Jak tak czytam te wasze niektóre wypowiedzi...to jest dopiero porażka. Mam wrażenie, że pewnym osobom nie chce się po prostu pracować mają za to najwięcej do powiedzenia. W BMZ jest jak wszędzie - są tacy, którzy się przykładają i tacy co się opierdzielają. Ci ostatni zawsze będą wszystko krytykować. Po co przyszliście do tej firmy, skoro wam ciągle źle?problem poszukać innej pracy?[usunięte przez administratora] nie będziecie lubić, bo niestety taka ich rola, żeby nadzorować produkcję i jakby was awansowali też bylibyście tacy jak oni - nie czarujmy się - od nich wymaga góra, on wymaga od pracowników, proste. Ja uważam, że nie są najgorsi. I nie przesadzajcie, że macie jak w [usunięte przez administratora] - bo co tamci ludzie przeszli, połowa z Was nie przeżyła by tygodnia. Trzeba po prostu umieć sobie zorganizować pracę, a nie pić kawkę i odliczać do końca szychty. Kto powiedział że będzie kolorowo?byliście na teście, widzieliście jak hala i praca tam wygląda.
Druga sprawa - płaca. Skoro macie mało, dlaczego nie walczycie o podwyżki? Dlaczego nie piszecie swoich sugestii do Dyrektora?Najlepiej szczekać na forum. Ja narazie zbyt krótko tam pracuję, by rzucać się o cokolwiek, ale nie omieszkam poruszyć kwestii pensji czy braku narzędzi albo zamontowania dodatkowych wiatraków w hali. Tak jak ktoś tu wcześniej napisał - każdy uważa się za cudo, które pracuje najlepiej i najwięcej. Jest wam źle to odejdzcie i nie psujcie innym atmosfery w pracy. Ile kasy oczekujecie za układanie kabelków czy lepienie bateryjek? 3000?proponuje pójść do hipermarketu, będziecie tak z[usunięte przez administratora] to wam się dopiero pot z tyłka poleje...