anonim - 2013-08-29 19:33:08
Jakieś jeszcze przykłady tego łamania prawa pracy w Transmed prócz braku wypłatu nadgodzin?
Pozdrawiam.Witaj,
Generalnie to prawo pracy obowiązuje tam w skali szczątkowej. To znaczy obowiązuje ono zwłaszcza wtedy gdy opłaca się to pracodawcy ale w momencie kiedy Ty masz mieć z tego korzyści to wtedy słyszysz, że "tu kodeks pracy nie obowiązuje bo to jest firma prywatna". Możesz zostać wyrypany na czym tylko się da, począwszy od nagdgodzin a skończywszy na szkoleniach BHP i nikt Ci nie pomoże. Ja nigdy nie miałem tam na przykład zrobionego szkolenia BHP i dopiero jak zaczęły iść pozwy do sądów i skargi do PIP to oni w strachu zrobili szkolenia BHP pracownikom, którzy już odchodzili. W ogóle nie istnieje tam coś takiego jak "bezpieczeństwo pracy". Mają na przykład wózek widłowy i nikt w firmie nie ma zrobionego kursu na ten wózek a jeździ nim ten kto sobie chce :-) Nie wiem jak jest teraz ale wtedy gdy ja tam pracowałem to tak było. Może się zdarzyć, że coś Ci zleci na głowę i nawet nie wiesz kto tam za to odpowiada. Czasem masz kontakt z niebezpiecznymi substancjami chemicznymi i nie jesteś w żaden sposób chroniony. Profesjonalizm w tej firmie nie istnieje
Kolejne wykroczenia przeciw kodeksowi pracy to [usunięte przez moderatora]. Tam jest to praktykowane na maxa. Nagminnie lecą bluzgi do pracowników, wyszydzanie, kpiny, nazywanie zespołu "zakładem pracy chronionej" albo "downami". Do kanonów klasyki firmowej przeszły stwierdzenia w stylu "dzień bez [usunięte przez moderatora] dniem straconym". Codziennie rano wszyscy są zbierani do kupy i [usunięte przez moderatora] za byle co. Raz była rano awantura o to, że szczotka została nie odniesiona na miejsce. Wyrywanie muszce skrzydełek (czytaj: pracownikom) to ich pasja. Atmosfera jest celowo psuta tak aby nikt nie mógł pracować spokojnie. Wychodzą z założenia, że pracować dobrze możesz tylko wtedy jak żyjesz w strachu. Odbija się to oczywiście na Twojej efektywności i stosunkach między pracownikami, którzy zaczynają się zachowywać wobec siebie tak samo wrogo i po [usunięte przez moderatora]. Nie raz było tak, że przychodził do pracy ktoś nowy i sympatyczny a po 3 miesiącach był już tak samo zatruty jadem jak wszyscy. W tej chwili mają proces o [usunięte przez moderatora] i zobaczymy jaki będzie wyrok sądu bo generalnie sprawę o [usunięte przez moderatora] w Polsce nie jest łatwo wygrać. Ale nawet jak zarzut o [usunięte przez moderatora] zostanie w sądzie odparty to wcale nie będzie oznaczać, że jest tam super
Nie wiem co jeszcze chcesz wiedzieć. Nawet jeśli chodziłoby tylko o nadgodziny to tam jest z tym naprawdę poważny problem. Może się bowiem zdarzyć, że będziesz pracował całe weekendy za darmo. Nie raz tak pracowałem i złamanego grosza za to nie było. Nie oddają też dni wolnych za nadgodziny, o tym możesz również zapomnieć. Natomiast jak trzeba Ci wyliczyć ile masz jeszcze urlopu do wzięcia w roku to wtedy pani księgowa liczy to bardzo skrupulatnie ale zawsze na swoją korzyść. I nigdy nie pomyli się na Twoją korzyść tylko zawsze na swoją
A najlepsze jest to, że istnieje tam ewidencja czasu pracy. Tylko nigdy nie możesz wpisać, że wychodzisz po 16.30 (do tej goidziny pracują). Takie istnieje nie pisane tam zarządzenie, że nawet jak w danym dniu zostałeś do 20.00 to musisz wpisać, że pracowałeś tylko do 16.30. [usunięte przez moderatora] i cwaniaczki
Jeśli chcesz jeszcze o coś spytać to śmiało
Pozdrawiam