Nowe cła wprowadzone przez Donalda Trumpa to nie tylko kwestia polityki zagranicznej USA — to realne zagrożenie dla portfeli Polaków. Amerykańska decyzja o wprowadzeniu dodatkowych opłat na import z wielu państw, w tym z krajów Unii Europejskiej, bezpośrednio uderza w polskich eksporterów. W 2024 roku Polska wyeksportowała do USA towary o wartości 12,6 mld dolarów, a usługi o wartości 10,4 mld. To oznacza, że amerykański rynek jest jednym z kluczowych dla wielu rodzimych firm.

Jednak cła nie zatrzymują się na granicy. Gdy eksport staje się mniej opłacalny, firmy zaczynają ciąć koszty — a to często oznacza redukcję zatrudnienia. Co więcej, nawet ci, którzy nie mają bezpośredniego kontaktu z rynkiem USA, mogą odczuć skutki – Polska dostarcza komponenty do produktów eksportowanych dalej przez Niemcy, Kanadę czy Meksyk. Gdy tamte kraje stracą dostęp do USA, stracimy również my.

Konsumenci też zapłacą

Choć decyzje celne dotyczą głównie firm, to każdy Polak może odczuć ich skutki. Jeśli Unia Europejska zdecyduje się na cła odwetowe, zdrożeją m.in. amerykańska elektronika, samochody i alkohol. Zakupy nowego laptopa czy auta z USA mogą kosztować znacznie więcej niż dziś. Co gorsza, wojna handlowa może wpłynąć na ceny produktów lokalnych — rosnące koszty surowców i transportu szybko przełożą się na wyższe rachunki w sklepach.

Niepewność gospodarcza sprawia, że firmy odkładają inwestycje, a klienci ograniczają wydatki. Mniej pieniędzy w obiegu to spadek zamówień, a więc ryzyko recesji. W najczarniejszym scenariuszu polski PKB może spaść nawet o 0,43 proc., co oznacza miliardowe straty dla całej gospodarki.

Wojna celna zamiast partnerstwa

Za nową polityką celną USA stoją cele — zmniejszenie deficytu handlowego, ochrona lokalnych firm, większe wpływy do budżetu — ale eksperci podkreślają, że cła są narzędziem przestarzałym i nieskutecznym. W dobie globalnych łańcuchów dostaw takie działania bardziej szkodzą niż pomagają. W dodatku Polska, jako sojusznik militarny USA, może ponieść nie tylko straty ekonomiczne, ale też polityczne, jeśli relacje ulegną dalszemu pogorszeniu.

Dla wielu branż — od motoryzacji, przez przemysł metalowy, aż po IT — skutki mogą być drastyczne. Produkcja spadnie, miejsca pracy znikną, a konkurencyjność Polski na rynkach międzynarodowych zmaleje. Cła mogą wyglądać na problem odległy, ale ich konsekwencje odczujemy wszyscy — szybciej, niż się spodziewamy.

Źródło: money.pl

Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/photos/ser-lod%C3%B3wka-przetworzony-mleczarnia-2725235/