Dorka18.08.2025 00:39
Inne
Medyk Online w Gdyni to jest takie miejsce, że aż trudno mi to wszystko ująć w słowa, bo niby zwykła przychodnia, niby takie codzienne sprawy jak badania, pobrania krwi, rejestracja, a jednak człowiek wychodzi stamtąd z takim poczuciem, że naprawdę znalazł coś wyjątkowego. Od pierwszego telefonu, właściwie już od tego, że telefon w ogóle ktoś odebrał (!), byłam pod ogromnym wrażeniem. Nie ma wiecznego „proszę czekać”, nie ma sygnału zajętości, nie ma też tego poczucia, że gada się z automatem – tylko normalna, ludzka rozmowa. Panie w rejestracji… no naprawdę, nie wiem, jak to ująć, ale one mają w sobie coś takiego, że od razu spada napięcie. Są uśmiechnięte, życzliwe, pomocne, nawet jak zadzwoniłam trzeci raz w ciągu jednego dnia, bo zapomniałam zapytać o godzinę badań, to nie czułam, że przeszkadzam – tylko że jestem mile widziana.
A Messenger? To już w ogóle inny świat. Wysyłam wiadomość, a odpowiedź dostaję szybciej niż od niejednej koleżanki – naprawdę, w czasach, gdy wszystko załatwia się na szybko i człowiek nie ma siły stać w kolejkach, to jest zbawienie. I powiem szczerze: nie wiem, czemu inne przychodnie tego nie potrafią, bo to niby takie proste, a robi różnicę ogromną.
Ale najważniejsze – mój syn. Miał wtedy 8 lat, pierwszy raz badania, pobranie krwi, i powiem Wam szczerze, że stresowałam się bardziej niż on. Dzieci wiadomo – nieprzewidywalne, a jak się raz zrazi, to potem płacz przy każdym widoku pielęgniarki. I dlatego byłam tak bardzo ostrożna. Wybrałam Medyk, bo pamiętałam, że kiedyś już korzystałam z ich laboratorium i pielęgniarki były cudowne. I naprawdę – nie zawiodłam się. Syn usiadł, panie spokojnie z nim rozmawiały, pokazywały co i jak, zero pośpiechu, zero nerwów, wszystko w takim klimacie ciepła i cierpliwości. Sama byłam w szoku, bo pobranie przebiegło tak, jakby to była jakaś zupełnie naturalna rzecz. Ani jednej łzy. Syn wyszedł i od razu mówi: „Mamo, tu są fajne panie, ja chcę tylko tutaj przychodzić”. No i co więcej powiedzieć? To jest dla mnie jako mamy największa ulga.
A potem były wizyty u specjalistów i znowu to samo: punktualność, brak kolejek, żadnego nerwowego czekania na korytarzu, lekarze z podejściem, z kulturą, rozmawiają, tłumaczą, nie patrzą na zegarek co pięć sekund. Serio, ja mam porównanie, bo wcześniej byłam w kilku innych miejscach i tam zawsze coś: albo spóźnienia, albo chaos, albo zero informacji. Tutaj człowiek czuje się naprawdę zaopiekowany.
I może ktoś powie, że przesadzam, że to tylko przychodnia – ale dla mnie to nie jest „tylko”. To miejsce, w którym wreszcie poczułam, że pacjent nie jest dodatkiem do systemu, tylko kimś, kto się liczy. Naprawdę. Dlatego teraz składam deklarację, że zostajemy tu na dłużej – ja i mój syn. I cieszę się, że w końcu mogę powiedzieć: tak, znalazłam swoją przychodnię.
I jeszcze jedno – dziękuję całemu zespołowi Medyk Online w Gdyni. Robicie coś więcej niż „pracę”. Tworzycie atmosferę, w której człowiek czuje się spokojniejszy, bezpieczniejszy, pewniejszy. I to jest bezcenne.