Sytuacja kobiet na rynku pracy jest gorsza niż w przypadku mężczyzn. Prognozuje się, że nadchodzący rok może być jednak przełomowy. Kobiety mają nie tylko lepiej zarabiać, ale również stać na czele większej liczby firm. Ich wpływ na światową gospodarkę w najbliższej dekadzie ma być co najmniej tak samo duży, jak Chin czy Indii. 

Więcej kobiet prezesów

Każdego roku analitycy Saxo Banku przygotowują 10 prognoz na kolejne 12 miesięcy dotyczących światowej gospodarki, finansów, geopolityki oraz rynku pracy. Według specjalistów z duńskiego banku 2018 rok ma być czasem kobiet. Ich sytuacja na rynku pracy ma ulec rewolucji. Potencjał pań jest nie mniejszy niż mężczyzn. Jak podaje Puls HR, mimo iż stanowią one niemal połowę absolwentów wszystkich kierunków biznesowych, to w dalszym ciągu zarabiają jednak mniej od swoich kolegów oraz rzadziej piastują kierownicze stanowiska. Dość powiedzieć, że tylko 6,4 proc. prezesów firm z listy Fortune 500 (czyli rankingu zawierającego największe amerykańskie marki) stanowią kobiety. W nadchodzącym roku ta liczba ma się jednak zwiększyć, a kobiety mają być menedżerami w 60 przedsiębiorstwach ze wspomnianej listy.

Zmiany wymusza rynek

Lepsza sytuacja kobiet ma jednak swoje uzasadnione podstawy. Do tej pory same kompetencje nie były wystarczające, by były one traktowane, np. pod względem płac na równi z mężczyznami. Sytuacja na rynku pracy ulega jednak zmianie. W dobie starzejącego się społeczeństwa i coraz większych problemów z pozyskiwaniem pracowników, to właśnie dzięki kobietom możliwe ma być wypełnienie luk kadrowych. Należy jednak pamiętać, że przewidywania Saxo Banku to spekulacje, które mogą mieć miejsce, ale nie muszą. Wielokrotnie jednak jego prognozy były trafne. Instytucja ta nie jest jedyną, która uważa, że sytuacja kobiet ulegnie polepszeniu. Podobnego zdania jest Citigroup, choć w tym wypadku wcale nie chodzi tylko o najbliższy rok, lecz całą dekadę. Aby było to jednak możliwe, konieczne jest spełnienie kilku warunków.

Potencjał kobiet większy niż Chin?

Z przeprowadzonego przez amerykański bank badania Kobiety w gospodarce wynika, że wpływ pań na sytuację ekonomiczną na świecie ma być w najbliższej dekadzie przynajmniej taki sam, jak w przypadku Chin czy Indii. W raporcie można przeczytać, że umocnienie równości płciowej mogłoby znacząco podwyższyć wzrost w rozwiniętych gospodarkach w nadchodzącej dekadzie. Jednocześnie zlikwidowanie innych barier (dyskryminacja i przemoc na tle płci, niepłatna opieka nad dziećmi, braki w ochronie prawnej) mogłoby doprowadzić do zwiększenia wzrostu gospodarczego w krajach rozwiniętych o 6 proc. Jeszcze większy byłby on w państwach rozwijających się, w których wynosiłby nawet 20 proc.! Jednocześnie Citi prezentuje statystki świadczące o tym, że możliwości kobiet nie są należycie wykorzystywane. Podczas gdy w przypadku mężczyzn, odsetek pracujących lub aktywnie poszukujących zatrudnienia wynosił 80 proc., u kobiet było to „tylko” 64 proc. Oczywiście są one również gorzej wynagradzane. Dodatkowo więcej czasu poświęcają na opiekę nad bliskimi i prace związane z utrzymaniem domu. To z kolei sprawia, że nierzadko trudniej im zaistnieć na rynku pracy.