Znalazlem opinie nt BSPZ i EM dzieki szczegolowej, piatkowej relacji na porannym spotkaniu... Zaczne jednak od odpowiedzi na powyzsze pytania.
Po pierwsze - BSPZ zatrudnia przez agencje Work Servis poniewaz jakis czas temu ustalili tzw cel na poziomie, jezeli sie nie myle, 10% pracownikow tymczasowych z ogolnej liczby zatrudnionych. Planowane jest zatrudnienie na poziomie 1500 osob wiec okolo 150 osob bedzie pracowac za posrednictwem tej agencji. BSPZ zatrudnia osoby z Worka dopiero wtedy, gdy zwalnia sie miejsce po pracowniku BSPZ, wybierani sa tez najlepsi - cokolwiek to znaczy. Kiedys dawali tylko miesieczne umowy przez Worka, obecnie maja byc chyba trzy po miesiac i kolejne na pol roku. Tylko dzialy produkcyjne zatrudniaja przez ta agencje, nowi pracownicy pozostalych dzialow dostaja umowy BSPZ. Wydaje mi sie ze stawka poczatkowa dla operatora to 12 pln jednak razem z dodatkami zarabiaja od 2500 do 3000 pln. Doswiadczeni operatorzy z tego co kojarze zarabiaja niewiele wiecej...
Praca w BSPZ mimo wielu wad posiada tez plusy. Z pewnoscia jest to dosc stabilne zatrudnienie, umowa o prace, oplacony ZUS i inne ubezpieczenia. Nie kojarze jakie, ale sa tez chyba tzw benefity. Firma w miare mozliwosci dba o bezpieczenstwo i warunki pracy. Wiele lat temu bylo o wiele gorzej wiec widac ze osiagnieto poprawe. Firma raczej nie oszukuje pracownikow, chyba ze nieswiadomie - nie musza. Minusami na pewno sa - system 4-brygadowy, brud i zanieczyszczenie powietrza, koszmarny dojazd i brak bezpiecznego wjazdu do firmy. Na pewno minusem jest tez pogarszajaca sie atmosfera... Poza tym, wiele zlych rzeczy zawdzieczamy sami sobie. Olane deski klozetowe, gile na klamkach, klocki w pisuarach czy brodzikach... Powiem szczerze - brzydze sie instalacji sanitarnych w naszej firmie. I nie jest to wina ani zarzadu, ani firmy sprzatajacej. Wsrod wiekszosci sa jednostki ktore swobodnie mozna nazwac swiniami. A to co pozostawiaja po sobie w toaletach czy szatniach jest trudne do opisania. Do tegpo dochodzi zwykle chamstwo niektorych pracownikow. Czesto pracownicy potrafia sobie wzajemnie bardziej utrudnic zycie niz brak podwyzkli. Takiego syfu i chamstwa nie spotkalem w zadnej innej firmie. Na szczescie dotyczy to tylko jednostek, wiekszosc ludzi jest ok.
A teraz temat, ktory byl poruszony w piatek. Wydaje mi sie ze wiekszosc osob w EM nie jest juz zadowolona. Albo i gorzej. Ale nie chca o tym rozmawiac bo nie wierza ze to cos zmieni lub po prostu sie boja. Faktem jest, ze wzrasta napiecie w dziale. Widac to w niemal kazdej rozmowie, nie tylko z technikami EM ale takze innych obbszarow. Zlosc, obojetnosc lub tez okreslone formy frustracji zwiazane z dzialaniami zarzadu. Dzialania te zostaly juz mniej wiecej opisane w poprzednich wypowiedziach. Ludzie sa zawiedzeni i traca zaufanie do firmy. Jeszcze kilka lat temu mowiono ze jestesmy najlepsi, ze wybrano nas z tysiecy kandydatow. Teraz mowi sie, ze "nie musimy siebie i innych meczyc, swiat jest rowniez poza BSPZ". Tak, to prawda. Tylko ze wiekszosc ludzi nie ma innych perspektyw. Jest tego wiele przyczyn - wiek, niskie wyksztalcenie, brak doswiadczenia zawodowego, miejsce zamieszkania itd. Kryzys z 2008 roku zmienil rynek pracy na korzysc pracodawcow. Poznan do tego jest slabym ekonomicznie miastem a okolica jest w jeszcze gorszym stanie. Trudno wiec znalezc technikowi lepsza prace lub jest to niemozliwe. Z rozmow wynika, ze ludzie widza nadzieje tylko w otwarciu niemieckiego rynku pracy. Jestem jednak pewien, ze z wielu powodow prawie nikt nie wyjedzie. Praca technikow jest nisko oplacana w wiekszosci firm co potwierdzily miedzy innymi analizy zewnetrznej firmy. Wiedza o tym bardzo dobrze zarowno sami technicy, jak i nasz zarzad. Niski lub prawie zerowy poziom fluktuacji w dziale przy bardzo duzym niezadowoleniu dodatkowo to potwierdza.
Tak, jest zle. Ale ludzie w koncu to zaakceptuja, tylko nieliczni odejda.
Nowy regulamin plac oznacza faktyczna redukcje poziomu wynagrodzenia technikow.. Obecnie mamy po 2 lub 3 zlote / godzine za duzo, ale przeciez firma pozwala nam awansowac na wyzsze poziomy zeby "dogonic" swoje strawki. Gdy wiekszosc technikow juz dogoni za trzy lub piec lat swoja stawke, nowa tabela plac stanie sie norma. Teraz jest tylko przedmiotem sporow i jak widac takze konfliktu... Zysk firmy to znaczne obnizenie minimalnego i maksymalnego poziomu stawki technikow oraz znaczne przesuniecie w czasie tzw awansow placowych w tym dziale. BSPZ korzysta w sposob zdecydowany z obecnego ukladu na rynku pracy a zmiany sa permanentne. Dobrze rowniez wiedza jakie ludzie maja wyksztalcenie i doswiadczenie, ze rynek nie potrzebuje technikow a jak potrzebuje to na gorszych warunkach. Dlatego mogli tak drastycznie zmienic nasze warunki zatrudnienia. I co z tego? Ja sie tym nie przejmuje. Nie interesuje mnie juz podwyzka, egzaminy, punktacje itp. Mam to gdzies. Jakis czas temu postanowilem zmienic prace a ostanie zmiany tylko potwierdzily slusznosc mojej decyzji. Podpisalem umowe z