Wzrost podatku CIT nie zniechęcił zagranicznych inwestorów do polskiego sektora bankowego. Wręcz przeciwnie – coraz więcej dużych graczy zaczyna interesować się powrotem nad Wisłę. W gronie potencjalnych inwestorów znajdują się nawet ci, którzy niegdyś opuścili nasz rynek, uznając go za zbyt wymagający lub mało perspektywiczny. Teraz, w obliczu zmian gospodarczych i geopolitycznych, Polska zyskuje na atrakcyjności.
UniCredit wraca do gry – tym razem z nowym liderem
Minęła dekada od głośnej repolonizacji Pekao, którą przeprowadziły PZU i PFR, przejmując bank z rąk UniCreditu. Włoski gigant długo trzymał się z dala od Polski, a jego ówczesny prezes nie krył rozczarowania decyzją o wyjściu z rynku. Dziś UniCredit, kierowany przez Wojciecha Sobieraja, planuje budowę uniwersalnego banku od podstaw – z pełnym rozmachem i zaufaniem do lokalnego potencjału. To powrót symboliczny, ale też świadczący o głębszej zmianie podejścia – mniej kalkulacji, więcej strategii długofalowej.
KBC i OTP także patrzą w stronę Polski
Zainteresowanie wyraziła także belgijska grupa KBC, znana z wcześniejszego zaangażowania w Kredyt Bank i Wartę. Ich obecność na polskim rynku zakończyła się przed 2012 rokiem, ale obecna sytuacja gospodarcza skłania ich do ponownej analizy możliwości inwestycyjnych. Co ciekawe, również turecki bank OTP rozważa ekspansję w Polsce – i choć decyzje jeszcze nie zapadły, samo pojawienie się takiego sygnału pokazuje, jak bardzo Polska odzyskuje bankową renomę.
Polska gospodarka – mimo obciążeń – kusi inwestorów
Eksperci wskazują jasno: polska gospodarka rośnie, a nadchodzące miliardy złotych z projektów infrastrukturalnych i zbrojeniowych tworzą dogodne warunki dla sektora bankowego. Przedstawiciel jednej z firm doradczych mówi wprost: to może być prawdziwe eldorado dla instytucji finansowych. Obciążenia podatkowe schodzą w takim scenariuszu na dalszy plan – liczy się skala, potencjał i przewidywalność rynku. A tego, jak się okazuje, Polska dziś dostarcza więcej niż niejeden kraj Europy Zachodniej.
Źródło: money.pl