AAM w pozostałych częściach świata a ten w Świdnicy to skrajne rzeczywistości. Globalnie firma ma dobrą prezencję, wdraża ciekawe projekty i kulturę. W Polsce zrobiono z tego parodię - choćby wymagane do przejścia kursy etyczne (on-line) są świetne, bo pokazują wiele sytuacji i można wyciągnąć z nich dużo cennej wiedzy, ale do momentu, w którym uświadamiasz sobie, że kadra zarządzająca sama ma w poważaniu jakąkolwiek etykę. Niestety ludzie to największy problem tego miejsca - im wyżej, tym gorzej. Ryba psuje się od głowy... mówią...
Osoby, które doczekały się "europejskich" stanowisk prezentują sobą tylko butę i arogancję, kompletnie nie mając wiedzy i kompetencji, zaś poznałam tam wiele genialnych osób, które postanowiły też odejść z powodu mentalnej betonowej ściany, a których z pewnością brakuje, bo poziom jest teraz niestety relatywnie niski, zarówno wśród specjalistów jak i inżynierów.
Mam świadomość, że reszta trzyma się tego miejsca z powodów dobrej pensji - tak, tego nie można zaprzeczyć, gdyż jest powyżej rynkowej. Jednak to zapłata za wszelkie niedogodności, przykrości i nerwy, które czekają Cię chcąc załatwić cokolwiek.
Kierownictwu nie zależy na poprawie na lepsze, ale nie chcę generalizować, bo są też wśród nich dobrzy ludzie, jednak giną pośród reszty, której zależy tylko na własnym stołku, traktują pracowników bez szacunku, szukają "naiwnych" do robienia za nich i utrzymują status quo, by przypadkiem się nie napracować lub żeby nie wyszło, że do tej pory średnio sobie radzili, bo wielokrotnie malowano w przeszłości trawę na zielono, realne problemy zamiatając pod dywan.
Nie oceniam więc firmy - oceniam ludzi. Ale to ludzie tworzą finalnie firmę i jej wizerunek. Szkoda, że pracownikom daje się zły przykład a takie zachowania są tolerowane, zaś źli managerowie zamiast zostać zwolnieni, otrzymują jeszcze wyższe awanse, co utwierdza ich jeszcze bardziej w przekonaniu, że warto tak postępować. Ale to chyba powinny wiedzieć doskonale osoby z HR...
To mój subiektywny punkt widzenia - doświadczenie zawodowe, które zdobyłam jest cenne, choć wielokrotnie doświadczyć można przeciążania pracownika, braku pomocy, braku zaufania a nawet niesłusznego obarczania winą i stresogenne zachowania. Zarobki na plus. Ale poziom kadry managerskiej to największy odstraszacz. Wierzę, że jeśli nie ci ludzie, byłoby to dobre miejsce do pracy, gdyż posiadane standardy, systemy czy narzędzia należą do naprawdę światowych.