm: na zlecenia było stanowczo za mało czasu. Nie było szans wykonać ich w czasie. Oznaczało to nadgodziny. Tylko każde wpisanie nadgodzin wiązało się ze spadkiem efektywności z której każdy codziennie musiał się tłumaczyć pod tablicą przy wszystkich. Twój spadek efektywności oznaczał spadek całego teamu a w rezultacie niezmieszczenie się w nierealnym targecie. Wszyscy mieli pretensje, że PRZEZ CIEBIE nie dorównujemy innym teamom (bo to przecież w tym wyścigu szczurów najważniejsze...). Wniosek prosty - rób za darmo w domu, ale się nie przyznawaj bo będzie źle... - Wzywanie na rozmowy gdy efektywność albo oceny za zlecenia (o tym za chwile) była niższa niż (nierealny) target. Wymuszanie poczucia winy, że ,,przez Ciebie zabiorą teamowi bonus roczny i Asia, Basia czy Marek nie pojadą przez Ciebie na wakacje... i że masz pracować więcej i ciężej, gdy Ty już nie śpisz po nocach tylko robisz... - Dawanie ocen za każde zlecenie. System praktycznie zero - jedynkowy. Możesz mieć tysiąc rzeczy dobrze, ale jeden mały ,,błąd", jedna bezsensowna kwota na KTÓRĄ nikt nie zwróci uwagi pominięta przez ogromne zmęczenie (pomijam, ze cała praca jest bez sensu) i od razu - odrzucenie zlecenia. I wtedy histeria teamu - omawianie ,,błędu" , pisanie ,,za karę raportu'' (na który nie ma czasu przeznaczonego) i tłumaczenie się przed dziesiątką osób, czemu popełniłeś taki straszny błąd. A po prostu pomyliłeś kwotę 18 z 81 na 324 stronie pisanej maczkiem w prawym górnym rogu mając na to 4 godziny. Co więcej, Twoja ,,praca" z imienia i nazwiska jest podawana innym zespolą ku przestrodze. - Brak przerwy. Masz zrobić ją sobie ,,w międzyczasie". Szkoda, że nie ma czegoś takiego jak ,,międzyczas".

Pomocna?
Tak42Nie
Zgłoś
Ola
@Wyrwałem się stąd

- Wiecznie wychwalanie firmy, stawianie tego co się robi na równi z wynalezieniem leku na raka. A co się w tej pracy robi? Komentarz ,,Wyrwałem się stąd'' wystarczająco dobrze to opisuje. - Fałszywa ,,pomoc i wsparcie". Jak widzą, że nie dajesz rady - to pseudo Cie motywują i mówią, ze będzie lepiej. Kiedy po wielkich mękach idzie Ci trochę lepiej, dokładają Ci 2 razy więcej obowiązków pod pretekstem ,,rozwoju''. I tak w kółko. NIGDY nie jest lepiej. - ,,Grożenie" jak tylko mówisz, że chcesz szukać innej pracy. ,, Wszędzie jest gorzej, to najlepsza firma, zobaczysz pożałujesz, powinnaś być dumna że tu pracujesz" to teksty na porządku dziennym. Mogłabym tak pisać i pisać. Na szczęście już tam nie pracuję. Zacytuje tylko to co napisał Wyrwałem się stąd. ,,Nie znam absolutnie żadnej osoby, która odchodząc stąd, żałowałaby później swojej decyzji. Za to znam całe mnóstwo takich, którym kolejna praca otwarła tylko oczy na to jaki cyrk się tu wyprawia w tym kołchozie.'' I niech to będzie przestrogą.

Pomocna?
Tak39Nie1
Zgłoś
Liberty
Nazwa działu: Finanse
@Wyrwałem się stąd

Chyba najlepiej to ująłeś ze wszystkich. Gdybym kiedyś się zasugerowała opiniami innych, może nie musiałabym przechodzić przez to piekło. Jeśli chcesz zostać team leaderem musisz wyśmiewać innych ze swojej grupy, śmiać się z żartów prowadzącego, doradzać w życiu osobistym team leadera i chwalić każdy nowy zakup, do tego obiadki z szefostwem w kuchnii i konszachty. Jak spodobasz się jakiemuś team lideowi to awans może być bardzo szybki. Pomówienia? Nie, nie tracilabym na to czasu. Szanuję młodych. ambitnych i uczciwych ludzi, którzy po studiach szukają swojej ścieżki. Piszę, bo jesteśmy wam winni mówić prawdę jak jest, żebyście kiedyś nie mieli do nas pretensji. Jeśli masz wiedzę to wiedz, że ja nie wykorzystasz, może minimalnie. Najlepszym dowodem na to co mówię są osoby na stanowiskach team leaderow i wyżej bez ugruntowanej wiedzy, myślący, że mają władze nad każdym pracownikiem, bez umiejętności miękkich. Nie warto.

Pomocna?
Tak24Nie
Zgłoś
Liberty
Nazwa działu: Finanse
@KSD

Mobbing jest. Mówię to świadoma odpowiedzialności. Sama się do dzisiaj zastanawiam czy nie wytoczyć im sprawy. Istnieje osobny dział, który rzekomo ma działać przeciwko mobbingowi,ale istnieje tylko w teorii. Pracownicy boją się cokolwiek tam zgłaszać, bo wiedzą, że jak na chwilę znikną lub ktoś ich zobaczy będzie wiadomo, że coś zgłaszają. W ankietach także nie pisze się prawdy,poniewaz ankiety zbiera team leader (o zgrozo) i nie wierzę, że w nie nie zagląda. Nikt też nie wierzy w to, że ankiety elektroniczne są anonimowe. Informatycy do wszystkiego mają wgląd :)

Pomocna?
Tak23Nie
Zgłoś
Liberty
Nazwa działu: Finanse
@Ola

Tak, pamiętam te upokorzenia. Przy 400 stronach nie wiesz jak się nazywasz, a tu musisz pisać, jak do tego doszło że tego nie zauważyłeś na nadgodzinach o 23.00!

Pomocna?
Tak14Nie
Zgłoś
KSD
Nazwa działu: Produkcja
@Liberty

Ja nie mówię, że nie ma, bo nawet na podstawie tej Pani HK, wielokrotnie tutaj wspominanej, wiem, że takie coś istnieje. I bardzo bym się cieszył, jakby to ukrócono. Mówię tylko, że się z tym sam nie spotkałem bezpośrednio, ani żaden z moich najbliższych znajomych gdy tam pracowałem. No i świadomy jestem, że nie zawsze awansują odpowiednie osoby ;;;;;.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Żyć

Największym problemem pracy w PwC SDC sa specyficzne osoby na stanowiskach Team Leaderow. Na uwagę zasługuje szczególnie jeden team ToD z Katowic, gdzie pewna TL’ka swoimi twardymi rządami doprowadziła do zwolnienia bądź rezygnacji z pracy wszystkich nowych osób zatrudnionych w okresie lipiec 2017 - marzec 2018

Pomocna?
Tak115Nie
Zgłoś
qqry
@Żyć

Imię? Nazwisko? Inicjały? Region? Wiek? Wzrost? Cokolwiek proszę podaj ;]. 4 lata spędzone tam, na pewno skojarzę ;].

Pomocna?
Tak5Nie
Zgłoś
J_pol
@Żyć

Czy to taka kobieta o rubensowskich kształtach xD

Pomocna?
Tak8Nie
Zgłoś
J_pol
@Żyć

Czy to taka kobieta o rubensowskich kształtach xD

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś1
;];]
@J_pol

Taka, której imię zaczyna się na H?:P

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś
Anonim
Nazwa działu: Finanse
@;];]

Chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości że to ta Pani z imieniem na H :]]]] taka osoba nie powinna pracować w miejscu w którym pracownicy są od siebie mocno zależni, a już tymbardziej na stanowisku bo potrafi zamienić nie jednej osoby życie w pracy w uciążliwy o obowiązek :)

Pomocna?
Tak6Nie
Zgłoś
J_pol
@Anonim

Jest to tym bardziej zadziwiające, ze korporacji, która deklaratywnie stawia na motywacje i rozwój osobisty, wysokie stanowisko zajmuje osoba, która jest tej postawy zaprzeczeniem. I co najlepsze - jej zachowanie jest chwalone i stawiane za wzór :D

Pomocna?
Tak7Nie
Zgłoś
Mp3
@Żyć

Ostatnio to już nawet spod jej „skrzydeł” uciekają nie tylko szeregowi pracownicy, ale także doświadczeni coachowie. Dziwi jedynie fakt, dlaczego nikt wyżej nie przyjrzy się sposobom zarządzenia zespolem, które stosuje wyżej wymieniona Pani

Pomocna?
Tak3Nie
Zgłoś
J_pol
@Mp3

Chyba jednak jej zachowanie zainteresowało przełożonych, bo po zmianie miejsc wspomniana wyżej osoba będzie siedzieć bliżej swoich leaderów (chyba chcą ją mieć na oku). Ciekawie czy to wpłynie na zmianę jej zachowania.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Smutny
@J_pol

Co z tego że bliżej. Jak na 1-2-1 będzie chciała Cię zniszczyć to i tak zniszczy psychicznie. Spójrzcie na ludzi w jej teamie wyglądają na zastraszonych w XXI wieku.

Pomocna?
Tak3Nie
Zgłoś
xxyw
Nazwa działu: Produkcja
@Żyć

Pracowałem tam dość dłuższy czas (3-4 lata). Kiedyś pewna dziewczyna tam dołączyła, załapaliśmy kontakt przypadkiem. Dołączyła do niemieckiego zespołu ToD. I Autentycznie była przerażona muzą Rubensa, po prostu się jej bała. Ale rozmawiała z innymi ludźmi z teamu i ponoć "jak się poznacie lepiej to powinno być dobrze". Szkoda tylko, że tych mających szczęście poznania na dłuższą metę to tam nikogo chyba rok+ ze stażem nie było. Nigdy z muzą Rubensa nie pracowałem, no i w sumie dobrze. Ale fajna afera by była jakby tak zebrać byłych pracowników. No przecie nasze PwC SDC takie dobre, equal, fair i w ogóle.. Najlepsze, że jak trzaśnie w SDC to i cały PwC Network. Nie mówię tego z czystej złośiwości a z faktu trzymania I AWANSOWANIA muzy Rubensa, choć sygnały są od co najmniej kilk lat.

Pomocna?
Tak9Nie1
Zgłoś
Kwk
@xxyw

Nikt nigdy nie był w stanie ukrócić jej tendencji do znęcania się nad pracownikami. Warto wspomnieć, ze takie skłonności przejawiała w czasach gdy nie była TL a tylko coachem, a jej ówczesny TL (który za niedługo będzie już GL) udawał, ze tego nie widzi

Pomocna?
Tak5Nie
Zgłoś
Twkx
@Smutny

No i miałeś rację. Nic się nie zmieniło. Kolejni coachowie odchodzą, wykończeni przez mobbing, a potężny TL dalej robi co chce.

Pomocna?
Tak15Nie
Zgłoś
Tui
@Twkx

czy wiadomo coś w wyżej wymienionej sprawie? Zastanawiam się nad rekrutacja do tej firmy, ale nie chce trafić do takiego działu. Czy ta liderka jeszcze pracuje?

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
Liberty
@Tui

Na pocieszenie Ci powiem, że to nie tylko tam był problem z TL.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
anonim

(usunięte przez administratora)

Pomocna?
TakNie
Zgłoś3
Ja

częściowo masz rację, jednak bardzo duża część tego co ludzie piszą to jest prawda. Wpisów jest dużo bo i pracowników sporo Jako były kilkuletni pracownik to piszę. Każdy musi sobie sam wyrobić zdanie, najlepiej nie sugerując się forum tylko podejmując pracę. Zawsze są zalety i wady.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Piotr

Cześć. Pojawiło się znowu ogłoszenie. Ktoś mógłby napisać, co dokładnie robi specjalista do spraw procesu i na jakim poziomie języki obce są wymagane ? Czy z tym stanowiskiem też są związane wyjazdy

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Marta
@Piotr

Wiesz co robi specjalista ds procesów? To co ja, czyli siedzi przed raportem po 21 w sobotę...

Pomocna?
Tak15Nie
Zgłoś
Dlaczego Marto?
@Marta

Dlaczego tak późno i dlaczego w sobotę? Zostaw to!

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
ksd
Nazwa działu: Produkcja
@Piotr

Wyjazdy na 99% nie. A co robi? Zależy od procesu, kilka stron można napisać.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Gosia
Nazwa działu: Finanse

Czy ktoś mógłby cos napisac o pracy w działach: HR? Zarządzanie ryzykiem I podatkowym? Czy trudno się dostac? jakie zarobki na początek i umowa? Czy warto i czy praca jest ściśle kontrolowana w czasie jak w opisywanych niżej działach??? Ogólnie polecacie ?

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
efw
Nazwa działu: Produkcja
@Gosia

HR to skrót od HaRówki. Dziewczyny (i chyba jeden chłopak) codziennie po 12h w pracy w ostatnich latach. Kiedy nie przyjdziesz to każda zapracowana z tabelkami Excela na pulpicie i zimną kawą. Ale ostatnio ponoć trochę w dziale zelżało, bo jakiś manager ogarnął, że w Excelu jest funkcja suma, i nie trzeba każdego pracownika z 1,500 dodawać w raportach oddzielnie +x+y+z. Ponoć teraz są na szkoleniach z vlookupa, bo może się przydać przy porównywaniach danych.

Pomocna?
Tak3Nie
Zgłoś
Naprawdę ręcznie...?
@efw

Oni to robili naprawdę ręcznie. Skąd wiesz.. To jak oni zdali testy na Excela do tego kołchozu?

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Pytanie
 Pytanie

Czy w PwC Service Delivery Centre zawierane są umowy na zlecenie w okresie próbnym?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Stazysta
@Pytanie

Tylko stażyści.

Pomocna?
TakNie1
Zgłoś
Franciszek
@Stazysta

Napisz proszę, jak wygląda staż w PwC Service? Z góry dziękuję.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Stazysta
@Franciszek

Napisałem opinie kilka postów niżej z tym samym nickiem .praca taka sama jak na umowie o pracę tylko za dużo niższe pieniądze. Umowa była wówczas na 5 miesięcy.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
karinalelek

nie pracowałam w PwC. Starałam się tam o pracę. Wcześniej do PwC próbował dostać się mój chłopak. Przeszedł wszystkie etapy rekrutacji i dokładnie po 2 tygodniach od ostatniego etapu dostał emaila z informacją, że jego kandydatura nie spełnia ich oczekiwań. Chłopak bez problemu kilka dni później dostał się do innej, równie prestiżowej korporacji, gdzie przeszedł podobną rekrutację i na start dostał nieco ponad trójkę na rękę. Tak jak wspomniałam wcześniej, również próbowałam dostać się do PwC - przeszłam rekrutację telefoniczną pomyślnie, zaproszono mnie na spotkanie, po wypełnieniu testów, dwoje ludzi z firmy rozmawiało ze mną jeszcze po polsku i angielsku przez dobrą godzinę. W sumie ten etap rekrutacji trwał 1h 30 min. Wydawało mi się że wypadłam dobrze, fajnienam się rozmawiało, co więcej - za długo rozmawialiśmy i musiano nam przerwać rekrutację. W międzyczasie czekając na odpowiedź z PwC, złożyłam CV do firmy w której pracuje chłopak. W tej firmie nie dość że zdążyłam przejść wszystkie etapy rekrutacji (telefoniczną, testy online i spotkanie w firmie) w ciągu 5 dni, to po kolejnych dwóch zadzwonili do mnie że przyjmują mnie do zespołu co mnie niezmiernie ucieszyło. A odpowiedź mailowa z PwC przyszła tydzień później, czyli równe dwa tygodnie od ostatniego etapu rekrutacji. Oczywiście nie spełniam ich oczekiwań i nie widzą mnie u siebie w firmie. Mnie to oczywiście wyszło na rękę, bo finalnie dostałam się do tej korporacji na której mi zależało. Nie jestem w stanie ocenić systemu pracy PwC, ale komentarze tutaj trochę zniechęcają potencjalnego kandydata. Na szczęście opinie o firmie do której się dostałam są dużo lepsze, co więcej - mam informacje o tym jak się ta pracuje z pierwszej ręki :) . Na koniec dodam, że nie wiem czym kierują się w PwC przy zatrudnianiu pracowników i co trzeba zrobić żeby mieć szanse się tam dostać, bo trudno jest dostać tam pracę. Skoro z chłopakiem dostaliśmy się do innej korporacji - gdzie jak wspomniałam, etapy rekrutacji są podobne, godziny pracy tak samo, pensja również i oboje mamy język obcy na poziomie zaawansowanym - to naprawdę nie wiem jakimi zdolnościami trzeba wykazać się aby dostać pracę lub staż w PwC. W każdym razie wszystkim starającym się o pracę w PwC życzę powodzenia, a wszystkim pracownikom PwC życzę dalszych sukcesów zawodowych :) .

Pomocna?
Tak3Nie1
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Marmini11
@karinalelek

A mozna wiedziec gdzie tera pracujesz?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
very
@Marmini11

a po co ci to? zajmij sie soba, wypelnij timesheety bo manager na ciebie nakrzyczy

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
JestemVeryBohaterInternetu
@very

Very król Internetu. Wyjdź na dwór człowieku, zostaw ten komputer. Po to masz gowork, żeby pytać o miejsca pracy, a nie wyładowywać swoje frustracje życiowe.

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
very
@JestemVeryBohaterInternetu

Hahahaha, oj HR nam sie zdenerwowal :D Wez sobie meliske, bo od krzykow managerow i donoszenia serce ci padnie :D Prawda boli, oj boli :D

Pomocna?
Tak2Nie1
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
VerySamPrzeciwkoSwiatu
@very

Jaka prawda człowieku, ktoś się pyta gdzie z tego korpo uciekać a ty jakieś głupoty wypisujesz. Ogarnij się trochę, dziecko konspiracji co to tylko hc widzi.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
jasio
@VerySamPrzeciwkoSwiatu

Oj pwcowy HR nerwowy jakis :D Posluchaj, HRy tez sa w innych firmach, nie musisz siedziec w pwc, powaznie. Wiem ze jak na ciebie manager krzyczy to mowi ci co innego, ale sa HRy gdzie indziej.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Się waham
Nazwa działu: Produkcja
@very

Ja bym mu dał nakrzyczeć. Krzyczeć to on sobie może... Na pukiel może mi skoczyć. O! Nie wypełnię tajmszitu przez tydzień i kto mi co zrobi? Manager? Bądźmy poważni! A co on może?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
KSD
@karinalelek

Po Twoim poście wnioskuję, że nie wiesz gdzie aplikowałaś. Albo wybrałaś złą stronę na komentarz. PwC (załóżmy, że polskie) a PwC SDC to zupełnie inne podmioty i zupełnie czym innym się zajmują.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Edyta

@zastanawiam się i wziąłeś udział w rekrutacji na to stanowisko? Jeśli tak - to wszyscy będą wdzięczny za praktyczne uwagi i wskazówki co do procesu rekrutacyjnego, ale i samego stanowiska w pwc delivery center.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Zastanawiam się...
@Edyta

3 lata temu. Bardzo nieuprzejmi rekruterzy. I smutni. W tym roku nie, bo benchmarki i praca na czas mnie nie interesuje. Ja potrzebuję spokoju, a nie ciągłego zapieprzu, darcia ryja itd.

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
Zażenowana

Wysłałam CV. Po około tygodniu, w piątek, otrzymałam telefon z propozycją umówienia się na rozmowę rekrutacyjną (również telefoniczną). Poniedziałek, 8:00. W poniedziałek nikt nie zadzwonił. To dokładnie tak samo, jakby bez uprzedzenia ktoś nie przyszedł na spotkanie. To świadczy o skrajnym braku profesjonalizmu. Czytając opinie zamieszczone tutaj przez pracowników PWC - o mobbingu, widzę, że nie mam czego żałować. Żenada. Dno i wodorosty. Dzięki temu doceniłam korporację, w której pracuję i odechciało mi się zmieniać tę pracę.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
śmieszek
@Zażenowana

to Twoja wina bo nie powiedziałaś który poniedziałek xD

Pomocna?
Tak1Nie1
Zgłoś
bodzio
@śmieszek

hehe może najbliższy 30.09 ?

Pomocna?
TakNie1
Zgłoś
Stażysta

Bylem krotko na stażu w Assurance. Szkolenie rozpocząłem miesiąc przed tzw.sezonem, było nieco pośpieszne i ponoć okrojone. Zaraz po tym wróciłem do swojego zespołu i po ok.2-3 dniach rozpoczęła się regularna praca, już w 9-godzinnym trybie. Całość przypomina nieco prace "na taśmie". Na wirtualnej osi czasu przesuwają klocki z nazwami klientów a my powinniśmy zdążyć z wykonaniem zlecenia zanim rozpocznie się czas kolejnego. Jak wielokrotnie wspomniano, pomiędzy zleceniami nie ma żadnych przerw, z jednego płynne chodzimy w drugie. Może i nie byłoby to takie złe, gdyby nie duża ilość czasochłonnych czynności administracyjnych - od ściągania plików po czekanie w kolejce do nieszczęsnej drukarki. Wydaje się, że benchmarki uwzględniają tylko czas spędzony bezpośrednio przy komputerze,co jest nieadekwatne. Proces ma wyjątkowo manualny charakter, wymaga stawiania dziesiątek "pieczątek" na sprawozdaniu finansowym. Potrzebna jest tu spora dawka cierpliwości, zwłaszcza tam gdzie sprawdzamy przecinki i inne fragmenty nie dotyczące bezpośrednio merytorycznej (sprawozdawczo-finansowej) zawartości tekstu. Druga cześć pracy to odpowiedzi na listę pytań, której długość zależy np. od wielkości firmy. To dużo przyjemniejsza strona zlecenia w porównaniu z "pieczątkami". Po mniej lub bardziej przychylnej recenzji i poprawkach można zamykać zlecenia oraz dzień pracy. Tutaj znowu zaczynają się schody bo raportowanie czasu i zadań jest bardzo detaliczne. Z wykonanych w ciągu dnia czynności należy "poskładać" 9 godzin i każdej z nich przypisać wartości typu 1.6h itp. Zmęczony po 9h godzin umysł musi jeszcze odtworzyć cały dzień z dokładnością do kilku minut. Sporo osób wspominało z niechęcią o huddlach. Trudno się nie zgodzić, chociaż sądzę że problem leży po stronie organizacji. Gdyby skupić się na kilku kluczowych punktach to dałoby się je zamknąć w 10 minutach. Niestety ciągną się one do ok. 30 minut, co jest paranoją biorąc pod uwagę napięty grafik. Na plus zaliczyłbym infrastrukturę i niezłą sferę "socjalną" - ja mimo kiepskich wrażeń z całości dobrze wspominam sam zespól. Ogólnie praca była bardzo przytłaczająca i zrezygnowałem dosyć szybko. Jeśli miałbym coś radzić to unikać rekrutacji "na sezon" bo będzie to przypominało debiut w kelnerstwie podczas największego oblężenia lokali gastronomicznych.

Pomocna?
Tak6Nie
Zgłoś
Taka prawda
Nazwa działu: Finanse

W tej firmie do dyspozycji pracowników jest konsola z kilkoma grami demo, stoły z piłkarzykami oraz bilard. Firma w mediach społecznościowych i ogłoszeniach o pracę promuje się tym oraz ekologicznym podejściem. Wypłata jest na czas. Tyle pozytywów. W praktyce normy są wyśrubowane o połowę w stosunku do realnych możliwości. Efektem tego jest fakt, że na powyższe przyjemności nie ma w ogóle czasu. Niestety rzeczą niemal codzienną jest brak możliwości udania się na przerwę. Powodem są owe normy oraz brak górnego limitu procesowanych w jednym czasie zleceń. Szkolenia są oderwane od rzeczywistości lub mało przydatne. Każdy pracownik jest też zobligowany do procesowania innego typu zleceń. Normalną kwestią są ciągłe zmiany we wszystkich procesach (nie sposób z nimi madążyć) i fakt, że nowinki niemal zawsze od początku nie działają. Zupełnie jakby nikt ich nie testował (zapewne i na to jest nacisk aby wdrażać od razu). Wiele zostało już napisane wcześniej i martwi fakt, że firma zamiast się zastanowić, że może faktycznie coś tu nie gra dalej brnie na oślep do przodu. Niestety większość komentarzy z tego roku została usunięta, a szkoda, bo jednak przedstawiały rzeczywistość, a jest to kwintesencja korpo. Teraz wiem dlaczego ludzie po przygodzie w korpo odnajdują siebie i o 180* zmieniają swoje życie. Od dna trzeba się dobrze odbić. W każdej firmie tej wielkości i stwierdzonych problemach, pracownicy by założyli związek zawodowy. Ale tu psuje się co się tylko da, po czym się odchodzi z firmy. Niech inni w tym siedzą. Droga Firmo, tak Ci zależy na oddzieleniu życia zawodowego od prywatnego, a nie dociera do Ciebie, że po 8 godzinach niezwykle intensywnej i stresującej pracy Twoi pracownicy są wykręceni do ostatniej kropli i po godz. 16 nie maja już siły na życie prywatne. Niektórzy (szczególnie w sezonie) po powrocie do domu od razu idą spać. Tak wygląda życie prywatne Twoich pracowników. I już na sam koniec, w 3 słowach o firmie: Budka Suflera - Tyle z tego masz. Zapraszam do posłuchania piosenki.

Pomocna?
Tak20Nie
Zgłoś
bankier

Napiszcie do diaska ile zarabia ten specjalista ds procesu, bo od 3 lat pytam i nic.

Pomocna?
Tak17Nie
Zgłoś
molobolo
@bankier

3000 brutto 4000 brutto starszy specjal +dodatek za język inny niż ang

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
zeba9
@molobolo

z tego co się orientuję to chyba teraz jest tam 3400 brutto na start z ang

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś
Jannie
@molobolo

to żart???

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Kudłata
@Jannie

Biorąc pod uwagę że mowa o stanowisku gdzie potrzeba tylko i wyłącznie języka angielskiego i nie bycia skończonym matołkiem to jest to całkiem udana pensja jak na start. Rozumiem gdyby mowa była o innych językach czy specyficznych wymaganiach, ale na start, za sam język, dobrze jest

Pomocna?
Tak6Nie1
Zgłoś1
Liiz
@bankier

Tylko że dużo osób zaczyna na tzw. "stażu" - czyli robi to samo co wszyscy (albo i więcej bo nowy i nie ma układów) za 14 brutto/h i na umowie zlecenie, miesięcznie wychodzi prestiżowe 1700 netto.. Dodam, że ten staż trwa prawie pół roku zanim wskoczy się na 3000 brutto ;P

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
emigrant
@Jannie

nie to Polska i jej realia, nota bene, po dobrej zmianie ;)

Pomocna?
Tak1Nie1
Zgłoś
Xxx
@bankier

3700 brutoo

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Dx
@Xxx

@Liiz, firma bardzo duża, jak również zespołów u nas multum ale nie słyszałem o czymś takim że zaczyna się od stażysty ;) Z całą pewnością nie w dziale TAX. Zaczyna się od Proces Specjalisty i nie za 1700 netto...

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Liiz
@Dx

No ja nie byłam akurat w taksach tylko audycie i byłam na takim stażu wiec mówię z autopsji ;p i tak teraz staż to "tylko" 5 miesięcy, dawniej było 8... myślałam ze na stażu czegoś się nauczę albo format dla stażysty bedzie jakiś inny ale to było zapieprzanie tak samo jak reszta (albo i bardziej..) za kasę jak na ulotkach ; / szkoda bo bardzo się cieszyłam jak mnie przyjęli...

Pomocna?
Tak5Nie
Zgłoś
Zastanawiam się...
@Dx

Jesteś w dziale podatkowym jeszcze? Jest fajnie? Są te śmieszne benchmarki i brak przerwy?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
JeszczeTuPracuję
@Zastanawiam się...

Benchmarki i brak przerwy są w całym SDC. Zależnie od procesu i poziomu wdrożenia, benchmarki mogą Ci wyjść na duży plus, a mogą na duży minus.

Pomocna?
Tak1Nie2
Zgłoś1
Matrix
@Dx

Nawet w Taxach można zacząć od stażu - sama tak zaczęłam kilka lat temu razem z 3 innymi osobami. W kolejnych naborach też było po kilku stażystów ;)

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Banda złodziei
Nazwa działu: Finanse

Najgorsza firma na Śląsku, jeden wielki wyzysk. Mobbing na każdym kroku, znęcanie się psychiczne nad pracownikiem "rzekomą pomoc" ograniczała się do żenującej nic nie wnoszącej rozmowy w QR i była tylko marnotrawstwem tlenu i czasu. Firma będzie tylko obiecywać a później czyhać jak te obietnice legalnie (albo i nie) storpedować. Chcesz iść wysoko w tym obozie? Podlizuj się, kłam, donoś, wytykaj na głos wszystko i wszystkich - wtedy jesteś ustawiona :) wszystko to za cenę 3 - 4 tysięcy złotych. Godność człowieka wyceniona na tacy :) Młodzi ludzie omijajcie to miejsce szerokim łukiem, tu mam do dyspozycji zaledwie 5000 znaków, to nie starczy nawet na intro tego co mnie tam spotkało. Cieszyć może jedynie że coraz więcej ludzi odchodzi z tego pożal się Boże "AUDYTU" (jakby coś jeszcze miało wspólnego z audytem) i znajduje inną pracę, zakłada rodziny :) Osobom tam obecnym tego nie wróżę bo ktoś musi robić nadgodziny :) niech was piekło pochłonie

Pomocna?
Tak16Nie1
Zgłoś
KSD
Nazwa działu: Produkcja
@Banda złodziei

Zdecydowanie się nie zgadzam. Firma nie jest na pewno idealna ale daleko jej do bycia najgorszą. Rozpisać się można strasznie ale z ogólnego poziomu jest to mega dobra praca dla kobiet, które chcą mieć potomstwo. Nie ma żadnego problemu z urlopami, nikt Cię nie zwolni, nikt nie robi problemu. Już samo to jest lepsze niż u mnóstwa innych pracodawców. Pracowałem tam prawie 4 lata i nigdy nie odczułem tego o czym piszesz tj. donosicielstwa czy jakiejś nieuczciwej walki. Wiadomo, ludzie są różni, lepsi i gorsi, ale zdecydowanie nie był to główny problem tej firmy. Tych jest dużo ale raczej nie Twoi współpracownicy, ja np. bardzo lubiłem swój zespół.

Pomocna?
TakNie10
Zgłoś
Poza tym
Nazwa działu: Finanse
@KSD

Firma nie jest najgorsza ani najlepsza, w zasadzie lepsza już była 6, 5, 4 lata temu. Była lepsza zanim zaczęły się spotkania przy tablicach, zanim oddzielono czas na wykonanie zadań od benchmarków. Była lepsza gdy liczyli się ludzie nie efektywność tylko że ten czas ma już za sobą. Urlopy są ale nie od stycznia do czerwca, nadgodziny są zal. od działu i kompetencji. W dużej mierze są niestety nieprzewidywalne chociaż płatne. Jest fajny pakiet benefitow, przyzwoite wynagrodzenie, całkiem udane integracje ale jest też sporo stresu, presji czasu a przy tym presji na jakosc. Praca daje możliwości, gdyby nie dawała nie pracowała bym tam ponad 5 lat, można zmieniać działy, szkolić być Coachem, przy odrobinie szczęścia wyjechać na chwilę za granicę. Od jakiegoś czasu jednak zmienił się kierunek i firma szuka wszędzie oszczednosci, a szkoda bo ludzie tam pracujący są w większości naprawdę wartościowi. Zderzają się jednak z nierealnymi oczekiwaniami, dochodzi do tego ciągły stres, nadgodziny a w konsekwencji zmęczenie.

Pomocna?
Tak5Nie1
Zgłoś
JeszczeTuPracuję
Nazwa działu: Finanse

Wszedłem tutaj z zamiarem napisania obszernej opinii, ale koledzy wyżej napisali bardzo dużo i wszystko to prawda. Pozwolę sobie więc uzupełnić te słowa. Na zachętę dodam, że nawet dyrektor SDC się właśnie zwolnił :) Minusy: -brak kodu na przerwę, oczywiście sterowany odgórnie group leader będzie Ci wmawiał, że przerwa jest wliczona w każde zlecenie. Tymczasem benchmarki na zlecenia często są wyliczone co do minuty, więc zapomnij. PwC wierzy, że przez bite 8+ godzin będziesz pracował z taką samą efektywnością i skupieniem.(Btw kod na huddle już jest) -PENSJA. Po trzech latach nie dostanę nawet 3200 zł na rękę,a nie jestem jakimś bumelantem. W tym roku dostaliśmy podwyżki w wysokości 0-150 zł brutto i bonusy roczne 0-2500 zł brutto (senior specjaliści, choć „senior” w tej firmie niewiele znaczy).Na ten moment świeży specjalista dostanie ponad 2800 zł netto-za to nie dostanie bonusu rocznego, póki nie awansuje. -jak team leader Cię nie lubi, to chętnie sprawi, że Twój bonus/podwyżka będą zerowe albo groszowe, nawet jeśli zapierniczasz jak dziki -w dziale Assurance rozwój jest koszmarnie ograniczony, a na koordynatorów zespołu (dawniej coachów) wybierani są krzykacze i pajace, najczęściej ulubieńcy team leadera. Zaś na koordynatorów czy to zespołu czy także procesu są wybierane osoby, które już mają pozycję supervisora-najczęściej kobiety po macierzyńskim, dawne team leaderki i coachowie. -engagement teamy, czyli osoby, dla których pracujemy, potrafią nas nawet obrażać, ale SDC to dla nich służba, więc nikt się nie przejął, że jedna kobieta permanentnie nas obraża i podważa nasze kompetencje. ET potrafi czasem nie ściągnąć plików z bazy przez 45 dni, więc nasza praca idzie na marne. -wiele procesów assurance’owych idzie do Lwowa, gdzie pracownicy są jeszcze tańsi. Nie tak dawno temu słyszeliśmy, że pracy będzie kilka razy więcej, teraz słyszymy, że łaskawie nas nie zwolnią. Spokojnie, zwolnimy się sami. -bezustanne i bezsensowne kontrole maili, plików, dokumentów i biurek, traktowanie nas jak potencjalnych przestępców. Wszystko oczywiście po to, by móc poucinać bonusy roczne. -wbijanie się na kody administracyjne (bez przesady oczywiście) lub available w przypadku braku pracy jest potępiane, -nuda, latami robisz to samo, -wprowadzanie baz, które nie są do końca przetestowane, przekładanie terminów ich wprowadzenia po 200 razy, -spot bonusy dla osób, które wymyśliły jakiś improvement z d…, ale jak zostałeś process championem, przejąłeś cały proces i wszystko ogarniasz, to go nie dostaniesz, bo nie wniosłeś SAVINGU CZASU, -trzymanie osób, które sobie nie radzą, brak degradacji, a bardzo by się przydały, -durne 9-godzinne „sezony”, kiedy bardzo często pracy jest mniej, niż zwykle. Zakaz urlopu przez pół roku (nie przesadzam), a później latanie i pytanie KTO CHCE URLOP W PRZYSZŁYM TYGODNIU??? -umiejętności z wielu działów, zwłaszcza z assurance, nie przydadzą Ci się nigdzie indziej, -w sezonie w zespołach Financial Statements albo Confirmations będziesz pracował po 13 godzin dziennie, codziennie. W zespole HALO przez pół roku nie będziesz robił nic, albo robił procesy podkradzione z Planning&Admin Platform. Za to w P&A platform będziesz robił testy detaliczne. -firma chwali się wszystkim, nawet pensją, podobno wyższą od przeciętnej w „branży” xD Trochę żałuję, że nie poszedłem do Capgemini na słuchawkę, awanse i rozwój szybsze i w ogóle realne. -realnie więcej wolnych dni w grudniu jest o jakieś 5-6, ale już lepiej chyba wtedy pracować, zamiast nadrabiać przez 2 czy 3 miesiące pracując po 9 godzin, -awansujesz jak będzie miejsce i nie wezmą kogoś ze swoich ulubieńców, inaczej możesz 5 lat i więcej klikać jako senior process specialist. Plusy: -owoce codziennie, choć jak przychodzisz do pracy później, niż o 7:00, to często możesz o nich zapomnieć, -elastyczny czas pracy, praktycznie nielimitowane HO (choć to zależy od zespołu i działu), jeśli masz dziecko to nikt Cię nie zwolni przez częste L4 (choć niektórzy naprawdę przesadzają i to bywa minusem, zwłaszcza dla nas, bezdzietnych, którzy na asapie przejmujemy ich robotę). Ale ogólnie to największa zaleta SDC. -fajne imprezy i away daye (away day to wyjazd co dwa lata, piątek i sobota, więc nie do końca w czasie pracy), -w dziale Tax za zlecenia, które idą na quality review, dostajesz dodatkowe pieniądze. Dodatkowo jest to dział, w którym awanse są superszybkie, a pracownicy są lepiej oceniani, więc mają wyższe pensje i premie, -duży wybór herbat, mleko i cukier, kawa-choć ta ostatnia miała być inna, zrobiono degustację innych kaw i ankietę, a i tak pozostano przy obecnej, pewnie najtańsza, -dobre komputery, choć za rzadko wymieniane, pięcioletni komp potrafi byś już niezłym rzęchem, -dobra praca na początek, żeby mieć jakieś doświadczenie w korpo, -wielu fajnych ludzi, choć wiadomo, zależy od zespołu.

Pomocna?
Tak21Nie
Zgłoś2
Eldorado
@JeszczeTuPracuję

Oj jeśli dyrektor odchodzi to będzie taka walka o stołek, że chyba dobrze, że nie da się tam otworzyć okien.

Pomocna?
Tak8Nie
Zgłoś1
Banda złodziei
Nazwa działu: Finanse
@JeszczeTuPracuję

Święta racja podpisuje się pod tym obiema rękami

Pomocna?
Tak5Nie
Zgłoś
Edyta

@kb, stwierdzam to, co jest napisane w wątku głównym opinii pracowników o firmie PwC Service Delivery Center, dlatego, jeżeli masz inne zdanie na ten temat to, proszę, abyś podzielił się swoją wiedzą w tym temacie. Twoja opinia będzie pomocna w dalszej merytorycznej dyskusji pomiędzy użytkownikami. @Maniek, szczegółowo opisałeś swoją historię związaną z pracą w firmie PwC Service Delivery Center. Jednak chciałabym, abyś odpowiedział na pytanie, czy pracując w tej firmie nabyłeś umiejętności oraz wiedzę, która okazała się przydatna w Twojej późniejszej karierze? Jest to dobre miejsce, dla osób młodych i zmotywowanych do uczenia się? Napisz, jak widzisz opisaną kwestię.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
edi fan
@Edyta

Edytka daj spokój nie musisz podlizywać sie pwc dajcie sobie z MŻ buzi i po sprawie no stress PS. pozdrów Przemusia :D

Pomocna?
Tak5Nie
Zgłoś
krk

Polecam Kraków jako alternatywę do PWC. Jeśli chodzi o pracę w korpo/finansach jest tu dużo więcej możliwości. Firmy takie jak BBH, HSBC, Statestreet, UBS czy Eurocelar biją się teraz o pracowników. Konkurencja na rynku jest tak duża, że wystarczy znać angielski (wykształcenie, czy doświadczenie w finansach mile widziane ale zupełnie niepotrzebne). Na początek dostajecie 3500 brutto a po roku, dwóch można przenieść się do konkurencji i dostać 5000, albo nawet 6000 brutto. W mojej firmie nie ma żadnej ściemy z nadgodzinami, nawet pół godziny można sobie wpisać. Zresztą nadgodzin to nawet w sezonie jak kot napłakał (w moim przypadku max 8h w miesiącu), a poza sezonem to praktycznie nadgodziny się nie zdarzają. Bardzo jest to smutne, że w Katowicach taka bieda. Chętnie wróciłabym na Śląsk ale praca po 12h + weekendy to jakiś smutny żart z mojej perspektywy. Gdyby konkurencja na rynku była większa, firmy takie jak PWC musiałyby więcej płacić i bardziej się starać o pracowników, bo nawet studenci nie chcieliby tam pracować. Swoją drogą u nas w firmie już podobno nawet studenci zaczęli kręcić nosem na kase. Jeśli ktoś zna w Katowicach jakieś sensowne firmy to dajcie znać. Zakładam, że Ci, którym udało się z PWC uciec znaleźli gdzieś lepszą pracę?

Pomocna?
Tak6Nie1
Zgłoś
byłem
@krk

Tak, z pewnością ja (lub ktoś inny) napisze dokąd odszedł. Po to, żeby zupełnie bezinteresownie stworzyć sobie konkurencję. Pomyśl trochę... Ja codziennie szedłem do roboty z myślą, jak i dokąd uciec. Codziennie, miesiąc w miesiąc, rok w rok... W końcu się udało... Ale czemu miałbym komuś ułatwiać? A żuczkom życzę miłego zapierniczu... Jutro pewnie znów nadgodzinki, Rejecty, meetingi... A nawet luty się nie skończył... :D

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
krk
@byłem

Skoro masz już pracę, która Ci odpowiada, to w jakim sensie ktoś kto jej szuka jest dla Ciebie konkurencją? Czemu miałbyś ułatwić? A czemu nie? Gdyby ktoś kiedyś ułatwił życie Tobie, może nie siedziałbyś tyle czasu w tej beznadziejnej robocie, na którą do dziś narzekasz. Serio aż taki wyścig szczurów w tych Katowicach, że jak człowiek już złapie jakąś normalną robotę to nawet nie chce powiedzieć gdzie, żeby przypadkiem innym nie ułatwić życia? Żałosne.

Pomocna?
Tak10Nie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
byłem
@krk

Tak się dziwnie składa, że tam gdzie pracodawca przebiera w kandydatach, to z reguły warunki są słabsze niż tam, gdzie rąk do pracy brakuje. Musiałbym być idiotą, żeby na forum pisać, gdzie jest dobrze... Poza tym, informacja to towar. Zwłaszcza taka, która może zmienić życie. Czemu miałbym się nią dzielić? Z dobrego serca? Z powodu współczucia dla tych, którzy j*** nadgodziny, dostają rejecty, wypełniają PC&D? Bez żartów! "Gdyby ktoś kiedyś ułatwił życie Tobie" Ale nie ułatwił, więc argument bez sensu. A też czekałem, z nadzieją przeglądałem fora, ogłoszenia i dłuugo, dłuuugo nic! I tak uważam, że żuczki powinny mnie po rękach całować. Po rękach, które pisząc wpisy dają im nadzieję oraz przywracają wiarę, że karta się może (a może!) odwrócić. Nie wymagaj jednak ode mnie za dużo, namiarów nikt nie dostanie. A propos, żuczków. Ile dzisiaj FSików machnęliście? A żuczki z ToDów ile komórek arkusza wypełniliście? Norma wyrobiona czy czekacie na "wyrok" reviewera?

Pomocna?
Tak5Nie
Zgłoś
Wololo
@byłem

Cebulion do zbawcy sdc. Tylko nie rozpędzaj się tak bo jeszcze chwila i świat zbawisz.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Zastanawiam się...
@byłem

Dlaczego konkurencję? Przecież to może być twój kolega z pracy. Jaka tam konkurencja... Będziecie po prostu razem pracować.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Zastanawiam się...
@krk

Ja w przeciwieństwie do byłem nie jestem sobkiem i nie boję się konkurencji, więc podam: Sopra Steria.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Kolega

[1] Pracowałem w katowickim biurze w dziale Assurance. Warunki pracy są bardzo zróżnicowane i wszystko zależy nawet nie tylko od linii serwisowej (assurance, tax, IFS) ale przede wszystkim od tego do jakiego zespołu trafisz. Z racji ograniczenia co do ilości znaków postanowiłem podzielić tę opinię na dwa komentarze. Do pozytywnych aspektów należą na pewno: - elastyczność czasu pracy, jeżeli ktoś w ciągu dnia musi wyjść i coś załatwić, może kończyć wieczorem z domu, co za tym idzie nie ma rozliczania czasu pracy polegającego na odbijaniu się przy wejściu/wyjściu - możliwość pracy z domu - imprezy firmowe na koniec sezonu, piątkowe wypady na piwo co kilka miesięcy (tzw. friday drinki), wigilie firmowe, Away Day (wyjazd na 2 dni w ramach czasu pracy) - możliwość wyjazdów na audyt w kraju lub za granicę w charakterze pomocy dla audytorów (można się wiele nauczyć) - brak wymogów ukończenia studiów ekonomicznych czy finansowych, dzięki temu jest to dobra praca na początek, aby jakoś ruszyć - możliwość zdobycia pierwszego doświadczenia w obszarze finansów (z naciskiem na "pierwszego"). - komunikacja: informacje o wszelkich nowościach, zmianach wysyłane są zawsze mailowo (czasem wręcz ma się uczucie zaspamowania, bo większość informacji przeważnie nas nie dotyczy bo maile wysyłane są do wszystkich). W każdym razie na niedoinformowanie nie można narzekać. - dla osób znających dodatkowy język (inny niż angielski) przeznaczony jest dodatek językowy, który nie powala, ale jest. - poza tym standardowo benefity, owoce, sesje masażów jak w innych korpo. Tyle plusów. Minusy: - co do kwestii zdobycia doświadczenia, o ile wcześniej wspomniałem, że można się czegoś nauczyć, to nie polecam siedzieć tam dłużej niż 2 lata, ponieważ w pewnym momencie jest zastój i robi się jedno i to samo. Praca ma charakter kopiuj+wklej, gdzie wszystko robi się pod wytyczne - wielu ludzi nawet czasem nie rozumie co robi, byle tylko było zgodne ze scopem. Rzeczy które się tu robi nie mają żadnego przełożenia na życie poza PwC, więc większość rzeczy, których się tu nauczysz idzie tak naprawdę po zmianie pracy do kosza. - nie ważne, że coś wiesz bo masz o czymś pojęcie, twój FR (sprawdzający) zawsze wie lepiej a nie daj Boże, jak zlecenie trafi na sprawdzenie do zespołu Quality, wówczas siedzenie po godzinach murowane, aż praca zostanie sprawdzona (trzeci już raz, bo przed quality często jest jeszcze second review) a potem przez Ciebie poprawiona, bo nie dałeś gdzieś przecinka itp. Jeżeli więc masz joba na quality dosłownie nie możesz tak po prostu iść do domu po 8h bo musisz odebrać poprawki i zamknąć zlecenie... nikt nie liczy się z tym, że Ty pracujesz 7-15 elastyczność pracy to Twój przywilej... możesz sobie pracować od 7:00 ale pan czy pani z quality pracuje 10-18 więc Ty też będziesz siedzieć do 18:00. - gdyby istniało coś takiego jak wskaźnik nadgorliwości, to w SDC wywaliłoby skalę, przesadna dbałość o każdy przecinek, albo czy kropka przypadkiem nie jest "wyboldowana". Dochodzi do absurdów, że forma jest ważniejsza od treści. -finalnym odbiorcą zlecenia jest Engagement Team (ET), czyli audytorzy, cokolwiek robisz jeśli zahacza to o coś niestandardowego, musisz oczywiście z nimi to przedyskutować, jeśli w ogóle chcą z Tobą rozmawiać, po czym piszesz raport "Exception report" bądź "Work Performed" (w zależnosci od zlecenia), które jest podkładką przed reviewerem bądź quality, żeby tylko nie dostać "erki" (R - rejected, czyli najgorsza ocena). Oczywiście ET nie czyta tych raportów tylko je usuwa, po czym kontaktuje się czemu zrobione zostało coś tak a nie inaczej. - Wszystko jest spoko do póki Twoim reviewerem będzie osoba, z którą masz dobre relacje, ale jak tylko trafisz na kogoś z kim się niespecjalnie lubisz zaczyna się zabawa w kotka i myszkę. :) - Czas pracy rozliczany jest z dokładnością co do 0,1h czyli 6min. Wpisujesz się do "time-sheetu" na konkretne zlecenie, gdzie określasz ile czasu Ci to zajęło. Oczywiście w firmie nikt Wam nie powie, że to jest system rozliczania czasu pracy, tylko, że jest to potrzebne na potrzeby rozliczenia się z klientem. - zlecenia na assurance objęte są benchmarkiem - to znaczy, że mają wyznaczony standardowy czas na jego wykonanie. Czas jest tak wyśrubowany, że zakładając, że chcesz zrobić to zlecenie dobrze, dokładnie i jeszcze sprawdzić je przed oddaniem do reviewera (pamiętajcie, każdy przecinek i kropka muszą być na swoim miejscu!), siedzisz cały czas z wlepionymi oczami w monitor. W praktyce ludzie nadrabiają za darmo w domu, bo jak nabijesz ten czas w nadgodziny i przekroczysz benchmark to spada Ci wskaźnik efektywności po czym musisz się tłumaczyć a potem Twój leader też musi się z tego tłumaczyć wyżej. - co do time-sheetu są oczywiście kody nieprocesowe, na administrację, ale nie można swobodnie się na nie wbijać, trzeba to konsultować z liderem, bo statystyki.

Pomocna?
Tak16Nie
Zgłoś2
Kolega
@Kolega

[2] -Wszystko śledzone jest na tablicy teamowej, przed którą rano cały team zbiera się niczym ludzie do Mekki na modły. Omawiane są tam różne sprawy zespołowe, czasem faktycznie ważne, czasem jak brak sukcesów to cieszymy się, że w ogóle przeżyliśmy wczorajszy "kolejny ciężki dzień". Twoje wyrobione nadgodziny widnieją w zestawieniu z innymi, żeby każdy widział kto się stara, a kto nie. Twoja efektywność również. -Firma nakłada plany na nadgodziny do wyrobienia, szczególnie w sezonie (luty, marzec a teraz to już nawet kwiecień), ponadto jest tu coś takiego jak równoważny czas pracy, co oznacza, że dostajesz dodatkowe 2 tygodnie wolnego w grudniu (poza urlopem) ale w lutym i marcu pracujesz po 9h + nadgodziny żeby wyrobić target. -Matki dzieci do lat 3 nie muszą robić nadgodzin, wtedy ich target rozbijany jest na pozostałych członków :) Co to dla Ciebie? Ty nie dasz rady? -Kobieta, która była np. liderem i poszła na macierzyńskie, po powrocie nie dostanie już z powrotem swojej funkcji, tylko znajdą dla niej coś nowego, na co jest zapotrzebowanie, w firmie jest wysyp senior supervisorów, którzy nie są liderami, bo w trakcie ich nieobecności awansowały inne osoby, co tym samym blokuje możliwość awansu pozostałym pracownikom, bo w razie czego jest lista rezerwowa, a Ty możesz sobie czekać jak ktoś się zwolni. -Awanse przydzielane są na podst tzw. potrzeb biznesowych, to oznacza, że możesz być kompetentny i doświadczony ale pracujesz w dziale i zespole, który dawno się już ukształtował a nie może być więcej zarządzających niż zarządzanych, więc stoisz w miejscu, a wystarczy że załapiesz się do czegoś nowego, co dopiero raczkuje i szanse awansu rosną wielokrotnie. -Administracja to koszmar, każde zlecenie musi być od początku do końca "prowadzone" w specjalnej bazie, cała komunikacja z ET jako podkładka, dokumentacja, potem trzeba wpisać czas do tzw WR-ki. Najlepsze były zlecenia z benchmarkiem np. 0,2 (12min) a były takie! w pewnych działach. :) Otworzysz bazkę, przeczytasz, coś niejasne - napiszesz @ do ET i już czas minął... -Kod na przerwę- a co to takiego? czas z którego pracownik jest rozliczany musi zejść się na min. 8h (lub 9 w sezonie) na to składają się tzw. kody które się rejestruje do swojego time sheetu i "wbija" na nie czas. Nie ma czegoś takiego jak kod na przerwę, ponieważ jak ktoś stwierdził, przerwa jest naturalnym elementem pracy, więc siłą rzeczy jest wpisana w benchmark. Powiedzcie to osobom, które wykonują procesy mające benchmarki po 0,2h. Potem pod koniec dnia okazuje się, że wbijając wszystko max po benchmarku brakuje Ci jeszcze 1,5h albo więcej do zamknięcia dnia. Wówczas albo zaczynasz na szybko następne zlecenie aby się na nie nabić, albo lecisz po wskaźniku efektywności. Nikt póki co nie zaproponował pracownikom cewnikowania się. -O ile praca ze sprawozdaniami czy fakturami przy testach detalicznych jeszcze jako tako ma jakiś sens, o tyle niektóre procesy typu Aura to totalne nieporozumienie. Rzeczy wyrwane z rzeczywistości, gdzie wiedzy tej nie wykorzystasz w ogóle poza firmą. Zdarzały się zlecenia dla UK Aura, gdzie trzeba było wklikać się do ponad 200 plików Excelowych (tzw EG) i przeklikiwać "ticzki" (checkboxy). Często zastanawiałem się pracując tam, co ja właściwie robię ze swoim życiem. -Szkolenia prowadzone są jedynie przez pracowników firmy, mają charakter wewnętrzny. Firma nie zapewnia profesjonalnych szkoleń prowadzonych przez zewnętrzne firmy zajmujące się np. finansami czy podatkami. "a komu to potrzebne?", weźmiemy Heńka z Taxów i Benka z UK damy materiały i będą czytać slajdy na szkoleniu dla nowych. Czasami były szkolenia prowadzone przez audytorów z PwC, ale to już był naprawdę szczyt. -Ogólny brak czasu na wszystko, paradoksem jest ściąganie ludzi ze szkoleń czy rezygnacja z nauki angielskiego, którą wcześniej firma nam opłaciła "bo nie ma czasu". -Cross country (czy jakoś tak) zmora wszystkich zespołów assurance, polega to na tym, że gdy w jakimś dziale jest przesyt pracy, podczas gdy w Waszym jest stabilnie to szkoli się ludzi z nie ich serwisów, aby następnie mogły wspomagać inne działy. Zaczyna się robić niezły misz-masz bo jak wiadomo nie można być od wszystkiego, ale nie w SDC, tu liczy się maksymalne wykorzystanie (czy z angielska jak to niektórzy mówią "zutylizowanie" o zgrozo!) pracownika. Liczą się wskaźniki, ilość wypracowanych godzin i maksymalna efektywność. -Bolało Cię, jak Twój profesor na studiach rzucał kartkami i dostałeś 2 a kumpel co miał to samo 3? popracuj rok i poddaj się ocenie rocznej w SDC - dejavu gwarantowane.

Pomocna?
Tak15Nie
Zgłoś
Kolega
@Kolega

[3] Podsumowanie: Czy polecam pracę w SDC? Pomimo, że lista rzeczy negatywnych jest dłuższa, należy mieć świadomość, że nigdzie nie jest idealnie. Każda firma ma swoje fanaberie i trzeba się z tym liczyć. O ile nie będziesz musiał przeklikiwać checkboxów w Aurze, to przy czytaniu sprawozdań można się z nimi obyć, taka wiedza może się przydać później. Można poznać wielu ciekawych ludzi (ale też wielu nieciekawych ;) jak wszędzie... POLECAM pracę na pierwsze 2 lata swojej kariery, potem rozglądać się za czymś normalnym. Plusem jest to, że po odejściu z SDC człowiek jest zahartowany w boju, nie spotkałem się jeszcze z osobą, która po zmianie pracy powiedziałaby, że tam dokąd poszła jest jeszcze gorzej. Praca w SDC na pewno uczy pokory i pomimo, że żaden pracodawca nie jest idealny, to po przeżyciu pewnego czasu w tej firmie, w nowej pracy będziecie czuć ten kontrast, przez co będziecie bardziej zmobilizowani do pracy w nowym miejscu i mniej będziecie się zniechęcać (bo przecież zawsze można wrócić do SDC). Rzecz jasna o ile nie pójdziecie do Amazona na magazyn (haha), bo jak wiemy nie ma rzeczy, której nie dałoby się przebić. Pozdrawiam serdecznie.

Pomocna?
Tak12Nie
Zgłoś
KSD
Nazwa działu: Produkcja
@Kolega

Zgadzam się w sumie w blisko 95% (niekoniecznie w części o FR, QR i kontakcie z audytorami). Moje komentarze, osoby która spędziła w SDC prawie 4 lata, do wybranych fragmentów. Nie dyskusja bo za dużo tego, a rozwinięcie. Mógłbym wszystko skomentować ale wtedy musiałbym pewnie dzielić na 6 postów ;). -możliwość wyjazdów na audyt w kraju lub za granicę w charakterze pomocy dla audytorów (można się wiele nauczyć) Tutaj dużo zależy od regionu. Np. na takim terytorium UK zdarzają się dość rzadko (aczkolwiek zdarzają, ale i tak raczej do Czech) ale już na terytorium CEE są chyba dość powszechne a i ludzi mniej, więc większa szansa gdzieś pojechać. Wyjazdy różne, od kilku dni do kilku tygodni jednorazowo, różne rzeczy też można robić. Imo zdecydowanie warto, szczególnie że można ciekawe kontakty nawiązać, albo nawet potem się przenieść. No i macie 40+ EUR dziennie diety, bez żadnego podatku. - Minusy: - co do kwestii zdobycia doświadczenia, o ile wcześniej wspomniałem, że można się czegoś nauczyć, to nie polecam siedzieć tam dłużej niż 2 lata, ponieważ w pewnym momencie jest zastój i robi się jedno i to samo. Zdecydowanie, szczególnie w Assurance. Jeszcze na jakimś nowym procesie możesz np. szybko awansować i robić coś nowego np. zarządzać zespołem czy brać udział w tworzeniu nowego procesu. W Assurance jest to raczej mocno skostniała struktura i rzadko dzieje się coś nowego, przez co i trudniej o awanse. Zdarzają się zlecenia naprawdę fajne, nad którymi możesz pracować tygodniami razem z audytorami i fajnie, że potem do Ciebie wracają bo zlecenie było mocno niestandardowe ale to jednak wyjątki. Większość to mocno powtarzalna praca, czasami wręcz absurdalna(moja znajoma np. miała porównać "oczami" kilkadziesiąt stron worda do słabej jakości skanu, czy to samo napisane...). Ja wypaliłem się już po pierwszych 6 miesiącach jakkolwiek dziwnie to brzmi, nie wiedziałem czy czegoś nowego się nauczę. Sam siedziałem tam prawie 4 lata ale imo 2 lata to optimum, dodam tylko że raczej na pierwszą pracą, nie dla kogoś kto ma już kilka lat doświadczenia. Uwierzcie, że potem te 4 lata wcale nie gwarantuje Wam jakichś super plusów przy rekrutacjach u innych pracodawców. Przede wszystkim większość nie będzie rozumieć, czym się zajmowaliście. Tacy TLowie, którzy głównie zarządzają sam nie wiem gdzie mogą teraz znaleźć pracę o podobnym charakterze (szczególnie specjaliści od Aury ;). - Wszystko jest spoko do póki Twoim reviewerem będzie osoba, z którą masz dobre relacje, ale jak tylko trafisz na kogoś z kim się niespecjalnie lubisz zaczyna się zabawa w kotka i myszkę. To chyba w każdej pracy tak jest, im dłużej z kimś pracujesz tym więcej sobie "wybaczacie". Ale faktem jest, że reviewerzy są różni, są lepsi i gorsi a z pozycji takiego nie ruszysz, chyba że naprawdę mega przegina ale NIGDY się z tym nie spotkałem. Szczególny ból jak musisz robić cross-Los i reviewem jest osoba, którą nie dość, że widzisz pierwszy raz na oczy to jeszcze pewnie mocno zchrzaniłeś zlecenie, po robiłeś ten typ pierwszy raz albo jeden z pierwszych. Po ocenie Ci to jedzie (chyba Rka z 1-2(?) pierwszych zleceń się nie wlicza) i potem się odechciewa jakiejkolwiek pomocy cross-los. Humor też psuje. - Fragment o statystykach/huddlach Jak tam przychodziłem to nie było tablic i huddli (imo mega zło te huddle, do tego bez kodu), każdy chargował się zgodnie z prawdą, piękne spokojne czasy. A potem każdy dostał furii i teraz wszędzie tabelki, wytłumaczenia, monitorowanie. Na huddlach TLowskich się tłumaczą, dlaczego efficiency spadło ze 100% do 99% dzień do dnia. I inne takie duperele, które tak naprawdę mało kogo obchodzą. Ty też się tłumaczysz. Jedyny plus, że w 95% przypadków, przy przekroczeniu zabudżetowanego czasu udawało mi się dogadać z ET że zacharguje więcej (nawet tam, gdzie były benchmarki), na kilkaset jobów tylko kilka razy robili problemy (na terytorium UK). - Nadgodziny Ja ja tam było naprawdę dużo się ich nie robiło. Ale teraz dużo osób o nich pisze, więc może faktycznie cisną od jakiegoś czasu. - Awanse Jak wyżej pisałem, w Assurance mega ciężko. Jeszcze na Senior Process Specialista spoko, ale na supervisora możesz dobre kilka lat czekać. Jak nie zwolnią Ci miejsca odchodzący, plus na zajmą wracający z macierzyńskiego, to może zostaniesz coachem i supervisorem. Na innych procesach było dużo łatwiej, teamy rosły szybciej i była większa rotacja. Najbardziej boli, że awans na supervisora i wyżej nie jest za tzw. skilla a za business need, osoba znacznie mniej kompetentna ale pracująca w dziale o dużej rotacji/wzroście ma dużo większe szanse na awans niż mega kompetentna osoba w Assurance.

Pomocna?
Tak4Nie1
Zgłoś
KSD
Nazwa działu: Produkcja
@KSD

Krótko podsumowując - jak pisałem wyżej, i jak kolega, polecam na pierwszą albo prawie pierwszą pracę żeby ogarnąć te życie korpo, no i jak się nie odnajdziecie jako część np. teamu wprowadzającego nowy process czy coś (szybki awans, fajne możliwości) a przybiją Was do krzesła i kazą robić ctrl+c ctrl+v to 2 lata pracy to nawet za długo. Ale niektórzy, o dziwo, to lubią i pracują tam już wiele lat na podobnych procesach.

Pomocna?
Tak5Nie
Zgłoś
abcd
@KSD

@KSD a wiesz cos moze o pracy w dziale podatkowym? Widze ze masz sporą wiedzę na temat tej firmy więc może się orientujesz czy warto iść do tego działu? Pozdro

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
KSD
Nazwa działu: Produkcja
@abcd

Nie mam żadnej, ale śledząc Gowork i jeszcze jak pracowałem, ludzie z podatków chyba najmniej narzekają/narzekali. Tyle, że jak pracowałem to dopiero dział się tworzył, więc jak pisałem i dużo szybkich awansów i możliwości. Na pewno ktoś tutaj z taxów jest ;].

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
IXY
Nazwa działu: Produkcja

Ps. ciekawostka w PwC "łatwiej" i dużo szybciej zostaje się managerem niż w PwC SDC. Zakładając, że zatrudniłeś się zaraz na początku roku finansowego: Scieżka do Senior Associate (bądź Supervisora) powinna zająć w PwC 2 lata, jeśli ogarniasz. Zgaduję, że większość osób podąża tą ścieżką. w PwC ścieżka do Managera to 5 lat (zaczynając od A1 czy specialisty w SDC) i przy dobrych wynikach (wcale nie fenomenalnych a dobrych) jest jak najbardziej do zrobienia. Po prostu musisz mieć kompetencje i to jest główny czynnik. Do Assistant Managera 4 lata. W SDC w przypadku Supervisora jest to minimum 2 lata, ale faktycznie wielu ludzi czeka znacznie dłużej choć ma wszelkie predyspozycje. Nie ma business need i jest pełno ludzi przed Tobą w kolejce. Imo malutki procent awansuje z SPSa na supervisora. Managerem to tak naprawdę pewnie nigdy tam nie będziesz bo, ponownie, już jest masa w kolejce. Różnica taka, że w SDC znacznie bardziej "racjonują" te stanowiska i jest ich chyba ogólnie mniej (w stosunku Senior/Manager do specialistów/internów).

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
ddd
Nazwa działu: Produkcja

z

Pomocna?
TakNie1
Zgłoś
Gogol

Powiedzcie czy firma prowadzi rekrutacje? Jak przebiega i czy trudno dostać się?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
wqfwsdsdvx
Nazwa działu: Produkcja
@Gogol

Nie wiem, czy szukają. Ale jak to w branży audit related na końcówkę roku i początek nowego na pewno będą szukać.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Ruda
Nazwa działu: Marketing

Rozmowa odbyla się w przyjaznej atmosferze. Najpierw był telefon, dość rozbudowana rozmowa z rekruterką, także po angielsku. Drugi etap w firmie składał się z testu pisemnego z języka angielskiego (Wiadomość email + tłumaczenie zdań) a następnie z rozmowy z dwiema rekrutującymi. Oceniam tą rozmowę jako bardzo przyjaźnie dla noweego pracownika przeprowadzony wywiad. Pytania dotyczyły ściezki kariery, umiejetności, zainteresowań - trochę pytań z obszaru projektowania, ale wszystkie rozsądne i zasadne. Pojawiły się także pytania odnośnie nadgodzin i gotowości do poświęceń dla firmy, co wydaje się być dobrym posunięciem, bo juz na tym etapie można wyczuć czego możemy się spodziewać. Nie pojawiły się bzdurne pytania o to jakim kolorem lub owocem dzisiaj się czuję, wiec to na plus. Dostałam informację dotyczącą nauki jezyków - ze jest to mozliwe dopiero dla pracownikow pracujących co najmniej rok w firmie, więc to na minus - bo w ogloszeniach PWC chwali się zajeciami z jezyka dla wszystkich. Pracy nie podjęłam, jednak sam proces rekrutacyjny oceniam dobrze :)

Pomocna?
Tak2Nie1
Zgłoś
Ciekawa

Hey. Proszę o informację na temat pracy w dziale tax. Najbardziej ciekawi mnie czy na zlecenia z tego działu jest bardzo mało czasu czy da się wyrobić bez darmowych nadgodzin? Proszę też o info jak długo trwa szkolenie wprowadzające i czy zlecenia które są tam wykonywane są bardzo skomplikowane ? Z góry dzięki za opinie, pozdrawiam serdecznie

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
moszher
Nazwa działu: Finanse

ile dostaje brutto specjalista, starszy spec i TL ?

Pomocna?
TakNie1
Zgłoś
kk
Nazwa działu: Finanse
@moszher

Spec - 3700 Starszy - z 500/600 wiecej, TL - z 500/600 więcej niż starszy.

Pomocna?
Tak1Nie5
Zgłoś
qqry
@moszher

TL to nie "pozycja" a "rola". TLem może być i Supervisor i Senior Supervisor. Zarobki Supervisora w najbiedniejszym (angielskim) teamie, bez dodatkow językowych to bylo ok. 4,800 brutto 2 lata temu. Jak dodadzą Ci "bonus za complexity" albo za języki to dodatkowe kilka stówek, szczególnie to pierwsze. Więc zgaduję, że najbiedniejszy supervisor ma teraz 5k+ miesięcznie, najbogatszy pewnie sporo ponad 6k.

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
pivot
@qqry

Senior z zewnątrz raczej nie przyjdzie za poniżej 7k brutto w dzisiejszych czasach.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
efw
Nazwa działu: Produkcja
@pivot

Seniora z zewnątrz nikt nie zatrudni. Ani raczej senior z zewnątrz nie będzie chciał przyjść. Może do jakichś nowych działów, gdzie można kierować i szybko awansować przy dynamicznym wzroście procesu, ale na pewno nie do działów, które mają kilka lat. Ani jednej ani drugiej stronie się to nie opłaca.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś

Zostaw opinię o PwC Service Delivery Centre - Katowice

Chcę opublikować:

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

Joanna Koczaj-DyrdaJoanna Koczaj-Dyrda
Ofiara mobbingu -Radca prawny
Zero tolerancji dla mobbingu w firmie!

Byłeś świadkiem?
Dodaj opinie na www.gowork.pl/opinie

Potrzebujesz wsparcia?
Skontaktuj się z Panią Joanną Koczaj-Dyrda: zgloszenie@gowork.pl

PwC Service Delivery Centre