Ostrzegam wszystkie osoby, które chciałyby pracować w Sinsay Retalia Grodzisk Mazowiecki dajcie sobie spokój jeżeli szukacie pracy w miłej atmosferze i na jasnych warunkach. Rozmowa rekrutacyjna - ustalona umowa o pracę, koszulkę dostaniesz, buty i spodnie swoje, wszystkiego Cię nauczą, masz na to czas, po czym telefonicznie dowiadujesz się, że jednak zlecenie na 2 tygodnie, w międzyczasie dostaniesz skierowanie na badana wstępne do lekarza Medycyny Pracy, robisz badania i podpisujemy umowę o pracę. Kolejny telefon od kierownika, jednak umowa zlecenie na 2 i pół miesiąca. Podpisujesz, idziesz do pracy jednak nie do punktu, do którego składałaś aplikację ale jest bliżej domu więc ok. Pierwszy dzień w pracy - okazuje się, że na zleceniu nie dostajesz koszuli, musisz sobie kupić czarne polo. Liderka wiecznie "naburmuszona" ma pretensję, że w ogóle o cokolwiek pytasz, jak pytasz drugi raz to słyszysz "2 minuty temu mówiłam Ci o tym", zero pomocy i jakiejkolwiek empatii, człowiek jest zostawiony sam sobie, na rozmowie z kierownikiem słyszałeś coś innego "wyszkolimy, jest na to czas około miesiąca". Drugiego dnia stajesz na kasie, nie liczysz swojego wkładu !!!!! Jak stoisz na kasie to jednocześnie wieszakujesz ubrania, wołasz liderkę, bo czegoś nie umiesz a ona udaje, że nie słyszy i dalej rozmawia przez telefon. Po 2 dniach pracy, łącznie 12 h, dowiadujesz się, że za wolno się ruszasz, za wolno składasz i wkładasz ubrania do toreb, za wolno metkujesz, nie masz własnej inicjatywy bo nie chodzisz po sklepie i sama się nie uczysz gdzie co leży (stojąc na kasie i wieszakując). Jak nie umiesz znaleźć paczki to liderka, de facto pijąca kawkę z inną pracownicą z sarkazmem mówi "muszę jej pomóc, bo ma problemy żeby znaleźć", naprawdę? ktoś ma z czymś problem drugiego dnia pracy? Okazuje się, że: musisz wszystko umieć jak idziesz tam do pracy, zmieńcie ogłoszenie, bo zapraszacie osoby bez doświadczenia.
Liderka krzyczy, nie szanuje pracowników, nagaduje do jednych pracowników na drugich, wprowadza mocno toksyczną atmosferę. Zarobki są jakie są, wiec atmosfera to jest to co trzyma pracowników ale nie w tym przypadku. Trzymajcie się z daleka jak chcecie normalnie pracować i żyć. To co usłyszysz na rozmowie rekrutacyjnej ma się nijak do tego co jest po podpisaniu umowy. pani liderce i panu kierownikowi życzę powodzenia w dalszej karierze oraz poszukiwaniu "taniej siły roboczej".