Orange Customer Service Sp. z o.o.

Toruń

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 47 ocen.

Opinie o Orange Customer Service Sp. z o.o.

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Orange Customer Service Sp. z o.o.

authenticstory

Cześć, chciałbym przedstawić swoją przygodę z firmą telekomunikacyjną Orange Polska S.A. Ta krótka opowieść nie jest napisana po to żeby ludzie wiedzieli, że użalam się nad sobą, czy cokolwiek z tych rzeczy, tylko po to żeby przedstawić Państwu rzeczy, które dzieją się w małych salonach na prowincjach i o których szefostwo Orange nie ma najśmielszego pojęcia. Mam 22 lata i jestem byłym pracownikiem Salonu Orange Polska S.A (praca u agenta, ale pod szyldem Orange), pracowałem od listopada 2016 roku do kwietnia 2017 roku - to tak w skrócie. W listopadzie zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną, oczywiście się stawiłem. W tym salonie byłem pierwszy raz, choć mieszkam bardzo niedaleko od niego. Po godzinie rozmowy, Dystrykt Manager powiedział, że oddzwonią i faktycznie, jeszcze tego samego dnia oddzwonili, że bardzo możliwe, iż się dostałem - jutro podejmą decyzję. Byłem bardzo szczęśliwy z tego powodu, że mogę w końcu mieć jakąś interesującą pracę i oczywiście "trochę grosza". Następnego dnia otrzymałem telefon, że zapraszają mnie i podpiszą ze mną umowę o dzieło, więc się zgodziłem (umowa na 3 miesiące, po tym okresie jeśli się sprawdziłem, obiecali mi umowę na rok czasu). Zacząłem pracę od 1 listopada, ale wcześniej nie miałem jakiejkolwiek styczności z tą firmą. Z każdym dniem co raz bardziej podobała mi się ta praca, co raz bardziej kochałem to wszystko, to wszystko co związane z "pomarańczowymi". Osoby, które nie miały nigdy styczności z pracą bezpośrednią z klientem, nie zrozumieją ile jest w tym prawdziwego piękna i satysfakcji. Pracowałem od godziny 9:00 do godziny 17:00, wiele razy zdarzało się, że musiałem i (chciałem!) zostać dłużej, ze względu na to, że byli u mnie jeszcze klienci, a wiadomo, nawet ostatniego klienta, który wejdzie minutę przed końcem, nie mamy prawa wyprosić, to wbrew wszelkiej etyce i szacunku. Mijały miesiące, doświadczenie rosło, zaliczone szkolenia HOME i MOBILE (Z najgenialniejszym trenerem, który pokazał jak można podejść do każdego klienta, każdej sytuacji z ogromnym entuzjazmem i uśmiechem, z tego miejsca pozdrawiam bardzo serdecznie Pana Artura Dytkiewicza), ale przyszedł ten moment... Wszystko zaczęło się od problemów, od tego, że pomimo moich dużych celów comiesięcznych, dużych sprzedaży, nie dostawałem prowizji, miesiąc w miesiąc zarabiałem najniższą krajową, no! Może raz miałem "50 PLN" więcej.. Mijały tygodnie, a ja pomimo małych zarobków dalej przychodziłem do Salonu z uśmiechem, starałem się pomóć każdemu klientowi i nie chciałem "NIC WCISNĄĆ NA SIŁĘ I NIC NIEPOTRZEBNEGO" jak to robi bardzo wielu konsultantów, tylko po to żeby zapełnić "musowe" słupki sprzedażowe, ponieważ zaraz wpadnie DM (Dystrykt Manager) i będzie wszystkich wyzywał, siedział w laptopie, a przy każdej okazji dialog z Nim wyglądał tak: - DM - Co sprzedałeś?! - JA - Idę po telefony do szafki, klient zdecydował się na abonament za 54.99 PLN z telefonem. - DM - Dlaczego taki mały? Sprzedaj mu większy. Gdzie jest energia? Gdzie internet? Sprzedaj coś, brakuje x do celu! - JA - Klient wszystko ma, to po jaką cholerę mam mu dawać coś czego nie chce i później będzie niezadowolony? Taki mały przykład. Starałem się każdego klienta traktować w sposób miły, zabawny (uwielbiałem żartować z klientami, to luzowało atmosferę), szczery i nigdy, ale to nigdy nic nie wciskałem nikomu na siłę - to zły sposób, przez który traci się klientów, ich zaufanie i odchodzą - można w inny sposób zatrzymać taką osobę. Ci wszyscy szefowie byli bardzo oschli, chodziło tylko o pieniądze, a klient, to tylko klient, zwykły bankomat do kupowania wszelkich ofert - śmiałem się nie raz, że oni to by nawet drzwi wejściowe sprzedali żeby napełnić słupki sprzedażowe. Nadszedł w końcu ten dzień, którego się obawiałem. Dwa miesiące przed zakończeniem mojej pracy, otrzymałem informację, że mam komornika i zadłużenie na koncie. Szefowie z Kierowniczką Salonu, poinformowali mnie o tym. Zapytali się ile tego długu jest i że będą chcieli mi pomóc - fakt faktem na tym się skończyło, bo nikt w ogóle nie pomógł, nie wymyślił dla mnie nic żeby "załapać" jakąkolwiek szansę na zarobienie pieniędzy. Zapytali się mnie czy chcę dalej pracować. Oczywiście zgodziłem się, nie chciałem tracić tej pracy, pracy, która była pierwszą, jaką bardzo pokochałem. Minął miesiąc, dzień wypłaty... Otrzymałem połowę swojej wypłaty, jakieś 600 złotych, mówię, okej, dług schodzi, trzeba walczyć i nie można się poddawać. Oczywiście moja sprzedaż z tego powodu nie poszła w dół, nawet delikatnie się poprawiła. Minął drugi i ostatni mój miesiąc w tym Salonie, nadszedł czas wypłaty. Nic nie dostałem, pracowałem za 0 złotych cały miesiąc (pomimo tego, że próbowłem sam ze szczerego serca dogadać się z komornikiem, ale się nie udawało). W dzień wypłaty przyjechał Prezes Agencji, Dystryk Manager, Zastępca Dystrykt Managera i oczywiście Kierownik Salonu, która miała łzy w oczach, że mnie traci, bo wiedziała co się dzieje, a ja dodatkowo nie musiałem pytać, gdy zaprosili mnie

dsg

Jeśli atmosfera w pracy to jedyne co firma ma dla mnie do zaoferowania to z takiej pracy się zwalniam. Bo nie widze powodu by pracowac dla samej atmosfery w firmie. Czasy niewolnictwa naszczescie za nami, choć w dzisiejszych czasach mogą przybierać formę umów skonstruowanych tak by pracować na rzecz "Orencz" przynajmniej pół roku. Szkolenie do call center trwa miesiąc. W czasie tego miesiaca odbywa sie całkowite przygotowanie pracownika na stanowisko. Umowa zlecenie szkoleniowa. Pieniążki za szkolenie wypłacane po 700 przepracowanych godzinach czyli jest się związanym z firmą dobre pół roku.

Weronika

@juz nie konultantatmosfera w pracy też jest bardzo ważna. Czy ktoś mógłby napisać jak wyglądają pierwsze dni w pracy w Orange Customer Service Sp. z o.o.? Czy są jakieś szkolenia? Ile czasu trwa wdrożenie pracownika na stanowisko?

juz nie konultant

taa atmosfera i umowa o prace mimo ze 3/4 etatu to jednak plusy

Weronika

@juz nie konsultant dziękujemy za Twoją opinię. Rozumiem, że najbardziej byłaś zadowolona z atmosfery jaką tworzyli ludzie w Orange Customer Service Sp. z o.o. Czy ktoś jeszcze ma jakieś doświadczenia związane z pracą w firmie?

juz nie konsultant

Niestety już nie pracuje jako konsultant w Orange przez Work Service... :D Jedyne co dobrze wspominam to moja koordynatorke z work Service ( anioł nie kobieta) ze wszystkim szło sie dogadać , poradzić, zawsze byla udzielona pomoc, osoba profesjonalna i nadajaca sie do tej pracy oraz pozdrawiam mojego kierownika (nazwisk nie bede podawac). Lezka w oku sie kreci jak sie pomysli ze w zyciu zawodowym nie spotka sie juz takich ludzi. ( f e n o m e n) I niektorych wsplpracownikow milo wspominam ale po paru miesiacach bylo juz duzo osob nieznajomych, poniewaz rotacja w tej firmie jest przeogromna. To jest praca tymczasowa, ponieważ towarzyszy jej szybkie wypalenie zawodowe. Niestety z kazdej grupy szkoleniowej zostaje mało kto... Nie ma co za szybko sie przywiazywac, bo kazdego tygodnia ktos odchodzi. I jesli chodzi o szkolenia to sa fajne, fajni trenerzy, fajnie organizowane gry na rozluznienie i poznanie sie z grupa. Nie ma co się łudzić ze zarobi sie kokosy w tej firmie. Jeśli wyrobisz nps to otrzymujesz premie raz na 4 miesiace. Sprzedaz musi byc na 85% zeby wyplacili i jednoczesnie wyrobiony nps. Brak nps oznacz brak wyplaconej prowizji za sprzedaz chociazby nie wiem jak byla wysoka. Nps zalezy od klientow, mozna probowac na nich wplywac ale z roznym skutkiem. nawet jesli sie wydawalo ze rozmowa byla super to klient moze wystawic 1 co bardzo obzniza wskaznik Nps. We wskazniku liczy sie tylko ostatnie 5 pytanie jak oceniasz firme . Mimo ze w pytaniu jak oceniasz pracownika klient wystawia maksymalna ocene 5 to i tak male ma to znaczenie jesli chodzi o NPS do premii. Dlatego jest nakaz z gory w kazdej rozmowie blagac i sklomlec o ankiety nps, jest naprawde trudno sie przelamac i nie kazdy robi z siebie blazna Mozna przyplacic powaznymi problemami psychicznymi po zmianach po 10 h gdzie dochodzi do ok 150 polaczen. Kierownicy naciskaja na odbior jesli jestes na 1 linii, mozna otrzymac nieprzyjemne wiadomosci na czacie jesli przekroczy sie przerwe, jesli danego dnia zle sie czujes zi latasz do kibla no to moga byc nieprzyjemnosci bo twoim zadaniem jest odbior. Pracujac w tej firmie mialo sie wrazenie ze zyje sie po to by odbierac telefony, przez dziwny grafik gdzie byly przedziwne godziny rozpoczecia pracy praktycznie o kazdej porze, zmiany po 6-8-10h. Gdzie przy 6 godzinach jest to tylko 15 min i wez w tym czasie zjedz spokojnie wyjdz do kibelka, a juz biada tym co palą. Kazdego dnia przychodzą dziesiątki emaili z rożnymi informacjami/zmianami. Niestety nie ma czasu czytać zmian, poniewaz trzeba odbierac polaczenia. Nie ma organizowanych pozniejszych szkolen czy spotkan z kierownikiem tak jak wczesniej obiecywano, bo caly rok jest ogromny ruch. Dzwonia czesto starsze osoby, z ktorymi ciężko sie dogadac, niektore starsze osoby maja demencje i schizofrenie, osobiscie zdarzyło mi sie rozmawiac z osobami chorymi psychicznie i nie mozna bylo sie rozlaczyc. Ludzie na infoinie dzwonia rozwscieczeni, potrafia wyzywac i upokarzac, czesty text do konsultantow to zarzucanie niekompetencji. Nerwy trzeba miec ze stali. Wyczerpujaca psychicznie praca. Ludzie albo sie zwalniaja albo przechodza szkolenia na BO ( tam tez trzeba odbierac jak odwoluja harmonogram) lub na czat. Na kazdym stanowisku jest NPS i szereg innych wskaznikow. Nikt nie ma łatwo, nawet kierownicy. Wtedy byla to stawka 13 brutto a teraz o dziwo zwiekszyli do 15. Zazwyczaj harmonogram jest ustawione na popoludnia. Przez pare mieisecy praca na popoludnia doprowadzila mnie do szewskiej pasji. W konkursach na ustawianie grafiku wygyrwaja osoby ktore i tak maja prace 8-16. NIe dajcie sie oszukac obietnicami trenerow o wysokich prowizjach sprzedazowych, o zlotych gorach i niebu na ziemi, poniewaz tak zarabia tylko malutki % konsultantow na sprzedazowce. Jesli chcesz byc sprzedawca to nie mozesz miec sumienia oraz musisz byc dobrym sciemniaczem, a wszystko tak by w odsluchanej rozmowie sprzedazowej nie mozna bylo sie do czego przyczepic. Od prowizji sprzedazowej jest dodatkowo odliczany podatek!!! Na iles tam tysiecy konsultantow tylko 650 ma etat. Reszta 3/4 z dopelnieniem. Ciagle trzeba szukac miejsca do pracy, komptery czesto ulegaja awariom i potrafia wlaczac sie po pol godziny, a w grafiku automat wstawia spoznienie i to nic ze bylo sie w pracy wczesniej. Pozniej trzeba prosic o BZL i sie tlumaczyc. Te stare gowniane komputery-.- Nie ma po co za darmo przychodzic godzine wczesniej dla takich gratow. Jesli ktos ma noz na gardle i brak jest perspektyw na inna prace mozna isc na wlasna odpowiedzialnosc i po 3 miesiacach uciec na inne stanowisko to moze lżej odrobine bedzie chociaz nie sadze... Powodzenia przyszlym konsultantom ktorzy przychodza, z super motywacja nakręcona przez trenerow, ze swiezoscia, a pozniej uderza ich zimna tafla lodu, zderzaja sie ze smutna rzeczywistoscia wypalaja się i obojętnieja na wszystko. Wndykacja, reklamacja, i problemy techniczne moga sni

Weronika

@klaustrofobia czy pracujesz w firmie Orange Customer Service Sp. z o.o.? Opowiesz coś o swoich doświadczeniach związanych z firmą? Wszystkie opinie i informacje na temat firmy są ważne dla osób, które chcą podjąć pracę w firmie.

solidarnosc-80@o2.pl

A co na to koledzy Związkowi, czyżby mieli Was już w d...pie :-( Ile srebrników już przehulali, na swoje wojaże i imprezy, a potem zmiana zasłony, aby nadal czerpać korzyści z waszej niewolniczej pracy !!! To jest Wasze, życie i Wasza decyzja, ale i tak Was zmanipulują, że za prę lat stwierdzicie !!! Com zawinił, żem niewolnikiem został !!!

Ex Pracownica

Ludzie są tam pół na pół. Jedni spoko a drudzy nie godni szacunku. Wiele w tej firmie do naprawy. Żeby ulepszyć efektywność potrzeba tam wiele do zmiany. A kierownika się boją, oczywiście jak tylko wejdzie na salę.. potem wsioryba. Małgosia dobra liderka, powinna tylko być na sali 24h na dobę, by wilki w owczej skórze stały się owcami; chodzi mi o niektórych kierowników. Wtedy ta firma będzie bez skazy. Cieszę się że parę miesięcy temu rzuciłam tamtą pracę. Ludzie nie roboty, a sugerowanie chorymi wskaźnikami bez uwzględnienia czynnika ludzkiego to brak empatii.

Orenżada

Dla chcącego zarobić telemarketing to nic trudnego. 13 zł brutto dodatek 1-3 zl brutto premia 0-4500 zł brutto ( zależy czy ja wyrobisz i ile sprzedałeś ) Zatrudnilem się na wakacje parę lat temu, zostałem do dnia dzisiejszego i nigdzie się nie wybieram. Jeśli pilnujesz swoich obowiązków zarobisz 3500-4000 tys netto. I nikt wtedy nie będzie Ci stał za plecami bo wiedzą że robisz dobra robotę. Niektórzy kierownicy pomineli się z powołaniem, siedzą cicho żeby nie polecieć bo kasę mają dobra. Tu przydala by się ostra selekcja wiedzy i kompetencji. Żyć nie umierać.

dedenes

co do liderów, to są spoko mają dużo empatii. Natomiast jest jedna zasada w tej firmie czy pracujesz źle, czy dobrze dostaniesz i tak bite bite 1520 miesięcznie. Raz na trzy miesiące może sie uda 1500. Z kim nie rozmawiam, to wszyscy się ze mnie śmieją, że tak mało zarabiam

Sylwia

Ogólnie nie polecam. Większość się sprzedała. Widać ze na kierowniczych stanowiskach pracują tam ludzie, którzy nie potrafią pogodzić się ze swoimi kompleksami, a tylko potrafią śmiać się z innych. :-) dziwne cele, team Leaderzy w ogóle nie mają pojęcia o czym mówią. 3/4 etatu a pracujesz jak na pełnym etacie. Śmieszna rekrutacja, śmieszni liderzy, szkoda tylko ludzi którzy są spoko a boją się odezwać.

klaustrofobia

W tej firmie jak sie przyjmujesz to na poczatku dostaniesz jakąś tam prowizję a potem podwyzszają cele i siedzisz za godzinówkę jak debil.

Pracownik Oranż

Opowiem swoją historię, żeby ostrzec co po niektórych przed pracą w call center u „pomarańczy” koło „cmentarza” w królewskim mieście Krakowie. Pracowałem tam ok. 2 lat, na wsparciu technicznym Neo, po pewnym czasie obsługiwałem wszystko ze względu na „awarie masowe”. Praca na początku wyglądała ok, ale tylko na początku. W maju przyszła do mnie Pani kierownik Wydziału z informacją, że będę sprzedawać światłowód, bo będzie „gruby hajs”, a lokalizacja ma nie wyrobiony cel. Oczywiście się zgodziłem, bo pieniądze nie śmierdzą, a skoro można mieć więcej to czemu nie? Miałem realizować połączenia wychodzące i szukać na podstawie adresów zasięgu światłowodu klientów Orange w systemie „H” i wykonywać połączenia. Pracowałem na ¾ etatu z dopełnieniem do całego jak większość pracowników. Do czego zmierzam? Pod koniec maja Pani kierownik się pojawiła z opcją wdg. niej nie do odrzucenia, czyli przejście na cały etat. Odmówiłem, bo stwierdziłem, że wystarczy mi około 150-160h. Niestety w czerwcu po odrzuceniu „niezłej propozycji” dostałem równe 122h!!! Pani kierownik oczywiście powiedziała, że jest bardzo małe zapotrzebowanie i zawsze mogę przejść na cały etat i wtedy będę mieć „gwarancję godzin”. Więc w końcu się zgodziłem, ale okazało się, że aneksu nie dostanę od razu. Dostałem, dopiero w sierpniu. Wtedy już było większe ciśnie na sprzedaż światłowodu, ponieważ jeszcze wyższemu kierownikowi brakowało „kilka” sztuk do celu. Nie będę opisywać jak dziwny był ten miesiąc, podsumuję tylko, że otrzymałem upomnienie za „nieuczciwą sprzedaż” (D2D – sprzedaż aktywna zgłosiła nieuczciwą sprzedaż w związku z wykonywaniem połączeń wychodzących). Przekazałem wtedy informację kierownictwu, że się odwołam, bo to kierowniczka mi powiedziała, że mogę wykonywać połączenia wychodzące, wtedy kierownicy zaczęli mi mówić, że to jest tylko upomnienie i żebym się nie przejmował. Stwierdziłem wówczas, że nie ma się faktycznie czym przejmować. Za dobre wyniki z tejże sprzedaży miałem obiecaną podwyższkę, pomimo tego, że chciałem umowę na czas nieokreślony. Wtedy zaczął się niezły cyrk. Okazało się, że aneks zaginął, ale się „znajdzie”. Po tych słowach miałem ochotę pójść zapalić, ale zamiast tego poszedłem do kuchni za ściankę. Długo czekać nie musiałem na wyjaśnienie, co się stało z moim aneksem … Rozmowa była między moim kierownikiem, a Panią kierownik wydziału, która powiedziała mojemu kierownikowi, że weźmie Kamila podwyższkę i da mi, bo nie chce wyjść na kłamcę w moich oczach i szkoda by było jak bym przestał sprzedawać. Ponadto w tej rozmowie stwierdziła, że „ja” nie dostałem bonów za obsługę za I, II, III kwartał bonów, bo mnie usuwała z pliku… Przemilczałem sprawę, aneks jak się okazało mój kierownik zawieruszył wśród papierków na biurku … Po tych sytuacjach nadszedł w końcu grudzień czas „prestiżowego awansu na Experta”. Powiedziałem Pani kierownik, że nie chce iść na ten skill, bo dobrze mi na neo. Okazało się w styczniu, że wpisała mnie na szkolenie i mam iść, bo będę siedział „cały czas na statusie gotowy” będę sprzedawać, będzie git. Tak jednak nie było. Obsługiwałem wszystko: Neo, Telewizję bez szkolenia, Płatności bez szkolenia, Biznes w sumie wszystko, co było stacjonarne i związane z biznesem i klientem indywidualnym. W końcu nie wytrzymałem i wysłałem w marcu email do Rady Etyki, Vce prezeski, i „Anny” z opisem co się tutaj odpie•••••. Odpowiedź otrzymałem po wcześniejszym przypomnieniu. Oczywiście w odp. był fragment regulaminu, że bony otrzymują osoby, które są na liście … a resztę przemilczała Pani Irenka z Rady Etyki. Po otrzymanej odp. kierownik mi oznajmił, że otrzymałem naganę na 12m z wpisem do akt za „nieuczciwą sprzedaż”, bo klientka chciała, ale jest „stara” i może się rozmyślić, a co za tymi idzie naciągnąłem firmę na koszty. Na następny dzień po potwierdzeniu w „Agencji” u swojego „Alfonsa”, że otrzymałem naganę zadzwoniłem do wyższego kierownika, który podczas rozmowy powiedział, że ma nadzieję, że tym razem Pani kierownik wydziału się nie „pomyliła” i nie było to z zemsty osobistej. Następnego dnia, a mojego ostatniego próbując wejść do budynku identyfikator już nie działał (wpuściła mnie koleżanka na swoim identyfikatorze za pozwoleniem ochrony), jak próbowałem się zalogować do komputera to „krzyczał, że nie znalazł użytkownika w domenie”. Więc poszedłem do „Agencji” i tam miałem wachlarz możliwości: zwolnienie dyscyplinarne za niestosowanie się do procedur i poleceń przełożonych „pomarańczy”, nagana z wpisem do akt na 12m również za to samo, albo rozwiązanie za porozumieniem stron. Mimo wszystko wybrałem trzecią opcję i nie chce mieć z nimi nic wspólnego

P.R.

Człowiek to osoba, a nie narzędzie do zysku, które można zepsuć i wyrzucić jak się nie nadaje. Nie można dawać się zeszmacić. W Orange w Toruniu ładnie już niektórzy się sprzedali, zapominając o podstawowych wartościach. "Teamleaderzy " specyficzni też byli np. w obozach koncentracyjnych. Ich hasłem motywacyjnym było [usunięte przez admina słowo niecenzuralne]

KW2 :-)

Żal mi was jak czytam te negatywne opinie. Bądźcie choć trochę produktywni i dajcie coś z sebie w tej pracy. Wieje od was brakiem motywacji: dla zmotywowanych premie na poziomie 10 000zl (fakt wypłacane po zakończeniu kwartału) A wy siedzicie i piszecie te bzdurne komentarze w przerwie między połączeniami. Weźcie się do roboty a skończą się wasze powody do narzekania! :-)

gagatek

Niestety poprzedni człowiek ma rację. Tej premii to raczej nie idzie dostać - pracuję tam od pół roku i tylko jedną widziałem na poziomie 200 zł. A tak tylko obiecują, stale cos zmieniają, a to program źle liczy forsę. Na koniec sie okaze ze MBo nie masz bo jakies pierdoły nie zrobiles i mimo ze uzbierasz przez kwartał 3000 zł to dostaniesz 0

NIE POLECAM

LUDZIE NIE POLECAM NIE PRACUJCIE TAM SZKODA WASZEGO CZASU, UMOWA 3/4 ETATU PREMIA? MUSISZ MIEĆ WSKAZNIKI MBO CZYLI CZAS ROZMOW NPS ILOSC TRANSFEROW ITP, PREMIA WYPLACANA CO 3 MIESIACE JAK JA WYROBISZ GRAFIK NARZUCANY Z GORY BEZ MOZLIWOSCI ZMIAN PATOLOGIA

Weronika

@Znak Zapytania, a co podobało Ci się w pracy w Orange Customer Service Sp. z o.o.?

Znak Zapytania

Boże dziękuję Ci , że mnie tam już nie ma!!! Mam fajną, rozwijającą pracę, fakt, że trochę trzeba było się naszukać i poczekać, ale to zupełnie co innego... Mam radę dla Wszystkich. Ludzie, każdy coś umie, nie ma ludzi którzy nie mają żadnych talentów, trzeba tylko siebie poznać , szukać tego, w czym jesteśmy dobrzy i co lubimy. Orange to nie jest polska firma, nie mają wartości, Polaków traktują jak czarną siłę roboczą,bez szacunku. Nie tędy droga!!!! Korporacje dostaną za swoje, nie będą już się tak panoszyć, traktując Polskę jak kolonię do wyzysku. Człowiek ma prawo do szacunku, dobrego traktowania i godziwego zarobku, to są podstawowe prawa pracy w Polsce, poczytajcie o tym . :)

zosia

na urzedzie pracy znowu wisi ogloszenie ze przyjma kolejne 10 osob do pracy. Obiecują na rozmowie kase, a w rzeczywistosci tylko godzinowka, bo musisz zrobic wskaznik nr 1 nr 2 nr 3 nr 4 , sprzedac swiatlowod, co nie udaje sie starym pracownikom - dlatego taki przemial ludzie przychodza jak zobacza ze zarobia krajowke to odchoza po 3 miesiacach jak im zwroca za te 700 godzin.

23

a co możecie mi powiedzieć o takim stanowisku w firmie jalk Główny Specjalista ds. Kanałów Kontaktu? widziałam gdzieś w internecie jakąś rekrutację ale szczerze mówiącx to nie spojrzałam na datę publikacji i nie wiem czy temat na borów na to stanowisko jest nadal aktualny - ktoś ma info>?

swiezak

hej! mam pytanie do pracowników. czy jesli chce mi sie pracowac i nie bede myslał tylko kiedy isc na fajke oraz ile mi zostało do konca zmiany to czy mam szanse na 2200 - 2500 zł ?? nadgodzin tez raczej nie planuje, max 10-15 h /mc. byłem na rozmowie kwalifikacyjnej i dostałem niby tę prace ale w bajki o 5-7 tys/mc jesli "naprawde bede chciał" (nic o szczesciu nie było mowy a przy sprzedazy ma duze znaczenie) nie wierze. wiec jak ? wchodzic w to? duza jest rotacja? wyzywających klientow sie nie boje.. ;)

m__b

BOLO ma sporo racji, miałam takie same warunki pracy jakoś 3-4 lata temu, stawka 7 zł z groszami za godzinę, dziwne limity do wyrobienia typu długość rozmowy przy odbieraniu reklamacji itp. U mnie też wypłata za szkolenie była płacona po przepracowaniu 700 godzin. Większość pracowników siedziała te 700 godzin i gdy tylko je wyrobiła, od razu uciekała do innych firm. Poza tym strasznie nie podobało mi się, że bardzo często było tak, że pięć minut przed wyjściem z pracy przychodził do nas mail, że dzisiaj mamy z powodu dużego ruchu na linii pracować jeszcze przez 2 godziny, a jak ktoś nie może, to ma przynieść L4. Zapomnij więc o odebraniu dziecka z przedszkola albo o umówionej kawie z koleżankami. Ale nie zgodzę się, że klienci biznesowi to prostaki. Przy klientach indywidualnych jest gorzej, bo oni często czują, że są anonimowi (to było jeszcze przed obowiązkową rejestracją prepaidów), więc nie mają hamulców. A klienci biznesowi na ogół wiedzą, że dzwonią jako firma, więc zachowywali się na ogół kulturalnie. Na plus atmosfera pracy, ale to zasługa pracowników, a nie kierownictwa. Kierownik potrafił przyjść czasem do nas jakoś 2 minuty przed końcem pracy i pytać, czemu siedzimy na statusie "Podsumowanie", zamiast "Gotowy do rozmowy". Nie docierało, że gdyby nam wpadła rozmowa z klientem i musielibyśmy zostać po godzinach, to nikt by nam za te nadgodziny nie zapłacił. Naprawdę nikt nie miał ochoty odbierać sześćdziesiątej ósmej rozmowy tego dnia, zostając po godzinach, charytatywnie. Drugim plus to to, że wypłata - choć niestety bardzo mała - zawsze była na czas.

hejter malutkiego
@malutki 12.01.2017 15:15
Zajrzałem, zeby zobaczyć, czy coś się zmienia... a tu po staremu:D "Klasyczny" temat "30 sekund do końca zmiany,...

Widać malutki, że taki z Ciebie obserwator, jak literat :D Bajki piszesz jeszcze lepsze niż TVN. Jak coś usłyszysz, to potem piszesz... A tak powstają plotki

malutki
@hejter malutkiego 06.02.2017 12:14
Widać malutki, że taki z Ciebie obserwator, jak literat :D Bajki piszesz jeszcze lepsze niż TVN. Jak coś usłyszysz, to potem pi...

A co, żal Ci d... ściska? :) Jak masz coś sensownego do powiedzenia, to rozwiń temat, może się pośmiejemy... ;)

BOLO

szczerze mówiąc nie polecam praca masakryczna ciągle jakieś głupie wskażniki typu NPS na który nie masz wpływu i straszą Cb zwolnieniem, praca na 3/4 etatu z dopełnieniem do 12 h czyli zapieprzasz po 10 h, pieniadze ze szkolenia które trwa 1 miesiąc dostajesz po 700 przepracowanych godzinach co jest porażką, obsługujesz klientów biznesowych a to prostaki, jeśli chcesz gadać na słuchawce to idz do innej pracy.

Rafał Dziurowicz

Odradzam współpracę z Orange Polska - Masakra to mało powiedziane, niektórzy pracują charytatywnie.

akurat

Ale nawet bajki trzeba umieć opowiadać... To co napisane jest powyżej to bzdury wyssane z palca. Rotacja w orange ogromna, co widać po wciąż zamieszczanych ogłoszeniach.... ale jeszcze trochę i prawdziwi Polacy nie pozwolą takim krwiopijcom, ludziom bez sumienia i zasad moralnych żerować na ludziach, którzy chcą normalnie żyć. Już idą w Polsce zmiany...

anonim

Pracuję na infolinii przychodzącej od dawna. Bardzo miła atmosfera. Jeśli podchodzi się poważnie i z zaangażowaniem można bardzo dobrze zarobić. Najlepsi wyciągają średnio 5-7 tyś. Ci co narzekają pewnie myśleli że przyjdą poleżeć i od razu dostaną super premię.Na sodexo pieniądze wchodzą regularnie co miesiąc. Dodatkowo są inne konkursy. Dla osób chcących pracować rewelacyjny system motywacyjny. Jeśli ma się już odpowiednią wiedzę to praca nie jest trudna. Aby mieć doświadczenie i obycie potrzeba kilku miesięcy pracy. Negatywne opinie są od osób które chyba nie dały rady na starcie. Przy rekrutacji jest teraz dużo większa selekcja niż kiedyś ale dzięki temu wybierani są najlepsi . Osoby zaangażowane już na początku pracy mają po kilkaset zł premii miesięcznie.

jeloł

Jaka jest prowizja przy wypłacie kasy z karty sodexo w bankomacie?

anonim

(usunięte przez administratora)

malutki

To ja się wypowiem jako były pracownik OCS-u. Na infoliniach w TP pracowałem ok. 7 lat, później ponad 2 lata w OCS w W-wie. Przeszedłem chyba przez wszystkie zmiany, jakie miały tam miejsce - najpierw jako Wsparcie Techniczne jeszcze 19393 (i to w samych początkach Błękitnej Linii, kiedy z dnia na dzień pozamykano Biura Obsługi i klienci byli odsyłani przez ochronę na infolinię), potem ITN. Nigdy nie było łatwo, klienci byli różni - i tacy, co bluzgali przez całą rozmowę i musieli się wyżyć - i tacy, co rzeczywiście chcieli pomocy, a niektórzy potrafili przesłać później podziękowanie czy pochwałę. Od samego początku były wskaźniki czasowe do wyrobienia, jak najmniejszy czas po rozmowie (albo jego zupełny brak), stanie kierownika nad głową i pukanie się w zegarek, kiedy miałeś za długą rozmowę z klientem (bo nie umiał podłączyć modemu do komputera), "coachingi" z kierownikiem, kiedy nie wyrabiałeś sprzedaży (pracując jako obsługa zgłoszeń uszkodzeń - haha...). To wszystko przerabiałem przez prawie 10 lat, zdążyłem się uodpornić, ale na samą końcówkę, już po rebrandingu z TP na Orange, przebili wszystko. Traktowali nas jak zapchajdziury i ratunek dla innym swoich firm - jak NC+ wyłożyła się ze swoją ofertą na początku 2013 to najpierw pytali się, kto chciałby popracować 2 miesiące na innym projekcie i w innej lokalizacji, a potem "z marszu" wysłali nas na drugi koniec W-wy, nawet nie pytając o zdanie (godzina dojazdu więcej). Na szkoleniu okazało się, że mamy robić zupełnie co innego, niż nam obiecano - dobrze, że przynajmniej szef tego projektu miał trochę odwagi cywilnej i przyznał, że nas oszukano - no, ale może dlatego, że byliśmy pracownikami innej firmy i płacili nam niezależnie od tego, czy zrobiliśmy normę czy nie - ze swoimi już się tak nie cackali... Z resztą, nas i tak już to nie wzruszało, bo byliśmy na wylocie... Reorganizując struktury zaproponowali mi pracę w Krakowie a żonie w Rzeszowie, wiedząc, że jesteśmy małżeństwem - dopiero po kilku pismach zgodzili się zaproponować nam obojgu Kraków... Pani dyrektor na spotkaniach opowiadała bajki, jacy to są cacy, że nam dają dalej szansę itp... a jak przychodziło do konkretnych pytań, to ani ona, ani żaden z jej wafli nie potrafili nic powiedzieć. Wziąłem więc kasę i odszedłem - trochę z żalem, bo łącznie zostawiłem tam prawie 15 lat z życiorysu, ale i chyba z ulgą. Dwie osoby od nas pojechały do Krakowa i mają coraz gorzej - w sumie to pracują nie dzięki Orange, a raczej pomimo Orange i kłód rzucanych pod nogi przez swoich bezpośrednich przełożonych (znam te akcje ze smarkatymi liderami, którzy wiedzą mniej o usługach niż ich podwładni...) W sumie, to obecnie chyba jest gorzej niż na produkcji - a wiem, co mówię, bo po tym wszystkim przepracowałem półtora roku na magazynie w InterCars. Tam to robota na 3 zmiany, wolne w sumie tylko w niedziele (a i to nie zawsze, bo są nadgodziny i jak nie chodziłeś wcale, to góra po jakimś czasie zaczynała się krzywo patrzeć i sugerować, że może jednak powinieneś choć raz przyjść). Ludzie chamscy do oporu, ale trafiali się i tacy, z którymi normalnie też można pogadać. Zarabiałem nawet więcej, niż na infoliniach (a miałem stare, "tepsowskie" stawki, więc w porównaniu z większością tutaj piszących miałem NAPRAWDĘ nieźle - 2300-2400 na rękę, nie licząc premii). I choć fizycznie zap... oporowy, to psychicznie chyba lżej. Magazyn miał jedną przewagę - przez cały dzień nie musiałeś się do nikogo odzywać, a jak chciałeś lecieć do kibla, to nikt ci tego nie liczył. Wychodzi więc na to, że obecnie więcej zarobisz niż zwykły robol i mniej się przy tym umęczysz, niż pracując jako "część składowa komputera"... Teraz robię w biurze i mam spokój... Pozdrawiam pracowników OCSu - nie dajcie się monitoringowi...

Clown mike

Słyszałem że przepadają te premie na karcie sodexo które zostały wypracowane ze sprzedaży zanim ta karta została wyrobiona, czy to prawda? Jeśli tak to byłby skandal...

endi

ogólnie mówiąc: praca jest jak na produkcji,lub na kasie liczy się ilość obsłużonych klientów i wskaźniki, stawka podobna a psychicznie praca gorsza. Siedzi się w wielkiej sali w której zaduch w zimie jest okropny, sprzątaczki sprzątają odkurzają tylko podłogi, komputera jak nie przetrzesz to stoi zakurzony jak dziad i się wszystko lepi na biurku- trzeba samemu czyścic sobie stanowisko. Kibelki w toaletach sprzed 30 lat, firma taka biedna nawet sedesów nie potrafi wymienić. Kiedyś to była telekomunikacja w Toruniu, były inne pieniądze,Nawet słuchawek czasami nie ma do pracy śmiechu WARTE!!!!! nie ma narzędzi pracy i na zdezelowanym sprzęcie każą pracować.ECHHHHHHHH..........

endi

UWAGA żeby pomóc pozbyć się złudzeń potencjalnym pracownikom poniżej przedstawiam jak wyglądają realne warunki pracy w odniesieniu do ogłoszenia a więc: Kandydatom oferujemy: • stabilną formę zatrudnienia (umowa o pracę)UMOWA JEST Z AGENCJĄ PRACY NA UMOWĘ Z ORANGE NIE MA CO LICZYĆ, JEST W TORUNIU NA INFOLINII KILKA OSÓB KTÓRE MAJĄ TAKĄ UMOWĘ WPROST Z ORANGE, MAJĄ ZUPEŁNIE INNE STAWKI / PRACA WE WSZYSTKIE ŚWIĘTA, SOBOTY, NIEDZIELE, GRAFIK NARZUCONY Z GÓRY, DAJĄ CO PRAWDA DNI PREFEROWANE ALE OSTATNIO RÓWNIEŻ Z DOTRZYMANIEM TEGO SĄ KOSZMARNE TRUDNOŚCI • system czasu pracy równoważny • stawkę godzinową 10,42 zł brutto + prowizję za dosprzedaż i premie uznaniowe za wyniki STAWKA SIĘ ZGADZA, PREMIE UZNANIOWĄ DOSTAJE CO 3 MIESIĄCE JEDYNIE 20 % NAJLEPSZYCH KONSULTANTÓW, TZN TAKICH KTÓRZY REALIZUJĄ WSZYSTKIE WSKAŹNIKI, ZA SPRZEDAŻ RÓWNIEŻ OTRZYMUJE SIĘ PREMIĘ CO 3 MIESIĄCE, W TEJ ROBOCIE JEDYNIE MOŻNA ZAROBIĆ EWENTUALNIE NA SPRZEDAŻY ALE JEŻELI KTOŚ JEST DOBRY W SPRZEDAŻY NIECH LEPIEJ PÓJDZIE DO FIRMY GDZIE SIĘ TYLKO SPRZEDAJE A NIE MA 1000 INNYCH SPRAW NA GŁOWIE • 3/4 etatu z możliwością dopełnienia-UWAGA!!! JEŚLI IDZIECIE NA L4 MIMO TEGO ŻE W GRAFIKU MACIE WPISANE PO 8 GODZIN , SYSTEM ZAPISUJE WAM TYLKO PO 6 GODZIN I TYLKO ZA TE GODZINY WAM ZAPŁACĄ, BO TO 3/4 ETATU, PREMIA NIE LICZY SIĘ DO WYNAGRODZENIA OGÓLNEGO TAK WIĘC OSOBA KTÓRA PRZEPRACOWAŁA ROK A NIE UZYSKAŁA PODSTAWY ZA 12 MIESIĘCY 1300 NETTO NIE DOSTANIE ZASIŁKU DLA BEZROBOTNYCH. PODSTAWA ZA CAŁY ETAT/MIESIĄC W MIESIĄC WYNOSI TYLE CO NAJNIŻSZA KRAJOWA, ALE TRZEBA PAMIĘTAĆ ŻE SĄ MIESIĄCE GDZIE SIĘ MA TYLKO 3/4 ETATU W GODZINACH • pakiet szkoleń produktowych oraz w zakresie technik rozmowy z klientem/ SZKOLENIA ŚMIECHU WARTE/ MASZ JE ROBIĆ W CZASIE SWOICH PRZERW • pracę w systemie zmianowym pracę w firmie o ugruntowanej pozycji na rynku • zdobycie dużego doświadczenia w zakresie obsługi klienta możliwość awansu i rozwoju • przyjazną atmosferę / NAJGORSZE KŁAMSTWO/ TRZEBA BYĆ BARDZO ODPORNYM PSYCHICZNIE, ZDARZAJĄ SIĘ KLIENCI KTÓRZY BLUZGAJĄ NA KONSULTANTÓW NAJGORSZYMI PRZEKLEŃSTWAMI, PO ROZMOWIE Z TAKIM NIE MA ZE PRZERWA- OD RAZU MASZ ODBIERAĆ KOLEJNE TELEFONY I BYĆ SUPER MIŁY/ TEAMLEADERZY ZAKŁAMANI RAZEM Z NACZELNA NA CZELE LICZĄ SIĘ TYLKO WSKAŹNIKI A NIE CZŁOWIEK OGÓLNIE MÓWIĄC

check it

Gdzie tą kartę sodexo można zrealizować?

lucky luzer

Polskie firmy niczym się w tym przypadku nie różni.zmiana władzy nic tu nie zmieni.ktos kiedys to stworzył taki system to pracodawcy go wykorzystują.kiedys szanowany byl pracownik teraz każdy chwyta co ma.jak nie na twe miejsce 100 innych.wladza nic nie zmieni bo to ona na tym zyskuje najmocniej.

lucky luzer

Spodziewaj się raczej kolo swiat

auri

Dopóki się Polacy nie nauczą co to znaczy solidarność w Polsce to będą takie firmy obce jak Orange zdzierać do gołej skóry pracowników. Brak patriotyzmu sprawia właśnie że nie szanuje się Polski i siebie i pozwala się na demoralizację ludzi.W tym Orange to się celowo demoralizuje teamlederów i wtedy oni swoich pracowników traktują jak śmieci mające przynieść im wyniki i realny zysk- jak nie to - na śmietnik . Niestety wielu pracodawców w Polsce też jest zdemoralizowanych i traktują okropnie ludzi. Mam nadzieję że ze zmianą władzy w Polsce powoli zacznie się zmieniać, żebyśmy nauczyli się w końcu zgodnie żyć w i umieli się szanować...

villa

OK ale kto wyrabia tę kartę bo niby mam parę złotych premii ale nikt nic nie mówi o tych kartach, muszę kierownika zapytać... Mówisz, że premia za październik jest w grudniu ale którego? Pierwszego czy pozniej? Dziękuję za odpowiedz :)

lucky luzer

Firma OK

Lucky luzer

Premia na karte sodexo za sprzedaz w chwili obecnej wplywa co miesiac np to co zarobisz w listopadzie dostajesz na karte do konca stycznia,za pazdzernik w grudniu.Kartą Sodexo możesz płacic wszędzie tam gdzie dostępna jest płatnosc kartą.Mozesz tez wyplacic kase w bankomacie czego jednak nie polecam.Pobiera prowizje przy niskich kwotach 6 zł ale np przy wyplacie 1000 zabierze ci juz 30 zl. Kartę otrzymasz mniej więcej koło drugiego miesiąca pracy a jezeli nie pierwsza premie dadza ci w bonach

ahoj

Witam, mam pytanie odnośnie premii na kartę sodexo, gdzie to można zrealizować i skąd wziąć taką kartę? Agencja to zakłada? Np. premia z pazdziernika kiedy będzie do odbioru?

Ble !!

Miałam okazję byc na rozmowie w tej firmie :)jakoś wielce nie nastawiałam się, żeby tam pracowac za wszelką cenę, ale skoro już zadzwonili... Śmiac mi się chciało jak widziałam tych 20 paru latków niby rekruterów, którzy się produkowali na temat cudów tej firmy, tacy poważni och ech aż strach haha :) chyba tylko osoba mało doświadczona byłaby wstanie uwierzyc w te ich bajki, jak to się tam sporo zarabia (7zl na h)bo nawet nie potrafią powiedziec ile wynosi miesięczna podstawa na te ich 3/4 etatu :) wszyscy się uwielbiają i kochają buhaha :):):) Rozmowa kwalifikacyjna w stylu hmm... jakbym się starała o stanowisko w dobrej firmie co najmniej na sekretarkę, zabrakło tylko testu z angielskiego :) a te śmieszne ich obrazki na ścianach w korytarzach, masakra poczułam się jak w przedszkolu hahaha :):):):)

Bikini

Jak to otrzyma się zero? Napisz coś więcej o tej pracy, trudno jest się tam dostać?zastanawiam się jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna? Co muszę wiedzieć?

MathiasLauridsen

Praca super, można brać nowe aktywacje na siebie i nie płacić, albo zdejmować z siebie płatności. Ogólnie kozak!

Nikola

Na infolinii technicznej pracował ktoś? Jaka praca i stawka?

jkl

to jakies kpiny zryte glowy jakimis glupimi planami, lepiej juz buty sprzedawac na manhatanie niz sie spinac.

elisa

Nie polecam tam pracy nikomu. Rozumiem że jest ciężko i wszędzie normalnej pracy jak na lekarstwo ale odradzam tam pracę ludziom o słabszych nerwach. Praca jest pod ciągłą kontrolą komputera jest masa wskaźników które trzeba realizować takich jak np. 4 minuty max rozmowy z klientem w tym czasie masz załatwić wszystko łącznie z wystawieniem i obliczeniem faktury korygującej;wyłączaniem i włączaniem usług oraz wysłuchaniem klienta który potrafi mówić ponad 10 minut i przeklinać Orange razem z konsultantem który go obsługuje.Ogólnie pracownik jest traktowany jako część komputera a nie człowiek;na szkoleniach wstępnych miła atmosfera ale potem wychodzi szydło z wora- praca na infolinii Orange to po prostu praca jak na produkcji; jeśli się nie wyrabiasz mobbingują; straszą;potem wylot.Kierownictwo zakłamane- wszyscy udają jacy to oni fajni i optymistyczni; razem z Małgorzatą na czele- jej światopogląd katolicki urąga wszystkim normom- przystosowała swoją wiarę do reguł korporacji której naczelną zasadą jest tuning kosztów do betonu i odczłowieczenie pracownika do pozycji robota realizującego wszystkie - uwierzcie! - wykluczające się nawzajem wskaźniki.Jej pogadanki to przypowieści o talentach i opowiastki o Bogu; ale to żeby zobaczyła jaka to chora ta korporacja -to już nie zobaczy- nic nie potrafi zrobić dla ludzi i liczą się tylko cele!!! Swoją drogą to rozumiem czemu niektórzy mają nienawiść do takich zakłamanych pseudokatolików . Poza tym jest jedna bardzo niefajna i złodziejska sprawa - każdy ma cel na sprzedaż i jeżeli ma cel na sprzedaż 13 przedłużeń umów i go zrealizuje otrzyma plus/minus np. 500 zł ale jeśli go wypełni na 10 ile otrzyma??? 0!!! i bravo dla korporacji która tym sposobem kradnie co miesiąc gruuuubeee pieniądze swoim biednym pseudopracownikom bo i tak nie zatrudnia Orange ale agencja pracy.Jeśli nie masz innej pracy i musisz tam iść - Twoja wola ale jeśli wchodzisz między wrony musisz krakać jak one i z czasem staniesz się wroną... :( no chyba że jesteś Białym Krukiem który dokona przełomu :)

dnooodna

Pracowałem tam przez ponad pół rok jakiś czas temu. Serdecznie odradzam. Mam namyśli projekt e-faktury gdzie nie masz możliwości awansu i jak mantrę powtarzasz w kółko to samo przez cały okres pracy. Stawka godzinowa również śmieszna 7 zł - umowa o prace (dla wybranych) - 8,50 - zleceniówka. Żeby było śmieszniej nie możesz zarobić więcej niż jakaś tam kwota więc im więcej godzin masz tym ta godzinówka spada. Brak miejsca pracy, co dziennie siadasz na innym stanowisku a i tak po 2h później przychodzi pracownik infolinii i mówi ze to jego miejsce, i szukasz przez 20 minut miejsca gdzie możesz pracować do tego przelogowanie się (kolejne 20minut) itp - tak to codzienność w pracy w Orange na projekcie e-faktury, ale cel musisz wykonać. Prowizje owszem są rzędu 1,30zl za 1 efakturę - warunkiem jest to iż musisz zrobić ich kilkaset (4 efaktury na godzinę pracy więc załóżmy 150hx4 minus odrzuty i reklamacje klientów)po prostu musisz wyrabiać cel a jak wiadomo wszystko jest zależne od bazy. Jak wyrobisz cel to prowizje wypłacane są kwartalnie z opóźnieniem na kratę sodexo lub gdy Twój Teamlidear informuje Cie, ze są problemy i nie otrzymasz karty wtedy otrzymasz prowizje w bonach...(zapłacisz za mieszkanie bonami właściciel się ucieszy :))). Jeżeli chodzi o przełożonych tzw Teamliderów - kobieta w wieku około 26 lat drąca się i klnąca na swoich byłych kolegów / koleżanki z którymi kiedyś jechała na jednym wózku utrudnia praca, strzela fochy ogólnie opryskliwa i średnio przyjemna. Jeżeli ktoś ma jakieś wątpliwości co do pracy tam to proszę się zatrudnić i popracować trochę :) przejść parę "zebrań". Słyszałem od starych pracowników, co teraz pracują na infolinii a dawniej było w akcji e-faktura. Iż kiedyś było super wszystko się popsuło gdy wkroczyli młodzi ludzie (w moim wieku) jako teamliderzy i trochę się pozapominali. W Orange motywują Cię grożąc Ci, nigdy się nie spyta Ciebie przełożony co się dzieje, czemu masz gorszy dzień. Tylko np da Ci czas na poprawę a jak nie to się żegnamy. Jeszcze warto wspomniec o wewnętrznych super konkursach i nagrodach, którymi są długopisy, ogólnie cały syf, który został przy jakiś akcjach. A w święta na wigilie Szefowa sępi od pracowników kaskę dla dzieciaków, bawi się w licytacje później te pieniądze są przekazywane dzieciakom jako dar od firmy. Od firmy co wyciąga kase z kieszeni pracowanika, zeby dać. Pozdrawiam i ODRADZAM WSZYSTKIM !

henry

najlepsi w orange są telemarketerzy............ typu Wolinski i Pierzynka to są prostaki niedouczone

Zostaw opinię o Orange Customer Service Sp. z o.o. - Toruń

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Orange Customer Service Sp. z o.o.