Ikea praca

Katowice

Ocena pracodawcy 1/6

na podstawie 428 ocen.

Ikea praca
1 428 6 1

Opinie o Ikea praca

SO

Wiele już zostało powiedziane... Dużo prawdy i trochę przesady. Jeżdżę po Polsce i znam różne historie. Podobne sytuacje zdarzają się w we wszystkich sklepach od wielu lat, ale skala tych absurdów narasta obecnie w tempie geometrycznym. Ktoś przede mną "świadomy niemocy" ładnie to ujął: "Nadszedł czas ery biznesu bezwartościowego i z każdym kolejnym dniem powoli wkradał się do IKEA, aż rozgościł się na dobre". Po znanych mi przykładach stwierdzam, ze to głównie fala kierowników z Decathlonu przyniosła do nas tą formę zarządzania polegającą na wykorzystywaniu wartości przeciwko pracownikowi (na co dzień i podczas oceny całorocznej), samemu wyznając tylko dwie wartości -- biznes bezwartościowy i bezwzględną (sic!) podległość przełożonym nazywaną tu na forum różnymi synonimami. Oczywiście nie każdy z Dec taki jest i tacy ludzie byli w IKEA już od dawna. Znamy ich kariery. Przykładem na miejscu jest BN z miasta tego forum. Po trupach do celu, patrząc z góry, każdemu pokaże gdzie jest jego miejsce i jaka jest słuszna droga do rozwoju. Prawdziwe "przywództwo przez przykład" dla nowych fali kierowników gotowych wyznawać te same wartości. To przykre, że takich ludzi przybywa. Znam historie dziesiątek wartościowych, wieloletnich pracowników, którzy odpadali w rekrutacjach na stanowiska kierownicze z ludźmi z zewnątrz, bo "wszystko super, jesteś najlepszy, ale brak Ci doświadczenia kierowniczego". IKEA! Uwierzcie, że leadershipu można nauczyć się łatwiej i szybciej, niż know-how na temat funkcjonowania całej organizacji. Wystarczy dać komuś szansę! Rozumiem jednak wyniki takich rekrutacji - łatwiej jest manipulować kimś, kto nie ma pojęcia niż kimś, kto ma pojęcie o firmie i jej głębokich bolączkach. Temat feedbacku po rekrutacjach (i w ogóle) to osobna historia. Feedback w IKEA na bazie wartości to najlepsze narzędzie do zastraszenia i zniszczenia psychicznie pracownika, sto razy lepsze niż mobbing, bo legalne i zgodne ze ścieżką firmy ;) "Nie potrafisz przyjmować feedbacku", jeśli nie dasz sobie wcisnąć ściemy na swój temat zasłyszanej przez kierownika podczas kolejnej kawy z kolegą w palarni. "Nie jesteś otwarty na zmiany" - jeśli uważasz te zmiany za nielogiczne i wprowadza je człowiek bez pojęcia, będący od miesiąca na stanowisku, podczas gdy Ty pracujesz 6 lat i znasz co najmniej 3 lepsze rozwiązania. Ciężko będzie Ci awansować, jeśli "nie kreujesz wspólnoty" poprzez regularne chodzenie z kliką na piwo i donoszenie na innych pracowników. To nic, że w pracy jesteś wsparciem dla każdego. Dobry manager wykorzysta Twoje wartości przeciwko Tobie. I wreszcie do awansu może Ci "zabraknąć umiejętności miękkich" - to zdecydowany faworyt ze względu na uniwersalność. Kierowniku rekrutujący i HRze - pamiętaj, możesz pod to przypiąć praktycznie każdą banalną sytuację zasłyszaną od kolegi i wypomnieć ją pracownikowi. Sporządzaj notatki i czekaj cierpliwie. Pracownik nie będzie miał odwagi bronić się w obliczu Twoich oratorskich mocy, a jeśli nawet się odważy to pamiętaj - on po prostu "nie umie przyjąć feedbacku". Takie to umiejętności miękkie kierowników. Znów cytując "świadomego niemocy", bo czuję dokładnie to samo już od lat: "chcemy aby WRÓCIŁY WARTOŚCI IKEA!!!" Na wyższych stanowiskach! Postępujcie tak, jak wymagacie od innych! Mam jednak świadomość, że układ się zakorzenił i tendencja prowadzi do pozbycia się (zwolnienia lub zniechęcenia) starych, wartościowych pracowników, którzy walczą o zachowanie idei Ingvara. Ingvar umarł i prawdziwa IKEA razem z nim. Wartości pozostały na ścianach i w biuletynach. "Odwaga bycia innym"oficjalnie skasowana, no chyba że jesteś gejem, to dalej aktualna. Najbardziej wk#%wia, kiedy czytasz artykuł z przedwczoraj: http://www.dlahandlu.pl/nonfood/ikea-retail-szukamy-ludzi-a-nie-cv,74332.html "Szukamy ludzi, a nie CV (...) poszukujemy osób, które chcą mieć wpływ na siebie i otaczającą ich rzeczywistość." Forum pokazuje, że IKEA znalazła takich ludzi i że byli w niej od dawna. Szkoda, że nie mogą zmienić tej rzeczywistości W PRACY, tylko muszą wyrzygać to w internecie. I tak nic nie zmienią. Sklepy, słuchajcie. Nie lepiej jest w SO, a tam się wszystko zaczyna. Na szybkie zmiany nie ma co liczyć, ale zobaczmy co nowa Country pokaże. PDK

Bardzo stary pracownik.
@SO 21.10.2018 10:06

Osobiscie lepiej bym tego nie napisał. Sama prawda. Brawo SO. Dodam jeszcze, iż ojciec założyciel Ingvar prawdopodobnie w grobie się przewraca, dla niego zwykły pracownik był najważniejszy. Bo to on wie czego klient najbardziej potrzebuje i może to wykorzystać, a na klientach firma się opiera.

Pracownik Ł.

hej. Piszecie wszyscy o Katowicach ok ale jak byście byli świadomi tego co dzieje się w Łodzi to byście nie uwierzyli. To nie jest praca to jest (usunięte przez administratora). Koleżeństwo i współpraca żadna. Robole tyrają a szlachta się opieprza. Dosłownie aż wstyd patrzeć. I to są wartości IKEA? Brawo. Pozdro

Nie rozumiem

Ktoś dobrze napisał, ciężko będzie coś zmienić a tym bardziej jeśli ma to zrobić ktoś z wewnątrz firmy . Już chyba cały sklep W Katowicach wie o tych wpisach na go work, widac że kierownik sklepu czy to dział HR chcą ustalić przyczyny tych problemów i ewentualnie je rozwiązać ale może to być ciężkie, tymbardziej, że jedyną przyczyną tych problemów są sami kierownicy, przynajmniej jeżeli chodzi o logistykę. Prosty przykład :dopiero co wczoraj miało miejsce zebranie logistyki na którym pracownicy narzekają na zbyt długie godziny pracy czy za małą obsadę w dziale. Po czym menadżer A. wychodzi ze świetną strategią wobec tego problemu i tutaj UWAGA cytuję jego słowa : zwiększymy obsade, nie dając Wam żadnej dodatkowej osoby do procesu ale wydłużymy Wam zmiany. Zamiast od 14 do 22:30 będziecie pracować od 12 do 22:30. No przepraszam czy to są jakieś jaja? Tak ma wyglądać wzmocnienie obsady w logistyce, gdzie po 4-5 godzinach ciężkiej fizycznej pracy i przerzucania towaru, ludzie już nie mają sił bo są tak zmęczeni,mdleja w pracy i zabiera ich stamtąd karetka i oni jeszcze chcą wydłużyć ludziom zmiany? Przecież to jest nie ludzkie!! A z tym że kogoś z logistyki prosto z firmy zabrała karetka to nie żart, to na prawdę miało miejsce. Górnicy na kopalni maja skrócony czas pracy ze względu na ciężkie warunki pracy, natomiast w logistyce praca jest coraz cięższa a czas pracy się wydłuża. Warto dodać, że w ostatnich latach miało miejsce w logistyce kilka wypadków, już nie mówiąc o tym, że jeden z pupili wcześniejszego kierownika wózkiem widłowym przejechał ze swojej winy ucznia, który przyszedł tam na praktyki. Miał on ciężki uraz nogi z tego powodu. Nie dostał nawet upomnienia, a pracownicy którzy byli mocno przepracowani i mieli wypadki, gdzie uderzyli na przykład w regał dostawali nagany. Logistyka to układy, układziki i kolesiostwo, picie piwa z przełożonymi po pracy i granie w piłkę, co ma potem wpływ na faworyzowanie tych pupili, którzy się z kierownictwem kolegują.

@Nie rozumiem 18.10.2018 16:06

W Łodzi mamy lepsze rozwiązania - przez miesiąc WSZYSCY pracownicy do 10:00 robili refilling - Reco, Deco, sprzedaż, techniczni rzucają swoją robotę i do 10:00 pracują dla logistyki. Oczywiście poza kierownikami i "układami", chociaż i tych w końcu dyrektor ściągnął wyczytując z kartki przez megafon w ostatnich dwóch tygodniach XD Brawo za kreatywność. #JanuszeBiznesu

Łodzki Refilman
@Uć 19.10.2018 07:51

Dokładnie tak bo cytując jednego z "kierowników" wszyscy strzelamy do jednej bramki"... Chyba samobóje. Sytuacja w Łodzi jest równie beznadziejna co w Katowicach. Układy, koleżeństwo na wyzszych szczeblach. Mydlenie oczu one ikea bonus. A wszystko to okraszone korpo propagandą rodem z Koreii.

Trochę faktów
@Uć 19.10.2018 07:51

A czy dział reco i deco nie ma swoich obowiązków które musi zrobić przed otwarciem sklepu? Ma i później są rozliczania, że to nie zrobione i tamto... A skoro logistyce brakuje rąk to powinna dotrudniac. Tylko problem jest taki, że tam też nikt pracować nie chce w takiej atmosferze.

Blin
@Nie rozumiem 18.10.2018 16:06

Potwierdzam wypowiedzi moich przedmówcow, w Łodzi to samo (usunięte przez administratora) jest jak widze. Kierownikiem logistyki zostaje czlowiek ktory jest dobrym ziomeczkiem kirownika sklepu. Czyli najprosciej rzecz biorac, czlowiek ktory nie jezdzil wozkiem, nie byl w refilingu nawet dnia, nie robil wydawek, nie zbieral kompletacji jest czlowiekiem ktory tym wszystkim zarządza. Nawet kwestia samego objecia stanowiska to ciekawa historia. Na kierownika logistyki przez pol roku szykowal sie człowiek na prawdę wart tego stanowiska, latał robic wydawki, z nami robil refiling, na odprawie byl tak samo spocony i brudny jak wszyscy. Poszedl na urlop, wrocil z niego i nagle bang! Stanowisko na ktore sie szykowal zajal ziomeczek kierownika, a jemu nie powiedzieli no bo byl na urlopie. Prosisz sie o zwuekszenie etatu do wymiaru ktory i tak wyrabiasz? No to sorry ale nie ma bo pienionszkow nie ma. Teraz dostaja nawet najwieksze lebiegi ktore zwiekszenie etatu bo nie ma ludzi do pracy. Od lutego z Łódzkiego sklepu zwolnilo sie 100 osob, taka ciekawostka. Kolesiostwo, kierowniczki razem spaceruja, smieszkuja miedzy soba, a potem sraczka bo sklep sie otwiera o 10.20 bo refiling znow nie skonczony. I ten mistyczny One Ikea Bonus... Parafrazujac wypowiedzi kadry kierowniczej z calego roku, zlam kregoslup, nabaw sie zwyrodnien, nie przejmuj sie kolegami, zebys dostal 1500 do 2000 zl pod koniec listopada czyli dzielac jakies 150 zl na miesiac wiecej. Ale podwyzki nie ma bo pieniazkow nie ma, bo trzeba bylo na rampie zaluzje wymienic. I wiele wiele innych.

Stary ale jary
@Blin 19.10.2018 10:05

Katowice,Łódź w Gdańsku też niedługo przeleje się czara goryczy..

Pracownik
@Stary ale jary 19.10.2018 15:05

W Gdańsku juz nie wiele brakuje, szczegulnie w foodzie

Świadomy niemocy

Zacznę od tego, że IKEA została stworzona przez człowieka biznesu, ale na jego własnych zasadach (czyt. wartościach). To właśnie odróżniało tę firmę spośród wielu i to powodowało, że atmosfera pracy była wyjątkowa. Pracownicy czuli się na równi z kierownikami, gdyż każdy był ważny w tej układance. To naprawdę czuło się na każdym kroku. Niestety nadszedł czas ery biznesu bezwartościowego i z każdym kolejnym dniem powoli wkradał się do IKEA, aż rozgościł się na dobre. Strażnikami wartości są szeregowi pracownicy i garstka z wyższych szczebli, stąd te wołanie o pomoc. Mówimy jak jest! Jak my to widzimy i czujemy! Nie brońcie nam tego! Nie chcemy nikogo zniszczyć, nikomu naubliżać, tylko chcemy aby WRÓCIŁY WARTOŚCI IKEA!!! Chcemy, aby osoby doświadczone kierowały działem, a nie uczyły się na oraganizmach żywych, bo wtedy właśnie cierpi biznes - błędy, niewiedza, w konsekwencji reklamacje. To wynika z nieumiejętności niektórych kierowników, ale oczywiście bronią się rękami i nogami obwiniając podwładnych, bo przecież kierownik nie może każdego pilnować. Nie może, ale może być wsparciem dla pracowników w trudnych sytuacjach; może ich wesprzeć podczas braków kadrowych, obsługując klientów i pracując jak równy z równym. Nie musi wszystkiego wiedzieć, ale powinien pomóc pracownikowi, który ma problem. Kierownik powinien być drogowskazem dla pracownika, a nie zmieniać zdanie w zależności od wiatru. Ma być podporą dla działu, a nie tylko jego reprezentantem na zewnątrz i zbierać pochwały, a za cięgi obwiniać koordynatora działu, który de facto też się jeszcze uczy do roli kierownika. Wymaga się od nas wielu rzeczy, których niewielu kierowników spełnia. Stąd nasze oburzenie. Nie zawsze wykształcenie idzie w parze z umiejętnościami, więc może czas postawić najpierw na wiedzę, doświadczenie i umiejętności, a aspekty prywatne zostawić w domu.

Siedze w tym

Widze ze ktos wczesniej wspomnial o refillingu wykonywanym przez caly sklep. W Katowni dzialo sie to samo od sierpnia, do otwarcia sklepu wszyscy zaiwaniaja w refillingu, sprzedaz commin, reco, czesc biura, bez hr bo przeciez ma swoja robote i nie moze sie spocic, tlumaczac to ze pozniej zaczyna prace. Efekt? Bang, nastepuje otwarcie sklepu, logistyka wraca do swoich procesow w sklepie, a sprzedawca zostaje z calym syfem na dziale, bez zrobionych rutyn, bajzlem w grupowaniu. Czyli (usunięte przez administratora) i kamieni kupa. Nastepnie dostaje zje... O przepraszam feedback ze ma rozje... O przepraszam ze potencjalem jest porzadek na dziale, oraz robienie porannych rutyn. ( Ktorys z klientow na google opisal sprzedawcow jako zmeczonych, spoconych ale usmiechnietych ) I te, wspomniane ponizej trudnosci transportowe rozregulowaly prace sklepu. W efekcie refillingu, gdzie naturalnym jest pomoc innym gdy o to poprosza ale nie staje sie to norma, w sklepie jest jeden wielki (usunięte przez administratora) Co chwile konieczne sa inwentaryzacje, nie wiadomo gdzie jest towar, towar widnieje jako ze jest na dziale ale go tam nie ma i odwrotnie. Towar zamiast w miejsce przebudowywanego obszaru trafial do wysokiego skladowania, potem ginie. Kto tego pozniej szuka? Logistyka. W ten sposob goni swoj ogon, a sprzedawcy biora na klate wiadra pomyj, dlaczego nie ma towaru, a na stronie internetowej jest. Jesli klient ma byc najwazniejszy dla tej firmy, niech zadba o odpowiednia ilosc kompetentnych pracownikow, a nie poswieca czas, pieniadze i energie wymyslajac bzdury pokroju porannych cwiczen w rytm muzyki, czy tydzien talentow z umiejetnosci szydelkowania albo lepienia garnkow z gliny, ktore sa fajne w czasie prywatnym, ale nijak maja sie do pracy. Wciskajac to na sile w tryb pracy obrazacie inteligencje wielu osob.. to tak jak przyciaganie na sile do zdjecia rodzinnego mlodego chlopca, bo ciotki chca z nim zdjecie a on woli swoje zajecie. Nie stworzycie tym rodzinnej atmosfery, bo juz ja zdazyliscie wyplewic z tej firmy swoim podejsciem.Ludzie wchodza, robia swoje i wychodza. Dajcie im robic swoje. Chcecie sie wykazac przed szefem? Ruszcie du... I zrobcie cos sami a nie mowcie ze pozwalacie sie pracownikom rozwijac delegujac na nich swoje obowiazki i pomysly. Gó...o prawda, pracownik rozwinie sie tylko wtedy gdy pozostawi mu sie przestrzen do swobodnego decydowania o sobie ( oczywiscie nie mam tu na mysli anarchii pracowniczej) i o pracy w jaki sposob ja wykonuje. Tyle i az tyle. A swoje "my tak z tym nie pracujemy" skorelujcie sobie z tym co mowicie i szczycicie sie na zewnatrz, ze szukacie "nieszablonowych rozwiazan".

Blin
@Siedze w tym 19.10.2018 10:46

W Katowni... My Łódź nazywamy pieszczotliwie Kołchozem :)

StaryZmeczony

Tak, tak... W logistyce Wszechmocny D. i jego Pupilek młody A. nie liczą się z nikim. Mają nas za nic choć ciężko na nich pracujemy i to na naszych barkach oni (on A.) awansowali. Nawet razem wzięci nie potrafią ogarnąć tego chaosu. Do tego liderzy. Liderzy czego? Kogo? No przepraszam, jeśli zadaniem lidera jest „trzymać za ryj”, to jeden z pewnością się spełnia w tej roli i Ten się podoba Wszechmocnemu i Pupilowi. Ona nieco bez charakteru, ale cóż się dziwić – kobieta nie ma jaj. Trzeci – chce, ale sam nic nie osiągnie. Ostatni, Nowy – trochę cichy, ale przynajmniej nie jest chamski, spoza i nie ma do końca wiedzy. Nie ma tu porozumienia, oj nie ma! Tak czy inaczej liczy się tylko Ten jeden, oczywiście po Wszechmocnym i Pupilku. Nowi pracownicy przychodzą i wypierają Starą Ekipę. Stara Ekipa została zniszczona przez niekompetencje zarządzających. Mamy żal i to słuszny, bo nie jesteśmy cenieni. Nie jest to okazywane nawet przez przyjacielski uścisk dłoni czy rozmowę, ale na rozmowy czasu nie ma. Tu się nie rozmawia. Tu się otrzymuje rozkazy (czyt. Polecenia) brakuje tylko hasła: Wykonać! Na razie jestem zmuszony tu pracować bo dom, dzieci i żona w ciąży, kredyty, ale nikomu nie polecę tego miejsca. Szacunku do pracownika brak, a jak jest szacunek, to nie ma siły przebicia przez ten korporacyjny bełkot motywacji. Zebrania działowe do niczego nie prowadzą. „Piękne słowa mówią wszystko, lecz nie zmienią nic. Coś w tym jest. Kolejna porcja zarzutów i kontr bzdur i nikt z tym nic nie robi? Rozbić klikę na SAMEJ GÓRZE! Dyrektorze! Działaj!(usunięte przez administratora) HR bądź z nami, a nie przeciwko mam!

A
@StaryZmeczony 18.10.2018 15:19

Przecież ten syn się tylko wzmógł odkąd pojawił się obecny dyrektor. Apel źle skierowany.

K
@A 18.10.2018 15:31

Dyrektor Imperator ze swoim protegowanym wielkim Nawigatorem Biznesu zniszczyli Katowice od samej góry

Hahaha
@K 19.10.2018 08:00

Dokładnie! zostawili kupę na wrocławskiej podłodze i polecieli narobić do Katowic XD

KAMIENIE NA SZANEC

Pracowałem w kilku firmach zanim wstąpiłem do IKEA. Najbardziej zdziwiły mnie 2 rzeczy: 1. Wszyscy na okrągło mówią Ci o wartościach (po trzech dniach chce ci się rzygać na dzwięk tego słowa), których sami nie mają. Gdy podsłuchasz rozmowy kierowników usłyszysz ,że oni tak samo jak ty mają już dość tego (usunięte przez administratora) 2. Tutaj kierownicy nie pracują na działach , którymi dowodzą. Siedzą sobie wygodnie w biurze, gdzie od dawna zrobiło się kółko wzajemnej adoracji, palą papieroska albo gaworzą na kantynie z menadżerem ds. bezpieczeństwa bo on zawsze tam jest i zawsze ma dużo czasu do zabicia. Podsumowując: Jak to dobrze ktoś ujął wcześniej - koreański model wpajania miłości do firmy (boję się, że kiedyś nakażą nam tatuować sobie ich logo na piersi) i kierownicy, którzy już od dawna przyzwyczajeni są nie pracować ze swoim zespołem. Boli tylko fakt, że na koniec roku taki kierownik daje ci ocenę i czasem podwyżkę a bazuję on tylko na swoim wyobrażeniu bo tak naprawdę cię nie zna.

Taki sobie ziutek ze sprzedazy

Problemy w tym sklepie zaczely sie w momencie kiedy IKEA zrozumiala ze obecni "starzy pracownicy" nie sa tak glupim stadem bydła na jakie ich szkolila od lat.. Zrozumiano ze im sie juz z mozgu siana nie zrobi i czas na ludzi z zewnatrz ze "swiezym podejsciem", zwlaszcza ze madrzy ludzie sie zwalniaja. No a gdzie znalezc takich ze swiezym podejsciem ludzi? w conforamach, dechatlonach, i innych tego typu biedronkach. Wiedza jaka posiadaja ogranicza sie do dobrego trzymania bacika nad glowami ludzi bo do tego byli szkoleni. Ci ktorzy zostali dziela sie na trzy grupy: pupilkow i wlazidupnikow(ktorzy wspinaja sie po szczeblach kariery np biegajac za swoim kierownikiem kiedy zadzwoni jego prywatny telefon co by szef nie musial oddzwaniac tylko widzial zaangazowanie w oczach wiernego czlowieka), starych pracownikow ktorzy maja rodziny i wiedze oraz doswiadczenie i pracuja tu od lat liczac ze cos sie zmieni na lepsze oraz dla ludzi z ktorymi naprawde tworzyli od samego poczatku prawdziwa "rodzine w pracy", ORAZ nierobów, leserów, nowych pracownikow. Nie mowie tu o kierownikach bo w wiekszosci to juz niestety efekt staczania sie tego sklepu od lat. Kiedys kierownik sklepu byl wsrod pracownikow i rozmawial z nimi chetnie o zyciu prywatnym, pytajac np zdziwiona kasjerke czy zdala ten egzamin na studiach o ktorym mowila pol roku temu. Dzis? Kiedy przechodzi obok martwisz sie czy Twoja koszula jest wystarczajaco jak na jego standardy wyprasowana. Kierownicy dzialow pracowali ramie w ramie i byli se swoimi pracownikami jak robilo sie goraco, a dzis? zdecydowana wiekszosc swoje dzialy wizytuje niczym osoby z zewnatrz. Kazdy kierownik powinien posiadac wiedze przewyzszajaca swoich pracownikow i POTRAFIC wszystko zrobic sam - WSZYSTKO CZYM ZAJMUJE SIE JEGO DZIAL - pokazcie Mi kierowika ktory spelnia oczekiwania? Jest ich bardzo malo ale sa(na palcach jednej reki ich policze i jeszcze cos zostanie). Jesli pracownik nie ma szacunku do swojego kierownika bo ten nic nie umie to nic z tego nie bedzie. Jesli pracownik z doswiadczeniem i wiedza zarabia tyle samo co nowy to tez nic z tego nie bedzie, WRESZCIE jesli pracownicy nie sa zadowoleni ze swojego miejsca pracy to firmę czeka tylko jedno.. To co sie dzieje od dawna i nabiera rozpedu.. niech konkurencja sie cieszy bo firma ktora byla zawsze liderem i wkurzala inne firmy sama sie wykancza.. nie trzeba jej pomagac. POZDRO

Pracowniczka
@Taki sobie ziutek ze sprzedazy 19.10.2018 08:06

Ogólnie się zgadzam z tym co mówisz poza jedną kwestią - kierownik w żadnym wypadku nie musi umieć czy też wiedzieć więcej niż jego pracownicy. Dobry kierownik musi wiedzieć wystarczająco, żeby rozumieć jak funkcjonuje jego dział i który z jego pracowników wykonuje dobrą robotę, a który tylko sobie robi PR i włazi w (usunięte przez administratora) czy używa ładnych słówek, których się nauczył na szkoleniach.

Grzbiecik

Skoro odpowiedzia na Wasze zarzuty sa tzw "trudnosci transportowe", ilosc zwolnien we wrzesniu, podyktowana jest faktem, ze to byli glownie studenci wracajacy na studia, a rozwiazanie problemu braku ludzi do pracy to wydluzenie czasu pracy obecnych pracownikow na zmianie - sami sobie odpowiedzcie z kim macie do czynienia ???? . Zatrudnieni poniewaz najlepiej ulepili iglo z kartonu na assesmencie, wiec nie oczekujcie ze rozwiazania ktore powinny byc strukturalne, sa faktycznie niczym domek z kart, ktory zaraz runie. Ale robmy cokolwiek,niekoniecznie z sensem, wazne ze inni pomysla ze cokolwiek robimy :) takie jest podejscie. Tu sobie dopowiedzcie sami...jaki jest sens rozmawiac z ludzmi na poziomie katowic, oczywiscie nie wszystkimi, nie krzywdzac tych, ktorym na prawde krzywda ludzka nie jest obojetna. Pozdro dla IKEA KATOrga.

Magazynier

Szczerze nie polecam - firma kreuje sie na korporacje, a praca jak u prywaciarza. Kolesiostwo, nie jasne zasady premi i podwyżek - dla lizusów... Przy obecnym rynku pracownika są lepsze firmy (durzo lepsze). Ich dział "hr" to jakaś kpina.... Naprawdę jeśli nie macie noża na gardle poszukajcie innego pracodawcy.... I mówie to jako mam nadzieję odchdzący pracownika ikea Warszawa.... Moje sugestie dla Ikea praca: Wymienić dyrektorów i wyższą kadrę kierownczą na ludzi z zagranicy..... Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie: Wymienić kadrę na ludzi z poza układu... " zagranica"

Logistyka

Drodzy koledzy z działu ja przyznaje wam racje w wielu kwestiach ale z niektórymi się nie zgadzam. Mamy dwóch liderów, którzy pokazują ze są częścią tego zespołu. Pracują z nami cały czas i nie szukają wymówek. Zapierdzielaja tak samo jak my. O tym tez warto napisać bo nie każdy w logistyce jest zły. A tymi opiniami o wszystkich liderach zrobimy tylko to ze Ci dwaj którym zależy będą tak samo zniechęceni jak my. Ja mam z nimi dobry kontakt i traktują nas normalnie jak ludzi wiec osobiście ja nie mam im nic do zarzucenia a oni sami tez nic nie zmienia. Czasami zamiast tylko narzekać musimy docenić pewne rzeczy i ludzi. A jeśli ktoś nie wie o kim pisze to tych dwóch co byli wcześniej w sprzedaży. I ich byli pracownicy tez maja o nich dobre zdanie bo wiem nie pracuje tu krótko....

Robol
@Logistyka 18.10.2018 17:30

Liderze P. nie pisz o sobie pieśni pochwalnych, bo swoje też masz za uszami

Rece opadaja

Czy Wy na prawde sadzicie, ze narzekajac tutaj cos uzyskacie? Moze jedyne co uda sie wywalczyc, to dziesiatki fikcyjnych spotkan, falszywych usmiechow i planow naprawczych robionych tylko po to zeby cokolwiek robic i wykazac sie umiejetnie zamiecionym problemem pod dywan. Uwazam ze jesli problem jest wewnatrz sklepu, rozwiazac mozego tylko ktos z zewnatrz. Nie myslcie ze ktos z zespolu kierowniczego przyzna sie do bledu. Oni zawsze powoluja sie na "wyzsze" sily. Wiec jesli chcecie rozwiazac ten impas, tym razem Wy powolajcie i odwolajcie sie do wyzszych sil, patrz centrala na poziomie kraju. Ucza Was patrzenia szerzej, wiec teraz mozecie wykazac sie ta wartoscia..

Była pracownica
@Rece opadaja 18.10.2018 15:09

My może tutaj nie, ale ktoś z zewnątrz się tym zainteresuje. I nie mam tutaj na myśli SO, bo to by nic nie dało. Wiele portali działa, a ten jest po to, żeby wypowiedzieć się na temat pracy. To też się ludzie wypowiadają i dają sygnał przyszłym potencjalnym pracownikom, że jest jest tak kolorowo jak się wydaje.

Janusz

Może jakies związki zawodowe?!?!

Marian
@Janusz 18.10.2018 12:17

W Ikea są już założone od dawna związki zawodowe NSZZ Solidarność. Pozdrawiam

MÓWMY JAK JEST

STOP FALSZOWI W IKEA KATOWICE! MÓWMY JAK JEST, CO DZIEJE SIĘ W FIRMIE. NIECH TA BAŃKA MYDLANA POD TYTULEM "IKEA JAKO IDEALNE MIEJSCE PRACY" W KONCU PEKNIE.

Sprzedaż

Czytam komentarze od dawna i chyba nadszedł dzień gdzie i ja napiszę parę słów od siebie gdyż właściwie wszystkie wpisy tutaj o korporacji IKEA Katowice są oczywiście jak najbardziej zgodne z prawdą i zaznaczę tutaj, że może i nie które to wielki żal, smutek czy złość ale nie bierze się ona z nikąd bo przecież każdy z Was wie o tym, że najbardziej boli prawda, a jak jest ona fatalna w skutkach to boli jeszcze bardziej i jedni są zawiedzeni, a drudzy źli bo przecież każdy z Nas czuje inaczej. Może zacznę od tego, że jako Wieloletni (przez duże W) pracownik widzę od paru lat niestety coś na zasadzie równi pochyłej w dół choć lepszym byłoby stwierdzenie, że to jest już pionowa ściana gdzie ciężko się utrzymać na niej, a przecież każdy kiedyś opadnie z sił i zleci na samo dno i pozostaje tylko pytanie jak długo starczy nerwów i chłodnej głowy żeby znosić to co w tej korporacji się wyprawia, jakie decyzje się podejmuje oraz jak długo cały ten koń na drewnianych nogach wytrzyma. Sprzedaż to miejsce gdzie się znajduję ale przecież to właśnie na tym dziale "współpracujemy" z innymi komórkami jak logistyka, comm-in, operacyjny czy dział techniczny. Nie przez przypadek pojawił się cudzysłów ponieważ współpraca polega na wspólnym dążeniu do celu (myślę, że kierownicy powinni zatrzymać się dłużej na tym zdaniu bo to właśnie oznacza współpraca), a w IKEA Katowice działa się na zasadzie kompletnego nie racjonalnego podejmowania bez przerwy błędnych decyzji które bolą Nas pracowników najbardziej bo nie mają nic wspólnego ze zdaniem wyżej. Kierownicy funkcyjni: Logistyka - człowiek który uważa się za osobę nie popełniającą błędów, wiedzącą wszystko najlepiej, znającego się na procesach logistycznych, umiejącego zarządzać ludźmi, a w rzeczywistości jest to osoba która nie ma nic wspólnego z powyższymi bo przecież tylko wielcy ludzie umieją przyznać się do błędów, a on jest człowiekiem malutkim pomimo swojego wzrostu, a do tego wszystkiego on nawet swoim życiem nie jest w stanie zarządzać, a co dopiero tak dużą grupą ludzi. Dodam tutaj, że w IKEA Katowice bardzo ważny jest język angielski którego ten Pan nie umie oraz wykształcenie którego ten Pan również nie ma i nasuwa się pytanie co więc on robi na tak wysokim stanowisku? jak on się tam znalazł ? Pozostawiam Wam odpowiedź na to pytanie. Comm-in to kobieta nie umiejąca poradzić sobie również z własnym życiem, a co dopiero z tak liczną grupą osób w dziale gdzie pracują bądź co bądź ludzie z jakąś pasją większą lub mniejszą ale jednak z pasją którzy chcą się poważnie rozwijać i mieć czas na zrobienie czegoś do czego uczyli się tyle lat bo przecież dekorator to ktoś kto ma w głowie milion pomysłów. Kierownik comm-in'u to osoba która udanie eliminuje ludzi którzy mają na prawdę ogromną wiedzę którą przewyższają ją o lata świetlne no ale przecież rozwój w IKEA Katowice jest dla nich taki, że mają poustawiać szklanki, czy świeczki równo i na tym kończy się dla Nich "rozwój". Dział operacyjny to kierownik elegancik (tak nazywany był wcześniej we Wrocławiu) który pokazuje jaki to on nie jest lepszy człowiek i jak ma za nic ludzi którzy przychodzą do niego choćby z propozycjami obniżki cen produktów o których on ma malutkie pojęcie, a zachowuje się jakby to on wiedział najlepiej wszystko na temat paru czy parunastu tysięcy art. Dodam tutaj, że ton jego głosu pokazuje Ci jakim jesteś "głupiutkim" człowieczkiem wobec niego. Kierownik techniczny musi się tutaj pojawić i akurat o Nim została już wcześniej napisana cała prawda i ja dodam tylko, że kompetencje u niego to totalne zero ale relacje to coś co boli najbardziej gdzie chłop (przynajmniej tak mi się wydaje) ma ludzi znających się na robocie którzy starają sie oszczędzać wydatki korporacji, a on sprawia, że odechciewa im się tak wszystkiego, że zwalniają się, a on lekką ręką puszcza ich i dla mnie to jego największy dramat bo to dział który kompletnie nie umie utrzymać kosztów na odpowiednim poziomie ciągle je zwiększając. Pewnie każdy z Was czeka na kierownika sprzedaży i oczywiście pojawia się jako osoba na prawdę znająca się na tym co robi i przede wszystkim ludzka ale ma jeden bardzo poważny problem który oczywiście nie skreśla go z pełnionej funkcji ale poważnie osłabia jego morale wśród całej sprzedaży i jest to oczywiście dobór kierowników liniowych. Kadra kierownicza sprzedaży to jest mieszanka nieudolności, braku wiedzy oraz pokory jak i kompletnego braku umiejętności kierowniczych i tutaj na prawdę pisząc to mam wielki uśmiech na twarzy co Ci ludzie robią na swoich stanowiskach :) Nasuwa się słowo niesamowite ponieważ jak można nie widzieć tego wszystkiego drogi kierowniku sprzedaży. Tutaj "apel" do Ciebie - proszę otwórz oczy i działaj bo gdyby nie doświadczeni pracownicy na działach halowych to wyglądałoby to jeszcze gorzej, a uwierz mi nie wygląda to dobrze i myślę, że zdajesz sobie dobrze z tego sprawę, prawda ? Jak widzicie mógłbym książkę napisać ale nie dziś :)

Sprzedawca
@Sprzedaż 17.10.2018 08:39

Masz bardzo dużo racji tylko jedna rzecz mnie dziwi bo obecni kierownicy w sprzedaży to decyzje byłego szefa sprzedaży. Pozbył się wszystkich doświadczonych kierowników a zastapił ich ludźmi którzy przyznawali mu racje a jak ktoś miał inne zdanie to wypad. Znam kilka takich osób które musiały odejść a nikt w sklepie nic z tym nie zrobił bo przecież koledzy

Sprzedaż
@Sprzedawca 17.10.2018 10:12

Tak akceptuję to, że to decyzje byłego kierownika sprzedaży i wcześniejszych ale i pewne decyzje to niestety decyzje obecnego co właśnie boli najbardziej choć muszę przyznać, że może i on został postawiony przed faktem dokonanym ale jednak warianty są inne, a jest kierownikiem sprzedaży więc ma prawo postawić na innych ludzi lecz tego nie zrobił i brnie dalej w ten absurd jakim są kierownicy liniowi w sprzedaży jak Ci halowi tak i Ci showroomowi.

byle do wypowiedzenia

Zgadzam sie ze wszystkim co tu napisano i szczerze powiem ze obecnie ikea katowice daje bardzo malo powodow by tam zostac. Jesli kobieta chce zajsc w ciaze to ma pewnosc ze nie zostanie zwolniona i ma gdzie wracac.. to tyle.. ale jak juz wykorzysta wszystko co bedzie miala(l4, urlop macierzynski, zalegle urlopy) i wroci do pracy to od razu powinna zabierac sie za szukanie innego pracodawcy. Ikea jest miejscem dla glupich studentow ktorzy przychodza tam na chwile i nie maja zamiaru zostac. Madrzy odchodza szybciej a glupi zostaja troche dluzej ale nie jest to praca dla normalnego czlowieka majacego rodzine. Umowa? na 1/2 lub 3/4 ale tylko na papierze bo od razu ustawia Ci prawie caly etat a potem beda wydzwaniac zeby latac dziury kiedy inni sie beda zwalniac z dnia na dzien... A jak Ci sie poszczesci i wyzebrasz na innym dziale pozostala czesc etatu to CHWAL PANA bo umozliwili Ci rozwoj... Ale nic sie nie martw, w czasie swojej jakze pilnie obserwowanej pod wzgledem dlugosci przerwy bedziesz sobie mogl wycisnac osobiscie soczek pomaranczowy lub zjesc salatke owocowa osobiscie przygotowana przez kierownika dzialu dekoratorow( ktory do niczego wiecej oprocz krojenia owocow sie nie nadaje). Nastepnie na corocznym spotkaniu sam osobicie wykonasz sobie cudowny notesik w ktorym po telefonie od kierownika w wolnym dniu zapiszesz sobie kiedy i gdzie masz sie stawic w pracy bo ktos inny wlasnie sie zwolnil... Wyslij wniosek w styczniu kiedy chcesz miec jakis wolny dzien w kwietniu(ale nie na weekend, ani nie na poniedzialek po wolnej niedzieli,ani przed lub po jakims wolnym ustawowo dniu,a jak masz pelny etat szczesciarzu to wogole przez Ciebie i ten Twoj pelny etat nie mozemy ulozyc grafiku wiec wogole najlepiej nic nie wysylaj) ale nie licz na to ze to na 100proc pewne bo moze biznes bedzie Cie potrzebowal. Urlop na zadanie 4 razy w roku? Niby masz takie prawo ale bardzo czesto jak skorzystasz to krzywo na Ciebie spojrza i uslyszysz ze destabilizujesz prace innych a i zapisza w recznie wykonanym przez siebie kajeciku ze za rok z podwyzki 40 groszy zostaje Ci 15.. Nie wszedzie tak jest ale niestety nie jest to nic obcego w tym sklepie..

Johnny
@byle do wypowiedzenia 17.10.2018 21:07

Lepiej bym tego nie ujął ....cała prawda

NIEUDACZNIK

...już nie pracuję w firmie IKEA, ale kiedy pracowałem miałem wrażenie, że jestem nieudacznikiem...a to dzięki prawie Wszystkim KIEROWNIKOM (powinni być z małej litery)...dawali do zrozumienia, że są najlepsi, nie było żadnego poszanowania do pracowników, którzynp pracowali szósty dzień z rzędu dziewiątą godzinę i np usiedli przed chwilą przy komputerze na dziale.....i działa się afera, że cały czas siedzą i nie sprzedają, natomiast jeśli chciałoby się od nich pomocy to oni nie są od tego, mają ważniejsze rzeczy do zrobienia (pewnie większość to pogaduchy z tymi co innych utopiliby w łyżce wody). Kierownicy wprost nie mówią do pracownika, opowiadają między sobą a potem pracownik dowiaduje się, że jest najgorszy, ale np za rok na rozmowie oceniającej, gdzie czasami nawet pewnych faktów się już nie kojarzy. "Starzy pracownicy mili ludzie" natomiast jest już tak duża rotacja, że teraz jako czasami Klient nie czuję już tej fajnej atmosfery wśród Młodych pracowników. Dla uzdrowienia atmosfery proponuję zmiany (tym razem Kierownictwa) w kilku wydaje mi się znaczących działach: Logistyka, Commin ...i oczywiście Kadry, nastawione na wejściu źle do pracownika .....

Była pracownica

@cotuduzomowic Ciekawa jestem kto przyjdzie na Twój apel?! Poniżej cytat z „wykop”. Myślisz, że ktoś będzie miał odwagę? Nie sądzę... „Cotuduzomowic 6 godz. temu 0 Pracując w sklepie Ikea w Katowicach niestety muszę potwierdzić wszelkie zastrzeżenia co do pracy w tym sklepie. W ostatnim czasie odeszła spora ilość osób pracujących w tym sklepie długo i naprawdę byli to dobrzy pracownicy, z doświadczeniem, chęcią pracy. Teraz większość przychodzi do pracy, odbebnic swoje i tyle. Problemy kadrowe na każdym z działów wzbudzają już tylko śmiech, do tego opowieści że nie ma kandydatów spełniających ich wymagania, Ci idealni kandydaci nie przychodzą nawet na rozmowy, potrafią czytać. Kolejnym problemem są braki. Takich braków nie pamiętają najstarsi pracownicy. Czas pracy - nigdy nie będzie pracownika zadowolal w 100% ale tu zmiany wyglądają komicznie w tygodniu można pracować na rano, południe i między zmianę. Oczywiście jest to zgodne z prawem, ale jako firma szanujaca pracownika nie rozumie tego, że ciężko jest ułożyć życie rodzinne w ten sposób. Przywództwo przez przykład...w tym miejscu można na palcach jednej ręki wymienić kierowników z których warto brać przykład, reszta spędza czas na fajce, kantynie, wysyłaniu tryliona nie potrzebnych nikomu maili. Rozmowa roczna, podwyżki to temat rzeka, ale wrócę do niego. Sposób na to wszystko jest jeden i jest strasznie prosty. Czwartek godzina 9:00 dział Recovery. 10 minut ciszy Nie dlatego, że nie chcemy pracować, tylko dlatego że chcemy poprawy." Trzymam tylko kciuki, żeby się poprawiło. Zeby ta „burza” przyniosła pozytywne skutki.

były pracownik

Szkoda że ,,Dyrektor,,sklepu nie dostrzega że jego zespół kierowników w większości jest nieudolny i nie potrafi w sposób odpowiedzialny kierować zespołem ludzi którzy mają większe doświadczenie od obecnej kadry kierowniczej zarządzającą kilkoma działami w sklepie.

Marysia

Gdyby ktoś 5 lat temu powiedział mi, że poza IKEA znajdę lepszą pracę - nie uwierzyłabym. Pracując w tej firmie, myślałam że nie ma lepszej firmy na rynku .... z takimi benefitami i wartościami. Ale powiem Wam że to WIELKA BZDURA. Zmiana pracy wyszła mi tylko na dobre. Otwarły mi się oczy jak można być traktowanym i docenianym, a przede wszystkim jak wysokie są moje kompetencje. Oceny, które daje kierownik , nie są kompletnie kompatybilne z tym co robisz i jak wykonujesz swoje obowiązki. Jak Cie nie lubi (bo np. potrafisz mieć swoje zdanie) to możesz liczyć na co najmniej "nie spełnia oczekiwań". W Katowicach wyróżnia się ludzi, którzy potrafią się dobrze sprzedać i dobrze podlizać kierownikom funkcyjnym i kierownikowi sklepu. Szkoda - bo przecież Ingwar Kamprad, otwierając tą firmę, bazującą na wartościach, wierzył, że się da. Że są ludzie, którzy myślą tak jak on - może i są ale na pewno nie w sklepie w Katowicach ....

Trochę faktów

Każdy dział niesie za sobą inną specyfikę pracy, obowiązków, wiedzy i kompetencji. Pracownicy jednych działów są bardziej narażeni na ryzyko związane z popełnieniem błędu. Przykładem może być zeszłoroczna rzeź w dziale Recovery. Jaka jest prawda zwolnienia praktycznie całego zespołu, nie wie do końca nawet zwolniony zespół. Bo dlaczego osoby podpisujące się na dowodzie zakupu (kierownik zmiany) „dają przyzwolenie” na dokonanie zakupu, po czym nie ponoszą żadnej odpowiedzialności? Czy Pan MP i KSz z działu BN chcieli pokazać, że są osoby które nie ponoszą odpowiedzialności? A wspomniany wcześniej Pan Zakała? Czy nie powinien też razem z tym zespołem poleciec nalegając na odłożenie towaru z ekspozycji, bo przyjdzie po pracy kupić? Konsekwencje powinna ponieść tylko ówczesna szefowa Pani A tego działu, bo „nie dopilnowała”. Ale czy była w stanie to wszystko śledzić? Tez nikt tego nie wie. Łatwiej pozbyć sie wszystkich. Ale to już historia. Pracy w tym dziale unika kazdy, bo droga do wyjścia jest szybka. Dział comin to kolejny żart i kpina. Pani K. Jako szefowa tego działu jest owszem całkiem miła, ale przy tym niezbyt bystra. Nie ogarnia podstawowych tematów jak grafik, budget, kompetencje, przy tym zatrudniając osoby Pani MS, która kłamie odnoście wykształcenia które posiada. Ale Ok, moze i nie ma wykształcenia, ale może ma to „coś” ten dryg do bycia w tym dziale. Ale tez nie. Nie ogarnia podstawowych zasad którymi Ikea wyróżnia sie na rynku. A o świadomości kosztów nie wspomnę. Bo przecież coz sie stanie jak odpisze kilka towarów dodatkowo i jednak ich nie wykorzysta? Moze liczy na to, ze zakupi na kąciku? Kolejna osoba, która z przypadku znalazła sie w dziale sprzedaży to Pani MK, która po zawieszeniu działu marketingu w którym rzekomo dobrze sobie radziła musiała die gdzies znaleźć. I pech chciał, ze znalazła sie w dziale sprzedaży. Zawalenie budżetu na dekoracjach, zamówienia zrobione poprzez wróżenie z fusów i przejście na inny dział świadczy o tym, ze jednak znajomosci tez ma całkiem niezłe, bo konsekwencji nie poniosła żadnych. O Panu A z działu logistyki wspominać nie bede, bo większość została przedstawiona, ale to kolejny przykład „swietnie” rokującego talentu, któremu w d***e sie poprzewracało od superlatyw na swoj temat i zapomniał o tym, ze za sukcesem stoi zespół, którego nie potrafi sobie zjednać. Ah zapomniany w tej wypowiedzi dział HR, gdzie szefowa działu Pani K. Miałabyc zbawieniem, po poprzedniczce. Ale okazała się osoba, która potrafi sie dobrze uśmiechać i... nic poza tym. Jej pracownica rownież Pani K. Nie ogarnia, ze jak matka z dzieckiem to nie moze w każdej chwili przyjechac na spotkanie czy szkolenie. Zero EMPATII. Bo ja rozumiem, ze one dzieci nie posiadają, ale postawić sie w roli matki można.

Peace and Love

Pracowałam w ikea przez prawie ostatnie 5 lat. Mogłabym książkę o tym napisać gdyż naprawdę sporo widziałam. Praca jak każda inna ale kierownictwo? Kto zatrudnił ta bandę .... zacznijmy od początku. Dział Hr to przecież jakaś paranoja - niby koleżanki chcą podpytać co u Ciebie na dziale się dzieje - ale jak już powiesz to o wszystkim dowiaduje się kierownik i się zaczyna. Dział Com-in kto panią K zrobił kierownikiem? Zero kompetencji, zero niczego - chyba jakaś rodzina Dyrektora ze dalej tam pracuje. O logistyce raczej wspominać nie będę bo wszystko zostało już opisane. Teraz kierownik od spraw klienta czy Bog wie co pan M - cały swój czas spędza w palarni bądź na kantynie - bo nie wie co należy do jego obowiązków i jego psiapsi kolejna kierowniczka panna J ???? daj pan spokój. I tak to się wszystko kręci - jeśli chcesz awansować - to lepiej pierd ... się w łeb. Bo jeśli zaczniesz zauważać błędy kierownika i mówić o nich głośno - będą się Ciebie chcieli pozbyć jak najszybciej - a jeśli będziesz chciał wrócić na swój poprzedni dział? Zapomnij. Uwalą Cię tak ze nie pozostanie Ci nic innego jak złożyć wypowiedzenie. Tam ręka rękę myje - funkcyjni bronią kierowników pan P (ten z Decathlonu) przyjaciel wszystkim kierowników - nie liczył się z nikim Team Lider przeciwko Kierownikowi? Owszem zawsze i wszędzie 1:0 dla kierownika. I najważniejsza dla mnie osoba Pani K - kierowniczka garów. Ja się pytam jak? Dlaczego? Po znajomosci? Ona nadaje się do kierowania zespołem ale 1 osobowym (sama sobą) zaborcza, kłamliwa, nie dająca wolnej ręki pracownika - a przy tym wszystkim spędzająca 4 godziny w miesiącu na dziale - bo tak trzeba. Kiedyś myślałam, ze zostanę tam do emerytury - teraz na zawsze coś się zepsuło Dyrektor K chce przerobić ikea na Vaps a wtedy dopiero się zacznie - cieszę się ze mnie tam nie ma. Ale szkoda mi tych wszystkich kompetentnych osób którym na rozmowie dalej się 2 bo tak lepiej.

1111

To co zostalo napisane o logistyce to niestety prawda. Pracownicy są wyczerpani i sfrustrowani. Powody są trzy: 1. Sklep z miesiąca na miesiąc sprzedaje coraz więcej towaru co oczywiście oznacza więcej pracy. Pracowników jednak nie przybywa. Wręcz przeciwnie, zmiany są obsadzane coraz skąpiej. 2. Gdy praca staje się coraz cięższa otuchy mogą dodać podwyżki. W 2017 roku pracownicy logistyki dostali po 20gr. Wyobraźcie sobie radość na ich twarzach. Tak, ja też nie potrafię. 3. W końcu wisienka na torcie! Wspomniany już młody menadżer. Trudno wyobrazić sobie gorszą postać na tym stanowisku. Zadzierający nosa (usunięte przez administratora) który nie ma szacunku zarówno do swych rówieśników jak i starszych. Zachowuje się jakby był największym kozakiem a kierownikiem jest żadnym. Skutecznie udało mu się zdemotywować swoją ekipę i zjednać ją przeciwko sobie. Żeby nie być gołosłownym przytoczę pare sytuacji, których byłem świadkiem. "Kierownik" zwrócił pracownikowi uwagę na łamanie przepisów BHP. Gdy ten chwilę później zwrócił mu taką samą uwagę usłyszał "co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie" Pracownik podczas przerwy poinformował go, że za kilka dni będzie zmuszony wziąć UŻ. Menadżer rzucił na cały głos "Nie bierzcie UŻ bo i tak wam ich nie zaakceptuję" To chyba miał być żart - nikt prócz niego się nie śmiał. Pracownik chciał zamienić się zmianami z kolegą. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak: -Mogę zamienić się z X? Ja przyszedłbym za niego w ten dzień a on za mnie w ten. -Nie. -Dlaczego? -Bo nie. Ja chce żebyś ty był w tym dniu wpracy a nie kolega. Te 3 sytuacje to jedynie kropla w oceanie przelanego potu ludzi, którzy kiedyś cenili sobie pracę w IKEA. Dziś szukają nowej.

1111

To co zostalo napisane o logistyce to niestety prawda. Pracownicy są wyczerpani i sfrustrowani. Powody są trzy: 1. Sklep z miesiąca na miesiąc sprzedaje coraz więcej towaru co oczywiście oznacza więcej pracy. Pracowników jednak nie przybywa. Wręcz przeciwnie, zmiany są obsadzane coraz skąpiej. 2. Gdy praca staje się coraz cięższa otuchy mogą dodać podwyżki. W 2017 roku pracownicy logistyki dostali po 20gr. Wyobraźcie sobie radość na ich twarzach. Tak, ja też nie potrafię. 3. W końcu wisienka na torcie! Wspomniany już młody menadżer. Trudno wyobrazić sobie gorszą postać na tym stanowisku. Zadzierający nosa (usunięte przez administratora) który nie ma szacunku zarówno do swych rówieśników jak i starszych. Zachowuje się jakby był największym kozakiem a kierownikiem jest żadnym. Skutecznie udało mu się zdemotywować swoją ekipę i zjednać ją przeciwko sobie. Żeby nie być gołosłownym przytoczę pare sytuacji, których byłem świadkiem. "Kierownik" zwrócił pracownikowi uwagę na łamanie przepisów BHP. Gdy ten chwilę później zwrócił mu taką samą uwagę usłyszał "co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie" Pracownik podczas przerwy poinformował go, że za kilka dni będzie zmuszony wziąć UŻ. Menadżer rzucił na cały głos "Nie bierzcie UŻ bo i tak wam ich nie zaakceptuję" To chyba miał być żart - nikt prócz niego się nie śmiał. Pracownik chciał zamienić się zmianami z kolegą. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak: -Mogę zamienić się z X? Ja przyszedłbym za niego w ten dzień a on za mnie w ten. -Nie. -Dlaczego? -Bo nie. Ja chce żebyś ty był w tym dniu wpracy a nie kolega. Te 3 sytuacje to jedynie kropla w oceanie przelanego potu ludzi, którzy kiedyś cenili sobie pracę w IKEA. Dziś szukają nowej.

Cotuduzomowic

Dlaczego w tym roku nie było ocen kierowników? Przypadek? Myślę że atmosfera w firmie od dawna jest przerysowana na różowo.

Taki tam były pracownik

O pracy w katowickiej Ikea (nie odmieniamy!) można pisać książki. Brak jakiejkolwiek organizacji. Każdy robi, co chce. Macie dużo zaległości? Jedna lub dwie osoby się tym zajmą, podczas gdy pozostali będą siedzieć i gadać o duperelach. Nowi pracownicy uciekają, bo nie ma czasu na szkolenia wprowadzające. Cięcia. Za to czeka Cię dwutygodniowe "intro", na którym ok. 5 razy dziennie będziesz opowiadał innym ciekawostki o sobie. Śmiech. Później trafisz na dział, posadzą Cię przed komputerem, gdzie będziesz sprzedawał rzeczy, o których nie masz pojęcia, używając programu sprzedażowego, którego nie potrafisz obsługiwać. Działy zarządzane przez ludzi nie mających zielonego pojęcia o biznesie, którym kierują. Rozmowa z kierownikiem, o ile znajdziecie na nią "space", przypomina zabawę z dzieckiem w piaskownicy. Spokojnie - na zebraniu dzialowym, trwającym 6-8 h usłyszysz frazesy, które podniosą Twoją motywację. Wniosków ani planów na przyszłość nie oczekuj, one zostaną wysłane mailami, których - z powodu tłoku klientów - i tak nie zdążysz przeczytać. Twój kierownik, od czasu do czasu, pojawi się na dziale, aby podnieść morale zespołu i z entuzjazmem odpowie na pytania klientów, wprowadzając ich w błąd i powodując zamęt. Problemy zaczynają się od team leaderów, którymi są najczęściej osoby zatrudniane z zewnątrz. Bladego pojęcia o strukturze, pracy, asortymencie. Jeśli masz kłopot z grafikiem, zmianą, rzeczą na dziale - miej pewność, że team leader Ci nie pomoże. Jeśli zostałeś w pracy godzinę dłużej, TL skasuje niewygodną godzinę, zamiast puścić Cię wcześniej innego dnia. Manipulacje grafikowe to ich specjalność. Jeśli dasz radę wyrwać się na przerwę, możesz poczęstować się jedzeniem z torebki w kantynie. Zresztą, na "intro" zobaczysz magazyny zupek w proszku. Spodziewaj się natomiast, że w kantynie ujrzysz stałych bywalców z górnej półki, którzy - mimo promowanej równości - nie raczą spojrzeć, gdy mówisz im "cześć". Mowa o kierownikach funkcyjnych, którzy pełnią również rolę kierowników zmiany. Poznasz ich po tym, że w dni szczytu po sklepie chodzą szybko, omijając punkty informacyjne. Nie patrzą na boki, by - broń Boże! - nie zauważyć awantury. Aktywują się za to w luźne dni, żeby wytknąć Ci krzywo wiszący streamer lub źle zapiętą koszulę. Nałogowe mydlenie oczu trzynastką. Wszelkie pieniądze, które dostaniesz ekstra, będą na karcie podarunkowej do wykorzystania w Ikea. Wartości Ikea przestrzegane są wyłącznie przez pracowników niższej rangi. Nikt nie szanuje pracy, którą wykonujesz. Zawsze można coś zrobić lepiej, a wypracowane metody zmienić na nieefektywne i niezrozumiałe. Grafik jest porażką. Niezależnie od etatu, w sklepie będziesz spędzać większość czasu. Zapomnij o życiu prywatnym. Robisz maratony po 5, 6 dni, dzień wolny i znowu. Rano, wieczór. Dziś do 22, jutro na 9. Masz stałe niedostępności? Powinieneś z nich zrezygnować, bo przez Ciebie nie potrafimy spiąć grafiku. Chcesz wolne? Mam za dużo wniosków na ten dzień, nie dostaniesz. Chcesz inny dzień? Przykro mi, termin składania wniosków minął. Pokręcony system awansowania. Musisz być entuzjastą wartości, przyjacielem kierowników, wyrabiaczem goali, człowiekiem dostępnym na każde zawołanie. Trudno stwierdzić. Może musisz ładnie wyglądać w żółtym? Legendy krążą o atmosferze w sklepie. Atmosfery nie ma, został zaduch i ciężkie powietrze przemielone przez klimatyzatory po 13 godzinach otwarcia sklepu. Wszyscy kiszą się w sosie niezgody i pretensji. Wsparcie znajdziesz prywatnie, u dobrego psychologa. Brak reakcji kierowników na mobbing wobec nowo zatrudnionych. Jeśli jesteś z natury złośliwy, to miejsce dla Ciebie. Wyobraź sobie, że mozesz wszystko - przyczepić się do krzywo postawionego towaru, rozpiętego guzika u koszuli, stosować pokrętne techniki socjotechniczne wobec podwładnych. Gdy sprawa wychodzi na jaw, idziesz na płatny urlop, a potem - bez żalu i wstydu, wracasz na kierownicze stanowisko. Brzmi jak marzenie? Zatrudnij się w katowickiej Ikea.

KOWBOJ
@Taki tam były pracownik 17.10.2018 15:37

Tam ręka -rękę myje .... funkcyjny kryje kierownika niższego szczebla, włącznie z kierownikiem sklepu, ... oczywiście rozmawiają z pracownikiem, ale tylko po to żebyś dowiedział się że to Ty przesadzasz ... wyolbrzymiasz ... kierownik jest czysty ... Co do awansowania - to musisz dobrze się sprzedawać - jeśli robisz wokół dużo szumu a przy tym mało pracujesz - jesteś WIELKI - na pewno będzie AWANS

Ciocia K

Nie pracowałam w Katowicach, tylko w SSC i szczerze nie polecam. Myślałam, że w sklepach jest trochę normalniej, ale widzę, że to tylko pobożne życzenia. Ucieczka z ikeły była najlepszą decyzją, co wszystkim serdecznie polecam!

Palion

Też jestem pracownicą IKEA. Ale już nie długo. To, co się tam dzieje, przechodzi ludzkie pojęcie. Podpiszę się obiema rękami pod wszystkimi opiniami poniżej. To, jak firma się kreuje to jedno, a to jakimi wartościami naprawdę kieruje drugie. Chyba nie ma działu, który by nie leżał i nie kwiczał. Począwszy od HR, który nie reaguje na skargi pracowników. Jeśli jest coś już na rzeczy, to potem sam pracownik musi się bać o swoją pracę, bo w porównaniu do kierownika jest zawsze nikim. Kwestia zatrudniania pracowników. Assesmenty są dobre w przedszkolach. Prowadzą półroczne rekrutacje, a potem dobrzy kandydaci im uciekają, bo nikt nie będzie tyle czekał na decyzję. Potem mogłaby się ona w ogóle pojawić. Wiem, że często jej nie ma. Awanse w firmie to kpina. Pracują tam ludzie, którzy mają bogate doświadczenie i sklep i specyfikę jego pracy znają od podszewki. Ale tej wiedzy jest za dużo, więc zatrudnia się osoby z zewnątrz na stanowiska teamleaderów czy menedżerów. Oni muszą się uczyć wszystkiego od szeregowego pracownika. Ilu już takich ludzi się zwolniło? Najlepszym przykładem jest chyba dział Recovery, gdzie prezentacja stanowiska na rozmowie kwalifikacyjnej odbiegała od rzeczywistej pracy na dziale. Poza tym, kto chciałby pracować na dziale, którym rządzi niekompetencja, a jeden z głównodowodzących zalicza każdą dziewczynę, która mu się tylko nawinie, a sam też unika pracy. Problemy ze współpracownikami są wszędzie. Innym przykładem jest biuro kas, gdzie są równi i równiejsi. Osoba zatrudniona na stanowisko team leadera deleguje wszystkie obowiązki na innych, bo nie wie jak to załatwić. To krzywdzące dla osób z bogatym stażem, które takiej osobie i jej decyzjom muszą się podporządkować. Śmieszne są oferowane etaty. 1/2 albo 3/4, z czego trzeba być na każde zawołanie i nie można utawiać grafiku tak, jak się potrzebuje. Niech mi ktoś wskaże palcem osobę, która zgadza się na pracę na 1/2 etatu i nic więcej nie robi i tylko czeka na telefon, by a nuż dorobić nadgodziny. Widać to świetnie na foodzie, gdzie ludzie teraz częściej odchodzą niż przychodzą. A jak przychodzą, to tylko na dzień szkolenia i uciekają. Kiedyś dział uważany za najtrudniejszy i mający dzięki temu benefity, nie różni się niczym od pozostałych. Akurat to też specyficzna grupa ludzi - bardzo zamkniętych. Mało komu udaje się wkupić w łaski połowy pań po 50. Wszyscy tylko czekają aż poprzechodzą na emeryturę, bo ich zachowanie jest praktycznie tylko krzywdzące. Można byłoby pisać i pisać na temat dziwów jakie można spotkać w ikei. Ale po co. Po prostu nie polecam. Za taką kasę można popracować gdzie indziej. Moje sugestie dla Ikea praca: Wymienić kadrę kierowniczą, która kisi się już we własnym sosie. Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie: Przestać wydawać pieniądze na mało znaczące szkolenia i docenić finansowo pracowników.

Kowboj

Jako były pracownik z długoletnim stażem w tej firmie dopiszę tylko jedno ... W tym sklepie nigdy nie było przestrzeganych żadnych wartości IKEA :-( - a to niestety zależy tylko od ludzi. Czyli jaki wniosek ..?

Jul Cziko
@Kowboj 17.10.2018 12:33

Mylisz się...lata temu były.... niestety to se nie wrati... ;(

Pracownik

Co do zarobków to jest, czy normalne jest, że kierownik działu musiał dorabiać w innej firmie, że się utrzymać? Słabo. Fakt nowe osoby na wejściu maja się całkiem nieźle, bo 20 zł brutto nigdzie w sprzedaży nie dostaną. A nowi kierownicy po prostu podają odpowiednia sumę na starcie i ją dostają. A jak stary się upomniał to „dostal nagrodę, a później karę” - tutaj cytuje słowa jednego z kierowników wyższego szczebla.

fbhdfhb
@Pracownik 16.10.2018 21:44

20zł brutto na godzine to ~~ 2400zł netto 14 zł /h Szału nie ma A podawanie brutto to robienie z ludzi baranów

Abc
@fbhdfhb 17.10.2018 09:00

Juz dawno nie jest to wabik moze te 2 lata temu tak ale teraz te 20zl brutto/h szału nie robi..

Zostaw opinię o Ikea praca - Katowice

 

Jeżeli masz dowody lub świadków potwierdzających Twoją wypowiedź zostaw nam swoje dane kontaktowe. Twój komentarz zostanie zweryfikowany pod kątem prawnym i poprosimy Cię o pisemne potwierdzenie opinii (do podanych danych wgląd ma tylko Administrator zgodnie z art. 6 lit. f RODO.)

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Ikea praca