Chciałbym poruszyć najbardziej istotne kwestie naszej pracy oraz przedstawić nasz aspekt.
Wiadomo,że przy pracy w systemie akordowym każdy chce jak najwięcej przerobić
zamówień i jak najwięcej zarobić.
Jednak to co wyprawiają niektórzy jest już zwyczajnie przesadą.
Bywało już,że niektórzy z nas byli przeganiani i niemile widziani na stacjach ogólnodostępnych.
Już podczas niedoboru pracy jedna persona czyha na nasze stacje,kiedy jesteśmy na piętrze.
Firma oraz kadra jest wiadomo bardzo zadowolona z takich zdeterminowanych przodowniczek pracy
jak pewna pani,która rywalizuje.
Szkoda,że kadra nie monitoruje takich zachowań.Nie dba o zdrową atmosferę w pracy.
Wiadomym jest,że naszych kierowników interesuje,żeby praca była wykonana na czas.
Nie ważne,że jest chora rywalizacja.Ale takie zjawisko nie służy dobrze zespołowi.
Nie można usprawiedliwiać takich zachowań stwierdzeniem,że każdy pracuje na siebie.
Pewne zasady FAIR PLAY powinny obowiązywać w każdym cywilizowanym zakładzie pracy.
Coraz więcej osób także już dawno zauważyło ten zjawisko i zgodziło się ze mną.
Obawiam się jednak,że problem ten rozwiąże się przez makabryczny fakt,że za jakiś czas
większość towarów zostanie przeniesiona ze stacji na dział: automat.
Wtedy na stacjach będzie o wiele mniej pracy.Na automacie jak każdy dobrze wie
nie opłaca się pracować.Tam powinny być osoby manualne.
Już zaczęły się działania kto będzie pracować na nowej kontroli.
Swoją drogą pogratulować firmie zwiększania ilości pracowników przy braku dobrego sprzętu.
Nie tylko terminale i skanery,ale również stanowiska działu kontroli wołają o pomstę.
Wszystko się sypie z wyeksploatowania,spowalnia i dezorganizuje pracę.
Stan sprzętu to(usunięte przez administratora),ciągle naprawiany i taktyka kadry:"sprzęt jest dobry".
Może nowi się na to nabiorą,ale nie my starzy.
Nikt ze starej załogi nie chce być skazany i wrobiony w pracę na automacie.
Piszę jak jest.Nasza propozycja: zwiększyć zatrudnienie na ten właśnie dział.
Skonstruować ogłoszenie dedykowane temu działowi.Może znajdą się chętni do tego typu pracy.
Rozwiązało by to problem z obstawą tego działu,a nam zaoszczędziło rozczarowań.
Potrzeba mediacji między pracownikami będzie zatem raczej konieczna.
Nadal nie zostały naprawione "błędy systemowe",opisywane tutaj już wiele razy.
Dlaczego nie ma pomocy zdalnej na bieżąco monitorującej i naprawiającej w trybie
natychmiastowym takich błędów?
Przez nie mieliśmy wygenerowane niezawinione błędy.Tak dalej być nie może.
Co do naliczania błędów,powinien być ustalona określona liczba błędów w miesiącu,które
można popełnić bez uszczerbku na premii.To powinno być już dawno wprowadzone.
Każdy ma prawo do błędu pracując w wysokim tempie pracy.
Szkoda,że nikt nie goni załogi do ładowania baterii oraz do sprzątania.
Niby drobne kwestie,a jakie istotne do komfortu pracy oraz do BHP i dostępności sprawnych
narzędzi pracy.Kiedyś mogą być wypadki przy pracy przez (usunięte przez administratora) zalegające na podłodze.
Proponuję powrót tabliczek:''Sprzątaj swoje stanowisko pracy" i jeszcze (usunięte przez administratora)
Trzeba mówić o tym co na boli otwarcie.Nie ma co owijać w bawełnę.
Czas leci,reorganizacja działów i naszej pracy trwa,a my jesteśmy zaniepokojeni wizją zmian.
Przez opisywane wyżej problemy odeszło już wielu dobrych pracowników.
Jednym z najczęstszych powodów, dla których ludzie odchodzą z pracy, jest to, że nikt ich nie słuchał.Nie zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze, częściej o frustrację,lekceważenie.
Piszę nie tylko w swoim imieniu,ale także w imieniu załogi.
"Jeśli zadbasz o swoich pracowników, oni zatroszczą się o klientów"(Branson).
Siłą są ludzie. To prawdziwy motor każdego biznesu. Dobrzy ludzie nie tylko są kluczowi dla firmy, oni są firmą! Znalezienie ich, zarządzanie nimi, inspirowanie ich i zatrzymanie przy sobie to jedno z najważniejszych wyzwań.
Ktoś to przeczyta i stwierdzi:"A ten znowu się produkuje,walczy z wiatrakami i chce zmienić firmę na lepsze". Odpowiem:
"Gdyby ludzie robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach"(Lem)
Nie ma rzeczy niemożliwych,istnieje tylko brak dobrej woli,brak dialogu,bycie obliczonym.
Przykrym niezmiernie jest fakt,że ostanie przyjemne wynagrodzenie za grudzień było tylko
dzięki wszystkim nadgodzinom.Tak wypłaty powinny być na porządku dziennym.
Dobijający i deprymujący jest taki stan rzeczy,że będąc nawet na krótkim urlopie ma się mocno
ścięta premię.
Takie działania podcinają skrzydła i osłabiają pracowników.
Firma stawia swoim pracownikom wysokie wymagania w kwestii wydajności,ale to działa w 2 strony.
Za włożony w wykonywaną pracę czas i trud pracownicy oczekują stosownych wynagrodzeń.
Poruszone tutaj sprawy,pozytywne ich naprawienie będą decydowały o komforcie i jakości
naszej pracy oraz czy będą dalsze rotacje wśród pracowników.
Dziękuję za uwagę.