Chętnie się wypowiem na temat jednego projektu w tej firmie dotyczącego usług infolinii kurierskiej. Atmosfera jest tragiczna, a wprowadza ją Pan Kier.own.ik. Wszystko zaczęło się od grudnia, kiedy to postanowił pokazać swoje prawdziwe oblicze. Zaczęło się masowe zwalnianie pracowników, nawet tych dobrych, wydajnych ze starej kadry. Wzywał ludzi do biura na potęgę także każdy już wiedział po co idzie - były to 2 opcje - albo zwoln.ienie albo zas.trasza.nie w obecności np informatyka, pokazywano screeny z rozmow z prywatnych grup na messengerze które były prowadzone poza godzinami pracy ale tam pracownicy dzielili się przykrymi sytuacjami które ich spotykają. Strasz.ono również poli,cją gdy się okazało, że Pan kie.rown.ik stworzył listę osób do usunięcia z firmy… na liście były również osoby które bardzo dobrze i bardzo dużo pracowały. Lista wypłynęła w grudniu co tylko spotęgowało złość Kię.rown.ika na ludzi. Zostało zatrudnionych tez sporo nowych osób przed grudniem - najbardziej oblegany miesiąc na infolinii jeśli chodzi o połączenia. Obiecane mieli, że spokojnie chociaż 3 miesiące - tyle na ile mieli umowy zlecenie, popracują. Zostali zwolnieni z dnia na dzień na końcu grudnia/początku stycznia, gdy już nie byli potrzebni. Z dnia na dzień zostali bez środków do życia gdzie mieli wizję stabilności chociaż te 3 miesiące i czasu na poszukanie czegoś innego. Jedna z świeżo przyjętych na tamten czas pracownic miała nagły wypadek w rodzinie, musiała wyjść natychmiast z pracy gdyż członek jej rodziny trafił do szpitala i musiała zając się niepełnoletnim, małym rodzeństwem, prosiła Kię.rown.ika o zwolnienie do domu - zabronił, kazał siedzieć i pracować, w związku z tym dziewczyna musiała zrezygnować z pracy w tym miejscu. Owy Pan stosuje również metodę poni.Żania pracowników na oczach innych, nie potrafi powiedzieć w 4 oczy, woli człowieka ośmieszyć. Natomiast w 4 oczy stosuje coś typu - ja zrobiłem dla Ciebie to, to Ty teraz musisz zostać w pracy dłużej lub przyjść w swój dzień wolny pomimo, że masz plany. Jego bardzo bliskie stosunki z jedną pracownicą - krótko mówiąc ro.ma.ns, nie pomaga w całej sytuacji ponieważ ona dzięki temu ma stanowisko wyższe niż konsultant ale swojej pracy nie wykonuje należycie i nie posiada wiedzy takiej by pomoc konsultantom gdy czegoś nie wiedzą. Niestety ale koerow.nik również nie posiada wiedzy która by mógł pomoc konsultantom. Starej kadry liderskiej już niestety nie ma, starego zespołu konsultantów już nie ma - może jeszcze ktoś się uchował ale podejrzewam że z przyczyn takich iż ciężko teraz znaleźć prace a nikt nie chce zostać z dnia na dzień bez środków do życia. Pan koiero.wnik zaczął monitorować nasze ekrany komputerów i śle,dziś każdy nasz ruch oczywiście nie informując nas o tym, pracownicy sami się zorientowali co się dzieje. Potrafili zwolnić pod pretekstem jakiegoś wyszukania w Google, bądź przesłania wiadomości do innego pracownika - zabraniali wręcz kontaktowania się z innymi pracownikami przez komputer. Użuwany był telegram do komunikacji bądź maile. Telegram zakłada się na numer telefonu, nie maja prawa nagrywać obrazu komputera przy narzędziu na prywatny numer pracownika na który podczas pracy może przyjść jakaś prywatna wiadomość - to nie jest zależne od pracownika czu ktoś do niego napisze, nie mówię tu o korzystaniu w celach prywatnych a po prostu o prywatności jakichś danych osobistych, kontaktów, numerów telefonów czy informacji. Kary są za wszystko praktycznie. W grudniu odebrano nam zadanie służbowe którego potrzebowaliśmy do pracy - np do wykonania interwencji, jakiegoś zgłoszenia w imieniu klienta, skargi itp. Kazali nam to robić w trakcie rozmowy a jednocześnie nacisk był na krótkie rozmowy - za długie rozmowy oczywiście były kary finansowe. Odebrano nam tez możliwość przerwy - zniknęły wszystkie funkcje z możliwości zmiany statusu a to był okres gdzie było połączenie za połączeniem bez chwili nawet na napicie się wody. Pomimo zapisania się u kadry na przerwę, czekało się 2,3,4 h opóźnienia a czasem nawet się nie dostawało. Gdzie czas na jedzenie, na toaletę? Zaczęło to być takie jak praca w obozie. Nie dało się tego znieść. Ci którzy nie zdążyli zostać zwolnieni, sami złożyli wypowiedzenia jak zaczęło się to całe ba,gno. Stanowisko Kię.row. Nicze powinna objąć inna osoba żeby wszystko wróciło do normalności tak jak to było kiedyś.