Cześć @Ochotnik,
Pracowałem tam wakacyjnie (2016 r.) jako "praktykant". Dostawałem wówczas najniższą krajową, ale przy moich kompetencjach i okresie pracy to nie był dziwny, ani szczególnie słaby zarobek. Przed wejściem ustawy o najniższej stawce z roku 2017 ludzie zarabiali po pracach nieraz i po 7-8 zł na wakacje, ja około 10 (status uczeń student/umowa zlecenie) na czysto, więc nie było tak źle.
Powiem Ci tyle ile pamiętam i o okresie, o którym wiem (lipiec-wrzesień 2016 r.):
"Jak wygląda system premiowy?" - najniższa krajowa (o ile dobrze pamiętam, w razie czego proszę o poprawienie przez kogoś bardziej doinformowanego) + premia zależna od: kompetencji, kursów, stażu pracy, wyników indywidualnych, wyników zmianowych, jakości wyrobów na zmianie. O ile dobrze pamiętam dostajesz zależnie od stażu i kompetencji liczbę punktów, a wyniki zmiany i twoje zmieniają mnożnik punktów, z tego iloczynu wychodzi premia.
"Ile oferują podstawowej stawki na początek? Np. dla operatora wózka?" - najniższa krajowa + premia, która wzrasta wraz ze stażem i umiejętnościami. Ogółem nie warto ograniczać się do wózka, bo to najmniej płatna tam fucha. Warto się rozwijać, tym bardziej, że pracodawca płaci za kursy.
" Czy jest tam system akordowy" - z tego co mi wiadomo nie.
"jak płacą za ewentualne nadgodziny?" - płacą, jak nie powiem ci dokładnie, musisz sam dopytać przy rozmowie, mi płacili po prostu normalną stawkę.
"Czy jest tam rotacja pracowników?" - z tego co mi wiadomo niewielka, jak w każdym zakładzie, z historii pracowników sporo osób swego czasu odpadło za nadużycia np. pijaństwo (nietrzeźwość w pracy).
"w dziale kariera na stronie internetowej BRUK ogłasza cały czas nabór pracowników! co by oznaczało, że ciągle się ktoś zwalnia czyli, nie jest tam tak OK jak tu wypisują?" - powiem Ci tak, teraz wszędzie stale szukają pracowników. Jest mało polaków do pracy po prostu, często młodzi wyjeżdżają za granicę, na ich miejsca przyjeżdżają ludzie z Ukrainy i pracują na czarno za psie pieniądze. Wiadomo, nie jest też tak super kolorowo. Praca jest dość ciężka fizycznie i nieraz nie robisz tylko na wózku (zwłaszcza na początku). Nie każdemu się to podoba i ludzie sami czasem odchodzą po kilku dniach.
Co ja tam robiłem: prace na reklamacjach (wyjazdy kilkugodzinne), zbijanie palet, prace porządkowe, proste prace przy konserwacji i utrzymaniu maszyn np.: wymiana śrub w matrycy, wykopywanie gruzu spod maszyn. Ogółem ludzie są raczej w porządku. Pana Tomka i Wiesława (kierowników) po dłuższym poznaniu też da się lubić :) Ja pracowałem tylko na wakacje stąd moje sprawy pensji itp. wyglądały inaczej niż w przypadku stałych pracowników.
Podsumowując:
* pracodawca daje sporą możliwość rozwoju kompetencji w branży
* praca jest często ciężka fizycznie i wymagająca, ale do wytrzymania (dla przeciętnie zbudowanej osoby), więc jeśli ci to nie odpowiada lepiej nie startuj i próbuj gdzieś po magazynach, tam się nie nadźwigasz
* pensja wzrasta wraz z rozwojem kompetencji i stażem pracy
* w pracy masz dostęp do pryszniców i szatni
Piotr