Firma Hermes, pracowałem ponad 4 lata i juz opisuje dokładnie jak to wygląda w Hermesiez mojego pkt widzenia( niekoniecznie musicie sie z ta opinia zgadzac). Zaczne od tego ze dwie zmiany na produkcji to dwie osobne firmy, na jednej robisz spokojnie bez nerwow a i jest wporzadku a na drugiej u pana S. masz powyrywac sobie ręce, i chociaz zrobisz 200% ponad norme to i tak wiecznie bedziesz slyszec ze malo :) apropo p. S. jest to człowiek który nie ma wykształcenia, jakos po znajomosci i jak sam twierdzi ma wejscia w tej firmie, dostał szanse od życia i jest mianowannym Mistrzem. Nie do konca potrafi sie dobrze wypowiadac chodzi mi o słowa typu "macie możność..." prawi wielkie nauki swoim podwładnym ( ludzią po studiach miedzy innymi) itp. Odpycha sie od jakiej kolwiek pracy która ewidentnie nalezy do przelozonego, typu zaznaczenie terminowosci na tablicy itd(typowy nierob). Gdy trafi na czlowieka pod soba ciut inteligentnego, ktory nie da sobie zrobic siana z mozgu i wypomni mu to twardymi agrumentami z przykladami, typu w jeden dzien pan S mowi ze masz robic tak,, na drugi dzien Cie za to opierniczy, to konczy z nim wspolprace( gdyz nie majac szkoly lepiej miec polmozgow pod soba co nie znaja sie nawet na miarze, nie zagraza to jego karierze w hermesie) p. S. zmusza Cie jako pracownika do rozwoju, pomyslow jak usprawnic maszyne i prace, po czym przychodzi z aparatem, nagrywa dobre pomysly i po cichu pedzi do dyrektora( swojego kolegi) pochwalic sie i przypisac sobie te udoskonalenia. Hermes to poprostu Firma, majaca w kadrach ludzi nie kompetentnych i przyjmowanych po znajomosci, z rodziny, przyklad p. S.(brak wyksztalcenia, pranie mozgu na szkoleniach, wielki panicz, jak przeniesie z 2 pasy to godzine chodzi po hali otrzepuje rece) na to na drugiej zmianie pracuje jego zonka a jeszcze zeby bylo mało brygadzista logistyni jest szwagierka, co tu duzo mowic, jesli masz zólte papiery, nie masz mozgu i jestes sportowcem, czyli szybko biegasz, podlizujesz sie i jestes przydupasem to ta praca jest dla Ciebie! :) jedynie czego oczekuja to zaanngazowania,, nie musisz niczego potrafic, wysttarczy miec jedno oko,, pare palcy u rąk i tyle, najlepiej byc niemowa i lekko niedorozwinietym,, wtedy jestes dla nich doobrym prracownikiem( nie placa podatku)a p. S. czuje sie przy Tobie wyksztalconym i kulturalnym czlowiekiem. Jeszcze na sam koniec powiem Wam niuansy ostatnich dni. Kolezanka z pracy przeciela sobie dosc mocno dłon, pan. S. pieknie zaopatrzyl rane po czym kazal wrocic do pracy, ona jednak stwierdzila ze nie czuje sie na siłach i chce jechac do szpitala,, na co p. S ponoc odrzekl ze nie ma auta, wiec zaproponowala ze pojedzie z nia kolezanka ze zmiany. Przelozonny sie oczywiscie nie zgodzil bo jest duzo pracy. Stwierdzil ze pojedzie z nia jej auutem( ona oczywiscie kieruje, jedna reka) stojac na dworze slyszalem ze kolezanka z przecietta reka odsniezala samochod,, gdzie p.S. "Kulturalny i inteligentyny" czlowiek stal obok z rekami w kieszeni sie temu przygladajac. Ogolna ocena, pracownik jest nieszanowany, ciagle gnebiony zastraszany ze moze w kazdej chwili wyleciec, ile bys nie zrobil i jak bys sie nie staral u pana S. ciagle jest i bedziie malo, ciagle jestes niezaangazowany, nigdy nie jest zadowolony z pracy ludzi, ktorzy wbrew pozora naprawde sie staraja i zapierniczaja!! Skad tacy ludzie znajduja sie na takich stanowiskach? Ja nie wiem, ja mialbym strach kogos takiego dac do zaganiania krów na pastwisku... Zdrowych i wesolych Swiat Sz.p.S. Zycze obys trafil na rownego sobie przeciwnika i zeby ktos Cie potraktowal tak samo jak Ty traktujesz i nie doceniasz ludzi.