obiektywna01.11.2014 00:36
Inne
Czytam sobie tak te opinie i pewne wnioski mi się nasuwają...
Może najpierw troszkę na temat tego, jak to tam jest źle i jak wszyscy wszystkich oszukują - Sfinks to wydawnictwo, z działem call center. Na czym polega praca w call center nie wszyscy wiedzą, choć wydaje się niektórym, że doskonale wiedzą. W Sfinksie polega to na wykonywaniu połączeń i dążeniu do sprzedaży naprawdę dobrych, eleganckich wydań książkowych.Nie polega na wysiadywaniu godzin i pogawędkach ze współpracownikami.
Z całym szacunkiem do wszystkich ale...
Pracuję w tej firmie kilka lat, mam umowę o pracę (wcale nie jest to nierealne jak niektórzy piszą),owszem,jest to uzależnione od osiąganych wyników, ale o tym podczas rozmów kwalifikacyjnych jest mówione bo sama słyszę. Przecież to logiczne, że w firmach call center liczą się zyski bo takie firmy z tego się utrzymują,z tego co pracownicy zarobią dla firmy jest na ich wypłaty, opłaty rachunków firmy etc.
Bardzo dużo osób, które przychodzą jako kandydaci do pracy się zwyczajnie nie nadają. Jest wymagana m.in. dobra dykcja, wykształcenie jakiś poziom kultury osobiste, a przychodzą ludzie, którzy nie potrafią dobrze czytać! mają mały zasób słownictwa itp. A na pytanie managera czy czytają książki odpowiadają "nie, a po co czytać książki, ja nie lubię" Bądźmy rozsądni proszę was.
Co do oszukiwania i nie wypłacania wypłat moje zdanie jest takie - jeśli ktoś przychodzi na kilka dni, później po prostu nie przychodzi bez podania przyczyny, a następnie w okolicach 1-go dzwoni i mówi "a bo ja tu pracowałam/pracowałem X dni i chciałbym/abym wypłatę" no to sorry, ale istnieje coś takiego jak porzucenie pracy.
Klienci coraz bardziej firmę kojarzą i znają i naprawdę są zadowoleni z jakości otrzymanych publikacji o czym świadczą tel, gdzie sami dzwonią i zamawiają nowości,czy domawiają coś co im się spodobało.
Od siebie szczerze mogę powiedzieć tyle. Obserwując dzisiejszy rynek pracy nie znalazłam niestety oferty, gdzie zarobię więcej niż w Sfinksie. Jestem po studiach, ale nawet praca w zawodzie jeśli by już się znalazła nie da mi takiej wypłaty jaką mam tam. Nikt mi tam nie płaci za darmo. To jest owoc mojego czasu poświęconego na tworzenie bazy, owoc rzetelnej pracy, budowania relacji z klientem. I myślę, że kilkanaście osób, moich współpracowników zgodzi się ze mną.Jasne, że czasem są gorsze dni,że się wkurzam, mam dość tej pracy, wkurzy mnie szef,czy manager, ale pokażcie mi taką pracę gdzie zawsze jest idealnie i super a zaraz tam pójdę. Każdy jest tylko człowiekiem, ma gorszy dzień, nerwy mu puszczą ale zawsze można się dogadać. Z szefem też.
To nie jest praca dla tych którzy chcą się poobijać, powysiadywać godziny. To nie jest i nie będzie tolerowane i ja się z tym absolutnie zgadzam.
Konkludując