Polska stała się atrakcyjnym krajem dla zagranicznych inwestorów. W dobie rekordowo niskiego bezrobocia powstaje bardzo dużo nowych miejsc pracy. Tymczasem ogromna część firm boryka się z problemami kadrowymi i coraz chętniej zatrudnia imigrantów z Ukrainy.

Brexit szansą dla Polski?

Coraz częściej mówi się o rynku pracownika, a nie pracodawcy. Przedsiębiorcy zwracają uwagę na ogromne problemy ze skomplementowaniem personelu swojej firmy. Nie chodzi nawet o wykwalifikowaną kadrę, a jakichkolwiek pracowników, chętnych do podjęcia zatrudnienia, np. magazynierów, kasjerów. Właśnie dlatego firmy coraz częściej zwracają swoje oczy za naszą wschodnią granicę i przyjmują imigrantów z Ukrainy.

Brak rąk do pracy nie odstrasza jednak zagranicznych inwestorów od lokowania swojego kapitału w naszym kraju. W ostatnich latach Polska zyskuje na atrakcyjności wśród zachodnich przedsiębiorstw. Wiele mówi się o Brexicie i nadziejach związanych z możliwym powrotem Polaków z wysp. Równie dużo uwagi poświęca się potencjalnemu przeniesieniu brytyjskich korporacji do Warszawy.

W tym wypadku trzeba pamiętać, że stolica Polski nie jest jedynym miastem, które ostrzy sobie zęby na taką ewentualność. Z punktu widzenia Brytyjczyków, bardziej atrakcyjny może okazać się chociażby niemiecki Frankfurt lub holenderski Amsterdam. Nie zmienia to jednak faktu, że w ostatnich latach w naszym kraju zagranicznych inwestycji, a tym samym miejsc pracy, przybywało.

Rekordowa wartość inwestycji

Jak podaje portal money.pl, w ciągu ostatnich 25 lat wartość zagranicznego kapitału napływającego do Polski, wynosiła rocznie średnio 26 mld zł. Miniony rok był jednak pod tym względem wyjątkowy, gdyż wspomniana kwota przekroczyła aż 50 mld zł.

Największymi inwestorami byli Niemcy, Amerykanie i Francuzi. Dzięki zagranicznemu kapitałowi ma powstać ponad 16 tys. miejsc pracy. Rośnie również znaczenie Japonii. Jak podał Krzysztof Senger, członek zarządu Polskiej Agencji Inwestycyjnej i Handlu (dalej PAIiH) w rozmowie z PAP, spośród 185 projektów inwestycyjnych prowadzonych przez PAIiH najwięcej pochodzi ze wspomnianych już Niemiec i USA oraz właśnie kraju Kwitnącej Wiśni.

Podkreślił również, że gdyby wszystkie inwestycje zostały zrealizowane, to powstałoby ponad 52 tys. nowych miejsc pracy. Mimo niskiego bezrobocia, płace w Polsce wciąż nie należą do wysokich, a dysproporcja między najlepiej zarabiającymi, a najgorzej jest największa w Europie. Być może nowe miejsca pracy, przy jednoczesnym niskim bezrobociu i wprowadzeniu przez Unię Europejską ruchu bezwizowego dla Ukraińców, sprawi, że zarobki zaczną rosnąć w szybszym tempie. Zwłaszcza, że w każdym województwie powstają nowe zakłady, fabryki i biurowce.

Tysiące nowych miejsc pracy

W mieszczącym się ok. 10 km od Katowic Będzinie już powstało 1000 miejsc pracy. Było to możliwe dzięki budowie fabryki Johnson Electric, firmy produkującej m.in. podzespoły dla branży motoryzacyjnej, medycznej i AGD. Wiele dzieje się również w stolicy śląska, gdzie swoje biuro otwiera firma EPAM, działająca w branży IT.

Amerykańskie przedsiębiorstwo tworzy rozwiązania dla największych światowych marek, takich jak chociażby Microsoft czy Coca-Cola. W katowickim biurze prace znajdzie nawet 500 osób. Jeszcze większa inwestycja szykuje się w Sosnowcu, w którym powstanie centrum logistyczne Amazon. Udając się z południa na północ Polski spotkamy kolejny projekt hegemona handlu internetowego.

Pod Gryfinem w zachodniopomorskim swoje centrum buduje Zalando, które po tej inwestycji będzie poszukiwać nawet 1000 nowych pracowników. Swoje inwestycje na terenie wielkopolski realizuje również Volkswagen, który w minionym roku we Wrześniu otworzył kolejną fabrykę – 3 zakłady mieszczą się w Poznaniu. W nowym miejscu pracę znajdzie około 3 tys. osób. Niemiecki koncern motoryzacyjny zatrudniał do tej pory w Wielkopolsce ok. 7 tys. osób, co już czyniło go jednym z największych pracodawców w regionie. Teraz ta liczba może przekroczyć nawet 10 tys.

Czy zagraniczne inwestycje są ważne również dla Polski?

Zagraniczne inwestycje, szczególnie w formie bezpośrednich inwestycji zagranicznych (FDI), odgrywają kluczową rolę w rozwoju gospodarczym Polski. Nie ograniczają się one jedynie do napływu kapitału finansowego i rzeczowego – przynoszą również transfer nowoczesnych technologii, wiedzy oraz efektywnych metod zarządzania. Dzięki temu stanowią istotny czynnik wspierający transformację i modernizację polskiej gospodarki.

W gospodarkach postsocjalistycznych, takich jak Polska, gdzie lokalne zasoby kapitałowe są relatywnie ograniczone, zagraniczne inwestycje mają szczególne znaczenie. Przedsiębiorstwa zagraniczne, które od lat działają w warunkach rozwiniętego rynku, przyczyniły się do przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego Polski. Wniosły nowoczesne rozwiązania i know-how, co wpłynęło na zwiększenie konkurencyjności polskich przedsiębiorstw na rynkach międzynarodowych.

Jednak korzyści z napływu zagranicznych inwestycji nie rozkładają się równomiernie. Zauważalne są różnice w poziomie rozwoju między zachodnią a wschodnią częścią Polski, co w pewnym stopniu wynika z nierównej dystrybucji tych inwestycji. Zachodnia Polska, dzięki lepszej infrastrukturze i większej bliskości rynków zachodnich, przyciąga ich większą część, podczas gdy wschodnie regiony wciąż borykają się z mniejszym zainteresowaniem ze strony inwestorów zagranicznych.

Pomimo pewnych wyzwań, zagraniczne inwestycje pozostają jednym z kluczowych elementów wspierających rozwój Polski. Ich rola w transferze technologii, poprawie efektywności zarządzania i budowaniu konkurencyjności gospodarki nie ulega wątpliwości. Są one nie tylko katalizatorem wzrostu, ale również szansą na zmniejszenie luki rozwojowej w przyszłości.

Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_88721365_in%C5%BCynierowie-pracuj%C4%85-na-budowach.html