Moją opinię rozpocznę cytatem:
''- I'm a nuclear physicist. Before you were Deputy Secretary, you worked in a shoe factory.
- Yes, I worked in a shoe factory. And now I'm in charge. (raising glass) To the workers of the world.''
Odszedłem kilka miesięcy temu z Aon. Pracowałem w pewnym zespole w dziale RS. Kiedyś było cudownie, człowiek z uśmiechem przychodził do pracy, ludzie byli pomocni, mili. Menadżerzy wiedzieli jak z nami pracować, każdy znał swoje obowiązki. Sielanka trwała, nikt nawet nie myślał o odejściu.
Potem przyszła burza, a imię jej MM-K.
Całym departamentem rządzi klika, grupka ludzi, którzy zawsze wiedzą lepiej od ciebie i którzy ci udowodnią jak bardzo się mylisz pod każdym względem. Człowieku, w Aonie nawet trawa nie jest zielona, gdy(usunięte przez administratora)tak powie.
- Myślisz, że jako senior/technical powinieneś znać proces? Po co? Przecież ważniejszy jest twój engagement i czy uczestniczysz aktywnie we wszystkich spotkaniach, którymi cie zasypią.
- Co ty, chcesz wykonać pracę dla klienta, za którą płaci sporo funcików? Po co, skoro mam akurat w tym tygodniu dzień kolorowych skarpetek i śmiesznych kapci i powinieneś o tym napisać na yammerze, załączając zdjęcie swoich skarpet.
- Podobno nie wysłałeś raportu na czas i mówisz, że to przez nadmiar engagementowych gier i zabaw, w których musisz uczestniczyć? Serio, nie widzisz, że po prostu się może jednak nie nadajesz na to stanowisko?
Tak można podsumować pracę w tym dziale pod rządami (usunięte przez administratora) Jesteś tylko kolejnym trybikiem, nie ważne, że lata poświęcasz na nauke, doskonalenie w danej dziedzinie, oni ci udowodnią, że ciebie to można we 2 tygodnie zastąpić. Śmiesznie się zrobiło, gdy odeszło jakieś 50% stanu w moim zespole i nie wyrabialiśmy z niczym, bo brakowało rąk, to dopiero wtedy się oczy otworzyły, że może jednak nie do końca da się wszystkich zastąpić i przez chwilę chodziły jak w zegarku i nie myślały o pierdołach :) Jak ma to wszystko funkcjonować, gdy przyszedł do nas menadżer i po roku dalej nie wie czym my się właściwie zajmujemy, a ma nam rozdzielać pracę? Boss departamentu jest w UK, a w sumie dwie bossice. Od marca 2020 praca z domu z powodu pandemii, czym się zajmuje boss, gdy mamy maj 2020? Na yammerze prowadzi blog, gdzie opisuje swoją chęć natychmiastowego posiadania choinki, fotki swoich świątecznych skarpet, a następnie zdjęcie swoich gaci suszących się w ogródku na sznurku... Oto wasi szefowie, którzy zarabiają w miesiąc tyle, co ty przez pół roku.
Teraz o podwyżkach. Zapomnij o czymś takim w RS :) Podwyżka jest dla odpowiednich osób, ty taką osobą nie jesteś (czyt. nie jesteś z nami), więc inflacyjna 1-2% to max na co możesz liczyć. Pracujesz za 3 osoby, siedzisz nadgodziny, dostajesz feedback bezpośrednio od klientów, że są bardzo zadowoleni, a po roku dowiadujesz się, że wynik twojej pracy to ''meets expectations'' i tyle, masz 150zł brutto, jeszcze ładnie podziękuj :) Po czymś takim masz ochotę wyjść i nie wrócić, ale idziesz na kwartalny town hall, gdzie dowiadujesz się, że menadżerka z jakiegoś zespołu o którym nigdy nie słyszałeś i nigdy jej na oczy nie widziałeś, za zasługi dla rozwoju departamentu i wkład, i engagement dostaje platinium award, czyli jakiś tysiak na rączkę, bo jej się należy, a co! NO i poza nią oczywiście jeszcze 7 takich menadżerów się znajdzie, czemu nie, awards dla wszystkich!
Ankieta engagementowa. Czy wiesz, że cenimy sobie twoją opinię i zależy nam na twoim wysokim engagemencie, a jeśli twój jest niski, to twoja wina? Wspominam z łezką w oku spotkanie, gdy druga po (usunięte przez administratora)osoba w departamencie nam pokazywała jak wypełnić ankiete, by wyszło 100% z engagementu, bo one są z tego rozliczane i ma być co najmniej 95%, nie mniej, a najlepiej 100%! U nas wynik był znacznie niższy i rozpętało się piekło, bo zamiast dojść do sedna problemu, może chociaż wysłuchać nas, stwierdzono, że może po prostu musimy odejść i wtedy się poprawi. Jak postanowiono, tak uczyniono i stopniowo, wprowadzając co raz głupsze i durniejsze procedury jeden po drugim ludzie zaczęli odchodzić. Koniec końców nasza wygrana, bo niski wynik ankiety jak był tak pozostał, a do tego teraz nie mają nawet doświadczonych pracowników, którzy by wykonali pracę, którą normalnie się robiło, więc powodzenia.
Zaraz się tu pojawi pewnie komentarz od jakiegoś wysłannika z HR, który zaprzeczy wszystkiemu co powyżej napisałem, albo ogólnie napisze, że to moja wina, że słabo pracowałem i dlatego nie było podwyżek, nagród i chyba po prostu chcę ich oczernić. Gogusiu, ja tu zaczynałem pracę, gdy ty pewnie do liceum szedłeś, więc propaganda HR nie pomoże.
Wracam teraz do cytatu z początku - zastanawiam się, jak te niektóre osoby się dostały na te stanowiska na których są, gdy powinny co najwyżej w fabryce butów pracować.
Negatywy - wszystko to co powyżej
Pozytywy - opieka medyczna Allianz, zwłaszcza dentysta, no i Aon dał mi korpo-doświadczenie do CV, przez co mam teraz ZNACZNIE lepszą pracę, za godziwe pieniądze.