Jak informuje portal Nasz Dziennik, już za niecałe 20 lat liczba pielęgniarek i położnych w Polsce zmniejszy się o ponad 30 tys. Osoby wykonujące te zawody są coraz starsze, a chętnych, by je zastąpić brakuje.

Pielęgniarek i położnych coraz mniej

W Polsce pracowało około 217 tys. pielęgniarek i 26,6 tys. położnych. Niestety w ciągu najbliższych lat ich liczba będzie bardzo szybko spadać. W 2008 roku średnia wieku pielęgniarki wynosiła trochę ponad 44 lat. Dziś jest to już prawie 51 lat. W przypadku położnych było to odpowiednio 43 i 49 lat.

W ciągu czterech lat możliwość przejścia na emeryturę uzyska ponad 4 tys. pielęgniarek i 5 tys. położnych, a chętnych, by je zastąpić, brakuje. Nasz Dziennik podaje, że 5 tys. położnych, które przejdą na emeryturę, zostanie zastąpionych przez raptem 500 absolwentów studiów położniczych. Różnica jest więc diametralna, a perspektywy na kolejne lata są jeszcze gorsze. W niecałe 20 lat, do roku 2035 ubędzie łącznie przeszło 30 tys. pielęgniarek i położnych. Perspektywy są zatem czarne – zwłaszcza dla tej drugiej grupy, która zmniejszy się niemal o połowę!

Pielęgniarki

Zarobki nie przyciągają

Mediana wynagrodzeń dla pielęgniarek kilka lat temu wynosiła 2715 zł miesięcznie – oczywiście brutto. Oznacza to, że osoba wykonująca ten zawód otrzymała na rękę niecałe 2000 zł. Niewiele więcej inkasowały położne. W ich wypadku mediana wynosiła 2823 zł brutto.

Jednak stawki w 2024 roku są całkiem inne. 27 czerwca 2024 roku odbyło się posiedzenie podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, gdzie podano pensje obowiązujące od lipca.

Zgodnie z tymi ustaleniami pielęgniarki z wykształceniem magisterskim i specjalizacją miały otrzymać 13 423 zł, pielęgniarki z wykształceniem magisterskim lub ze specjalizacją (bez „magisterki”) uzyskały 9989 zł, a pielęgniarka z wykształceniem licencjackim lub średnim (bez specjalizacji) może liczyć na wynagrodzenie rzędu 9531 zł. Od 1 lipca średnia tych trzech wymienionych grup to 10 783 zł.

Zarobki nie zawsze jednak należą do tych najwyższych i nie są czynnikiem, który zachęca do wykonywania tego zawodu. Dla porównania pielęgniarki w Norwegii i Niemczech zarabiają odpowiednio 21 tys. koron i 15 tys. zł brutto. Warto również wspomnieć o Wielkiej Brytanii.

W tamtejszej służbie zdrowia pracowało 5 500 Polaków. Od wejścia Polski do UE do 2015 roku aż 17 tys. pielęgniarek i położnych zdecydowało się wyemigrować do innego kraju Wspólnoty. Powód? Pieniądze. Trudno się zatem dziwić, że osób, które chcą związać swoją zawodową przyszłość z jednym z tych zawodów, jest coraz mniej. Dodatkowo w ciągu 30-40 lat nasze społeczeństwo będzie jednym z najstarszych w Unii Europejskiej, a grupa, bez której ciężko wyobrazić sobie funkcjonowanie szpitali kurczy się w zastraszająco szybkim tempie. Pielęgniarek i położnych już teraz jest mniej, niż być powinno, a będzie coraz gorzej.

Obraz polskich pielęgniarek i położnych

Z „Raportu o stanie pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce” wynika, że sytuacja tej grupy zawodowej staje się coraz bardziej alarmująca. Średni wiek polskich pielęgniarek wynosi ponad 54 lata, a położnych około 51,4 lat. Zatrważające jest to, że w ciągu ostatnich piętnastu lat średni wiek pielęgniarek wzrósł o blisko 10 lat, a położnych o 8. To pokazuje, że zawód starzeje się w zastraszającym tempie, co może prowadzić do dalszego pogłębiania kryzysu kadrowego.

Pielęgniarki i położne powyżej 61. roku życia stanowią 34% i 29,9% tej grupy zawodowej. Wysoki wiek i rosnące liczby osób zbliżających się do emerytury oznaczają, że w ciągu najbliższych lat możemy spodziewać się masowego odpływu pracowników z zawodu. Przewiduje się, że w latach 2023–2030 ubytek kadr może wynieść ponad 26 tys. osób.

Wpływ niskich wynagrodzeń na odchodzenie z zawodu

Oprócz wieku niski poziom wynagrodzeń jest jednym z głównych powodów, dla których pielęgniarki i położne decydują się odejść z zawodu. Zbyt małe wynagrodzenie zostało wskazane jako przyczyna rezygnacji przez 17,9% badanych. Choć średnie zarobki pielęgniarek wynoszą od 4 do 8 tys. zł netto, największa grupa (27%) zarabia między 5 a 6 tys. zł. Co szósta pielęgniarka zarabia mniej niż 4 tys. zł, a zaledwie 12% uzyskuje dochody powyżej 8 tys. zł.

Sytuacja finansowa jest kluczowym czynnikiem decydującym o atrakcyjności zawodu, a także o chęci pozostania w nim na dłużej. Wzrost wynagrodzeń mógłby nie tylko zmniejszyć liczbę rezygnacji, ale także przyciągnąć nowych kandydatów do tego zawodu.

Kryzys kadrowy w pielęgniarstwie – co dalej?

Branża pielęgniarska w Polsce stoi przed wyzwaniami, które mogą jeszcze bardziej się nasilić, jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie działania. Zwiększenie liczby osób wybierających zawód pielęgniarki czy położnej to tylko jedno z rozwiązań. Równocześnie trzeba skoncentrować się na poprawie warunków pracy, zarówno w kontekście wynagrodzeń, jak i możliwości awansu oraz szkoleń.

Polska potrzebuje strategii, która pomoże w złagodzeniu kryzysu kadrowego. Oznacza to zarówno większe nakłady na edukację pielęgniarek i położnych, jak i poprawę infrastruktury w szpitalach oraz przychodniach. Inwestycje w opiekę zdrowotną są kluczowe, jeśli chcemy uniknąć pogłębiania się deficytu wykwalifikowanego personelu medycznego.

Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_75023420_kobieta-piel%C4%99gniarka-w-bia%C5%82ym-fartuchu-trzymaj%C4%85ca-strzykawk%C4%99-w-r%C4%99ku-odizolowana-na-niebieskim.html