Abonament RTV wraca jak bumerang – zwykle wtedy, gdy ktoś usłyszy o karze albo kontroli. Obowiązek istnieje od lat, lecz praktyka pokazuje, że wielu właścicieli odbiorników go ignoruje. Pytanie, które powraca najczęściej, brzmi: czy kontroler może zapukać do prywatnego mieszkania i jak często to robi?

Kto i jak kontroluje?

Za realizację zadań związanych z abonamentem odpowiada Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej, działające na zlecenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. To KRRiT dysponuje danymi i nadzoruje system. Kontrole prowadzą wyznaczeni pracownicy, zgodnie z ustalonym planem.

Poczta Polska podkreśla jednak, że liczba kontroli w gospodarstwach domowych jest znikoma i stanowi jedynie niewielki odsetek wszystkich działań. Innymi słowy – masowych wizyt w prywatnych domach nie ma. To nie zmienia faktu, że w przypadku stwierdzenia używania niezarejestrowanego odbiornika kontroler wydaje decyzję administracyjną i nakazuje jego rejestrację.

Kara może zaboleć

Najbardziej dotkliwy element systemu to sankcja finansowa. Opłata za używanie niezarejestrowanego odbiornika wynosi 30-krotność miesięcznej stawki abonamentu. Od stycznia 2026 r. miesięczna opłata za radio wynosi 9,50 zł, a za telewizor – lub zestaw telewizyjno-radiowy – 30,50 zł. Nietrudno policzyć, że kara w przypadku telewizora przekracza 900 zł.

Warto pamiętać, że korzystanie z kablówki, platformy satelitarnej czy telewizji cyfrowej w ramach umowy z operatorem nie zwalnia z obowiązku opłaty. Ustawa wiąże obowiązek z samym posiadaniem sprawnego odbiornika, a nie ze sposobem odbioru sygnału.

Kto nie musi płacić?

System przewiduje wyjątki. Z opłaty zwolnione są osoby po 75. roku życia, osoby z I grupą inwalidzką, kombatanci będący inwalidami wojennymi lub wojskowymi oraz seniorzy po 60. roku życia, jeśli ich emerytura nie przekracza połowy przeciętnego wynagrodzenia.

Rejestracji odbiornika należy dokonać w ciągu 14 dni od zakupu – w placówce pocztowej lub przez internet. Formalność trwa chwilę, a jej zignorowanie może kosztować znacznie więcej. Wokół abonamentu narosło wiele emocji, lecz przepisy pozostają jednoznaczne – obowiązek istnieje, a mechanizm kontroli, choć ograniczony, wciąż funkcjonuje.

Źródło: businessinsider.com.pl