Przebieg rekrutacji
Przez prawie 3 miesiące kontaktowałem się wielokrotnie z oddziałem poznańskim. Za każdym razem słyszałem, że muszę się uzbroić w cierpliwość, bo rekrutacja trwa, bo chcą wybrać najlepiej, a nie wszyscy kandydaci przychodzą na rozmowy, a chcą wybrać najlepiej (co mnie obchodzi zaangażowanie innych kandydatów?!) Dopiero pod koniec lutego zaproponowano i mi rozmowę na miejscu. Dużym zaskoczeniem było pojawienie się miesiąc wcześniej osoby na Linkedin, która objęła stanowisko, o które tyle walczyłem. Nie wiem jakie są w Barwa standardy, ale wydaje mi się, że nie zatrudnia się kogoś, a potem zaprasza się innych na drugi etap na objęte już stanowisko.
Etap drugi miał miejsce bez udziału kogokolwiek z Olsztyna (a ponoć mieli być). Argumentacja, że firma widzi mnie w bardziej technicznych zadaniach nie miała pokrycia z rzeczywistością, gdyż do tych zadań ponoć została wyznaczona osoba z Olsztyna. Czy firma mnie tam kiedykolwiek widziała, czy to był miejscowy pomysł ad hoc, nie wiem. Koniec końców wygląda to dla Barwa System i dla osoby, która prowadziła tę rekrutację co najmniej kompromitująco. Słowo „ponoć” pada w moim mailu często, gdyż ciężko zaufać osobie, która przeprowadzała proces rekrutacji, a przez 3 miesiące jej prowadzenia nie przedstawiła się, nie wysłała maila, ani nie zainicjowała rozmowy telefonicznej. Ciężko mi uwierzyć, że firma z 30-letnią historią zatrudnia po cichu kogoś na stanowisko doradcy bez przygotowania technicznego, z doświadczeniem jako pracownik recepcji i sprzedawca zza lady, jakie zdobyła podczas studiów w Wyższej Szkole Gastronomii i Hotelarstwa. Moje doświadczenie jako architekt, zdobyte uprawienia, wypracowane kontakty wśród deweloperów, architektów, znajomość programów CAD-owskich, jak również doświadczenie w sprzedaży, przegrywają z kimś, kto w ogóle nie powinien być brany pod uwagę na to stanowisko. Obecnie już zatrudniona wtedy osoba już nie pracuje - jest inna o tylko trochę od niej wyższych kwalifikacjach. Reakcji ze strony centrali przez rok nie było żadnej -stąd ten wpis. Nie będę wchodzić w dalsze szczegóły, więc kończę stwierdzeniem, że cieszę się z odmowy. Stracili nie tylko dobrego pracownika z dużym potencjałem, ale i projektanta-klienta ich rozwiązań.
Oczywiście mam nadzieję, że Barwa System w ogóle była świadoma mojej kandydatury.
Pytania
Czy nie mam nic przeciwko temu, że będę pracować na trochę innym, wyższym stanowisku, bardziej dostosowanym do moich możliwości.
Rezultat:
Nie dostałem pracy