opinie o firmach | GoWork.pl
Oferty pracyOpinie o firmachSzkoły policealne
Dla firmLogowanie / Rejestracja
Logo

Testronic Labs

Profil oficjalny - płatna współpraca

3.1/5

Na podstawie 246 ocen
Opinie(268)
Dodaj opinię
Oferty pracy(1)
Wywiady(1)

Opinie(268)

Dodaj opinię
Oferty pracy(1)
Wywiady(1)
Logo
  • About Us
  • .
  • What we offer
  • .
  • Why work for us
  • .
  • Departments
  • .
  • Jobs you may find with us
  • .
  • Social media

About Us

What we offer

Why work for us

Departments

Jobs you may find with us

Social media

Aktualne oferty pracy w pobliskich miastach
  • Warszawa
  • Radom
  • Płock
  • Siedlce
  • Piaseczno
  • Mińsk Mazowiecki
Opinie o firmach w pobliskich miastach
  • Warszawa
  • Blizne Łaszczyńskiego
  • Opacz-Kolonia
  • Kolonia Opacz
  • Ząbki
  • Blizne Jasińskiego
  • Rybie
  • Opacz Mała
  • Raszyn
  • Mory
opinie o firmach | GoWork.pl
GoWork.pl
O nasMapa stronyDołącz do nasSubskrypcjeKontakt
Dla kandydatów
Oferty pracyOpinie o firmachBlogPoradnik
Dla firm
Ogłoszenia rekrutacyjneEmployer BrandingUsługi
Regulaminy
RegulaminRegulamin newsletteraPolityka opiniiPolityka prywatności
FacebookIconLinkedinIconYoutubeIcon
© 2005 - 2026 GoWork.pl
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.
​
Piaseczno - Testronic

Opinie

Informacje o przetwarzaniu danych osobowych Przedsiębiorcy. Przejdź
  1. Strona główna
  2. /
  3. Opinie o pracodawcach Warszawa
  4. /
  5. Opinie o Testronic Labs

Opinie

Opinie o Testronic Labs Warszawa

GoWork nie weryfikuje opinii przed publikacją...

Opinie

Pokaż wszystkie
​
Najnowsze
​

Filtruj

Pozytywne
Negatywne
Pokaż wszystkie

Sortowanie

Najnowsze
Najpopularniejsze
Pozytywne
Negatywne
Pokaż wszystkie
Najnowsze
Najpopularniejsze
  • Dodaj do ulubionych

    Zapisz tego pracodawcę na później

  • ShareIcon

    Udostępnij

    Podziel się tym profilem z innymi

    FacebookIconXIconLinkedinIcon
  • Opinie

    Opinie

    Opinie

    • 1
    • 2
    • 3
    • 4

    Opinie

    Opinie

    Często zadawane pytania

    Subscribe
    Nie przegap nowości o Testronic Labs!

    Otrzymuj powiadomienia o nowych opiniach, ofertach pracy, aktualnościach oraz wywiadach!

    Email
    Administratorem danych osobowych jest GoWork.pl Serwis Praca sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Dane osobowe będą ...

    Klikając „Obserwuj firmę”, akceptujeszregulamin serwisu.

    ReviewUserIcon
    Były LabTech

    27.12.2021 17:37

    Były pracownik

    Byłem, widziałem, popracowałem, uciekłem. Wcześniej to było zarządzane inaczej, nie było lekko, ale jak szedłeś do managera to on cie traktował jak człowieka, współziomka, nadstawiał (usunięte przez administratora) za Ciebie. a ty o wygenerowanym przez siebie smrodzie dowiadywałeś się zupełnie przypadkiem. Człowiek nie był najłatwiejszy w współpracy, ale jak ty dawałeś to on dawał ci nie mniej, a jak poprosiłeś o coś "więcej" to dostawałeś to w ciągu kilku dni (środowisko pracy, szkolenia, dzien bez konieczności pracowania, nie kojarze abym nie dostał czegoś o co poprosiłem). Pamietam jak raz powiedziałem, że chce iść na jakiś tam egzamin IT to człowiek wieczorami i nocami przesiadywał ze mną na Teams'ie i tłumaczył co i jak. Doczenilem dopiero po tym jak przestalem miec z nim do czynienia to zobaczyłem jaką człowiek wartość stanowił. Jak kiedyś nasze drogi sie skrzyżują to to ja w ciemno zgadzam sie pracować pod jego skrzydłami.

    Nowy wpis

    ReviewUserIcon
    MałpaKomożnik

    08.07.2026 15:54

    Były pracownik

    No, w tym roku testro pokazuje pazur, nie powiem. Jak to na townhallach mówią, jesteśmy złoty standard, pytanie tylko w czym. Tona zwolnień gdzie ludzie pomimo UOP są odstrzeliwywani z dnia na dzień, 'awans' na stopień niżej z pozycji wyżej na zwykłego techa albo rozwiązanie umowy, zero szans na zdobycie faktyczej umowy o pracę (oczywiście firma dwoiła się i troiła żeby zrobić co mogą aby uniknąć smutnych panów z PIPu, więc na nowej umowie którą wysyłają do każdego zleceniowca jest punkt o wyrzeczeniu się UOP, ubrany w słowa w taki sposób żeby wszystko wyglądało legalnie xD, a ludzie w HR mogli dalej mamić techów że tylko '''PRZYPOMINAMY TYLKO JAKI TO RODZAJ UMOWY, T-TO NIE TAK ŻE CHCEMY WAS DOIĆ JAK NAJDŁUŻEJ CZY COŚ'''), ciągły brak projektów, zero poszanowania dla specjalistów którzy z racji specyfiki pracy powinni mieć 'Rest Day', który faktycznie przez jakiś czas istniał, ale oczywiście został zabrany, dzięki czemu wypłaty na tego typu projektach stały się niższe niż minimalna krajowa, idiotyczny rebranding pomimo tragicznego stanu finansowego, strach, bieda, a wszystko okraszone niekompetencją wielkiej pani CEO która, świadomie bądź nie, robi wszystko aby napluć na osoby niżej hierarchią. Jedyna zaleta tego gułagu to ludzie na szeregowych stanowiskach których idzie tu poznać, bo jak to mówią, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Status największego pośmiewiska w branży Testro będzie podtrzymywać raczej jeszcze długo, i jeśli tak dalej pójdzie, to absolutnie nie zdziwi mnie moment, w którym Warszawski oddział także pójdzie pod kosę... Ale hej, mamy kolejne piętro w Manili, EMPOWERING THE NEXT LEVEL IN PLAY XDDD
    ReviewUserIcon
    LadyVI

    16.02.2025 20:31

    Były pracownik

    Jest to firma, w której trudno mówić o stabilności czy szacunku dla pracownika. Testerzy traktowani są jak tymczasowe zasoby, przerzucane między projektami bez większego planu. Jeśli projekt się kończy – można wylądować na „ławce” bez wynagrodzenia. Atmosfera pracy zależy od humoru przełożonych a jakiekolwiek skargi kończą się na - dosłownie niczym. Wynagrodzenie najniższe w branży, a podwyżki to żart. Jeśli chcesz zdobyć doświadczenie, lepiej poszukać innego miejsca – tutaj będziesz tylko wykorzystany i zrazisz się do pracy w branży.

    Nowy wpis

    ReviewUserIcon
    Bartek

    18.04.2026 08:43

    Były pracownik

    Nie podzielam tej opinii. Chociaż nie miałem umowy o pracę w testro, chyba tylko raz siedziałem na ławce przez dwa tygodnie przed świętami zaraz po podpisaniu umowy. Na nowy rok miałem już projekt. Atmosfera oczywiście zależy od przełożonych jak i od testerów, ale projektów jest tak dużo, że jeśli ktoś się do tej roboty nadaje tudzież nadaje na bycie placeholderem, to w końcu znajdzie miejsce, w którym będzie znośnie. To przerzucanie ma to między innymi umożliwić i dzięki temu zdobyłem mnóstwo doświadczenia. Wynagrodzenie rzeczywiście mogłoby być wyższe, bo pracowałem też u konkurencji, za lepsze pieniądze i w lepszych warunkach, ale przy tym miałem wrażenie, że traktowali nas tam, jakbyśmy byli niepełnosprawni umysłowo. Testro zaś oferuje testerom naprawdę sporo swobody, decyzyjności i odpowiedzialności, a poza tym zachęca do myślenia. Wiele osób po testro dostawało stanowiska seniorskie, kierownicze czy dyrektorskie w firmach, w których niejeden absolwent uczelni wyższych musiał pracować na awans przez lata.

    Nowy wpis

    ReviewUserIcon
    Dawny

    15.11.2025 00:02

    Były pracownik

    Moja przygoda w TL trwała stosunkowo krótko bo 4 miesiące, i stosunkowo dawno - w 2018 roku. Niemniej czytając nowe komentarze odnoszę wrażenie że w firmie nie zmieniło się dużo. Czas pracy w firmie jest odliczany co do minuty, w przypadku jakiegokolwiek spóźnienia, nawet 15 minutowego po prostu potrącane jest Tobie z wypłaty, nie ma mowy o usprawiedliwieniu od konduktora pociągu czy zakorkowanej ulicy przez stłuczkę. Elastyczny czas pracy nie istnieje, nie możesz popracować 15-30 minut dłużej tak aby spóźnienie sobie 'zniwelować'. Godziny pracy są jak w fabryce. 6-14 i 14-22, lokalizacja biura to kwestia obiektywna, dla osób z południa Warszawy/Raszyna to pewnie nie jest najgorzej jeśli chodzi o dojazd. Zatrudnienie na umowę zlecenie, stawka za moich czasów to była minimalna + złotówka, czyli zawrotne 16zł/h po trzech miesiącach ze średnią oceną 4 'podwyżka' w postaci dodatkowej złotówki za godzinę. Jakiekolwiek premie nie wchodzą w grę, święta państwowe? To po prostu brak zarobku, tak samo urlopy - tylko bezpłatne. Dlatego taka praca jest ok tylko dla kogoś kto chciałby sobie dorobić a nie ma warunków fizycznych do pracy w polu np. przy szparagach czy truskawkach. Na dłuższą metę dla osoby wynajmującej mieszkanie czy nawet pokój to po prostu życie na granicy wegetacji. Dla studentów lepsze rozwiązanie to praca w centrum handlowym jako promotor, w mniej godzin zarobi się więcej niż w TL, nie dość że wyższe podstawy to charakter pracy jest prowizyjny, więc wyniki wpływają na zarobki. Dużo ludzi mówiło o warunkach pracy, ja akurat trafiłem na dobry projekt z fajnymi ludźmi i dość 'wyrozumiałym' leadem. Byłem świadkiem że nowo przybyła osoba nie dostosowała się / wpasowała w vibe zespołu i wyleciała po trzech dniach, ale to była jednorazowa sytuacja. W testro pracuje bardzo dużo ludzi i w tak dużej grupie zdarzało się że niektórzy zachowywali się nieodpowiednio. Praca jest na dużej hali więc o ciszy czy względnym spokoju często można było zapomnieć, jak mówiłem czas pracy był odmierzany co do sekundy, a telefon należało zostawiać w szafce, przerwy w pracy też były raczej 'ustawowe' więc co najwyżej żeby sobie zjeść wcześniej przygotowany obiad a nie wyjść gdzieś i zjeść na 'mieście'. Można to porównać nieco do pracy na taśmie w fabryce. Finalnie zrezygnowałem ponieważ za zarobione pieniądze udało mi się opłacić pierwszy rok studiów dziennych, i nieco odłożyć. Następne wakacyjne prace już podejmowałem w innych miejscach.

    Nowy wpis

    ReviewUserIcon
    Były pracownik

    24.10.2025 22:25

    Były pracownik

    Jako wieloletni pracownik firmy mogę napisać bardzo dużo ale skupiając się na ostatnich latach: Bonusy roczne - anulowane Podwyżki - jeśli wyproszone to mierne Imprezy firmowe - odwołane Zwolnienia - masowe, przy czym ktoś wpadł na genialny pomysł żeby zacząć od tych co w excelu mają najwyższe pensje, co przekłada się na jakość obsługi. Pensje - najniższa krajowa na zleceniu to standard Rotacja - bardzo duża Stabilność pracy - niektórzy na zleceniu "grzeją ławkę" i czekają na projekt, czasami tygodniami. Cięcia cięcia i jeszcze raz cięcia. Z danych dostępnych publicznie firma traci na rentowności (nawet 25%) Uciekać! w tej chwili ta robota nie nadaje się nawet na pracę dorywczą dla studenta. lepiej płacą w spożywczym, przy czym w spożywczym masz bonusy i stałe zmiany xD Praca oczywiście z biura w mało atrakcyjnej lokalizacji (ul. Poleczki) Ale zarząd twierdzi że lepiej nigdy nie było, z czym mocno bym się kłócił. Jeśli ich slogan to "our quality is your assurance" to dodał bym "and we assure you its pretty damn low" Będę w szoku jak ta firma się utrzyma jeszcze 2 lata.
    ReviewUserIcon
    Wookie

    05.07.2025 00:31

    Były pracownik

    Dorzuce cegielke do stosu, gdyz warto miec duzo roznych perspektyw. Spedzilem 10 miesiecy jako Temp, czyli Tester na umowie zlecenie, kilka lat jako QA Tech na normalnej umowie o prace, sporo jako Backup Projektu, reszte pracy jako QA Mentor. Pracowalem pod wieloma roznymi Leadami, pod roznymi PMami, bylem swiadkiem wielu zmian strukturalnych, tego jak firma probowala sie zaadaptowac podczas pandemii, I've seen it all. Jako QA Mentor mialem dodatkowa perspektywe, pracowania blisko z kazdym nowym Techem, ktory przychodzil na projekt. Czasami dostawalismy, kogos juz z doswiadczeniem, to zazwyczaj bylo latwe wprowadzenie. Czasami dostawalismy ludzi swiezo zatrudnionych, do ktorych trzeba bylo o wiele wiecej cierpliwosci, ale dalo sie kooperowac, jezeli byli receptywni i zadawali pytania. Innymi razami trafiali sie ludzie, ktorzy rzadali, zeby im wszystko dac na tacy i sami nic nie zrobia. Na takich sie pisalo feedback i pozbywalo z projektu. Ale pozostaje ostatnia kategoria: Ludzie, ktorzy nie umieli poslugiwac sie angielskim. Tacy, ktorych kazda wypowiedz to byla zagadka logiczna. Rozszyfrowywanie ich hieroglifow, bylo syzyfowa praca. Nie jestem w stanie zrozumiec jak takie osoby zostaly zatrudnione, ale w Testronicu dzieja sie magiczne rzeczy. Wielokrotnie trafialem na ludzi, ktorzy zwyczajnie udawali, ze pracuja, ignorowali polecenia leadow, tudziez doswiadczonych pracownikow, zaznaczali na checkliscie, ze sie czyms zajmuja i odznaczali kilka godzin pozniej, takie tam. Czasami mialem wrazenie, ze tylko nasz projekt zglasza takich ludzi, ale mozliwe, ze to po prostu cos co jest chlebem powszednim w Testro. Mimo to, spotkalem rowniez mnostwo cudownych ludzi, ktorzy zasluguja na wiele wiecej niz Testronic chce im zaoferowac. Nastepnie, awansowanie w Testronicu. Jezeli dostaniesz juz jakims cudem umowe o prace, Twoja jedyna opcja jezeli chcesz testowac to QA Analist, rola, ktora zostala zlepiona, tylko po to, zeby sie przypodobac klientom. Tak naprawde to QA Senior, ktory ma wiecej obowiazkow i nie wiele wiecej pieniedzy. Chcesz dalej awansowac? Musisz zostac leadem. Osiagnales najwyzszy band? Modl sie, ze kiedys pojawi sie podwyzka dla calej firmy. Ale jezeli to sie stanie, dostaniesz tak malo, ze inflacja sprawi, ze masz mniej hajsu niz kilka lat temu. Zarzad Testronica nie obchodzi to, ze chcialbys zyc komfortowo, liczy sie zeby firma miala zyski. No i stad pewnie trafiaja sie ludzie, bez umiejetnosci pisania po angielsku i cwani studenci co nic nie robia. Bo nikt nie chce pracowac za byle co. Bo ludzie chca zeby ich praca byla doceniona, a prace docenia sie godnym wynagrodzeniem. Dodam tez, ze podczas pandemii, bylo duzo podwyzek spowodowanych inflacja, ktore zarzad lubil uzywac jako tarcze. W koncu dostaliscie podwyzki tak? Pomijajac juz brak awansow, brak podwyzek, przejdzmy do braku poszanowania dla pracownikow. Kiedy w Testronicu pojawia sie nowy duzy projekt, zawsze jest prikaz wyslania ludzi o wyzszej sredniej na ten projekt, czy tego chca czy nie. Najczesciej na late shift 14-22, na ktorym wiekszosc ludzi nie chce pracowac. I w ten sposob Testronic lubi rozwalac teamy na istniejacych projektach. Zabiera sie tak z 2 osoby z 12. I co z tego, ze sa waznymi pilarami na danym projekcie? Palcie wszystkie mosty, ktore istnieja, byleby nowy klient mial dobrych ludzi. Jakby to byla jednorazowa sytuacja to da sie przezyc, ale ja przezylem to w jednym zespole 5 razy. Doslownie skonczylem sensownie trenowac nowego czlowieka i zostal wykradany. W takich momentach czulem jakbym odwalal robote, ktora powinien robic ktos na stanowisku szkoleniowca. Takie cyrki to codziennosc w Testronicu, jednakze dodam tez, ze przy zabieraniu ludzi z istniejacych teamow, wielu tempow siedzialo wtedy w domu bez przydzielonego projektu. Podczas poczatku pandemii, gdy zaczela sie panika w zarzadzie i w koncu padla decyzja o odeslaniu ludzi, ktos wpadl na genialny pomysl, zeby tego samego dnia kazdy osobiscie zabral ze soba sprzet do domu. Wiec w budynku, byla gigantyczna kolejka ludzi, stojaca zeby dostac sie do IT i dostac pozwolenie na wyniesienie sprzetu. Niektorzy z early shifta siedzieli kilka godzin, osobiscie spedzilem tam 3 godziny, az do 20tej, gdy ktos postanowil zadzwonic na policje. Gdyby nie policja, pewnie stalibysmy tam kolejnych kilka godzin, albo zostali odeslani z pustymi rekami. Dodam tez, ze moj projekt byl jednym z pierwszych, ktory musial wrocic do biura. W Czerwcu 2020. Kiedy pandemia dalej szalala a ludzie w autobusach mieli gdzies noszenie masek. Ale kogo obchodzi jak sie czuje pracownik, czy czuje sie bezpiecznie. Grunt, zeby klient byl szczesliwy. Po co negocjowac prace z domu. Lata stangnacji, ciaglego braku respektu ze strony zarzadu Testronica do pracownikow, braku mozliwosci rozwoju i awansu, bardzo zle wplywa na psychike. Nie zaluje zwolnienia sie stamtad, i polecam kazdemu, kto za dlugo sie zasiedzial. Testronic jest co najwyzej odskocznia, by zatrudnic sie gdzies indziej, gdzie Cie docenia.
    ReviewUserIcon
    Jan

    12.10.2025 12:50

    Były pracownik

    Pod koniec (chyba) 2018 była niezła heca z podwyżkami - firma zamroziła je bez komunikacji z pracownikami, a zarząd wydelegował szczebel menedżerski, a w dalszej kolejności project leadów do gaszenia protestów, licząc, że nikt się nie skapnie że brakuje kilku cyferek na koncie, a niepokornych weźmie się na przeczekanie, kiedy leadowie zrobią z siebie klaunów, nadszarpując swoje relacje z kolegami, mówiąc im "Jaka podwyżka, nie wygłupiaj się, siadaj i testuj". Byłem w rzucie tych, którzy wrócili do biura w czerwcu 2021 - stosowanie środków antyepidemicznych jeszcze siłą rozpędu zaostrzano z biegiem czasu, choćby wstawiając między stanowiska komputerowe pleksy, przez które koledzy z sąsiednich biurek nie słyszeli się, inni pracownicy potykali się o podstawy, na których stały i które uniemożliwiały odjechanie krzesłem od stanowiska choćby kilka centymetrów, ale przynajmniej nie mogli się od siebie zarazić (nie to co w biurowym chill roomie). Jakiś certyfikat cyberbezpieczeństwa, którego wymagał któryś z klientów firmy uniemożliwił mi przewiezienie sprzętu firmowego przy przeprowadzce samemu - mimo że w trakcie pandemii musiałem poradzić sobie z wyniesieniem całego zestawu z biura na własnym garbie, zamówić Ubera na swój koszt i jechać z tym wszystkim bez żadnego zabezpieczenia w postaci choćby kartonowego pudła na drugi koniec miasta z obcym chłopem, to tu MUSIAŁ być specjalny kurier - na tę uwagę kierownictwo projektu oschle stwierdziło, że na początku pandemii to było co innego. "Kurier", czyli chłop z samochodem osobowym spóźnił się kilka godzin, przyjechał bez pudełka czy choćby folii bąbelkowej, poza rolką taśmy bez żadnego zabezpieczenia na sprzęt - dobrze, że miałem własne pudła, bo akurat byłem w trakcie przeprowadzki - wyglądało na to, że miał dosłownie tylko przewieźć sprzęt z miejsca na miejsce, a w jakim stanie dotrze, to już nikt się nie interesował. W teorii zgodnie z protokołem, w praktyce - na ślinę i trytki.
    ReviewUserIcon
    Przyjaciel

    23.10.2025 20:18

    Inne

    Certyfikat cyberbezpieczeństwa - jesli chodzi o ISO27001 to TL zdobył go delikatnie mówiąc małouczciwie. Audyt, który odbył się jakoś chyba we wrześniu 2019, był ustawiony, od samego wejścia do firmy, począwszy od wizyty na recepcji. Być może Wiktoria, ex recepcjonistka, jeszcze pamięta co odwaliła z audytorem 😊
    ReviewUserIcon
    Jan

    12.10.2025 11:22

    Były pracownik

    Finanse i HR - gleba. Szarpałem się z tymi działami o bezpodstawnie potrącane mi z wypłaty pieniądze, walcząc przez pół roku z oporem ze strony pracownic HRu. Zaczęło się od tego, że robiąc w maju podsumowanie wydatków i przychodów domowego budżetu zauważyłem na pasku wynagrodzenia, że PPK widnieje w tabeli potrąceń od pensji brutto, mimo że wypisywałem się z programu. Na zgłoszony telefonicznie do Testronikowego HRu problem braku dostępu do środków PPK, wszak nie zapisywałem się z własnej woli do PPK, otrzymałem uprzejmą informację, że nie podpisałem po ukończeniu 26 roku życia papierka o wypisanie się z PPK, więc zostałem z automatu zapisany do programu oraz radę, żeby zadzwonić do Allianz z prośbą o pomoc w sprawie loginu. Oczyma duszy widzę jednak Panią od HR-u, która odkłada słuchawkę i na pytanie koleżanki kto dzwonił, odpowiada "Jakiś frajer", po czym wraca do malowania paznokci albo konsumowania sushi, bo moja walka o zwrot wysyłanych w próżnię albo po prostu podprowadzane przez firmę środki z PPK toczyła się jeszcze długo, a moje prośby o pomoc były jawnie olewane. Po telefonie na infolinię Allianz dowiedziałem się, że nie dostałem listu powitalnego, bo pracodawca nie zgłosił mnie do PPK, i od roku środki potrącane z mojej wypłaty na poczet PPK fruną... w sumie do dziś nie wiem gdzie, ale naprawdopodobniej do czyjejś kieszeni. Mail do Testronicowego HR spotkał się z entuzjastyczną reakcją Pani od HR, która odpisała, że zaszła jakaś pomyłka, że jutro wszystko będzie ogarnięte, jak wróci szefowa HRu, bo ona się tym zajmie, i że da znać o postępach. "Jutro" po dwóch miesiącach przy sprawdzeniu paska z wypłaty przypomniałem sobie, że nadal nie otrzymałem listu powitalnego z Allianz. Telefon na infolinię, dane osobowe i... nie ma mnie w systemie. Udałem się do HRu z pytaniem, dlaczego dalej nie zgłoszono mnie do PPK. W odpowiedzi Pani z HRu westchnęła zniecierpliwiona przewracając oczami i odpowiedziała, że przecież napisała w mejlu z maja, że mnie będzie informować o postępach sprawy. Nie sposób odmówić logiki, bo skoro nie było postępów, to nie było mnie o czym informować ;v Następnego dnia byłem już zgłoszony do PPK - potwierdziłem to na infolinii (nie w mailu od Pani od HR-u, która miała mnie poinformować o postępach). Pojawił się problem listu z loginem do konta w PPK - nie dotarł do mnie przez następne cztery tygodnie. Kolejny telefon do Allianz ujawnił, że pracodawca podał błędny adres do korespondencji, a aktualizacja danych leży po stronie pracodawcy. Kolejna wizyta w Testronikowym HRze, aktualizacja adresu (podana była właściwa ulica, jednak numer był z kosmosu) i prośba o interwencję w Allianz celem aktualizacji danych osobowych. Pani O. zapewniła, że zajmie się sprawą i jutro poinformuje mnie o postępach. Po codziennym monitorowaniu stanu moich danych osobowych w Allianz przez dwa tygodnie, do aktualizacji adresu nie doszło. Wysłany do Testronikowej kierowniczki HRu oraz do wiadomości wszystkich świętych mail poskutkował tym, że następnego dnia rozstrzęsiona Pani Od HR-u, która miała "jutro" poinformować o postępach wpadła na mnie na korytarzu, bełkocząc coś o ochrzanie od przełożonej, adresie, koncie w PPK, liście z loginem i brakujących środkach. Ze słowotoku, jakim mnie uraczyła i wyrzucie słyszalnym w jej głosie wywnioskowałem, że nie bardzo ogarnęła o co mi przez cały ten czas chodziło, wytłumaczyłem więc jeszcze raz, że proszę o aktualizację adresu w Allianz, bo nie dostałem listu z loginem do PPK, i trafił on pod zły adres, który był do tej pory zapisany w Testro-bazie danych Testro-pracowników. List dotarł w następnym tygodniu, choć nadal brakowało całości środków, które od połowy poprzedniego roku były potrącane z mojej wypłaty. Otrzymałem je w okolicach nowego roku, przypominając się dwiema-trzema wizytami tygodniowo w HRze, będąc częstowany ciężkimi westchnieniami, przewracaniem oczami oraz formułką o tym, że "sprawa jest w toku, poinformujemy o postępach najszybciej jak to możliwe, dostanie pan swoje pieniądze". Co przyniosło najlepszy skutek, to kolejny oficjalny mail wysłany pod koniec roku do kierowniczki HRu. Rada dla każdego, kto toczy nierówną walkę z HR-em - pogadanki i zapewnienia "na gębę" nie podziałają, jeśli nie będzie po nich żadnego śladu, który będzie można wykorzystać w walce o swoje, czasem trzeba pójść wyżej z niektórymi pozornie błahymi sprawami, albo zadziałać oficjalnymi kanałami - nikt w HRze nie pracuje po to, żeby pomagać szeregowemu pracownikowi. Zastanawia mnie, ile osób miało (lub ma) podobny problem nawet o tym nie wiedząc, i które nieświadomie były przez Testronika "dojone" na PPK. Całkiem popularny wśród ogarniętych romantyczną wizją pracy w gamedevie świeżaków jest brak zainteresowania, co dokładnie dzieje się z ich pieniędzmi, z hasłem "ważne że jakiś grosz jest" na ustach - szczególnie kiedy mieszka się z rodzicami. Interesujcie się waszym hajsem i sprawdzajcie paski, bo skończycie jak ja - niszcząc sobie nerwy szarpiąc się o swoje.
    ReviewUserIcon
    Lead

    31.08.2025 08:13

    Pracownik

    W tej firmie Administracja i HR to pomyłka. Tylko IT daję radę.
    ReviewUserIcon
    Zonk

    15.09.2025 20:11

    Były pracownik

    Doceniam próbę psychoanalizy, ale następnym razem traf chociaż w moją płeć — jak na ‘leada’ masz skilla w czytaniu sytuacji na poziomie NPC-a
    ReviewUserIcon
    Lead

    19.09.2025 19:04

    Pracownik

    Czyli jednak trafiłem w sedno 😊 Btw: to Qwrty czy Zonk? 😉
    ReviewUserIcon
    TheOneAndOnly

    05.08.2025 12:32

    Były pracownik

    Brak szacunku, śmieciowa umowa, tragiczne zarządzanie.
    ReviewUserIcon
    The Announcer

    27.04.2025 19:59

    Były pracownik

    Pozwólcie, że opowiem wam pewną legendę. Dawno, dawno temu (na początku sierpnia 2024), za siedmioma górami, za siedmioma lasami (na Poleczki 21 w Warszawie), doszło do pewnego incydentu. 10 osób zostało zwolnionych z dnia na dzień. A wszystko to jako rezultat jednego prostego, dość zabawnego żartu. Pewien obiektywnie dobry tester pracował w Testronic blisko dwa lata. Wielokrotnie słyszał, że jego praca i talent są wysoce cenione w firmie. Wyrazy uznania otrzymywał nawet od samego Director Of Operations. Niestety za pochlebnymi słowami nie szły żadne czyny. Tester nie był w stanie doprosić się umowy o pracę i mimo pracowania lepiej niż wielu seniorów, jedynym, na co mógł liczyć, była umowa zlecenie. Stan ten był o tyle przykry, że osoby pracujące w Testronic na umowie zlecenie miały dużo mniejsze przywileje od pracowników z umową o pracę. Pomijając wszystkie kwestie związane z tym, że nie chroniło ich prawo pracy, nie mogli oni liczyć też na stałość pracy (mogły z dnia na dzień dowiedzieć się, że od jutra nie ma dla nich pracy i przez tygodnie nie będą zarabiać), a świąteczne premie im nie przysługiwały. O tym, że zleceniobiorcy są w znacznie gorszej sytuacji wiedział każdy i było to częstym obiektem codziennych rozmów. Wspomniany zdolny tester zderzający się ciągle z brakiem możliwości rozwoju, postanowił w końcu zmienić pracę. Mając naturę śmieszka, postanowił, że zanim odejdzie, zażartuje sobie z zarządu firmy i warunków pracy. Swojego ostatniego dnia wniósł do biura pożegnalne ciasto dla współpracowników i teczkę z kilkoma kartkami. Kartki te stały się podpałką pożaru, który wybuchł w firmie tamtego dnia. Kartki te zawierały na sobie ogłoszenia stylizowane na faktyczne ogłoszenia zarządu. Jedno z ogłoszeń mówiło o tym, że należy ograniczyć korzystanie z ekspresu do kawy - nałożony miał zostać limit 3 napojów dziennie, a w przypadki chęci na więcej, należało zgłosić się o pozwolenie do HRu. Drugie z ogłoszeń prosiło o ograniczenie wykorzystywania firmowych zasobów takich jak papier, woda i prąd w trosce o budżet firmy. Największą furorę zrobiło jednak ostatnie z ogłoszeń - to które żegnający się tester porozwieszał w kabinach toaletowych. W dwóch językach mówiło ono: "Drogi Użytkowniku, informuje się, że serwetki toaletowe dostępne w dozowniku na ścianie są przeznaczone wyłącznie dla osób zatrudnionych na Umowie o Pracę. Zleceniobiorców uprasza się o przynoszenie własnych środków higienicznych". Pomimo że do biura Testronic nikomu nie można było wnosić telefonów, jakaś odważna dusza weszła z telefonem do łazienki, zrobiła zdjęcie fałszywego ogłoszenia i wysłała je na jakiś z firmowych czatów Teams. Gdy zdjęcie ogłoszenia trafiło na Teams, niczym wirus trafiało z jednego czatu na drugi, tak że w przeciągu 2 godzin ogłoszenie widział już każdy w firmie, nie tylko w polskim oddziale. W biurze raz za razem dawało się usłyszeć wybuchy śmiechu - żart okazał się być wybitnie trafiony. Zdjęcie wypłynęło również poza samą firmę Testronic. Spora część polskiego gamedevu (w tym CDP Red czy People Can Fly) również miała ubaw z nowej toaletowej polityki. Oh, jakże nie spodobało się to zarządowi Testronic. Mimo że zwykle wszelkie zgłaszane problemy były ignorowane, ta zniewaga obudziła żądzę zemsty. Zarząd, który na co dzień był głuchy na częste skargi o mobbing, upokorzenia, brak kompetencji leadów czy agresję, tym razem zareagował natychmiastowo. Odchodzący tester śmieszek nie zdążył sam złożyć wypowiedzenia - gdy wrócił do biurka po przerwie, na której poczęstował znajomych ciastem, zastał swój komputer zablokowanym przez IT, a chwilę potem podszedł do niego smutny pan z HRu (słusznie nazywany przez wielu pracowników "Błazenem"). Zaproszono go do pokoiku, gdzie wręczono mu wypowiedzenie do podpisania. Żart o papierze toaletowym uznano za podstawę do natychmiastowego zwolnienia. Natomiast pracownicy, którzy grozili innym wybiciem zębów, pracowali dalej w najlepsze. Tester potraktował wypowiedzenie jako trofeum i podpisał je z ogromną dumą. Następnie wyprowadzono go z biura. Gdy już wyszedł, zorientował się jednak, że w biurze zostały jego rzeczy (między innymi blacha po cieście). Wrócił więc do budynku, żeby zebrać swoje własności i przy okazji pożegnał się po raz ostatni z kilkoma osobami. Kiedy wyszedł już na dobre, z ogromną radością pozdrowił cały budynek środkowym palcem. Kiedy tester wrócił do domu dowiedział się jednak, że furia i niezrównoważenie psychiczne zarządu jest większe niż ktokolwiek przypuszczał. Zwolniony został nie tylko on, ale także: - 2 osoby, które widziały moment wieszania jednej z kartek i zaśmiały się, - 1 osoba, która zawiesiła jedną z kartek w damskiej toalecie, - 1 osoba, która trzymała jedną z kartek w ręku, - 5 osób (w tym 2 project leadów), do których tester podszedł się pożegnać, gdy wrócił się po swoje rzeczy będąc już zwolnionym. Gnębisz innych pracowników? Zarząd śpi. Zaśmiałeś się z żartu o papierze toaletowym? Wypowiedzenie dostaniesz jeszcze tego samego dnia.
    ReviewUserIcon
    AN

    16.06.2025 00:50

    Pracownik

    Sorry, ale trochę inaczej to pamiętam, choć te parę osób naprawdę zostało zwolnionych za ten żart (co ze strony zarządu można uznać za przesadę, gdyby nie wyszło to poza firmę i nie psuło jej image w oczach możliwych zleceniodawców) to cała reszta wyleciała dlatego, że osoba, o której wspominasz po tym jak została zwolniona weszła do chronionej części budynku, a następnie do pokoju testowego gdzie nie powinna już się znajdować, tam normalnie gadała sobie z ludźmi, którzy pracowali, a nawet robiła sobie zdjęcia z wypowiedzeniem umowy przez kamerki na kompie. Sam wspomniałeś, że info o pranku poleciało na cały warszawski gamedev to teraz pomyśl co by się stało jakby info o tym też wyszło poza firmę. Oddział Testronica najprawdopodobniej straciłby większość podpisanych kontraktów i mógłby ponieść z tego względu koszty, a co gorsza mógłby stracić wszystkie certyfikaty bezpieczeństwa co zakończyłoby się długoczasowym zamknięciem oddziału
    ReviewUserIcon
    The Announcer

    16.06.2025 18:26

    Były pracownik

    @AN Wspomniana osoba weszła do pokoju testowego mając nadal podpisane NDA. Umowa o zachowaniu poufności nie wygasła z momentem rozwiązania umowy zlecenie, więc nie doszło do żadnego ryzyka w tej kwestii. Chwilę potem osoba ta i tak dostała tymczasowego badge'a od recepcjonistki, więc najwyraźniej dla wszystkich było jasne, że musi pozabierać swoje rzeczy i nikt nie był zaskoczony faktem, że wróciła się pożegnać. Jeśli Testronic tak bardzo zależy na swoimi "image" w oczach światowego gamedevu, to sorry, ale trochę za późno. Wszyscy dobrze wiedzą, jakie są tu warunki pracy i ten żart nic nie zmienił. Każdy, kto zobaczył zdjęcie kartki doskonale zdawał sobie sprawę, że jest to żart. Każdy, od sprzątaczek w Testronic (które miały ubaw) po leadów w PCF (którzy mieli ogromny ubaw). Zresztą security w Testronic to i tak żart. Swoją drogą, chętnie zobaczyłbym ten scenariusz, gdzie firma na kilkaset osób nagle upada i traci kontrakty, bo żart o srajtaśmie lol
    ReviewUserIcon
    Temp

    03.05.2025 11:05

    Były pracownik

    W zasadzie 2 razy pracowałam w tej firmie, w zeszłym roku i 3 lata temu. 3 lata temu było co prawda większe sprawdzanie telefonów na wejście, ale ja przynajmniej trafiłam do takich zespołów gdzie było w miarę luźno, prosta praca, miła atmosfera. Natomiast w tym i zeszłym roku. Szczerze mówiąc wątpię, że w ogóle teraz kogoś zatrudniają na zwykłego testera. Ja zostałam przydzielona na ławkę na kilka miesięcy. Atmosfera była okropna, zupełny brak profesjonalizmu, chaos, nieprzyjemne warunki pracy, poza tym że wysyłają jakiś mail co jakiś czas, żeby przypomnieć że to jest poważna firma, a pracownicy źle noszą identyfikator. Nieprzyjemne warunki, żaluzje są zasłonięte, czasami się zdarzało siedzenie w ciemnicy, bo nikt nie zapalił światła, w lecie łatwo się rozchorować, bo klima szaleje, a po plecach wieją wiatraki. I przestrzegam inne kobiety przed pracą w tym miejscu, jest tu całkiem sporo facetów, którzy "w przebraniu" włażą jak gdyby nigdy nic do damskiej łazienki, niektórzy to chyba na jakieś pogaduchy.
    ReviewUserIcon
    mk

    15.12.2024 20:28

    Były pracownik

    Coup de grâce Były Associate QA Lead. No to tak… może być na rok, nie dłużej i to tylko jeżeli jesteś studentem. W każdym innym przypadku omijać. Praca jest ok dla osób, szukających zajęcia między semestrami na uczelni, pod żadnym pozorem nie warto tutaj planować swojej kariery, ja niestety popełniłem ten błąd. Jak wygląda rekrutacja: Zgłoszenie -> krótka rozmowa przez telefon -> zaproszenie na szkolenie / on-boarding (najczęściej 2-dniowy, okres płatnego, mockupowego testowania i pisania błędów). Na plus, że ten proces został znacząco usprawniony i poprawiony od czasów, kiedy ja go przechodziłem. Dziś można się tam nawet nauczyć czegoś co przyda się wam w codziennej pracy. Godziny pracy: „Elastyczne” godziny pracy nie istnieją, jeżeli RMT przydzieli cię do jakiegoś projektu to na „stałe”, codziennie te same godziny, coraz częściej jest to late zmiana z biura (14 – 22). Oczywiście istnieją projekty pracujące od 8/9 do 16/17, ale jest ich coraz mniej. Buddy system / start na projekcie: Zależy od projektu, możecie trafić na projekt, gdzie nikt się kompletnie wami nie zainteresuje, bo jest mnóstwo roboty, ogólny chaos i pełny Open Space ale takich gułagów jest już coraz mniej. Buddy system nie jest obowiązkowy więc nie wszędzie dostaniecie kogoś, kto będzie oddelegowany do pomocy. Najczęściej po usadzeniu przy stanowisku, zalogowaniu do PC (z czym prawie zawsze na start są problemy), dodadzą was do czatu na MS Teams i to tam będziecie próbowali sami, zadając pytania, uzyskać pomoc i odpowiedzi. Forma zatrudnienia: Jeżeli zaczynacie jako zwykły QA Technician to zawsze od umowy zlecenia, jeśli podpiszecie, to oczywiście dni kiedy nie was w pracy są bezpłatne, dostajecie kaskę tylko za wypracowane dni. Osoby pracujące na umowie zlecenia, miło nazywa się TEMP Testerami. Ogólny przebieg „kariery” w Testro wygląda tak: Temp -> Perm QA Tech [UoP] -> Senior QA Tester [QA Analyst] -> Associate QA Project Lead [czy teraz Test Lead] -> Project Lead [Test Lead, bez ‘ass’] -> Project Manager Każde stanowisko, oprócz TEMPA, ma swoje trzy Salary Bands – TEMP ma dwa, które uzyskujecie w zależności od wystawianych co miesiąc ocen. Oceniani w skali szkolnej od 1 do 5 jesteście w kategoriach Produktywności, Jakości Pracy oraz Kooperacji a na podstawie średniej za kilka miesięcy nieprzerwanej pracy macie szanse na następny band bądź też nie. Perspektywy: Raczej marne, jeżeli chodzi o internalowy awans to jest tam ciągle bardzo, bardzo dużo osób, które czekają na swoją kolej od lat. Awanse zdarzają się, ale rzadko. Szkolenia: Na moment pisania tej recenzji – nie istnieją. Był kiedyś dział L&D ale został z jakiegoś powodu zlikwidowany. ISTQB? ISO 9001? Scrum? Coś, cokolwiek? Zapomnij. Best they can do is głupie szkolenia z umiejętności miękkich dla MANAGERÓW. Nie szkolą z technik testowania, bo nie ma po co, „umiesz klikać w kąkuter?” Jeżeli tak to wspaniale, zapraszamy. Przepływ informacji: Praktycznie nie istnieje, i to nie tylko na projektach, ale również między działami, zdarzały się oczywiście również przypadki, że testerzy nie byli informowani o tym, że mają w dany dzień pojawić się w pracy. Różne działy firmy kompletnie ze sobą nie współpracują a to bardzo mocno rzutuje na ogólny komfort i jakość pracy oraz planowanie czegokolwiek. Wynagrodzenie: Niskie. Ale praca też nie jest wymagająca oraz zbyt perspektywiczna. Warunki i ogólna atmosfera: Ludzie przeważnie są ok., zdarzają się piwniczaki i creepy oraz spoceńcy. Jeżeli jesteś dziewczyną to uwaga, niektórzy testerzy bywają mocno nachalni wobec koleżanek z pracy. Tak, to co tu piszą o OS-ach śmierdzących potem to prawda. W Open Space’ach często psuje się klimatyzacja. Są chill rommy, darmowa kawka czy herbatka, owoce 2 dni w tygodniu, ale bardzo szybko znikają. Papier toaletowy zastąpiono rozpadającymi się w dłoniach chusteczkami. Podsumowanie: Ogólnie to ocena 2/5, jeżeli chcesz poznać trochę QA i pracować z grami wideo to ok. ale tylko na krótką chwilę. Skąd ten tytuł? Ano stąd, iż zostałem zwolniony i uważam dzisiaj, po czasie, że był to mercy killing i w zasadzie jestem wdzięczny, sam bym nie ruszył dalej. Po dłuższym czasie praca tam zbyt mocno psuje głowę i perspektywę na życie zawodowe. Smutny koniec w umierającej branży usług w kraju, który jest za drogi na prowadzenie takiej działalności. Zapewne za kilka lat beta czy community testy wyprą takie firmy z rynku, bo jest to po prostu nieopłacalne. No chyba, że w Testro ktoś się obudzi i zacznie oferować jakieś bardziej specjalistyczne usługi, oferowane przez wyszkolony i doświadczony zespół – a ludzi, którzy wiedzą co robią i robią to dobrze, jest tam niewiele.
    ReviewUserIcon
    Były Lit

    25.03.2025 12:48

    Były pracownik

    A wiesz czemu L&D zostało zlikwidowane? :D Przez kilka lat istniał prosty system, gdzie tester był oceniany przez swojego przełożonego gwiazdkami w development trackerze. Mało miało to wspólnego z prawdziwym rozwojem qa, ale przynajmniej miałeś jakąś wizualnie zrozumiałą drogę w obrębie firmy. Potem pewien pan, który pozostanie tu anonimowy poszedł do L&D, wywalił wszystko co do tej pory było i zrobił system szkoleń, które były co prawda nieco bardziej rozwojowe pod kątem pracy (trafiłem nawet na 2 całkiem fajne z psychologicznego punktu widzenia), ale nie miały się nijak do rowozju w firmie, a zwłaszcza do rozwoju QA. Taka marchewka na kiju, masz odchaczony komplet szkoleń, znaczy nadajesz się na awans. W końcu ten pan rewolucjonista odszedł z testro i sam pomysł prawdopodobnie się wyczerpał :P
    ReviewUserIcon
    mk

    06.04.2025 17:09

    Były pracownik

    L&D zostało zlikwidowane chyba ze względu na cięcie kosztów i to w momencie kiedy mieli bardzo kompetentnego człowieka na miejscu lida tam - na pewno nie była to osoba, o której wspominasz. Był wdrożony system do e-learningu (elevate) a na nim proste kursy. Niektóre były wymagane do tego żeby móc awansować. Niektóre miały też warsztaty live z prowadzącymi, na które się musiałeś się zapisać ale często nawet nie startowały bo jednak "za mało ludzi się zgłosiło". O jakości tych szkoleń i kursów można się rozwodzić no ale pod koniec życia L&D niektóre były nieźle ogarnięte i naprawiane (przepisywanie szkoleń, wywalanie zbędnych fot ze stocka i clipartów, poprawianie błędów) i faktycznie dało się czegoś z nich nauczyć. Inną kwestią były też kompetencje prowadzących szkolenia - pan z Londynu nie grzeszył umiejętnościami a i zdarzyło mi się napisać negatywny feedback na 2 lub 3 warsztaty, w których brałem udział. Ale tak, zgadzam się że większość miała się nijak do rozwoju w firmie. Co do development trackera - to fakt, istniał jeszcze w 2020 roku ale był mocno zaniedbywany przez LM-a, przynajmniej w moim przypadku, miałem może 2 spotkania gdzie go zobaczyłem i to tyle. LM zapomniał o nim dość szybko.
    ReviewUserIcon
    goku

    31.03.2025 14:48

    Kandydat

    czy są teraz zatrudnienia? warto aplikować?
    ReviewUserIcon
    michu88

    14.03.2025 10:33

    Były pracownik

    Zarządzanie chaotyczne, a wymagania zmieniają się z dnia na dzień. Sprzęt pozostawia wiele do życzenia, a nadgodziny są traktowane jak norma, bez rekompensaty. Przełożeni nie słuchają uwag pracowników, a rozmowy o podwyżkach kończą się wymówkami. Brak tu realnych możliwości rozwoju. Totalny red flag ????
    ReviewModeratorIcon
    Kajetan

    20.03.2025 14:57

    Inne

    Czyli co za nadgodziny wam nie płacą? Tutaj gdzieś czytałem że niby ustawowo są lepiej płatne i w ogóle nikt do nich nie przymusza. To jak jest w końcu?
    ReviewUserIcon
    Ja

    25.03.2025 11:06

    Były pracownik

    Pracując w Testro normalnie dostawałem ustawową pensje za nadfgodziny. Pierwsze słyszę, żeby nie były płatne. Może kwestią jest to, że kolega nie informował przełożonego o tych nadgodzinach, bo niestety biurokracja tam miała się w najelszpe?
    JobOffersIcon

    Oferty pracy - Testronic Labs

    Młodsza Księgowa / Młodszy Księgowy

    Testronic Labs

    LocationIcon

    Warszawa

    Sprawdź ofertę
    ReviewUserIcon
    Pikus

    28.01.2025 22:09

    Pracownik

    ODRADZAM. Zwolnili mnie z dnia na dzień. Omijać szerokim łukiem
    ReviewUserIcon
    agnes

    01.01.2025 19:24

    Były pracownik

    Praca w tej firmie odbiła się negatywnie na mojej psychice.
    ReviewUserIcon
    Angry_Bird

    02.08.2024 14:52

    Pracownik

    cd. (bo się nie zmieściło na raz ;) ) Traktowanie pracownika Niestety mizerne. Pomijając testerów na zleceniu (do którego zaraz przejdziemy), człowiek, zarówno tester jak i lead, może być rzucany z projektu na projekt bez specjalnego ładu i składu. Jak było wspomniane wyżej, często czepliwy, albo złośliwy klient może wystarczyć, że dostać naganę za niedopilnowanie obowiązków, albo zostać zwolnionym. Jeśli klient jest zadowolony, a manager nie jest złośliwy, praca nie jest zła. Problemy zaczynają się dopiero wtedy, gdy coś jest nie pod linijkę. Feedback jest co prawda udzielany, ale głównie na zasadzie "wysłuchałem/łam cię"... Bo problemów pracownika nikt nie rozwiąże, jeśli procedury na to nie pozwalają. Ja sam, jako jeden z niewielu, mam wrażenie, bardzo autentycznie rozmawiałem ze swoim zespołem i przyjmowałem ich uwagi, jednak bardzo demotywujące jest mówienie w kółko ludziom "tak, rozumiem cię, ale nic z tym nie zrobię. HR Dość kiepski. Młode panie, prawdopodobnie po studiach, są co prawda życzliwe i rozwiązują podstawowe problemy, pomagają z dokumentami. Gdy jednak zaczynamy mieć problem z firmą, albo przełożonym, zaczyna to wyglądać trochę tak, jakby HR siedział managerom w kieszonce. Absurdem tego było, gdy znajoma liderka (usunięte przez administratora) przez kilka miesięcy przez swojego managera) po udaniu się do HRu, dostała informację, że ma "pogadać z tym managerem". Stabilność Niemal zerowa. Ludzie na umowie zlecenie mają pracę tak naprawdę póki jest projekt, albo miejsce na nim. W innym wypadku mogą siedzieć na "ławeczce" tygodniami bez wypłaty. Zwolnić podobnir można kogoś z dnia na dzień. Gdy już udaje zdobyć się umowę o pracę (a łatwe to nie jest), robi się trochę lepiej, ale w momencie gdy stajesz się leadem, tu znów, wszystko co dotyczy projektu spada na leada i jesli manager, klient, IT odwala, po zakończonym projekcie bądźmy pewni, że to leadowi się dostanie ;) Chyba, że jesteś na tyle cwany by tej odpowiedzialności unikać. Płaca Płaca jest głodowa, co nie jest wyjątkiem w branży QA gamerskim, jednak wydaje mi się, że Testro umieszcza się na samiutkim końcu. Czasem dochodzi do dziwnych sytuacji wrecz, gdzy czlowiek na zleceniu, zatrudniony kilka tygodni temu zaczyna zarabiać więcej niż doświadczony pracownik na UoP, pracujący 2 lata. Podwyżki są jasno ustalone (2 razy na stanowiska według oceny produktywności), ale co z tego jeśli podwyżka wynosi koło 200 brutto? :P Przy przejściu na wyższe stanowisko sprawa ma się niewiele lepiej. Praca zdalna i godziny pracy W Testro nie istnieje czegoś takiego jak "elastyczne godziny pracy". ZAWSZE jest to uzależnione od projeku. Może to być praca 6-14, 9-17, 10-18, 14-22, ale zawsze są to stałe godziny na projekt i nie masz mozliwości przyjść wcześniej, później, ale CO DO SEKUNDY. Praca zdalna w Testro nie istniała zupełnie do 2020 roku. Potem nie mieli wyjścia zpowodu pandemii i odesłali wszystkich do domów ;) Nie wiem, jak jest obecnie, zapewne wprowadzili jakiś rodzaj pracy hybrydowej, ale znów, jest to uzależnione od projektu i klienta. Rozwój W firmie można fajnie załapać podstawy QA by iść z tym dalej. Niestety nie jest to wiedza bardzo zaawansowana - pomagają ze zdaniem ISTQB, ale dopiero od stanowisko senior leada. Obycie z branżowymi narzędziami (jira, testrail, confluence) na duży plus, ale niestety samo testowanie manualne nie da zbyt wiele wiedzy w świecie QA w testowanie software'u już później. Szkolenia w firmie są, ale ich poziom jest bardzo nierówny (miałem szczęście być na naprawdę ciekawych i fajnych szkoleniach, w innych prelegent raczej nie wie, o czym mówi). Jeśli szukasz drogi w QA, może być na start, ale nie dłużej niż rok, jeśli w gamedevie nie wiem czy firma nauczy zbyt wiele WNIOSEK Firma dobra, jeśli jesteś studentem, szukasz niezobowiązującej pracy, albo mieszkasz z rodzicami. Jeśli szukasz drogi w testowaniu oprogramowania, nauczysz się trochę tutaj, ale wiedz, kiedy odejść. Są ludzie, którym łatwo tu będzie awansować i jest to mozliwe (jeśli jesteś w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie), jednak niorąc pod uwagę obowiązki i płacę, nie zawsze jest to dobry wybór.
    ReviewUserIcon
    Nikt ciekawy

    16.10.2024 22:54

    Kandydat

    Wiadomo jak to jest z wolnym w sprawie świąt skoro UoZ? 1szy listopada, 3 maja, gurdzień itp.? Czy trzeba jakoś prosić o te wolne dni?
    ReviewUserIcon
    Angry_bird

    18.12.2024 14:55

    Były pracownik

    @Pracodawca Na UoP i zleceniu zresztą też, dni ustawowo wolne są oczywiście respektowane - gdyby nie były, to już by była niezła (usunięte przez administratora) ;) Natomiast zdarza się, że w takie wolne dni klient może zażyczyć sobie testów, wtedy możesz zdecydować czy pójdziesz na takie nadgodziny -ktore są ustawowo lepiej płatne - oczywiście nikt Cię nie przymusi żeby 1 lis. albo w niedzielę iść do pracy, ale możliwość czasem jest - i to jest zwykle bardziej widziane jako okazja do zarobku niż mus ;) Co do zwykłego urlopu, to raczej załatwiasz tak jak w większości miejsc pracy, choć faktem jest, że tu Twój wniosek musi najpierw przejść przez przełożonego, potem przez resource team, więc może to zająć.
    ReviewUserIcon
    Student

    26.08.2024 18:48

    Kandydat

    Hej, Czy jest może jakaś rekrutacja do IT? Chętnie popracuję w IT w gamingu.
    ReviewUserIcon
    Były pracownik

    02.10.2024 19:15

    Były pracownik

    Oni non stop szukają desperatów wciskając UZ za minimalną.
    ReviewUserIcon
    Angry_Bird

    02.08.2024 14:36

    Pracownik

    Cześć, pracowałem w Testro kilka lat, zaczynając jako tester na zleceniu, potem na uopie, potem jako Lead. Miejsce bardzo dziwne, posiadajace dobre i złe strny, niestety te złe w pewnych przypadkach są niezwykle wysokie. Praca i obowiązki: Praca jest niezwykle latwa i przyjemna (dla samego testera), o ile jesteś gotowy na pracę i chociaż minimum obowiązków. Nie jest to oczywiście granie w gry 8 godzin jak chcesz, wszystko zależy od specyfiki projektu i wymagań klienta - czasem jest to wypełnianie checklist, czasem sprawdzanie przez 8 godzin, czy cyferki zgadzają się z wymaganiami w wyjątkowo nudnej mobilce, czasem jednak granie i szukanie błędów na własną rękę. Praca w miarę przyjemna, ale na tyle niewymagająca, że od jakiegoś czasu Firma Matka zaczęła zatrudniać ludzi ledwo umiejących mówić po angielsku, albo z kulturą pracy widzieli się przez ścianę, zakładam, że z powodu kosztów. Niestety obniża to w olbrzymi sposób pracę i jakość zespołu, poza tym wyszkolenie, albo romowy z takim łobuzem, często spada na leada projektu lub seniora testera (którzy i tak mają ptracy po kokardę). Trochę inna sytuacja jest gdy wchodzisz na kierwnicze stanowisko. Choć niby zakres obowiązków jest znany i jasny, to sposób wykonywania tych obowiązków, nie sam ich wygląd, często sprawia, że jeden lead wyśle 3 miale dziennie i siedzi z założonymi rękami do końca dnia, a drugi nie wie za co się złapać, bo rzeczy do zrobienia jest na 12 godzin, nie 8. Będąc leadem generalnie musisz kierować zespołem i odpowiadać za niego, dbać o jego produktywność, uczyć nowych testerów, dbać o rozmiar zespołu, o sprzęt na projekcie, oceniać każdego testera w zespole, odpowiadać przed klientem i raportować mu każdy wynik testów, odpowiadać przed przełożonym. Trochę dużo, nie? I przy dobrze zarządzonym projektem jest to ok. Jeśli jednk trafimy na projekt, gdzie klient jest trudny, gdzie wymagania są z księżyca, gdzie sprzęt nie działa lub nie zostaje dostarczony przez IT, gdzie Project Manager cię nie lubi... Zaczynają się schody... A cała odpowiedzialność finalnie zostaje zepchnięta na ciebie :P Podejście do pracownika Dość średnie. W Testro panuje określona struktura, gdzie stanowiska idą następująco: Tester (UZ lub UOP) -> A.Lead -> Lead -> Project Manager -> QA Manager Każdy odpowiada bezpośrednio przed swoim przełożonym i raczej nie zdarza się, że swoje problemy eskaluje się jeszcze wyżej. Jeśli więc masz do czynienia z rozsądnym leadem bądź managerem, można się doagadać i sporo osiągnąć, jeśli nie ma chemii, albo masz do czynienia po prostu z bardzo słabym człowiekiem, ma się przegwizdane. Absolutnym skandalem jest praktyka, gdzie pracujesz sobie pod swoim managerem przez kilka ładnych lat, w swojej strukturze i nagle z dnia na dzień zostajesz rzucony zupełnie gdzie indziej bo... Tak. Albo bo brakuje komuś leada. Oczywiście ty zostajesz postawiony przed faktem dokonanym i może nawet się o tym dowiesz, jeśli zostaniesz uwzględniony w mailu w 3 osobie. Oczywiście, nagła praca pod nowym przełożonym może być ZUPEŁNIE inna ze względu na charakter tego człowieka, więc równie dobrze możesz świetnie pracować przez kilka lat i być świetny, po to żeby przez tydzień pracy u kogoś innego, stwierdził, że jesteś do (usunięte przez administratora) nie dając specjalnego feedbacku. Ludzie Ludzie w Testro zgodnie z moją wiedzą dzielą się generalnie na 3 typy. 1 typ to ludzie naprawdę fajni, serdeczni, pomocni, śmiechowi. Jeśli dobietrze się fajny zespół, praca może być naprawdę przyjemna. Ludzie mogą być naprawdę fajni i powiem szczerze, pracowałem już w innych miejscach, ale brakuję mi trpchę tej atmosfery koleżeństwa i bezpośredniości, co w Testronicu. 2 typ to ludzie, którzy niestety nie dorośli jeszcze do pracy i nie za bardzo wiadomo jak z nimi rozmawiać. Ludzie, którzy w pracy olewają polecenia, krzyczą na ciebie, albo wykłócają się, że nie mogą sobie grać 8 godzin nie należą do rzadkości i to do leada właśnie należy stworzenie odpowiedniego donosu na nich. Są też niestety przypadki osób, którzy nie umieją za bardzo dbać o higienę ;) 3 typ to ludzie, którzy chyba niestety zdarzają się wszędzie. Ludzie śliscy, karierowicze, którzy uśmiechają się do ciebie, a za plecami już puszczają oczko do managera, jak to zaniedbałeś obowiązki. Takich ludzi polecam unikać ;)
    ReviewUserIcon
    zły

    07.07.2024 00:47

    Były pracownik

    Pracowałem w Testro niecałe 7 lat, od testera, do menedżera średniego szczebla. W tym czasie poznałem fantastycznych ludzi, a także że trzy miłości mojego życia, z których jedna tylko była osobą. Najważniejszą jednak było testowanie: ta firma i osoby tam pracujące na stanowiskach liderów i testerów zaraziły mnie miłością do testowania, teraz zarabiam 20k i nadal robię to co kocham, więc z całego serca dziękuję. Nie dziękuję za (usunięte przez administratora) i próby wymuszania (usunięte przez administratora) na podwładnych. Nie dziękuję za powstrzymywanie awansu dopóki nie zacząłem ćpać z menedżmentem (kiedyś wysunę proces o zepsute zęby, zobaczycie). Nie dziękuję za niekompetentnych pracowników współpracujących (rekrutacja, HR, RMT, admin, finanse i IT skutecznie spowalniały pracę całej firmy). Nie dziękuję za słabe stawki i warunki pracy. Nie dziękuję za współpracę z menedżerami którzy nie wiedzą nic o branży, w której pracują. Nie dziękuję za procesy narzucane tylko dlatego, że jedna czy druga osoba zarządzające firmą dowiedziała się nowego słowa na szkoleniu z testów, których nigdy nie wykonywała, ani wykonywać nie planowała. I ogromny, nieurżnięty kawał suchej krakowskiej w kiszkę staremu satyrowi, który prawie zszedł był kiedyś na zawał po nadużyciu koksu na środku biura, za molestowanie współpracownic i wyzywanie współpracowników.
    ReviewUserIcon
    BylyQAwTestro

    06.07.2024 20:25

    Były pracownik

    Opinia po rzuceniu pracy w Testro w 2022. (około 2 lata pracy tylko dlatego że zdalnie) Jeśli jesteś studentem przed 26 rokiem życia, który nigdy nigdzie nie pracował, a projekt będzie 100% zdalny, jest to dobra opcja żeby złapać roczne doświadczenie i od razu szukać po roku pracy gdzieś indziej. (jeśli projekt nie jest zdalny lub (powtarzam LUB) nie jesteś studentem, lepiej już chyba pracować na kasie)) Jeśli projekt jest na Poleczkach odradzam, dojazd komunikacją miejską w roku 2020 albo 19 był tragiczny. Jeśli nie jesteś studentem to nie masz benefitu w postaci brutto=netto przed 26 rokiem życia i nie masz umowy o pracę (chyba że coś się zmieniło od tamtego czasu i dostajesz umowę o prace od razu, ale wątpię) Praca jest tak prosta, że ktokolwiek średnio ogarnięty nauczy się wszystkiego w max 3 miesiące (ci po prostu ogarnięci nie jacyś wybitni nauczą się wszystkiego w miesiąc) i praktycznie nie wyciśnie nic więcej z tej pracy. To nic że praca jest prosta, byłem na 3 projektach, z czego 2 na miejscu, atmosfera w biurze i inni testerzy którzy myślą chyba że złapali pana Boga za nogi że pracują w "korpo" (chyba tylko z nazwy) skutecznie sprawią że odechce ci się pracować po miesiącu. Cały system oceniania (mimo że u mnie na 3. projekcie był całkiem ok) jest totalnie nie przemyślany. Generalnie to możesz bardzo się nie przykładać do pracy (mówie tu np. o drzemkach w czasie pracy przez niektórych testerów na krześle (NAWET W BIURZE)), a i tak będziesz zarabiać tyle samo co ktoś kto się stara i robi za 3 (w przypadku 1. podwyżki zarabiasz o taką śmieszną kwotę więcej od kogoś ze słabymi ocenami, że to ty wychodzisz na (usunięte przez administratora) XD) Generalnie firma dalej się utrzymuje i posiada cały czas trwające projekty (nie wiem jakim cudem). Atmosfera w pracy jest tak słaba(przynajmniej moim zdaniem, może ktoś pracował w gorszych firmach), że na prawdę gdybym otrzymał od Testronica propozycje z wynagrodzeniem 8k netto na UoP, zapewnieniem 100% zdalnego projektu to przy obecnej sytuacji finansowej, połączyłbym się na video calla z rekruterem tylko po to żeby zaśmiać mu się w twarz. Idąc wyznaczynikami z gowork postanowie jeszcze zawrzeć opinie idąc z wyznacznikami dobrej opinii. ---------------"Każda merytoryczna opinia jest ważna, każda z nich może być zarówno pozytywna jak i negatywna, dlatego zachęcamy do tego by dzielić się swoimi przemyśleniami, które dotyczą Pracodawcy. Nie pisz jednak pod wpływem negatywnych emocji." to w sumie wszystko co wyzej -------------Zadbaj o kulturę pozytywnego feedbacku, nie pisz tylko negatywnych informacji o Pracodawcy, zwróć uwagę na stosowne aspekty i realia w swojej opinii. Wszystkie oceny są wartościowe. Wspólnie zadbajmy o sens merytorycznych opinii. Pozytywny feedback: masz darmowe owoce co czwartki o ile sie nie myle WOOHOOO pracownik zadowolony -----------Dodaj pomocną opinię, którą sam chciałbyś przeczytać o swoim potencjalnym Pracodawcy. Podziel się swoimi przemyśleniami, a poniższe przykłady możesz potraktować jako podpowiedzi o czym Użytownicy lubią czytać odwiedzając profile firm. Nie jestes studentem i nie masz projektu full zdalnie? nie warto
    JobInterviewIcon

    Masz doświadczenie związane z procesem rekrutacyjnym w Testronic Labs?

    Dodaj raport ze swojej rozmowy kwalifikacyjnej

    Dodaj raport z rozmowy kwalifikacyjnej

    Rozmowa kwalifikacyjna
    ​
    Nick
    * Stanowisko
    * Przebieg rekrutacji

    0/5000

    * Treść pytania

    0/5000

    ​
    * Rezultat
    ​
    * Poziom trudności
    writing hand
    Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
    warning
    Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
    users group
    Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.
    ReviewUserIcon
    Malwa

    18.04.2024 22:18

    Inne

    Parę dni temu pojawiła się oferta dla specjalisty ds. HR. Szukam pracy w tym zakresie po Ursynowie dlatego wstępnie planuje aplikować. wspominaliście wcześniej o dość częstych rotacjach na dziale. sytuacja może jest już opanowana? Zespół się zmienił?
    ReviewUserIcon
    Rocky

    03.07.2024 15:59

    Pracownik

    W HR są lekkie rotacje, macierzyńskie itd, ale teraz chyba zespół jest stabilny.
    ReviewUserIcon
    Haha

    05.07.2024 23:35

    Były pracownik

    Z tego co obserwowałem to raczej regularne rotacje prawie cały czas...
    ReviewUserIcon
    Antonio

    02.07.2024 12:05

    Były pracownik

    Nie polecam pracować w Testronic ludziom ceniącym sobie higienę pracy i szanujących siebie. Pracownicy dostają awanse, a następnie zostają przeciążeni na każdym stopniu przez wszechobecnie panującą spychologię, a finalnie taki pracownik jest wywalany na zbity pysk bez żadnego uprzedzenia. Pracowałem w tej firmie przez wiele lat na kierowniczym stanowisku. Żałuję, że nie opuściłem tego miejsca wcześniej. Zostałem zwolniony dosłownie jak na tych memach - nagłe niezapowiedziane pięciominutowe spotkanie online z przełożonym i babą z HRu bez określonego tematu, po zakończeniu którego od razu odłączono mi wszystkie dostępy. Po 10 latach przepracowanych w tej firmie oczekiwałbym odrobinę więcej taktu ze strony pracodawcy, chociażby zaproszenie do biura na spotkanie twarzą w twarz. Nie wiem czego się spodziewałem po Testronicu xD Testronic to kolos na glinianych nogach. Firma zatrudniająca w peaku ponad tysiąc pracowników jest prowadzona przez totalnych amatorów, którzy dodatkowo nie potrafią się totalnie zachować - Account Manager mówiący do klienta podczas kolacji (usunięte przez administratora) Firma założona i prowadzona przez ludzi bez szacunku dla pracowników, nie mających pojęcia o prowadzeniu poważnego biznesu i robiących podstawowe błędy w kwestiach merytorycznych np. podczas spotkań z klientami (podawanie błędnych kwot, dat czy informacji projektowych chociażby). Za to Ty jako pracownik musisz mieć w małym paluszku zakres swoich obowiązków oraz zakres obowiązków swojego przełożonego. Powoduje to sporą presję, niechęć do pracy i wypalenie wśród pracowników. Do tego dochodzą ciągłe kombinacje - począwszy od tego że miesiącami pracownikom nie był wypłacany należny im pieniężny ekwiwalent za zużycie prądu podczas pracy w domu, aż po sytuacje gdzie firma przez kilka miesięcy pod rząd co miesiąc zwalniała po 9 osób z kierowniczych stanowisk powołując się na COVIDowe przepisy. Czemu akurat po 9? Bo gdyby zwolnili 10 osób na raz to musieliby dokonać zwolnienia grupowego, co byłoby korzystniejsze finansowo dla pracownika a mniej korzystne finansowo dla Testronica ;) Kadry i HR ciągle robiące karygodne błędy (chociażby w PITach wysłanych do innej osoby albo z totalnie złą kwotą). Zdarzyły się nawet ze dwie sytuacje z niewypłaceniem pensji na czas bo ktoś w kadrach nie zorientował się, że nadchodzi bank holiday. Taka to właśnie profesjonalna firma :) Znając ją od środka nigdy nie skorzystałbym z jej usług jako developer gier. Czy wspominałem już, że zdarzyło się KILKA sytuacji kiedy w toaletach obok openspace wybiło (usunięte przez administratora) a pracownikom kazano zostać na stanowiskach pracy w smrodzie i skakać nad kałużą odchodów wypływających na openspace? Nie żartuję, pewnie znalazłyby się nawet jakieś fotki. Z tego co wiem większość "szczurów" już pouciekała z okrętu i zostały tam same niedobitki. Nawet CEO sam złożył wypowiedzenie po 2,5 roku po tym jak zobaczył jaki tam panuje bałagan i z jakimi ludźmi miał do czynienia. Z tego co wiem odeszła stamtąd nawet legendarna pani z HR która pracowała w Testronicu praktycznie od początku. Ludzie pracujący w rekrutacji nie mają pojęcia na temat branży gier komputerowych. BARDZO NIEKOMPETENTNY DZIAŁ IT. Firma nie oferuje praktycznie żadnych szkoleń branżowych i certyfikacji, więc nawet jako entry level job ma ona mało sensu, bo firma nie gwarantuje ci rozwoju. Wynagrodzenia na większości stanowisk poniżej stanowisk kierowniczych są na poziomie magazyniera. Żadnych benefitów oprócz wszechobecnego multisporta i luxmedu, które w 2024 nie robią już na nikim wrażenia. Bardzo rzadko organizowane wyjścia integracyjne czy imprezy firmowe - głównie z powodu obwarowania ich ogromną ilością papierologii i biurokracji. Nikomu aż tak nie zależy na wypiciu dwóch piw ze współpracownikami, żeby potem wypełniać 7 stron A4 dokumentów. Kupię sobie to piwko sam, bez łaski. Firma posiada praktycznie zerowy system nagród, ale za to całkiem zaawansowany system jak karać pracownika za spóźnienia czy nieobecności. Godziny pracy niby elastyczne, a w rzeczywistości na start na zleceniu jest tak, że albo bierzesz co dają (np. zmiany typu 14-22, 22-6), albo siedzisz bez pieniędzy w domu. Zdarzały się sytuacje kiedy jako team leader dostawałem od swojego przełożonego polecenie spytać pracownika czy nie może sobie przełożyć egzaminu na uczelni na inny dzień, bo jest niezbędny w pracy. Umowy o pracę tylko dla wybranych i trzeba się o to bardzo nachodzić i naprosić. Kwestia współpracowników-testerów: z racji tego, że praca testera nie posiada zbyt wielu oczekiwań wobec człowieka, a przy okazji przyciąga zwykle ludzi wkręconych w branżę gier, to wielu pracownikom zdarza się po prostu zachowywać nieprofesjonalnie. Zasady higieny osobistej są obce sporej części ludzi pracujących w Testronicu, łącznie z właścicielami. Ludzie potrafią nie myć się po kilka(naście?) dni, chodzą non stop w tych samych cuchnących ubraniach.
    ReviewUserIcon
    Koza

    04.07.2024 16:35

    Inne

    Co Ty za bzdury wypisujesz - żeby było zwolnienie grupowe to 30 osób trzeba zwolnic a nie 10, wiem bo u mnie tak było i mnie zmiotło grupówką.
    ReviewUserIcon
    Amanda

    20.01.2024 06:03

    Inne

    Niby pisali już wcześniej o niższych stawkach ale jak tak sobie myślę, to raczej trudno zacząć od kokosów jaki junior? Nawiązuje do tej oferty do księgowości. Jak współpraca pomiędzy innymi działami wygląda, jaka towarzyszy jej atmosfera? zastanawiam się na ile można się zintegrować i poczuć się częścią zespołu.
    ReviewUserIcon
    anonim

    21.01.2024 15:14

    Pracownik

    Juniorzy w HR rotują się co pół roku a jak chcesz coś załatwić to trzeba iść osobiście, bo na maile i na teamsach nie odpiszą, a telefonu do HR... nie ma. Lepiej poszukaj gdzie indziej.
    ReviewUserIcon
    Rocky

    03.07.2024 16:11

    Pracownik

    Teraz są dwa juniory i dwa seniory, niby na stałe. Ogólnie wygląda to lepiej niż rok temu...
    ReviewUserIcon
    pirat

    16.10.2023 21:13

    Pracownik

    Absolutny (usunięte przez administratora) Głodowe pensje, niezdrowe warunki pracy, brak jakiegokolwiek poszanowania dla zdrowia fizycznego i psychicznego pracownika, obłuda, kolesiostwo i nepotyzm. W skrócie, (usunięte przez administratora) Bardzo słabo zarządzana firma o niskim potencjale na rozwój. Zatrudnia zdecydowania zbyt wiele osób, co wiąże się z niskimi placami i nagłymi zwolnieniami w momentach lekkich załamań gieldowych. Totalne (usunięte przez administratora) Przy czym, pełna jest zakochanych w sobie zakompleksionych narcyzów, którzy zdobyli stołki po znajomości, i kontynuują ten zwyczaj. Naprawdę zabawne jest tu to co uchodzi za "development". Jeśli "spodobałes" się leadowi i zakumplowales się z nim, to prędzej czy później zwali na Ciebie swoje obowiązki twierdząc, że to Twój "rozwój", bo na awans musisz sobie "zasłużyć". Oczywiście nie spodziewaj się żadnego dodatku z racji wykonywania pracy ponad kwalifikacje/job speki. Jeśli odmówisz to cóż, twoja strata, ktoś inny dostanie awans... "kiedyś". Bo to też nie jest pewne. Spodziewaj się zatem osób na stanowisku testera, które zachowują się jakby pozjadaly wszystkie rozumy i właściwie to one zarządzały projektem. Brak wzajemnego szacunku jest tu pochwalany. A propos, takie podatne na manipulacje osoby często przez leadów zachęcane są do łączenia się w kliki "tych lepszych", i donoszenia na osoby uważane za "te gorsze" (zazwyczaj są to osoby, które charakterologicznie nie podpasowaly leadowi). Obgadywanie pracowników jest tu więc codziennością. Żeby było śmieszniej, pracownicy poddawani są ocenom w skali szkolnej, od których zależy również pensja, więc jeśli jakiś lead Cię nie lubi, możesz być pewny że wyciągnie coś prywatnego, żeby obniżyć ocenę. Uważaj więc na zbytnie spoufalanie się. Takie toksyczne sytuacje, gdy zostaną zgłoszone, są jednak zamiatane pod dywan, gdyż jak już wspomniałem, kolesiostwo i jeszcze raz kolesiostwo, jest tu codziennościa. NIGDY nie wyciągnięto żadnej odpowiedzialności wobec leada, który nadużył swojej roli. Wystarczy, że managerek zabierze go sobie na rozmowke w cztery oczy i sprawa załatwiona. Kończy się tym, że zgłaszający problem jest persona non grata. Jeśli chodzi o warunki, to jestem przerażony, jak młodym ludziom moze być tam dobrze. Być może dla większości z nich jest to pierwsza w życiu praca (a znam przypadki, które twierdzą że Testronic uratował im życie, niesamowity syndrom sztokholmski) i nie zdają sobie sprawy że praca może być wygodna i bezpieczna. Tymczasem próby zwrócenia uwagi na stan biurowca zbywane są pełnym politowania uśmiechem i wzruszeniem ramion. Klaustrofobiczne biurka 50x50cm, na których zmieścić musisz 3 konsole, 2 monitory, i 2 PC, zero przestrzeni dla siebie. Najtańsze możliwe krzesła obrotowe, od których bolą plecy już po godzinie siedzenia, rozlatują się po kilku dniach użytkowania a z wymianą nikt nigdy się nie spieszy. Niewykończone OS-y, surowy cement (piękny jest), klimatyzacja działająca punktowo - pod nawiewem Arktyka, tuż obok Sahara. Nieustanna inwigilacja - na okrągło pracownik traktowany jest jak potencjalny (usunięte przez administratora) skanowanie przy wychodzeniu. Konieczność zdejmowania butów do skanu to kuriozum. Nie można wnosić telefonu na teren biura, a więc jeśli czekasz na ważny telefon, cóż, twój problem. Przy czym brak tu konsekwencji, bo taki manager czy jego zastępca może sobie wnosić prywatny telefon i pykać w jakieś gatche czy inne giereczki, a potem ma czelność powiedzieć Ci w twarz, że nie pracujesz, podczas gdy flaki sobie wyprówasz odwalając za niego jego robotę bo w końcu jesteś na "developmencie". Najbardziej mnie bawi copium, którym zakrztusiło się spore grono tu pracujących. Nierówne, pogardliwe traktowanie i w ogóle nędzna atmosfera jest spoko, bo klienci są zachwyceni. Co z tego, że u siebie w USA czy Francji właśnie przegrywają sprawy o harassment i misconduct właśnie za to, co tutaj spokojnie robi sobie testronic. W Polsce można Cię traktować jak zero. Przecież praca w giereczkach, powinieneś być wdzieczny. Niestety, ale żal mi wszystkich porządnych ludzi którzy smutnym zrządzeniem losu zatrudnili się w Testro. Proszę, obudźcie się.
    ReviewUserIcon
    anonim

    01.02.2024 15:08

    Pracownik

    Możesz nauczyć się absolutnych podstaw testowania, poznać bazy danych, z których korzysta klient i tyle. Właściwie za mało by dostać się gdziekolwiek indziej gdzie nie jesteś placeholderem. Zarobki 3-3.5 na uop.
    ReviewUserIcon
    TheRock

    03.07.2024 16:09

    Były pracownik

    Ogólnie minimalna za godzinę brutto na zleceniu QA jak zaczynasz, potem się to zmienia trochę. No i LQA też ma inne stawki.
    ReviewUserIcon
    Kandydatka

    30.03.2024 05:47

    Inne

    Dzień dobry. już widziałam, że ktoś pytało o stanowisko juniorskie ale w kontekście pracy w HR. Co natomiast z testerami? Akurat jak czytam teraz ofertę dla LQA Game Testera to widzę ze wymagają doświadczenia z testowana gier. Czy na stanowiska juniorskie też biorą?
    ReviewUserIcon
    Odpowiedź

    03.07.2024 15:45

    Inne

    W LQA na stanowisko testera doświadczenie jest opcjonalne, zatrudniają bez. Jedyne co jest zalecane to znać jakiekolwiek gry.
    ReviewUserIcon
    Rocco

    03.07.2024 16:05

    Były pracownik

    Z tego co wiem to nie ma Juniorów w testerach. Jesteś testerem zwykłym, albo Seniorem.
    ReviewUserIcon
    Krystian

    16.06.2024 18:47

    Inne

    Ktoś powie coś więcej o LQA? Jak wygląda rozmowa rekrutacyjna?

    Kontakt - Testronic Labs

    Poleczki 21A 02-822 Warszawa

    NIP:5262793145

    KRS:0000217879

    http://www.testroniclabs.com/
    Branża główna: Usługi i doradztwo IT

    Odwiedź nasz profil

    FacebookIcon
    ReviewUserIcon
    Komożnia

    05.06.2024 22:46

    Inne

    Okej, zabawy ze zwrotami ciąg dalszy, testro olewało zwroty pieniędzy za internet/prąd za pracę z domu do tej pory, i doczekali się, bo na początku tego maja stwierdzili że w sumie zwracać osobom na zleceniu mogą, ale nie muszą, więc każdy kto na takiej umowie był i zasuwał na czasem i dwa komputery z domu, kotłując dosyć sporo prądu, mógł się pożegnać z pieniędzmi. Sytuacja jest jeszcze zabawniejsza, bo w swoim geniuszu Testro postanowiło zerwać umowę z jednym z ważniejszych klientów, bo oczywiście chcieli nachapać więcej pieniędzy, więc zaproponowali albo większe koszta, albo zastąpienie teamu z Polski swoim tańszym zamiennikiem z Serbii xDDD. Klient oczywiście kazał popukać im się w głowę, projekt się rozpadł, a firma oczywiście będąc w stanie rozpadającym się nie była w stanie zapewnić swoim pracownikom projektu. Tym oto sposobem taki kwiecień to było około tygodnia pracy, pensja wyniosła nieco ponad 1100 PLN, przy czym za mieszkanie + rachunki płacę koło 2500. Już kij im w oko, oszczędności dały jako tako wyjść na 0, ale teraz jak na oplucie, firma liczy na to że po tym wszystkim będziemy stawiać się do biura, gdzie człowieka dosłownie nie stać na bilety żeby dojechać na nieszczęsne Poleczki XD. Oczywiście właśnie w takiej sytuacji zwrot pozwolił by na jakoś odratowanie sytuacji i ogarnięcie dojazdu/jedzenia, ale niestety bezduszne (usunięte przez administratora) na szczycie tego czegoś nie potrafi uszanować kogoś, kto bite pięć lat przepracował dla tej (usunięte przez administratora) wartej firmy xD. (usunięte przez administratora) omijać szerokim łukiem.
    ReviewUserIcon
    hhh

    23.03.2024 20:14

    Pracownik

    Ludzie piszący, że umowę o pracę dostaje się na podstawie ocen i produktywności trochę się mylą, ponieważ na jednym projekcie dosłownie wychodziłam z siebie, zgłaszając 20 bugów dziennie (gra miała tylko 4 godziny gameplayu), nie miałam nigdy problemu z pisaniem raportów, wręcz przeciwnie. I jakie oceny miałam za ten projekt? 3/3/3 Natomiast mój kolega, który spał codziennie przed kompem, ale RAZ zrobił coś w exelu dla leada miał oceny 4/4/4 lub wyżej nawet. Więc jeśli chcecie mieć umowę o pracę, musicie posiadać umiejętności wykraczające poza wasze stanowisko, ale nie możecie oczekiwać, że ktokolwiek wam o tym powie, lub tym bardziej, że ktokolwiek was tego nauczy.
    ReviewUserIcon
    Godhead

    25.03.2024 10:02

    Były pracownik

    No kobiety dostają szybciej umowy i pną się po drabinkach niezależnie od wyników, wystarczy że lead to mężczyzna. Nie trzeba być sherlockiem by do tego dojść. Ja przez 6 miesięcy miałem najlepsze wyniki z teamu (25-35 błędów miesięcznie), a i tak umowy nie zobaczyłem, bo zastępca leada, który wystawiał oceny mnie nie lubił xd
    ReviewUserIcon
    Godhead

    15.03.2024 02:08

    Były pracownik

    Pracowałem jako QA Tester na umowę zlecenie przez półtorej roku (parę razy brakowało mi dosłownie 0.2 czy 0.3 oceny do umowy o pracę ale nie kolegowałem się z leadem ani nie próbowałem z nim uzyskać żadnych relacji więc się nie dziwie w sumie). Praca testera jest oceniana na postawie jakości, wydajności i współpracy. Wydajność można uzyskać zgłaszając sporą ilość błędów, zazwyczaj bazowanej na wynikach całego team'u w danym miesiącu (czyli jeżeli wszyscy zapierdzielają to ty też musisz i na odwrót, ja zawsze celowałem by być w pierwszej trójce osób z największą liczbą zgłoszonych błędów). Jakość to głównie raporty, jeden błąd na 30 raportów i masz pół oceny w dół, czyli na max 5 dostajesz 4.5. Jeden błąd to może być brak paru przecinków czy stylistyka bądź źle użyte słowo, mimo że było ono prawidłowe to ktoś kto ciebie poprawia może mieć inny styl pisania raportów przez co musisz raporty pisać pod danego "poprawiacza" a nie według wzoru). Współpraca to głównie tworzenie pozytywnej atmosfery i pomaganie innym testerom, pod warunkiem że jest to widoczne przez lead'a np. na kanale głównym (no jak pomagasz przez prywatne wiadomości to głupio robić screenshoty i wysyłać leadowi za każdym razem). Chyba nie muszę mówić, że bez podlizywania nie ma co liczyć na wyższą ocene niż 3.0 czy 3.5. Ten system oceniania jest tak patologiczny, że z jednej strony żeby uzyskać bardzo niską ocenę(by zostać wywalonym) to trzeba się naprawdę postarać i nie chodzić do pracy albo być toksycznym, z drugiej strony by uzyskać wysoką ocenę(i umowę o prace) to trzeba robić ponad normę(300%) i ciągnąć cały team w dół oraz po prostu być lubianym przez lead'a. Rekrutacja i HR to tragedia, wszystko trzeba się dowiadywać na własną ręke. Jest to praca polegająca na projektach, więc będąc na umowie zlecenie jak się takowy zakończy to jesteś bezrobotny na parę miesięcy, no chyba że masz fart i akurat jest wolne miejsce na innym projekcie, co się zdarza rzadko. Polecam pracę, jeżeli nie płacisz rachunków albo jako pracę na wakację. Najlepsze podejście to mieć wywalone i robić normę albo lekko poniżej normy, będą wam tyle samo płacić i was nie zwolnią. Pracowałem głównie zdalnie więc pracowałem jakieś 8 dni w miesiącu bo resztę dni po prostu logowałem się do kompa i odznaczałem obecność bo i tak robiłem normę, gorzej stacjonarnie bo musiałem wychodzić co dwie godziny do żabki albo co "chill room'u" by nie umrzeć z nudów.
    ReviewUserIcon
    Zmęczony pracownik

    19.01.2024 13:59

    Inne

    Poza(usunięte przez administratora) o której mówi każdy niżej, z czym absolutnie się zgadzam, dodam jeszcze że te absolutne (usunięte przez administratora)nie są w stanie OD ROKU wypłacić osobom na WFH ''''''zwrotu'''''' za prąd i internet. Pomijając fakt że i tak jest śmiesznie niski bo około 25 PLN miesięcznie, to firma stwierdziła że przejdą na >tryb kwartalny... Tak cudownie przeszli że już czwarty kwartał zalegają, a tłumaczyli się że oooo zapłacimy przy permowych pensjach grudniowych, potem przeszło na pensje tempów, pensje permów w styczniu, miały być dzisiaj przy pensjach tempów... A tu co? (usunięte przez administratora) bo smoothbrainy nie są w stanie od roku się tym zająć.
    ReviewUserIcon
    Michał Bujak

    17.05.2023 16:18

    Były pracownik

    Zacząłem pracę w dziale Administracji 3.01.2021 zakończyłem pracę 2.04.2023. Dział Administracji był stosunkowo mały tj. 3 osoby. Przez cały okres trwania umowy pracowało mi się świetnie. Managerka działu była najlepszą szefową jaką miałem w życiu, komunikatywna, empatyczna, kompromisowa, bardzo inteligentna. Prace wykonywałem całkowicie samodzielnie, nikt mi nie patrzył na ręce, miałem pełen luz i spokój. Inicjatywy, które proponowałem były odbierane pozytywnie i na większość otrzymałem zgodę do realizacji. Bardzo miło wspominam pracę z dziewczynami, mimo tego, że pod koniec trwania umowy atmosfera w firmie została delikatnie mówiąc zniszczona. Moje zaangażowanie spadało, firma sama w sobie jako Testronic to jeden wielki organizacyjny cyrk - niestety, a szkoda bo pracuje w niej wielu wartościowych ludzi, którzy z biegiem czasu, widząc zachodzące zmiany na gorsze, zaczęli rezygnować z pracy. Największym problemem dla mnie była współpraca z ''testerami'' niestety większość nie grzeszy inteligencja ani kulturą osobistą. Chamskie odzywki, roszczeniowość, niestety większość jest emocjonalnie niedojrzała i niegotowa na podejmowanie pracy wśród dorosłych ludzi. Do tego spora część nie wie co to higiena osobista przez co większość OpenSpace'ów niestety zwyczajnie śmierdzi. Durne żarty, nie wykonywanie poleceń, notoryczne palenie papierosów przed wejściem do budynku mimo zakazu. Czasem miałem wrażenie, że Ci ludzie nie przechodzili żadnej rekrutacji, tylko dostali ulotkę gdzieś przy wejściu do metra z zaproszeniem do pracy. Bardzo dużo niekompetentnych pracowników, między innymi w dziale IT co krzywdziło tych którzy się starali i wykonywali swoją pracę. Między innymi po rozpoczęciu pracy otrzymałem od działu IT laptopa, który nie był skonfigurowany, nie działał oraz nie miałem dostępu do wszystkich miejsc na swojej karcie. Mimo licznych ponagleń ze strony mojej szefowej, na pełną konfiguracje komputera oraz uzyskanie dostępów czekałem prawie 3 miesiące.... Mimo wszystko prace wspominam bardzo dobrze, dział HR, dział finansów w szczególności FTV w którym parę miesięcy dorabiałem w weekendy. Poznałem tam bardzo dużo fajnych ludzi, ale niestety nieprzemyślane zmiany wprowadzane przez zarząd, brak jakiejkolwiek komunikacji itp doprowadziły do tego, że praca tam była już uciążliwa i ciężko byłoby się zmotywować do pracy na takim samym lub wyższym poziomie niż na początku. Ogólnie, nie mogę polecić firmy, na tym etapie w obecnej sytuacji rozsądniejszym rozwiązaniem jest pójście do konkurencji, która jest stabilniejsza na rynku i zwyczajnie oferuje więcej. Tutaj tak naprawdę nie wiadomo co będzie jutro i na co tym razem wpadnie genialny zarząd.
    ReviewUserIcon
    Ona

    02.01.2024 20:52

    Były pracownik

    Coś mi się nie zgadza ws. tych kart. Kiedyś wystarczyło jak wysłałam ticketa do IT i grzecznie czekać. Jak było pilne to wystarczył email z prośbą o tempo i to wystarczało. Chyba zajmował się tym bezposrednio sam IT Manager. Dlaczego teraz jest z tym problem?
    ReviewUserIcon
    Ona

    05.01.2024 20:21

    Były pracownik

    Ej no, ja się tylko odniosłam do tego co pamiętam. Ja tylko napisałam jak było kiedy byłam w TL. Może jestem w błędzie, ale na serio dla mnie kwestie door control zamykały się ticketem do IT. Jednak z tego co widzę to jednak prawda, że z IT trudo się rozmawia...
    ReviewUserIcon
    anonim

    06.10.2023 10:49

    Kandydat

    Właśnie trafiłam na aktualną ofertę na stanowisko OTT Manual Tester. Dlaczego dają tu umowę o prace, ale dorywczą? To jest taki rodzaj umowy o pracę, umowę zlecenie? I jak dorywcza umowa, to jaki okres obejmuje? Piszą, że potem jest opcja na UoP na czas nieokreślony. Czyli po jakim czasie można ją uzyskać?
    ReviewUserIcon
    anonim

    07.10.2023 17:21

    Pracownik

    Od jesieni zeszłego roku rozdawanie umów o pracę jest wstrzymane, bo firma sobie nie radzi finansowo, więc raczej normalne zlecenie, zero hours contract.

    Wywiadu udzielił/aAndrzej

    15.09.2023 15:26

    Chcemy Cię lepiej poznać. Napisz proszę, jaką historią chcesz się z nami podzielić?

    Chciałbym opowiedzieć o mojej kilkumiesięcznej pracy w tej firmie.

    Na jakim stanowisku pracowałeś/aś i na czym ono polegało?

    Wsparcie użytkownika. Odpisywałem na wiadomości w 3 językach, sprawdzałem problemy techniczne graczy w grze Angry Birds i rozwiązywałem je w miarę moich możliwości.

    Czy miałeś/aś możliwość pracy zdalnej? Jeżeli nie, z czego wynikała ta decyzja?

    Pracowałem zdalnie, nie było z tym żadnego problemu.

    Co było powodem zakończenia współpracy z firmą?

    Według firmy nie osiągałem odpowiedniego pułapu w poziomie jakości odpowiedzi. Kiedy udawało mi się odpowiednio odpowiadać, to mówiono mi, że liczba moich kontaktów na godzinę była zbyt niska. Zawsze było jakieś zastrzeżenie do mojej pracy. Niestety nikt nie chciał mi dokładnie wyjaśnić i pokazać, gdzie popełniam błędy i w jaki sposób moja praca jest rozliczana i oceniana.

    Jakie są widełki wynagrodzeń na tym stanowisku?

    Moja stawka to było 42 zł brutto na godzinę. Na tym stanowisku średnie wynagrodzenie to około 7000 brutto miesięcznie.

    Jak długo pracowałeś/aś w tej firmie?

    8 miesięcy

    Czy poleciłbyś/poleciłabyś pracę w tej firmie swojemu przyjacielowi? Uzasadnij swoją odpowiedź

    Jako dodatkowy zarobek tak. Firma daje umowę zlecenie, dzięki czemu można dorobić sobie do stałej pensji. Jeśli ktoś pracuje zdalnie i chce mieć drugą pracę zdalną, to jest to świetna możliwość.

    Jakie były możliwości rozwoju na Twoim stanowisku / w Twoim dziale? Z czego to wynikało?

    Nie było żadnych. Firma zatrudnia nowe osoby tylko na czas, kiedy jest jakiś większy ruch w zgłoszeniach. Kiedy nie potrzebuje pracowników, zwalnia z dnia na dzień.

    Jak wyglądały szkolenia w Twojej firmie? Czy były zaplanowane i jak często się odbywały? Jakich obszarów/ tematyki dotyczyły? W przypadku braku szkoleń, jak myślisz, z czego to wynikało? W jakich obszarach chciałbyś być szkolony i dlaczego?

    Osoba, która mnie szkoliła, w moim odczuciu, w ogóle nie wiedziała, co robi. Dodatkowo była niemiła. W firmie było tylko jedno szkolenie przygotowujące do pracy w danym dziale. Firma nie ma wytyczonych kierunków szkoleń i rozwoju pracowników. Po jakimś czasie chciałem zacząć pracę w innym dziale, ponieważ wiedziałem, że jest tam dużo pracy, ale nie dostałem takiej możliwości.

    Jak oceniasz atmosferę panującą w firmie? Jak myślisz, z czego to wynikało?

    Atmosfera była trudna. Cieszę się, że pracowałem zdalnie i nie musiałem przebywać w biurze z osobami, które donosiły na innych pracowników.

    Jak oceniasz warunki i ustalenia z pierwszego dnia pracy względem przestrzegania tych ustaleń przez pracodawcę? Jeżeli pracodawca nie przestrzegał warunków, opisz dokładnie o jakie warunki chodziło i co nie było przestrzegane.

    Początkowo wszystko się zgadzało. Po podniesieniu minimalnej stawki krajowej, miałem dostać 42 brutto. Dostałem jednak umowę z minimalną stawką. Firma tłumaczyła to tym, że są to tylko chwilowe problemy związane z tym, że w dziale HR brakuje osób i nie ma kto przygotować dla mnie dokumentów. Nie podpisałem tej umowy i dzięki swojej determinacji dostałem umowę ze zgodną stawką.

    Dzięki GoWork masz właśnie możliwość zasugerowania swojemu byłemu CEO/ Właścicielowi istotnych zmian. Co byś mu powiedział/a o organizacji i doradził/a co poprawić w firmie?

    Raczej nie mam nic do przekazania, ponieważ wiem, że w tej firmie nikt nie zwraca uwagi na skargi pracowników dotyczące działania systemów, a także działania i organizacji pracy.

    ReviewUserIcon
    874

    14.07.2023 01:21

    Kandydat

    Zupełny brak szacunku do kandydata. Obiecywanie szybkiego feedbacku, który przychodzi po prawie dwóch miesiącach i jest automatyczną wygenerowaną wiadomością.
    ReviewUserIcon
    Kandydat

    19.07.2023 15:21

    Kandydat

    Totalne olewanie kandydatów w procesie rekrutacji. Organizują sesję zoom'ową na godzinę 14ą w Polsce, przy tym, że zdają sobie sprawę, że pracujesz, to jeszcze zganiają na zoom'a jak (usunięte przez administratora) Nie odpowiadają na maile czy odpowiadają z dużym opóźnieniem, nie odwołując się do kluczowych pytań.
    ReviewUserIcon
    candidate

    21.08.2023 19:04

    Kandydat

    Niestety zgadzam się z tym w 100%. Rozmowa z rekruterem trwała ponad godzinę, przy czym to głównie rekruter mówił (co generalnie powinno być na plus, bo zakładam, że chciał przedstawić firmę) i właściwie, nie zadał żadnych sensownych pytań, żeby ocenić moje kompetencje. Powiedział na koniec, że rozmowa przebiegła pozytywnie i postara się wrócić z informacją zwrotną w ciągu kilku dni. Oczywiście tak się nie stało. Maile, czy wysłane na LI wiadomości ignorował. Wrócił z "informacją zwrotną" automatycznie wygenerowaną po ponad miesiącu. W mailu stało, że "while your qualifications and experience impressed us, we had to make a difficult choice". I mean, what qualifications & experience, skoro rekruter w żaden sposób ich nie zweryfikował??? No więc doświadczenie kandydata okropne. Ale nie ma tego złego. Przeczytanie już po rozmowie opinii na goworku (które zwykle traktuję z przymróżeniem oka) utwierdziło mnie w tym, że dobrze było zakończyć proces w tym momencie i nie marnować więcej czasu. To, jak traktujecie kandydatów odzwierciedla jak traktujecie pracowników... Polecam odrobinę refleksji.
    ReviewUserIcon
    Były Senior QA Project Lead

    03.06.2023 21:26

    Były pracownik

    Widzę ze mało ludzi z wyższego szczebla się tutaj wypowiada wiec wypowiem się tak żeby przedstawić absolutny brak profesjonalizmu, poszanowania i contingency planów ze strony firmy. Krótka wersja: jezeli młodą osobą szukającą kieszonkowego - próbuj. W każdym innym wypadku stanowczo odradzam podejmowano pracy w tej firmie. Moja kariera w testronicku zakończyła się po 6 latach absolutnego wypruwania flaków żeby dostać się do pozycji na której zakończyłem współpracę. Firma jest nieprzygotowana na swoje własne procesy i niesamowicie duża ilość rzeczy zamiata pod dywan, licząc na to ze nikt z bardzo młodej kadry nie będzie chciał się sadzić o skandaliczne sytuacje które maja tutaj miejsce. Błędy kadr są oburzające. Miałem na projekcie 2 braci, firma wypłaciła obydwie ich pensje jednemu bratu bo pani z HR pomyliła dane. Mój PIT poszedł do osoby o takim samym nazwisku przez 2 lata ciurkiem z tego samego powodu. Tego typu sytuacje są zamiatane pod dywan a niedoświadczonym pracownikom sa mydlane oczy. Jeżeli chcesz awansować to musisz dać z siebie 400% i na każdej pozycji odpowiadać za obowiązki osoby wyżej. Proces developmentu i szkoleń pracowników po prostu nie istnieje jaki ze jest prowadzony przez osoby bez najmniejszego doświadczeni w tej dziedzinie. Zarząd ma problem z jakimkolwiek negatywnym feedbackiem, niezależnie od tego jak konstruktywny nie jest. Moj awans został wstrzymany tylko dlatego ze podczas przerwy ośmieliłem się porozmawiać z dziewczyna z administracji o tym ze nasz software na ktorym sa prowadzone szkolenie pozostawia wiele do życzenia. O finansach nawet nie chce mi się rozpisywać bo praca, jednocześnie nie będąc fizyka kwantową, nie kest w najmniejszym stopniu adekwatna do zarobkow pod wzgledem ogromu pracy jaki pojawia się na wyższych stanowiskach. Firma nie oferuje tez żadnych korzystnych szkoleń ani certyfikatów poza internetowym kursem ISTQB na entry level dla bardzo wybranych jednostek i scrum dla PMow (opcje zapisu pojawiają soe może raz na 2 lata i maja ograniczona ilość miejsc). Szkolenia nie są warte podpisania lojalki która zobowiązuje do zapłaty ponad 1tys. PLN w przypadku wypowiedzenia w okresowe krótszym niż rok po ukończeniu szkolenia (większość podejść do tych kursów kosztuje 600PLN). Firma nie ma poszanowania do wymogów ani problemów pracowników, przymusza do wybranych przez firmę godzin pracy (bez uwzględnienia dostępności w przypadku ludzi na umówię o prace), nie oferuje żadnych ciekawych benefitów poza multisportem i Lux Medem (potrącane z pensji). (usunięte przez administratora), (usunięte przez administratora) fałszywe obietnice - cały pakiet jest tutaj dostępny. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że firma na tyle dobrze manipuluje informacjami i pracownikami ze większość z tych rzeczy dostrzega się dopiero po odejściu. Im wyżej jesteś i wiecej wieś/widzisz, tym bardziej jesteś wciągnięty w te spirale absurdu i zaczynasz sam podtrzymywać te tragiczne procedury. GoWork nie pozwala na opisanie wszystkich rzeczy które możnaby tutaj wypisać wiec zakończę na temacie braku kompetencji. Zarząd nie ma pojęcia jak powinno się… zarządzać ludźmi. Lidzie którzy maja wysokie stołki w firmie, sami byli koedys testerami. Pozycje które maja otrzymali dzięki latom spędzonym w firmie, ale nie byli na te pozycje w najmniejszym stopniu przygotowani. Firma liczy klientów za przepracowane godziny wiec nie skupia się na umiejętnościach zatrudnionych pracowników tylko na ich dostępności. Jedynym wymogiem zatrudnienia na entry level jest podstawowy angielski (umiejetność opisania obrazka), a i z tym jest bardzo kulawo. Najczęściej na projektach jest 1-2 osoby które rzeczywiście rozumieją procesy i maja odpowiednie umiejętności a pozostałe 10 to ludzie których zadaniem jest wypełnianie pustego miejsca. Prowadzi to często do irytacji klientów z którymi pracują zespoły, a cała wona jest zwalają na leadow (kierowników projektu). Kwestie takie jak problemy z higiena, brak jakichkolwiek standardów ubioru (ludzie przychodzą do firmy ubrani w śmierdzące piżamy, jedzą czipsy wysypane na stanowiska itp) były już tutaj poruszane nie raz wiec nie będę się o tym rozpisywał. Stanowczo odradzam jakakolwiek współpracę z ta firma, w szczególności teraz gdybfirma nabrała kredytów myśląc ze wesprą ja inwestorzy co się nie wydarzyło. Cięcia budżetowe sa z każdej strony, nikt nie może się czuć pewnie na swojej pozycji. Sam CEO firmy złożył wypowiedział umowę po 2,5 roku pracy, a to chyba o czymś świadczy. W firmie pracuje już tyko garstka ludzi którzy rzeczywiście reprezentują jakikolwiek poziom, a z tego co wiem to o oni planują się zwolnić.
    ReviewUserIcon
    Shewashere

    07.08.2023 18:19

    Były pracownik

    Niestety, dobrze podsumowane jak to ogółem było. Z HR akurat dużą częścią problemu było to, że tak ich jak IT czy Finansów za mało na ilość pracy jaką dostali - a góra próbowała zawsze wepchnąć kolejne kraje tym kilku osobom do obsługi, bo co to tam kolejne 300 rozliczeń na przykład. What the hell bro...
    ReviewUserIcon
    Andrzej

    04.08.2023 18:26

    Były pracownik

    Po kilku miesiacach pracy w tej firmie moge smialo napisac, ze sa naprawde komiczni. Pracowalem w wielu miejscach, kilku krajach i jednak ta firma wbila sie na nr.1 jesli chodzi o cyrki jakie w firmie widzialem. Sama rekrutacja zajmuje miesiac moze wiecej. Wszyscy wiecznie sa tam zajeci, ale jednak by kawe zrobic, czy na kilka przerw na papierosa isc, to bez problemu maja czas. HRy to nie wiem, czy tam w ogole dzialaja im, bo przez ten krotki czas chyba 7 miesiecy mojej pracy tam, bylo dosc sporo problemow. Takie jak umowy o prace nie na czas i o podejrzanej tresci, gdzie stawka jest mniejsza niz powinna. Czy tez nie na czas wyplacane pieniadze za nadgodziny. Jesli myslicie o pracy ponad wymiar swojej umowy, to dajcie sobie spokoj. Do tego jak HRy mi napisaly, ze nagle zgloszenia braku obecnosci w pracy, to nie ich robota. To myslalem, ze padne smiechem. Zasoby Ludzkie Sa od tego by zglaszac tego typu rzeczy, co robilem w kazdej innej normalnej firmie. Sama praca? spoko, lekka prosta, kopiuj wklej, dopisz cos i tyle. Z domu na wlasnym PC, zdalny pulpit co muli strasznie nawet majac 100mb/s internet. Poczatek pracy i treningi to ogolnie zart jest zbyt wiele sie nie dowiecie. Inni pracownicy byli ogolnie spoko. Jak traficie na taka jedna co na wasze pytanie bedzie odpowiadac pytaniem i ogolnie by cos dowiedziec sie od tej "senior agentki" to nie dajcie jej tak ze soba gadac. Od razu wyjasnijcie sprawe, bo inaczej praca bedzie nie przyjemna dla was. Nie oczekujcie cudow, praca na zlecenie, nic nie dziala jak nalezy, jak was nie polubia, to znajdzie sie szybko kilka powodow by sie przyczepic i was wylac i to w trybie natychmiastowym. I tu na koniec, cos czego w zyciu jeszcze nie widzialem. Podczas rozmowy koncowej, firma od tak odlaczyla dostep do pulpitu, przez co nie szlo nawet normalnie jej przeprowadzic i juz. W zyciu nie widzialem takiego pokazu chamstwa i niekompetencji jak w tym momecie.
    ReviewUserIcon
    Tester FTV

    01.08.2023 23:23

    Były pracownik

    Pracowałem w tej firmie kilka lat temu jak jeszcze dział FTV mieścił się w Józefosławiu. Stawki głodowe na Umowie Zlecenie, w okresie zimowym brakowało pracy i było się odsyłanym na przymusowy niepłatny urlop. Praca trochę monotomna ale była blisko (dojazd rowerem w kilkanaście minut), stołówka w Technicolorze była 10/10, tania i dobre jedzenie i załoga była w porządku (za wyjątkiem ochroniarza). Skanowanie karty na wejściu i wyjściu z parku + obowiązkowe, dodatkowe skanowanie wykrywaczem metalu w sytuacji wyjścia z terenu biura. Dobra praca dla studenta i na dorobienie. Zero benefitów. Niestety czasowy brak zleceń i głodowe stawki sprawiły, że znalazłem nową (lepszą) pracę.
    ReviewUserIcon
    Tester lokalizacji EN-PL

    18.07.2023 15:50

    Kandydat

    Czy HR testronica pracuje, czy tylko odwala bare minimum, odzywając się do wybranych kandydatów, olewając resztę (mimo przejścia wymagających etapów w rekrutacji) i pora na CS-a? No i informując o tym, że jednak nie utworzą wymaganego stanowiska (rekrutacja na testera lokalizacji EN-PL)
    ReviewUserIcon
    Pytanie

    08.07.2023 11:09

    Inne

    Czy pracownicy Testronic Labs mają możliwość uczestnictwa w jakichś formach integracji?
    ReviewUserIcon
    koma

    10.07.2023 21:44

    Pracownik

    Nie
    ReviewUserIcon
    ijshfiudfhiu

    01.07.2023 14:47

    Kandydat

    Rekrutowalem się na tłumacza do firmy Testronic. Rekrutacja przebiegała w przyjaznej atmosferze i trwała nieco ponad miesiąc. Początkowo po wyslaniu testu tlumaczeniowego mialem otrzymać odpowiedź maks. po 3 dniach. Trwało to dwa tygodnie. Jeden z menedżerów wyjechał na urlop i dlatego tyle to trwało, no zdarza się. Po dwóch rozmowach wszystko zapowiadalo się dobrze aż do otrzymania odpowiedzi negatywnej. Powody były 3: 1. Pół punktu poniżej średniej w teście tłumaczeniowym (jedynym zarzutem były błędy interpunkcyjne, wcześniej zostałem doceniony za styl i kreatywność). 2. Brak zdolności do wystawiania faktur (Jasno zaznaczyłem w trakcie ostatniej rozmowy, ze nie jest to problem i jestem gotowy założyć działalność). 3. Proponowane przeze mnie stawki byly powyżej ich budżetu. (Wyraźnie zgodziłem się na proponowane przez nich stawki). Nie rozumiem w ogóle podjętej decyzji i skontaktowałem się z rekruterem. Niestety nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

    Zostaw merytoryczną opinię o Testronic Labs

    Opinia
    ​
    Stanowisko
    * Treść odpowiedzi

    0/5000

    Ocena pracodawcy
    ​
    * Moja opinia jest
    ​
    * Mój status
    Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia wyrażenia opinii o firmie ...
    writing hand
    Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
    warning
    Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
    users group
    Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.