Po latach sądowych bitew i medialnych nagłówków fala pozwów frankowych zaczyna wyraźnie słabnąć. Z najnowszych danych wynika, że liczba spraw przeciwko bankom spada już drugi kwartał z rzędu. Choć sektor finansowy wciąż zachowuje ostrożność, coraz śmielej mówi się o końcu długotrwałego kryzysu związanego z kredytami walutowymi.

Związek Banków Polskich poinformował, że na koniec marca 2025 roku toczyło się 166 tysięcy spraw frankowych, czyli o 3 tysiące mniej niż pod koniec 2024. Jeszcze bardziej optymistyczne są dane zebrane z siedmiu największych banków giełdowych – sądy rozpatrywały wtedy 110 tysięcy spraw, wobec 114,6 tys. kwartał wcześniej i aż 118,4 tys. w trzecim kwartale ubiegłego roku.

Banki z ulgą, frankowicze z rezerwą

Wieloletnia wojna prawna między klientami a instytucjami finansowymi mogła wreszcie osiągnąć punkt zwrotny. Banki przestają traktować kredyty frankowe jak tykającą bombę, a rok 2025 może okazać się ostatnim, w którym poniosą tak wysokie koszty związane z ryzykiem prawnym.

Eksperci mówią o ostrożnym optymizmie – nastroje się poprawiają, choć niepewność całkowicie nie zniknęła. Spadek liczby postępowań to jednak silny sygnał, że społeczna i prawna mobilizacja wokół spraw frankowych zaczyna wygasać.

Coraz mniej chętnych do walki

Jeszcze niedawno sądy pękały w szwach od spraw frankowiczów. Dziś trend się odwraca. Chętnych do procesowania się z bankami wyraźnie ubywa. Powody są różne – część osób osiągnęła już korzystne ugody, inni stracili nadzieję lub po prostu zmęczyli się wieloletnią walką.

Nie zmienia to jednak faktu, że saga frankowa była jednym z największych wyzwań dla sektora bankowego w Polsce. Jej możliwe zakończenie to symboliczny moment – zamknięcie rozdziału, który zdominował krajowy rynek finansowy na niemal dwie dekady. Czy to rzeczywiście koniec? Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy tego bardzo blisko.

Źródło: bankier.pl

Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/photos/dom-struktura-nieruchomo%C5%9Bci-poj%C4%99cie-1353389/