Zwolnili i zwalniają ok 30% ludzi, tych najlepszych, i tych dobrych. Obowiązki dzielą na tych co ledwo czytać potrafią i cieszą się z 100 zł podwyżki. Wszyscy co odeszli idą do innych firm i mają gdzieś takie warunki pracy. Zwolnienia są do dzisiaj i będą dalej. Wprawdzie utrzymanie w firmie nie wymaga dawania 4 liter jak w Biłgoraju, ale wymaga palenia fajeczek i [usunięte przez moderatora] innych pracowników(pierwsze umnie odpadało, a druga opcja nie palę). Nowa \\\\\\\\\\\\\\\"Pani\\\\\\\\\\\\\\\" \\\\\\\\\\\\\\\"Zarządzająca\\\\\\\\\\\\\\\" powinna kupić sobie Skodę, zamiast nowego Passata bo z oszczędzonych pieniędzy kilkanaście osób miałoby pracę do dziś. W Biłgoraju nie dali sobie wejść na głowę w Czosnowie dali..boją się? Czyżby Pan [usunięte przez moderatora] bał się o swój stołek?A może nie mają jaj....W sumie jeżdzą gorszymi autami. Zakład schodzi na psy, nie ma produkcji zamówień, dział handlowy przepala 17 litrów ropy służbowym autem. Posypią sie sprawy sądowe za zwolnienia i odszkodowania za warunki pracy i mobbing. Podejście do kobiet tragiczne podobne jak u spółki córki. Pracowałem bardzo długo w jednym i drugim zakładzie i nie jest to firma prorodzinna. Nigdy nie będzie dobrze jak się po prostu ktoś do tego nie nadaje, są inne prace dla \\\\\\\\\\\\\\\"zarządających\\\\\\\\\\\\\\\" , polecam ochotniczy hufiec pracy, przyda się im za jakieś 3 miesiące.... Dobrze, ze dawno zmieniłem pracę ..pozdrawiam wszystkich, którzy jeszcze walczą i odwalili dobrą robotę. Szacunek dla nich. NIE POLECAM.