Witam.
Zainteresowałem się tematyką shell - zabierzów z racji tego ,że pewien znajmoy tam zaczął pracować ( nie mylić ze stacją benzynową i kasjerem w shell :-)
Ktoś pisze...dodatek za znajmość jęyka. A czy można pracować bez znajomości języka obcego? Ogłoszenia są po angielsku...
Po drugie pracowałem kiedyś orange costumer service - czyli helps service orange
W OCS pracuje się przez jedną z firm pośredniczących za najniższą krajowa 3/4+ dorobienie do pełnego lub 1.0 etat.Nie ma awansów. Nie ma podwyżek. Nie ma bonusów.Pieniądze za sprzedaż ( przy okazji, czasem klienci sami dzwonią ,żeby coś kupić) są rozliczane w bonach sodexo raz na 3 miesiące, gdzie można mieć od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. System kontroluje wszystko, przerwę wyjście do toalety, przerwę od komputera.Pierwsza połowa miesiąca, kiedy wychodzą faktury, to telefon za telefon. Talk time za 8h może wynieść ponad 5h... I ludzie się trzymają, pracują latami. To tak dla narzekających na pracę w korpo
Ktoś pisze... wyścig szczurów. Ale jeśli nie ma awansów to wczym się ścigają i co chcą osiągnąć? Monotonia. A jeśli każdy z Was startujący do korpo ma takie potrzeby rozwoju i ciągłego ulepszania , to czemu pracuje u kogoś lub na kogoś, jak mógłby założyć swoją firmę. Pewnie pomysłów im nie brakuje.
Ktoś pisze praca bezmyślna, bezmyslne klepanie cyferek. To czemu nie zatrudniają ludzi np. upośledzonych, lub ludzi z wykształceniem podstawowym?
Zastanawia mnie również jedno. Mityczna, osławiona praca w urzędzie, gdzie naprawdę robisz to samo przez całe życie.W mojej rodzinie pracuje osoba w państwowym urzędzie pracy.Oprócz tego ,że zmieniają się np. druki, czyj akieś zaświadczenia robisz to samo dzień w dzień. I nikt nie rezygnuje, nikt też nie trafia tam przypadkiem.Dla kobiet ( państwowy urząd) to nie tylko sprawy związane z ciążą, ale w wieku 40+ to praca nadal będzie mieć.
Natomiast piszecie o korpo - praca dla ludzi bezmyślnych,najlepiej pozbawionych myslenia - czyli dla dużej części społeczeństwa, po co więc jakiekolwiek umiejętności od kandydata i referencje? Ktoś pisze praca na chwilę, dla doświadczenia itp. Ale na jaką chwilę? Wszelakie call centre, help service, nie licząc tzw, pracy w ochronie to nie tylko bezrobotni po 50 r.ż. To również studenci i absolwenci ierunków niestety również techniczynch. To również doktoranci wszelkiej maści. A korporacja to zło. System, bo bez logowania nie można "siku".Karty benefit, imprezy formowe, przecież to standard, zwłaszcza w firmach zatrudniających na umowę o dzieło. Wynagrodzenie, około 3 tysięcy netto, przecież kasjerka na kasie w Realu zarobi więcej.
1.Czy chciałby mi to ktoś wyjaśnić?
2.Czy do pracy w korpo musi być język,wystarczy matura, skoro to tak bezmyślna praca? Dziękuję serdecznie za jakąkolwiek odpowiedź