Oceny pracownicze przez wiele lat były standardem w większości firm. Aktualnie coraz więcej z nich rezygnuje z takiego systemu motywowania pracowników. Wiele wskazuje na to, że oceny pracownicze wkrótce odejdą do lamusa, a zastąpi je constant feedback.

Nieefektywna podstawa awansu i degradacji

Oceny pracownicze przez wiele lat służyły jako podstawa, na której opierano decyzje dotyczące promocji lub degradacji pracowników. Okazały się one jednak nie tylko nieskuteczne, ale i demotywujące. Co więcej, w polskim prawie nie ma przepisów, które kompleksowo regulowałyby sposób okresowych ocen pracowniczych. Występują one jednak w ustawach dotyczących konkretnych zawodów, np. Karcie Nauczyciela, ustawach o pracownikach samorządowych i ustawie o szkolnictwie wyższym. Wobec tego pracodawcy oceniają pracowników, gdy jest to konieczne – najczęściej w sytuacjach związanych z awansem lub ukaraniem podwładnego. Ich częstotliwość może być zatem różna, zależna od polityki personalnej przedsiębiorstwa – jedne mogą je przeprowadzać co kwartał, a inne tylko raz w roku, na jego zakończenie.

Możni rezygnują z ocen pracowniczych

Wiele firm odchodzi od ocen pracowniczych. Były one źródłem zbyt dużego stresu dla części osób zatrudnianych w przedsiębiorstwie. Zgodnie z informacjami przedstawionymi przez portal bankier.pl, który powołał się na badania przeprowadzone przez Adobe wśród 1,5 tys. amerykańskich pracowników biurowych, nawet 2/3 z nich twierdzi, że oceny pracownicze nie spełniają swojej funkcji i są nieefektywne. Co więcej 61 proc. badanych jest skłonnych zmienić pracę na taką, w której nie stosuje się systemu ocen pracowników, a 30 proc. zdecydowało się na taki krok pod wpływem weryfikacji ich pracy. Oceny pracownicze okazują się również czynnikiem stresogennym. Badania przeprowadzone przez Adobe miały udowodnić, że oceny pracownicze nie są efektywne. Sama firma zrezygnowała z nich w 2012 roku i chyba osiągnęła zamierzony cel. W 2013 roku Microsoft zrezygnował z systemu „stack rankning”, zgodnie z którym menedżerowie działów oceniali swoich podwładnych w skali: najlepszy, dobry, średni, słaby. Choć założenie było słuszne – miało wyłonić osoby wydajne i zwyczajnie słabe i motywować pracowników do pracy – to okazało się nieefektywne. Firma zrezygnowała z systemu ocen „stack ranking” na rzecz zapewnienia pracownikom większych możliwości rozwoju. Z rocznych ocen pracowniczych zrezygnował również Deloitte, który zamiast tego zaczął na bieżąco opiniować osoby zatrudnione w przedsiębiorstwie. Wszystko wskazuje na to, że nowym trendem, który zajmie miejsce nieefektywnych i dla wielu stresujących ocen pracownicze będzie constant feedback.

Nowy trend w branży HR

Constant feedback jest bieżącą informacją zwrotną dotyczącą aspektów związanych z pracą osób zatrudnionych w przedsiębiorstwie. Coraz większą rolę na rynku pracy odgrywają milenialsi, którzy preferują właśnie taką metodę oceny ich pracy – bez konieczności kilkutygodniowego oczekiwania. Constant feedback usprawnia komunikację między menedżerami, a podwładnymi i zwiększa efektywność pracy osób zatrudnionych w firmie. Co więcej przełożeni mogą na bieżąco stawiać przed pracownikami cele do realizacji, a także dowiadywać się jakie aspekty – również związane z możliwością rozwoju osobistego – są dla nich ważne. Nie można zapominać, że z punktu widzenia przedsiębiorstwa najważniejsze są generowane zyski. Constant feedback pozwala skutecznie obserwować zaangażowanie pracowników w wykonywaną pracę oraz czy w prawidłowy sposób realizują strategię firmy.

Autor: GoWork.pl