Jak najdalej od tej firmy! Zarobki to najniższa krajowa, chyba że pracujesz powyżej 3 lat, wtedy zarabiasz zawrotne 1570 na rękę. Brak jakichkolwiek premii świątecznych, paczek, czegokolwiek. Premie są owszem ale tylko na punktach ze świetnymi obrotami zazwyczaj w większych miastach. Jeśli twój punkt ma obrót na poziomie 30-50 tysięcy to już jest na czarnej liście, do zamknięcia. Co wizyte manager straszy że zamkną, że my mamy wymyślić co zrobić żeby były większe obroty. Nie ma takiej możliwości, ponieważ firma zwyczajnie nie chce dawać nic od siebie. Klienci przeważnie grają po 2 zł i nie mają więcej. Żałosne promocje które nie zachęcają nowych klientów. Poza tym praca w święta, jeśli np w wigilię jest zamknięty punkt to klienci się burzą bo najlepiej dla nich żeby było otwarte 24 h. Smród, brud, klienci w większości obrzydliwi, śmierdzący, nachalni, a w sobotę czy niedzielę można się zrzygać od samego zapachu alkoholu. Masakra. Przepracowanych kilka lat w tym syfie, zero docenienia, pracownicy centrali uważają się za nadludzi, oni mają wigilie pracownicze a pracownicy punktów mogą o jakimkolwiek groszu na święta pomarzyć. W zeszłym roku wydłużyli pracę punktów do prawie 23 przy czym kamer w punktach nie ma a ludzie przychodzą różni. Dlaczego nie ma kamer? Dlaczego nikt nie dba o bezpieczeństwo pracowników? Bójki na punktach, groźby zdarzają się nagminnie. Praca samemu na punkcie ma plusy ale minusy również właśnie jeśli chodzi o to że do samego końca siedzi się samemu i kto wie kto na koniec pracy gdy ulice puste przyjdzie. Trzeba samemu wszystko załatwiać, nawet wywozke kontenerów. Dział IT traktuje dziewczyny z punktów jak idiotki, spróbuj zadzwonić po pomoc gdy dziesięciu klientów drze mordę że nie mogą wysłać, to albo w najlepszym wypadku nie odbiorą albo ciebie jeszcze wyzwą że masz czelnosc dzwonić do jaśnie panów. Generalnie patologia przychodzi na punkt, za dwa złote wyślę a czuje się jak król co śpi na pieniądzach. Spróbuj być niemiła dla takiego to skargę złoży ale jak on cię traktuje jak śmiecia to jest cacy bo to klient. Jedyne co liczy się dla firmy to obrót. Możesz umrzeć na punkcie, ich to nie obchodzi, punkt ma być czynny czy się czujesz źle czy dobrze czy wypadek jakiś był czy nie. Po prostu traktuje się pracownika z każdej strony jak osobę z gorszego sortu. Przerwę spróbuj o 15 zrobić to cie zwyzywaja klienci bo nie masz do niej prawa! Siedzisz na punkcie 11 godzin, masz na to 15 min przerwy a spróbuj z niej skorzystać to cie wyzwą że nie chce ci się pracować. Trzeba by naprawdę odpornym na wyzwiska pracując tutaj. Bo do czynienia ma się wyłącznie z patologią. Naprawdę żałuję tylu lat zmarnowanych. Na szczęście człowiek uczy się na błędach i lepiej odejść późno niż wcale. Chwała Bogu że już nie pracuje tam od dłuższego czasu!