Selvita

Kraków

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 66 ocen.

Opinie o Selvita

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Selvita

kolo

Moi drodzy nie dajcie sobie wmówić, że wiedzy nie macie, że studia niczego Was nie nauczyły, że jest za dużo chemików na rynku itp. ta firma szuka białych Murzynów!!! i tak traktuje swoich pracowników! bez powodu tylu negatywnych komentarzy by nie miała !!!

grinder

>>> Selvita is looking for people for whom career is an important component of life satisfaction.

menadzerstwo do bani
@grinder 15.07.2017 11:34
>>> Selvita is looking for people for whom career is an important component of life satisfaction....

wez to nagraj na komorke (sam glos albo z video) i potem im to powiedz, ew postrasz PIPem.

Jamniczek

@bio, @lop Ardigen ma faktycznie zarząd inny, ale czy to jakaś róznica. cała GK nie zasluguje na wysoką ocene. Pracownicy są traktowani wg mnie jak zwykły zasób, ma być zrobione i koniec! nie ważna jakim kosztem. Pozatym faktycznie cały czas odwlekanie podniesienia wynagrodzenia, premii itd. Każdy zarabia za dużo wg szefostwa, zawsze jest jakies ale do podwyżki. Obietniece nie są dotrzymywane. Moim zdaniem nie warto/ strata czasu. Bardzo duża rotacja też o czymś świadczy.

Ryba w tomacie.

Syf, kiła i mogiła. Tyle w temacie.

lop

Dzien dobry. Niejaka firma Ardigen S.A. to Selvita ? Czy tam sa ci sami ludzie ? Jesli tak, to jest stworzony osobny watek na opinie :)

Bio
@lop 23.02.2017 11:54
Dzien dobry. Niejaka firma Ardigen S.A. to Selvita ? Czy tam sa ci sami ludzie ? Jesli tak, to jest stworzony osobny watek...

Ardigen to spółka-córka - ta sama krupa kapitałowa, ale inny zarząd, etc.

JS

U nas w Selvicie jest ciężko. Trzeba uczciwie zapracować na swoją pensję. Koniunktura na rynku jest taka, że i za granicą kokosów nie ma. Po pierwszej dekadzie XXIw zarobki spadły. Ja zarabiałem za granicą więcej, niż teraz się tam oferuje. To jest jedna strona medalu. Druga jest taka, że mamy w kraju nadpodaż absolwentów wymachujących dyplomem magistra chemii i ci zapytani - ile chciałby/chciałaby zarabiać podają kwoty rzędu 1800pln netto (Sic!). Niestety, ale większość tych magistrów, a także i doktorów, powinna podać swoje uczelnie do sądu, że męczyli ich przez 5-10 lat i dali dyplom w jakiejś dziwnej dziedzinie, bo na pewno nie w chemii. Wyobraźcie sobie, że towarzystwo często nie wie, co to jest anilina (doktorach tu nie jest gwarantem elementarnej wiedzy z chemii). Potem czyta się na goworku przedziwne komentarze o rozmowach kwalifikacyjnych w Selvicie. Prezes Przewięźlikowski nie jest może aniołem, ale firmy też nie prowadzi charytatywnie. Odpowiadamy przed naszymi akcjonariuszami. Część absolwentów, którzy są może niedouczeni, ale rozgarnięci jednak przyjmujemy, bo jest szansa, że czegoś ich nauczymy. Reszta powinna się przebranżowić. Np. taki płytkarz zarabia więcej niż kierownik w Selvicie...

Xenomorph
@JS 04.02.2017 13:02
U nas w Selvicie jest ciężko. Trzeba uczciwie zapracować na swoją pensję. Koniunktura na rynku jest taka, że i za granicą kokos...

JS, Och, jaka wielce oryginalna taktyka - kandydatom wmówić, ze jest ich za dużo oraz że są niedouczeni, aby obniżyć poczucie własnej wartości, a co za tym idzie móc zawyżać wymagania i zaniżać ofertę finansowa - jednocześnie zniechęcając do wyjazdów za granice, aby ich liczba nie spadała, oraz aby dowiedzieli się jakie tam są wymagania, traktowanie kandydatów, oraz oferta finansowa. Do kompletu tylko brakuje abyś odgrażał się zatrudnianiem Ukraińców i powiedział, ze jak się komuś nie podoba, to może sobie własna firmę otworzyć. Czy w 2017 roku ktoś ciągle się daje nabrać na takie zagrania?

kangur
@JS 04.02.2017 13:02
U nas w Selvicie jest ciężko. Trzeba uczciwie zapracować na swoją pensję. Koniunktura na rynku jest taka, że i za granicą kokos...

A czego chcielibyście nauczyć tych nieszczęśników, którzy z zaufaniem i wiedzą wymachują dyplomem, a których uczycie tego, że jak za przysłowiowe "pisiont" groszy sprzedadzą kolegę to dostaną "pisiont" złoty podwyżki? Co niby ta "selvita" do tej pory zrobiła wielce naukowego? To, aby ukazać jaką szują potrafi być jeden człowiek dla drugiego nie wymaga wcale znajomości wzoru aniliny i nie jest żadnym osiągnięciem.

zawiedziony naukowiec

niestety ale tez mam negatywnę spostrzezenia i opinie o tej firmie...panuje tam skąpstwo, i nie ma szans na rozwoj, inna kwestią jest fakt, że nie dotrzymują słowa...

Biolog

sorry ale naprawdę widzę, że większość z was po prostu się do tej roboty nie nadaje... Bo osobiście znam osoby tam pracujące i nie jest tak źle jak mówicie ... Poza tym sam uczę studentów i np. na 200 biologów możne z 10 znajdzie się ogarniętych i z wiedzą i z przysłowiowym "jajem" bo charakter też trzeba mieć, do pracy w swoim zawodzie!!! wiec licząc z prostych ułamków 5% waszych komentarzy może być sensownych... reszta ...cóż do biedronki na kasę zarabiać 3000 netto a nie spełniać się w ciekawej choć wymagającej pracy za 2000-2500 ;) P.S. też byłem na rozmowie, pisałem test - bez przygotowania. Po czym byłem na drugiej rozmowie, na której się dowiedziałem że większość ludzi nawet w połowie tak dobrze nie napisała jak ja... nie chce się przechwalać ale zmieńcie zawód dla dobra tego kraju xD Aaaa jeszcze jedno i tak mnie nie przyjęli bo akurat jestem w połowie doktoratu i nie byłbym w stanie wszystkiego pogodzić... :) dziękuje za uwagę i pozdrawiam ludzi z wiedzą i tych co jej jeszcze nie mają ale bardzo chcą zdobyć i DĄŻĄ DO TEGO!! xD

Biolog

sorry ale naprawdę widzę, że większość z was po prostu się do tej roboty nie nadaje... Bo osobiście znam osoby tam pracujące i nie jest tak źle jak mówicie ... Poza tym sam uczę studentów i np. na 200 biologów możne z 10 znajdzie się ogarniętych i z wiedzą i z przysłowiowym "jajem" bo charakter też trzeba mieć, do pracy w swoim zawodzie!!! wiec licząc z prostych ułamków 5% waszych komentarzy może być sensownych... reszta ...cóż do biedronki na kasę zarabiać 3000 netto a nie spełniać się w ciekawej choć wymagającej pracy za 2000-2500 ;) P.S. też byłem na rozmowie, pisałem test - bez przygotowania. Po czym byłem na drugiej rozmowie, na której się dowiedziałem że większość ludzi nawet w połowie tak dobrze nie napisała jak ja... nie chce się przechwalać ale zmieńcie zawód dla dobra tego kraju xD Aaaa jeszcze jedno i tak mnie nie przyjęli bo akurat jestem w połowie doktoratu i nie byłbym w stanie wszystkiego pogodzić... :) dziękuje za uwagę i pozdrawiam ludzi z wiedzą i tych co jej jeszcze nie mają ale bardzo chcą zdobyć i DĄŻĄ DO TEGO!! xD

re

@ biotech rozumiem że twoje kwalifikacje sa za małe?

biotech

Miałem okazję być na takiej rozmowie jakiś czas temu. Nie była nieprzyjemna, nie było testów. Pytają dokładnie o doświadczenie i przeprowadzane badania. Wymagają wiedzy w zakresie procedur technik laboratoryjnych, ale przecież ludzi z takim doświadczeniem szukają. Myślę, że moje doświadczenie nie wystarczy, ale nie żałuję, że wysłałem moją aplikację.

kessi

Rozmowa trwała około 40 minut. Dwie "bystre" panie zadawały pytania typu: pierwiastek z 9, czy waluta Hiszpanii... Oczywiście pomimo zapewnień, że zadzwonią na pewno, niezależnie od wyników rekrutacji, telefon milczy.

kangur

Panie Prezesie Przewięźlikowski, może by tak Pan wypowiedział się w tej kwestii, bo te Pana pozbawione jakiegokolwiek rozumu "zombiaki" ustawione są tylko tak, jak...

reality_man

@wujek dobra rada @Gościsław - potwierdzam; z relacji znajomych, choć przyznaje że początkowo nie chciało mi się wierzyć; szkoda czasu i zdrowia, również psychicznego, choć przyznaje że krociło mnie wysłać aplikację, ale nie po tym co usłyszałem

Zdegustowany

@rtg - Uwaga! Kolejny naganiacz Selvity! Nie wstyd wam?!

Gościsław

@heh, kpisz sobie? 10% bezrobocia w Polsce przy czym 20% w grupie wiekowej 18-24 lata - więc jesteśmy daleko od sytuacji gdy firmy mają problemy ze znalezieniem pracowników to i kiepskie traktowanie nie jest niczym wyjątkowym. Wybacz, ale umowa o pracę to nic na tyle wyjątkowego aby firmę wychwalać.

wujek dobra rada

Testy? Jakie znowu testy? Tam trzeba zap...ć i modlić się żeby nie trafić na team leadera psychopatę, bo inaczej można skończyć w miejscu, w którym ludzie, którzy nigdy nie szukali roboty będą Cię uczyć jak znaleźć pracę. Tam wystarczy wiedzieć tylko jedno: jak zrobisz coś dobrze, to jest za wolno, jak zrobisz coś szybko, to jest źle. Nie zapomnij spakować chusteczek higienicznych, reszty się dowiesz, powodzenia.

ada

hej ktos juz byl na takim tescie z chem organicznej? jakie mniej wiecej sa ptrania i na jakim poziomie? jakies mechanizmy otrzymywania czegos sa? czy takie podstawy raczej?

Zdegustowany

"maja"- kolejny naganiacz Selvity? Wasze zagrania są oczywiste dla każdego kto ma IQ większe niż numer buta...

Dimetyloformamid

Asai, po pierwsze - zarówno specjalista w danej branży jak i specjalista od HR-u wiedzą, że aby przyciągnąć do siebie wartościowych kandydatów należy ich traktować profesjonalnie i z szacunkiem; po drugie - my właśnie komentujemy na temat tego jak kandydaci odbierają rozmowy w Selvicie.

Dimetyloformamid

Płaczek, ty jednak masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, bo nikt nic nie pisał o tym, aby w ogóle nie zadawać pytań z chemii - ja na przykład napisałem tylko o tym, że robienie z rozmowy kwalifikacynej _egzaminu_ to pomyłka. "909" pisała o pytaniach z pierwszego roku studiów oraz testach z zaskoczenia. Jeżeli uważasz to za profesjonalne zachowanie, to się grubo mylisz. Wybacz, ale nie mam czasu i ochoty szkolić cię z zakresu technik rekrutacji. Wybierz się na rozmowę do jakiejś poważnej firmy (tzn. na zachodzie) albo poczytaj artykuły profesjonalnych rekruterów.

Dimetyloformamid

Płaczek, sugeruję podszkolenie umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nie każdy kto tu pisze jest świeżym absolwentem. Nie każdy kto tu pisze jest kiepściakiem który po studiach musiał nadrabiać zaległości aby móc sprawnie pracować. Jeżeli ty byłes na rozmowie tylko w Selvicie i innych podobnych polskich firmach to nie dziwne, że nie masz bladego pojęcia jak wyglądają profesjonalne rozmowy na poziomie, szczególnie z kandydatami z doświadczeniem. Kwalifikacje kandydata można poznać i ocenić bez zabawy w egzaminatora - firmy na Zachodzie to potrafią, w Polsce jeszcze wiele wody musi w Wiśle upłynąć... (Dziękuję za potwierdzenie informacji o tym, że w Selvicie są słabe zarobki.)

Placzek
@Dimetyloformamid 05.03.2016 12:19
Płaczek, sugeruję podszkolenie umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nie każdy kto tu pisze jest świeżym absolwentem. Nie każd...

Czytac ze zrozumieniem potrafie. Odpowiadalem na narzekania chemikow, co Tobie najwidoczniej umknelo (przyganial kociol garnkowi?). Pracowalem i wiem, jakie czlowiek mniej wiecej ma doswiadczenie/wyksztalcenie i na jakie stanowisko w tej firmie. Niemniej chetnie dowiem sie, jak ocenic kwalifikacje chemika, nie pytajac go o wiedze zwiazana z chemia.

Placzek

Czytam wypowiedzi pokrzywdzonych ludzi i zastanawiam się, skąd wy się wszyscy bierzecie? Na rozmowie o pracę w laboratorium chemicznym, gdzie można potencjalnie zrobić krzywdę sobie i innym, pytają o chemię! No po prostu skandal! Jak można biednego absolwenta studiów chemicznych tak bez uprzedzenia pytać o reakcję syntezy amidu, lub nowego wiązania C-C. To trzeba być chamem, prostakiem i koniecznie rozmawiać z pozycji siły. Odbyłem tę "okropną" rozmowę, pracowałem rok. Mnie raczej ta rozmowa zmotywowała do nauki, bo jadąc jako absolwent studiów chemicznych miałem problem z wieloma rzeczami. To był impuls, żeby wiedzę rozwinąć, a nie płakać na forum. Przeżyłem, ten rok mimo, że na początku waliłem po 10 godzin, potem się nabiera wprawy, uczy się asertywności i problemów nie ma. Ale do tego, to trzeba mieć jakiś charakter i wiedzę, a nie wiecznie domagać się, że mi wielkiemu chemikowi (który nie wie jak amid otrzymać) należy się wszystko od razu. Zarobki są słabe, to nie ulega wątpliwości, ale można się dużo nauczyć. Tylko trzeba chcieć. No ale wy wolicie klasyczne rozmowy o [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] marynie, gdzie rekruter nie zada ani jednego pytania na tematy związane z pracą, tylko będzie po umiejętnościach miękkich człowieka szufladkował, ten się na szczura nadaje, a ten nie. Powodzenia gdzie indziej wam życzę.

Zayontz

Aśka, Selvita aspiruje do miana firmy o światowym zasięgu i światowym poziomie - więc oczekujemy traktowania kandydatów na takim właśnie światowym poziomie. Dla ciebie taki sposób prowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej jest "klasyczny" - dla mnie jest po prostu nieprofesjonalny, prymitiwny, a nawet wręcz chamski.

miojo

W Selvicie pracuje się po godzinach nawet po 12-14 dziennie, przychodzi w weekendy i nikt nie płaci za nadgodziny i nawet nie ma kiedy ich odebrać, a na koniec miesiąca na koncie cóż marnie! Pozdrawiam BIAŁYCH MURZYNóW którzy dali sobie wmówić jaki zaszczyt ich kopnął bo mogą pracować dla białego pana.

909

Aska, pozwol ze sie z Toba nie zgodze. Rozmowa nie powinna przebiegac tak ze ktos sie czuje jak kretyn. Mialam rozmowe w Polpharmie, niestety nie udalo mi sie tam dostac, ale po rozmowie rekrutacyjnej nie czułam sie zdołowana. Wrecz osoby z ktorymi rozmawialam byly bardzo miłe i nie czułam się gorzej od nich (mieli do mnie podejscie partnerskie). Dlatego mimo tego ze nie udalo mi sie tam dostać, dalej bede tam aplikowac. Firma na kazdym etapie rekrutacji informowala o jej przebiegu, traktowali mnie z szacunkiem. Nawet jak mi nie udalo sie przejsc kolejnego etapu zadzwonili do mnie i powiedzieli mi na co powinnam uważać przy nastepnych rozmowach. Pogratulowali mi przejscia poszczegolnych etapow. Selvicie jeszcze duuuuuuuuuuzo brakuje do tego poziomu co Polpharma. Mysle ze nigdy nie bedzie taka firma ;) a zarobki w selvicie sa smieszne do stawianych przez nich wymagań. Reasumujac: Selvita szuka białych murzynów do pracy.

909

Witam, w selvicie na rozmowie rekrutacyjnej byłam dwa razy. I to były moje najgorsze rozmowy w życiu, a byłam juz na wielu rozmowach w innych firmach. Zgadzam sie z opinia @Shilli. Wszyscy moi znajomi z Krakowa odradzali mi ta firme, strasznie negatywnie się o niej wypowiadali, poniewaz mieli znajomych ktorzy tam pracowali. Ale stwierdziłam że pójde sama sprawdzic jak to wygląda. Po rozmowie czułam sie okropnie. Przepytywali mnie z wszystkiego, nawet z jakis przedmiotów z pierwszego roku Studiów. Jak zadzwonili do mnie zeby sie umowic na rozmowe, zapytalam czy mam sie spodziewac jakis testow itp to mi odpowiedzili "nieee skąd, tylko sama rozmowa, zadnych testów i rozmowa odbedzie sie w jezyku polskim". A okazało sie inaczej :]. Bardzo nie wporzadku jest to że biora ludzi z zaskoczenia i wprowadzają ludzi w bład. Po pierwszej rozmowie czułam się jak ostatnia kretynka. Rozmowa była tak przez nich prowadzona, żeby udowodnić mi ze sie do jiczego nie nadaje. Niestety zalezało mi na tym żeby pracowac w krk wiec zdecydowalam sie na drugie spotkanie. Natomiast Druga rozmowa była jeszcze gorsza niz ta pierwsza. Po tej drugiej rozmowie stwierdzialam ze nigdy niechce tam pracowac, chociaz by nie wiadomo ile tam płacili. Dla mnie wazne jest to jak sie traktuje drugiego czlowieka, Dlatego Zedycowanie nie polecam tej firmy i odradzam wszystkim. Szkoda czasu na ta firme. Naprawde nie jest tego warta. Sama sie o tym przekonalam. Okropnie traktuja ludzi i probuja wmówić im ze do miczego sie nie nadaja.

Dimetyloformamid

Ajlonn, może to być dla ciebie zaskoczeniem, ale naukowcy w pracy korzystają z publikacji naukowych, książek, a jak trzeba znaleźć podstawowe informacje to także z Wikipedii. Każda firma która na rozmowie z poważnym, doświadczonym kandydatem zaczyna się bawić w egzaminatora lub robi inne zagrania opisywane w komentarzach wyżej jest dla mnie automatycznie skreślona - i żadni "naganiacze" tego nie zmienią.

Dimetyloformamid

Ajlonn, a co, ty uważasz, że Selvita jest lepsza i może mieć większe wymagania niż międzynarodowe korporacje? W poważnej pracy naukowej korzysta się z książek i publikacji naukowych, a jak trzeba szybko znaleźć podstawowe informacje to nawet z Wikipedii. Ale aby to wiedzieć to trzeba popracować w innych miejscach niż Selvita - i Polska... Z takimi nawykami będziecie szukać tego specjalisty jeszcze bardzo długo...

Shilli

Mialam rozmowe kwalifikacyjna przez telefon w Selvicie na stanowisko 'Specjalista ds. Syntezy'. Pierwsze pytanie bylo dlaczego Pani chce dla nas pracowac (ok. 2 min) a potem 60 min szczegolowa przepytka z chemii organicznej tak z zaskoczenia aby kandydat nie mogl sie przygotowac. Ogolnie powiedziane brak szacunku dla kandydata, rozmowa z pozycji sily. Mialam rozmowy kwalifikacyjne w duzych korporacjach miedzynarodowych jak Bayer i Evonik. To co mnie spotkalo w Selvicie jest bardzo negatywnie ocenianie. Jak opisywane wyzej, mozliwe, ze panowie szukaja tylko bialych murzynow bo kandydatow w Polsce na jedno stanowisko jest tak duzo ze moga traktowac druga strone jak smiecia.

Zdegustowany

Norku napisał komentarz - Sinis odpisał/a dla Norku - Szoker odpowiedział dla Sinis... komentarzem podobnym do Norku! Ups! Państwo pracownicy Selvity czy płatni naganiacze? ŻENADA!

anonim

(usunięte przez administratora)

Zdegustowany

"Norku" i "szoker" napisali bardzo podobny komentarz a do tego "sinis" konfabuluje o wynagrodzeniach - jesteście aktualnymi pracownikami Selvity czy kandydatów naganiacie na zlecenie? Gdyby Selvita była taka super jak twierdzicie, to nie musielibyście pisać takich komentarzy - a skoro piszecie, to najwyraźnie jest nawet gorzej niż myślałem...

sociopathic love

Moim zdaniem życie jest zbyt krótkie, aby poświęcać je na pranie mózgu i bezwzględny wyzysk w ramach jakiejś sztucznej korporacyjnej filozofii. Każdy ma prawo do własnego zdania, a moje jest właśnie takie. Jeśli jakąkolwiek uczciwą i ambitną osobę to uraziło, z góry przepraszam.

zajlin

powiem tak, jak nie ma sie dobrych ukladow z team leaderem to nie ma na co liczyc /mowa o awansach/ jak jestes cwany, myslisz /nie o wiedze specjalistyczna tu chodzi/ jak T.L i osiagasz wszystko byle po trupach - do celu a przy okazji jestes ogarniety merytorycznie to jest szansa awansu. jak nie to sobie dłubiesz w kolbce za marne grosze, a jak nie wyjdzie to zj***a. pakiet medyczny?? pffffffff żenada! lekarze z luxmedu sa niekompetentni a wiekszosc swiadczen jest odplatna /chyba ze sie dolaci 50zl/mc za pakiet plus/. przyjmuja zaraz po studiach swiezakow, jak taka osoba chce sie nauczyc to moze to zrobic. wsztsko zalezy od osobowosci danego kandydata. ogolnie...polecam i nie polecam.

kjl

prawda jest taka że marnie płaca, ludzie siedzą po godzinach za które nikt im nie płaci, a odebrać nie ma kiedy. Dodatkowo problem z wykorzystaniem urlopu. Pracowników traktują jak białych Murzynów.

anonim

(usunięte przez administratora)

Vipera berus

Szymon, "pozycja na rynku", "przekonywanie klientów", "projekty na wysokim poziomie" - ot, kolejna lista wskaźników które NIE MAJĄ żadnego bezpośredniego związku z tym, czy firma jest dobrym pracodawcą i dobrym miejscem pracy - Z PUNKTU WIDZENIA PRACOWNIKA. Wiesz co jest istotne z punktu widzenia pracownika? To jak cię traktują (na rozmowie, w pracy), to jakie oferują warunki pracy (sprzęt, szkolenia) oraz to ile ci płacą.

Vipera berus

Jesteś naganiaczem Selvity czy jakimś korpo-ludkiem lub innym "menagierem" który nie zna realiów? To, że "firma się rozwija" oraz że "zatrudniają nowych pracowników" NIE OZNACZA, że jest to dobry pracodawca i dobre miejsce pracy.

czymam poziom ale donosze

Zabolało? Zabolało. Jaka znowu siedziba? Toż to najzwyklejsze "slumsy", tyle, że szkłem oprawione. Prawie jak u Żeromskiego, z tą różnicą, że Żeromski był inteligentny i przewidujący.

Joa

Byłam na rozmowie kwalifikacyjnej w tej firmie. Wszystko trwało ponad 1,5h. Usłyszałam, że jeżeli chciałabym zrobić doktorat, to najpierw muszę przepracować 3 lata i wybić się z grupy, tak żeby lider teamu mógł mnie zauważyć i może wtedy mi się uda... Pan obiecał że na 100% niezależnie od decyzji, do dwóch tygodni się do mnie odezwą. Rozmowa była 3 miesiące temu, a telefon nadal milczy. Nie wiem czemu składają takie obietnice, skoro z tego co czytam nie jestem pierwsza, która nie dostała odpowiedzi. To wielki minus. Ogólnie siedziba robi wrażenie, ale warunki finansowe które tam proponują, nie są do tego współmierne.

anonim

(usunięte przez administratora)

Xenomorph

Gdybys przeczytala cos wiecej poza pierwszym zdaniem komentarza Absolwenta, to zobaczyla bys, ze on sie zupelnie nie przejmuje opiniami oraz sam ma bardzo negatywne DOSWIADCZENIA z Selvita.

Absolwent

Troche to przykre ze jedna z wiodacych firm biotech w Polsce ma tak negatywne opinie. Az strach pomyslec co z innymi takimi firmami. No coz ja do Selvity uderzalem kilkukrotnie ale nigdy nie dochodzilo do zawarcia umowy o prace. Niestety po dwoch rekrutacjach pozostal spory niesmak. Ostatnim razem rozmowy rekrutacyjne trwaly bagatela 5 miesiecy, bo w Selvicie obowiazuje tzw. "sezon urlopowy" i wszelkie decyzje trzeba bylo odlozyc na po. Na odpowiedz HRow na email srednio czekalem okolo tygodnia. Musze nadmienic ze aplikowalem na stanowisko specjalisty w okreslonej dziedzinie z ponad 5 letnim stazem. Inna sprawa jest to ze gdy zapytalem na rozmowie o szczegoly pracy i sprzet okazalo sie ze ten konkretny departament w danej technice posluguje sie sprzetem i metodologia z lat 80... . W duzym skorocie wielka improwizacja, tak jakby nawet nikomu nie chcialo sie przyczytac manuala.... Moze odnioselm myle wrazenie ale wydaje mi sie ze Selvita nie chciala nikogo rekrutowac a jedynie zbadac mozliwosci zatrudnienia takiej osoby,lub pozystac jej wiedze. Z przykroscia musze powiedziec ze byla to chyba najgorsza rekrutacja w mojej karierze i szczerze nikomu nie polecam. Pomyslcie jesli firma rekrutuje w taki wlasnie sposob to jak musi byc zarzadzana i w jakim kierunku zmierza? Polska byla rezerwuarem taniej sily roboczej przed rokiem 2002, teraz pracownik z doswiadczeniem wybiera duzo lepsza oferte zagraniczna i zwyczajnie nie da sie skusic nikogo dobrego placac zaledwie frakcje pensji zagranicznej. Jesli firma tnie na dobrych pracownikach to jak dlugo bedzie konkurencjna na rynku europejskim?

melisa

Jakiej rotacji? Selvita jest raczej pewnym pracodawcą. A poszukiwania - firma się rozwija i ma nabór ciągły. Co prawda nie pracuję tam, ale znam opinie znajomych. A może w skali kraju wielkim przedsiębiorcą nie jest - ale na terenie małopolski, szczególnie Krakowa i branży już tak.

sosna

Całkowicie zgadzam się z "Xenomorph". Jaka znowu wielka korporacja? Litości, czy chodzi o te kilka dziesiątek pracowników, którzy uważają się za niezwykle wybitnych, bo tak im tak "mózg przeprano" i naobiecywano niezwykłą karierę? Pewnie chętnych wobec istniejącej tam rotacji będzie zawsze mnóstwo, ale czy tędy droga? Nie sądzę. Pracowników się nie kupuje, proszę Panów, na dobrego pracownika trzeba sobie zasłużyć i zapracować... Nie, nie zastraszaniem, świństwem, donosicielstwem i psychomanipulacją...

anonim

(usunięte przez administratora)

Xenomorph

Aleksis, ta twoja "wielka korporacja" ma coś ok. 200 pracowników czyli jest pod tym względem klasyfikowana jako "średnie przedsiębiorstwo" (może jest kalsyfikowana wyżej ze względu na obrót). Bycie notowanym na giełdzie nie jest tu żadnym wyznacznikiem - były lub są na niej małe a nawet mikro-przedsiębiorstwa. Może przeoczyłaś, ale trik właśnie w tym, że wiele osób zauważyło, że w Selvicie wcale nie ma żadnej "tak wielkiej" kariery ani żadnych "bardzo dużych" zarobków. I ostatnia rzecz - nie każda krytyka jest "narzekaniem".

sosna

Rzeczywiście najbardziej bolesne jest to, że tam rozmawia się tylko "z pozycji siły". Miałem okazję pracować w tej firmie, ale także i w innych korporacjach, które w odróżnieniu od "Selvity" obracały milionami złotych rocznie. Zarząd firmy jest bardzo OK, ale to co się działo w stosunkach międzypracowniczych (oczywiście nie w każdym dziale) trudno jest opisać. Nie potrafię opisać płaczu ludzi tam zatrudnionych, których za marniutką pensję wykorzystywano do "ostatniej nitki", byleby tylko utrzymali zatrudnienie, nie potrafię opisać bezczelności ostatnich chamów zwanych tam "team leaderami", albo "project managerami", którzy ostentacyjnie grali sobie w "piłkarzyki" przed zwalnianymi z pracy, nie potrafię też opisać ordynarnej ignorancji "człowieka", który pomimo bardzo lukratywnego kontraktu postanowił mnie zwolnić po donosie jednego ze swoich "przydupasów". Przykro mi, rzeczywistość korporacyjna jest bardzo trudna i nie każdy się nadaje do tego żeby pracować i funkcjonować wa takich realiach. Jeśli chcesz - na swój sposób polecam, ale żeby nie było - to na Twoje ryzyko

Znany

Bylem w Selvicie 2 razy. Sa bardzo pewni siebie, rozmowy były z pozycji siły. Sa pazerni na dane i mają dużą szansę na zabranie ich od naiwnych ludzi. Jeśli chodzi o naukę i podejście, życzę im dużo szczęścia. Może te kontrakty z firmami zagranicznymi im sie opłacą. Na polskim rynku, nie mają szans na konkurencję na usługi ze względu na cenę. Na zachodnim sa konkurencyjni jak na razie. Co do pracy, każdy tam pracuje na wysokich obrotach. Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do ciągłego gonienia, nie masz sie co pchać.

alojzy pigwa
@Znany 02.06.2015 13:52
Bylem w Selvicie 2 razy. Sa bardzo pewni siebie, rozmowy były z pozycji siły. Sa pazerni na dane i mają dużą szansę na zabranie...

Chcialem im dac zlecenie, ale odezwali sie po dopiero 10 dniach. Ich cena byla ok. 3 razy wyzsza od firmy chinskiej, czas dwa razy dluzszy od chinczykow. Juz nie mowie o tym, ze chinczyce odezwali sie po 1 godzinie, a po 1 dniu mialem oferte.

amerykanin
@alojzy pigwa 05.02.2016 20:13
Chcialem im dac zlecenie, ale odezwali sie po dopiero 10 dniach. Ich cena byla ok. 3 razy wyzsza od firmy chinskiej, czas dwa r...

Niestety masz racje. Tez wyslalem im kilka zwiazkow z prosba o wycene. odpowiedzieli na email po dwoch dniach. Zabrali sie do tego po kilku dniach, aby przyslac jakas wycene. Nie tylko ze drogo, ale czas jakis koszmarny na dostarczenie zwiazku. Dla porownania, pisze do Ukraincow (nie podaje nazwy firmy) z prosba o ta sama wycene. E mail odpowiada po 15 minutach. Wycena nastepnego dnia, a zwiazek przychodzi po tygodniu i jeszcze taniej. Ze wzgledow patriotycznych wolalbym Polakow, bo Ukraina to wiadomo UPA, banderowcy i Wolyn, ale bussines i Business. Sorry Vinetu.

slxdx

Spoko, możesz uderzać. Selvita to z pewnością nie jest sielanka, przynajmniej dopóki nie pozbędzie się licznych patologicznych punktów zapalnych, między innymi jak cytowana wyżej "atmosfera". Bo atmosfera bez cudzysłowu jest tam bardzo pozytywna, tylko trzeba się trzymać jednej bardzo prostej zasady: P.K.U. Patrz Komu Ufasz. Powodzenia!

karkru

W sumie ciekawy komentarz przedmówcy, tylko 2 sprawy: 1) Nikt komentarzy na "Go Work" nie bierze na poważnie; 2) W firmie "Selvita S.A." chyba nikt "z tytułem doktora" nie słyszał o czymś takim jak "Spondeo Ac Policeor". W dzisiejszych czasach bardzo trendy jest tzw. innowacyjny rozwój, łączenie nauki z biznesem, nadużywanie psychomanipulacji, śledzenie prywatnego życia pracowników, wymaganie pracy po kilkanaście godzin dzienne przez błędne planowanie i inne patologiczne zjawiska. Zresztą nic nie różni tej firmy od innych firm zachodnich, które wciskają najgorszy shit do łykania za ogromne pieniądze. Dla odważnych - polecam.

Życzliwy

Skoro ktoś z firmy Selvita czyta te komentarze, to mam jedną uwagę. W niektórych waszych ogłoszeniach napisaliście, że są "mile widziani pracownicy z tytułem doktora". Nie ma czegoś takiego jak "tytuł doktora"! Doktorat jest _stopniem_ naukowym.

karkru

To dość specyficzna firma, bo mówi się o niej zarówno bardzo dobrze, jak i też bardzo źle. Z pewnością nie zawadzi aplikować, ale w razie otrzymania propozycji współpracy raczej należy bardzo dogłębnie się zastanowić czy warto.

Zostaw opinię o Selvita - Kraków

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Selvita