Cześć,
W GE dalej po staremu. Firma się "rozwija".
Produkcja i montaż to komórki, na których nie oczekuj logiki, jeśli coś Ci się wydaje normalne to nie spodziewaj się tego.
Metoda zróbmy "to czy owo", zmienimy "to na tamto" dalej jest i będzie praktykowana...hmm ....
Tomasz ( 25 lat w GE ) też chce mieć wypłatę, a kuty jest na cztery nogi...wiem o tym.
Haha :), coś w tym jest:
– Hej, młody junaku, smutek zwalcz i strach,
Może na tym piachu za 30 lat,
Przebiegnie, być może, jasna, długa, prosta,
Szeroka jak morze Trasa Łazienkowska…
– A tego nie rozumiem… A dlaczego „być może”?
– No… „być może”, bo… on jeszcze nie wie…
– Dlaczego nie wie? No jak to – nie wie? Ty popatrz, bracie! No? Młody człowiek… chłopak, tak? Na warszawskim brzegu i dookoła pracują jego koledzy. Ty widzisz to? (…)
Przecież na tym piachu za 30 lat,
Przebiegnie, z pewnością, jasna, długa, prosta…
Spotkanie na szczycie.
Tomasz: Powiedz mi, po co jest ten miś?
Prezes: Właśnie po co?
Tomasz: Otóż to, nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skale naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji – który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu, i co się wtedy zrobi?
Prezes: Protokół zniszczenia.
A propos Marku, już nie pracujesz w GE? Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!
– Sam pan może zmierzyć, jeśli pan nie wierzy.
– Wierzy, panie, on we wszystko wierzy! Bóg mnie pokarał takim głupim chłopem!
Nie porównujcie kierownika z samurajem.
Samuraje byli ludzmi honoru.
Pip, pip. Nowa wiadomość:
Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się dla naszego klubu przemęcza, prezes Tomasz, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! To mówiłem ja – Kolorowy, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat!
To jeszcze ja – Kolorowy, bo w zeszłym tygodniu nie mówiłem, bo byłem chory. Mam zwolnienie. Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu. Niech żyje nam! To śpiewałem ja – Kolorowy.
Prezes: No pięknieś pan nam to wszystko wyśpiewał, panie Cwynkar.
Kolorowy: Ja wam zawsze wszystko wyśpiewam.
Negocjacje płacy GE vs podwykonawcy:
– Przepraszam, że przeszkadzam.
– Nie, wcale nie przeszkadzasz. Misie zapakowane?
– Tak.
– Ile weszło?
– No, jak zwykle.
Negocjacje płacy GE vs ZZ:
ZZ.: Good morning! Ja… chciałbym… moje pieniądze… money… my money
GE: No ale… A ty skąd wiedziałaś, że mnie zastaniesz… przecież wiedziałaś, że wyjeżdżam.
Urzędniczka: To co mi pan nic nie mówi?!
ZZ: No mówię pani właśnie.
Urzędniczka: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć, gdzie to jest. Cholera jasna… depesze… pani kierowniczko…
GE: Nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych. Nie bądźmy peweksami!
ZZ: Miś! Miś! Świńska rura nie miś! Pińcet złotych! Pińcet złotych dla mnie nie ma, a sam forsą sra!
-Co mogłem, to załatwiłem.
Na produkcji i montażu:
– Ty, co on za jeden?
– Kierownik produkcji. Przyszedł z kobitą i szpanuje. No, kończ Władziu i robimy…
Nic dodać, nic ująć.
Tworzycie nowy remake filmu. Ale czy on też będzie bawić? Czy tylko frustrować?
Kto by się spodziewał, że kultowy film ma tyle wspólnego z rzeczywistością. 37 lat i dalej te same realia. Każdy z was gra w tym filmie jakąś rolę i za taką role dostaje angaż. Jedni większy inni mniejszy. Mnie na napisach końcowych już nie będzie.
„Ludzie spoza Polski mogą pojąć treść w sposób intelektualny, ale nie będą się śmiać. Nie doświadczyli surrealistycznego i ciężkiego życia w Polsce komunistycznej. Czy Misia pojmą młodzi odbiorcy, którzy nie doświadczyli absurdów PRL-u? Nie sądzę. Komunizm był specyficzny. Był zły, bezlitosny, niszczący i oparty na kłamstwie. Każdy o tym kłamstwie wiedział, a jednak ono trwało.”
Na gowork GE Kłodzko są dwie strony, a gowork GE Łódź jedna. …..Mają nudne życie.
Pzdr.
Piotrek