Dzień dobry, opinie o pracy w Wojasie są zależne od salonu w którym się pracuje. W moim przypadku zaczęło się miło a skończyło nie fajnie. Bardzo się cieszę, że tam już nie pracuje :) Pracowałam od czerwca 2016 do końca czerwca 2017 (cały czerwiec byłam na zaległym urlopie).
1. Płaca minimalna+ premia zależna od sprzedaży netto na umowę zlecenie. Oczywiście trzeba odjąć podatek. Przy wyrobieniu 100% planu sklepu i indywidualnego dodatkową premia. Nasz salon podczas mojego zatrudnienia nigdy nie zamknął planu miesięcznego.
2. Stała rotacja pracowników- od września do maja ciągle mówiłam to samo (jak się robi SKW, zwroty, przesunięcia, zamknięcie dnia, WSZYSTKO). Potrafiłam siedzieć w knajpie i przez telefon tłumaczyć jak się robi KW i potem jak się zamyka dzień. Nie jestem raz słyszałam pytania czy pracuje na infolinii albo czy dostaje dodatek za te wszystkie telefony w dni wolne. Niestety nowy pracownik szkolił nowego pracownika.
3. Nikt nie chciał za te śmieszne pieniądze i przy tej odpowiedzialności zostać kierownikiem salonu więc Nasz salon był pod opieką kierowniczki innego salonu. W końcu został zatrudniony kierownik, który nie potrafił nawet poprawnie zrobić KW, karty z bankomatu także Dziewczyna nie potrafiła zablokować. Większość czasu w pracy rozmawiała przez telefon prywatny na zapleczu. Pani Kierownik nawet bała się ze mną rozmawiać a gdy dziewczyny nie potrafiły czegoś zrobić w pracy a ja miałam wolne to Pani Kierownik kazała zawsze, którejś do mnie dzwonić. Ona nigdy nie dzwoniła. Ze względu na stałą rotację pracowników sprzedaż jest jaka jest.
3. Kierowniczka Regionalna najlepiej się zna na wycieraniu kurzy i wypisywanie tabelek porównujących sprzedaż. Mówi to co jest jej wygodne w danej chwili, w momencie gdy brakuje Jej argumentów ignoruje Cię bądź idzie na zaplecze. Na początku Nasze kontakty były dobre, potem miałam w torebce ziołowe leki uspokajające na wszelki wypadek gdyby przyjechała. Raz poinformowałam przełożonych, że nie będę sobie wpisywać przerwy bo z niej nie skorzystałam (zaczęłam pracę o 12, miałam skończyć o 20 czyli 8 godzin w pracy lecz musiałam zostać do 21, biorąc pod uwagę zasadę obowiązkowej przerwy powinnam sobie wpisać 8 godzin pracy i godzinę przerwy) usłyszałam, że tylko tutaj u Nas ktoś robi problem z tymi przerwami. Usłyszałam także, że nikt nie chce z Nami pracować bo kiedyś tam jedna z Dziewczyn (która jest na zwolnieniu lekarskim bo jest w ciąży) miałam konflikt z Karoliną, której nigdy nie poznałam (!) a gdy zapytałam co to ma do mnie Pani Kierownik Regionalna poszła na zaplecze. Raz mówiła, że ja odpowiadam za pracowników na zmianie bo jestem najstarsza stażem a w kolejnym tygodniu powiedziała mi, że jestem tylko zwykłym sprzedawcą i nie mam prawa nikomu zwrócić uwagi czy poprawić. Nawet nie potrafi odpowiedzieć na do widzenia, Pani Barbaro rozumiem, że u Pani w Rybniku takie zwyczaje panują? Kierowniczka Regionalna nawet nie wiedziała kto w firmie odpowiada za sprawy finansowe związane z brakami inwentaryzacyjnymi (powiedziała, że pismo mamy napisać do Pani M.Z. a pół roku później dowiedziała się od Pani Magdaleny, że to Pan Maciej się tym zajmuje. Cała sytuacja miała miejsce przy Nas).
4. Brak stażowego, wszelkiego socjalu. Śmieszne rabaty gdzie trzeba mieć przepracowane 6 miesięcy aby z nich skorzystać (umowa na okres próbny nie jest liczony do tego). Na święta Dziewczyny dostały bon 200 zł na na zakup obuwia w firmie Wojas.
5. Zdarzało mi się być w pracy po 15-16 godzin, nowa VM i nowy pracownik także sama musiałam wszystko robić a przebudowy robiło się po 21. No i przecież Wojas jest ponad życiem osobistym :)
6. Płaci się 100% braków inwentaryzacyjnych w cenach brutto (teraz pracuje w jubilerze i mam dużo niższą odpowiedzialność materialną niż w Wojasie).
6. Śmieszne konkursy na których Firma Wojas zyskuje (chodzi tu o premię).
7. Prawie wszystkie weekendy w pracy bo akcja rabatowa i musi być obstawa :)))
8. Stale się tłumaczymy z wyników a gdy jest ponad 100% brak komentarza ze strony Kierowniczki Regionalnej. Tak samo jeśli chodzi o inne parametry (mnie to lotto- efektywność miałam zawsze
ponad minimalną, maj zamknęłam na 2,15)
Bardzo się cieszę, że już tam nie pracuje. W mojej obecnej pracy są dużo lepsze warunki finansowe i psychiczne. Pani Kierowniczce Regionalnej życzę wszystkich pracowników na sieci takich jak A.L. i A.D. Pozdro dla Rudej, która jeszcze się trzyma.
Mogłabym wrócić do Wojasa bo okazało się, że jeszcze pracując tam zaszłam w ciąże (według ginekologa początek ciąży to 26 maja) ale nie chcę mieć nic wspólnego z tą firmą. Nie mam ochoty więcej patrzeć na twarz Pani Regionalnej Barbary- śmierdzi od niej brakiem kompetencji jeśli chodzi o zajmowane stanowisko i hipokryzją :) pzdr