Cześć.
Firma odpowiednia dla osób bez ambicji (a szkoda, bo perspektywy są i każdy, kto się tu pojawił, na pewno w takowe wierzył), które akceptują absurdy działań kadry zarządzającej i nie chcą się zbytnio utożsamiać z firmą. Jeżeli chcesz po prostu gdzieś przesiedzieć, dostać za to jakieś wynagrodzenie i wstawić w CV "doświadczenie" z korpo - idź śmiało. Pieniądze średnie, benefity - nic ponad podstawowe, dostępne ogólnie na rynku. Brak określonych ścieżek rozwoju/kariery, oceny roczne wyssane z palca (podobno przełożeni dostają pulę ocen, które mogą rozdać), dodatkowo podwyżki są ułamkiem tego, co otrzymuje się w innych firmach na rynku (rzędu 3-5%, oczywiście brutto). Dodatkowo przedstawiane zakresy obowiązków podczas rekrutacji nijak mają się do rzeczywistości, stawki na okresie próbnym NIE PODLEGAJĄ ZMIANOM PRZY PRZEDŁUŻENIU (też żart sam w sobie). Niektórzy managerowie działów są z przypadku na swoich stanowiskach, nie posiadając kompetencji do prowadzenia i zarządzania zespołami. Kultura feedbacku nie istnieje, jak się czegoś dowiesz to przy ocenie rocznej - nastaw się raczej na słabą ocenę, przynajmniej się nie zaskoczysz. Elastyczność? zapomnij! Pójście na rękę pracownikowi? Tylko gdy trafisz na dobrego TL'a. Czujesz się delikatnie podziębiony, ale jesteś w stanie pracować tylko nie chcesz pogorszyć Swojego stanu i/lub zarazić kolegów? Przełożeni będą kazać Ci iść na L4, bo praca zdalna (nawet przy pracy hybrydowej) jest w ustalonym odgórnie stosunku dni! (co z tego, że z pracą jesteście w lesie). Święto/L4/urlop w tygodniu? Pamiętaj, by nadrobić pracę w biurze - tutaj nie ma czegoś takiego jak proporcjonalność! :) Dodatkowo nastaw się na wewnętrzną sprzeczność pomiędzy działami - tutaj nie gracie do jednej bramki, cele i targety poszczególnych zespołów często się pokrywają (i są oddzielne, więc konkurujecie między sobą), lub – co gorsza – SĄ SPRZECZNE! :D Uważaj też z kim i jak otwarcie rozmawiasz - są osoby, które chętnie rozpoczną rozmowę, by potem (jakże profesjonalnie) nie próbować rozwiązać ew. problemów, tylko je zaognić. W niektórych działach widać, że liderami są osoby, które piastują te stanowiska od lat i kolesiostwo ma się nieźle (szczególnie, gdy widzisz rażący brak kompetencji). Dodatkowo musisz nastawić się, że możesz trafić na TL'a, którego celem może być uprzykrzenie Ci pracy i życia (dzięki Bogu nie trafiłem, na co po niektórych). Spoglądanie przez ramie? Podsłuchiwanie? (nawet mimo prowadzonych rozmów na ten temat z HR etc.), Zapraszanie na dywanik? Wytykanie przez TL'a, że ktoś podczas nic niewnoszących spotkań robił coś innego związanego z pracą - żeby było śmieszniej, tak samo jak jego przełożony! :)
Firma nie radzi sobie z komunikacją, wszelkiego rodzaju targety i cele wydają się wyznaczane przez przypadek - a wszystko to w swojej odrealnionej formie skutkuje zmianami w trakcie ich obowiązywania, rozliczeń etc. FIrma nie zapewnia szkoleń, wewnętrzne rekrutacje nie mają pierwszeństwa przed zewnętrznymi (nawet jeżeli nie masz ścieżki rozwoju), osoba odpowiedzialna za dział HR i benefity potrafi jedynie lać wodę, bez konkretów - dodatkowo nie zna warunków zawieranych ofert i na najprostsze pytania proponuje zapoznanie się z regulaminami i umowami (sic!). Dział rozliczeń potrafi zrobić babola i sam musisz udowadniać, że coś jest błędem. Firma nie posiada budżetu rozwojowego, absurdem jest, chociażby oferowana nauka języka angielskiego - wcześniej odbywała się z native speakerem, co zostało zmienione na platformę "interaktywną", która podobno świetnie wypadła podczas testów - nikt tylko nie wspomniał, że zakres testów a produkt końcowy będą się od siebie różnić zakresem (śmiech na sali). Z pierwotnie dostępnych nauczycieli 1na1 i klas międzynarodowych oraz platformy online (pomijam, że tylko w języku angielskim - nawet słówka nie mają tłumaczeni, więc musisz je sam gdzieś zapisać i przetłumaczyć) zostało tylko to ostatnie - dwie pierwsze funkcjonalności "dla wybranych". Lepiej spożytkować czas na darmowe duolingo :)
Firma mierzy się z falami odejść (szczególnie z działu obsługi klienta), na comiesięcznych spotkaniach zostały wprowadzone blokady na zadawanie pytań - najpierw nie mogły być anonimowe (za co mogłeś oberwać), potem firma z tego się wycofała, by finalnie wprowadzić przesyłanie pytań z wyprzedzeniem. Takowe pytania są przesiewane, wybierane "wygodne" i odpowiedź udzielana jest na podstawie wcześniej przygotowanej treści.
Z dobrych rzeczy są świetni ludzie, piwne piątki (świetna opcja, by pożegnać się z zespołem po rzuceniu wypowiedzenia), a także minigolf i bilard (gdy musisz odpocząć od absurdów, z którymi każdego dnia się tutaj spotkasz).