Witam serdecznie. Nie wiem na ile moja opinia okaże się pomocna i przydatna komuś w podjęciu lub nie pracy w firmie Avita. Postaram się w miarę rzeczowo, może nawet uda się bez zbędnych emocji nakreślić pracę w tej / dla tej firmy.
Zacznę od tego, że nie każdy nadaje się do pracy w handlu. Do tego trzeba mieć, jak w każdym zawodzie odpowiednie predyspozycje. Jest to jeden z cięższych i nie cieszących się szacunkiem zawodów.
Pragnę zaznaczyć, że nie chodzi mi tylko o stanowisko kasjer - sprzedawca lecz to ono jest na samym dole tej drabiny i na nim psy się wiesza najczęściej. Niestety nasza sytuacja gospodarcza zmusza do zatrudniania ludzi, którzy do sklepu idą bo potrzebują jakiejkolwiek (trudno handel z poziomu sklepu nazwać dochodowym, więc często są to minimalne stawki) gotówki.
Po prostu gra nazywa się "kto za mniej".
Tak jest też w Avicie - jeśli chcesz pracować musisz przystać na minimum.
Jak jedziesz na szkolenie to wszystko wygląda dobrze. Nie wszystkie sklepy są nowe i cieszą oko, ale widać, że jakieś kroki w kierunku modernizacji placówek są czynione. Dają Cię na kilka tych większych i ładniejszych gdzie masz nauczyć się procedury pracy - jak w każdej Firmie i w Avicie są zasady, schematy wykonywania czynności i pełnienia obowiązków: kasjera- sprzedawcy, sprzedawcy stoiska mw oraz kierownika zmiany czy magazyniera. Problem tylko polega na tym, że niby wszędzie jest tak samo, ale nie do końca wiadomo jak. Szkolenia wstępne przeprowadzonę sa "po łebkach" i w chaosie. Broń boże nie z winy osób, które na tych sklepach przedstawiają Ci tajniki pracy w Avicie.
Największy zamęt wprowadzają tzw. Opiekunki, które nie wiem czy to z chęci pokazania swojej "władzy" czy z głupoty, z braku porozumienia między sobą i swoimi przełożonymi czy może z chęci "wykazania się" tworzą własny świat i własną procedurę.
Uważam, żę w biurze panuje spore zamieszanie i może jakaś presja na wynik i prześciganie się w pomysłach, organizowaniu promocji, akcji - mówię tu o tych indywidualnych dla danej placówki. Może opiekunki chwytając wiele srok za ogon i otwierając na raz 2, 3 sklepy nie dają rady się zorganizować i gubią. Na pewno gubią się w tym co do kogo mówiły. Bo pomińmy kwestie spraw błahych (kto komu po co i dlaczego), która mnie absolutnie nie interesuje, ale w sprawach zawodowych i kwestiach formalnych jakiś kanon etyczny obowiązuje. Jak widać nie te osoby, które rozmawiając z Tobą powiedzą Ci "A", pomyślą "B", a Twojemu i swojemu kierownikowi przedstawią "C".
Ja wiem, że mamy takie czasy, wyścig szczurów itp, ale to Ludzie są filarami każdej Firmy, najczęściej ci najmniejsi.
Jeśli wychodzi się z założenia, że: jestem Twoim przełożonym i mam Cie w du.pie i masz się mnie bać bo nam chodzi wyłącznie o zysk za wszelką cenę także Twoim kosztem - to ja dziękuje.
Miałem okazję współpracować z dwoma Opiekunkami - panie wymienione we wcześniejszych postach użytkowników forum, pominę zatem i nie była ona oparta na wzajemnym szacunku, zdrowych relacjach i zaufaniu bo te Kobiety nie znają takich słów. Jeśli znają to robią wszystko, żeby się z nimi nie utożsamiać. Dla jednej istotne jest byś był głupim robolem wykonującym jej polecenia, dla drugiej lizodupem i donosicielem również nie posiadającym własnego zdania.
Co do wynagrodzenia. Na zleceniu dało się wyjść na swoje, ale wiadomo kosztem własnego czasu. Na etacie gorzej. Pensja kierownika zmiany wyższa o całe 30 czasem 80zł od pracownika stoiska mw czy kasjera. Nierówna także wstosunku do innych KZ. Ja rozumiem, że premia, którą daje Kierownik Sklepu, czasem (czytaj często) Opiekun zmienia wg własnego upodobania, jest różna. OK ale PODSTAWA? osób o tym samym stażu pracy, stanowisku i podobnym doświadczeniu oraz zaangażowaniu. Smieszne. To tak jakby zrobili z Ciebie KZ dokładając odpowiedzialności (również tej materialnej), obowiązków, a zostawili wynagrodzenie kasjera.
Co do plusów to: na czas, na konto lub do rączki wg upodobania, oferta ubezpieczenia dodatkowego i to wszystko czarno na białym.
Muszę pochwalić także akcje promocyjne, widać, że dział się stara. W ciekawy sposób potrafią zachęcić do zakupów. Losowania nagród - nie odpustowych, a naprawdę wartościowych. Profesjonalnie i ciekawie zorganizowane. Fakt, że w kosztach sklepu częściowo, ale czymś ten zysk trzeba zrobić.
W kwestiach technicznych: system komputerowy (może kiedyś udoskonalą) i zwolennicy wrzucania ogromnych ilości na sklep, a potem się martw i wyrzuć. Nieracjonalna gospodarka towarowa - brak wiedzy i kontroli kierownictwa jak powiedzą niektórzy, owszem, ale też myślenie Opiekunek, a raczej jego brak. Lubią wrzucić Ci "na pałę" duużo towaru, a jak protestujesz to zrobią skuteczną kontrole i i tak Ci wrzucą. Głównie świeżyzna, kto pracował wie dlaczego :D.
Ogólnie Właściciele, Prezes- ludzie mili, ale stracili chyba poczuci