Do anonim - wczoraj o 20:34
Słuchaj kolego(koleżanko) widać , że nie siedzisz na dole i [usunięte przez moderatora] wiesz o handlu w praktyce. Wasze recepty na sprzedaż cyfry , donorki i innych dodatków spisane ze szkoleń można w papierek zwinąć i podetrzeć. Klienci owszem przychodzą do nas , dowiadują się o towarze , chwalą naszą obsługę i kupują w sklepach konkurencji - więc powiedz mi dlaczego ? Zapewne dlatego że w sklepie konkurencji siedzi [usunięte przez moderatora] krześle sprzedawca i odniechcenia mruknie pod nosem , że sprzeda taniej o kilkadziesiąt złoty. Nie no ale wina leży po Naszej stronie (faktycznie może zbyt wielu jeszcze osobom na dole zależy na utrzymywaniu klientów i zbyt wiele pracy się w to wkłada) . Zrozum pewien paradoks w jeden dzień mogę sprzedać dwie pralki , jedną pralkę sprzedaję klient nie upomina się o upust (super) , druga pralka klient , który dusi i masz wyjście sprzedać powiedzmy towar i zarobić na nim 50zł czyli marna marża, idąc moim tokiem rozumowania(może jestem zbyt głupi) sprzedaję pralkę jest 50zł do przodu , jest obrót, jest zadowolony klient , jest może coś dodatkowego . Jednak całą paranoja tkwi w tym , że lepiej odpuścić klienta - Dlaczego?
Bo dobry sprzedawca to nie ten co pozyskuje klientów tylko ten co trzyma marżę. Odpuszczasz klienta masz spokój - trzymasz wysoką marżę , sprzedajesz w przedstawionym przypadku ZONK - marża spada, musisz tłumaczyć się z obniżek, jesteś bacznie obserwowany , bo pewnie bawisz się w mikołaja i rozdajesz prezenty . Mogę się założyć , że takich przypadków jest dziesiątki jak nie setki miesięcznie w firmie , szkoda że nie widać tego w "tabelkach" ale jak nie widać w tabelkach to i nie ma przecież problemu.
Nie dziw się sprzedawcom i kierownikom , że wylewają swoje żale przedstawicielom handlowym , a komu mają jak nikt ich w firmie nie słucha ? Oczywiście wylewamy z zachowaniem tajemnicy służbowej.
Nie pisz o tym , że handlowcy i kadra "wyższa" wywodzą się ze sprzedawców . Owszem ale nie z ostatniego okresu kilku lat w handlu (handel zmienił swoje oblicze)
Teraz jest inny klient,inny rynek, inne oczekiwania - nie można handlować w obecnych czasach bazując na wyobrażeniu o handlu z lat kilkunastu czy nawet kilku wstecz