Pandemia koronawirusa zmusiła wielu właścicieli firm do zmiany organizacji pracy. Pracodawcy, jeżeli tylko mieli taką możliwość, zamieniali pracę stacjonarną na zdalną, aby w ten sposób zwiększyć bezpieczeństwo pracowników i zapewnić przedsiębiorstwu ciągłość działania. Czy home office może mieć negatywny wpływ na zdrowie? Czym jest syndrom zdalnego przemęczenia?
Syndrom zdalnego przemęczenia
Praca w domu ma swoje wady i zalety. Choć całkowicie skraca czas poświęcony na dojazdy i wydłuża sen, to w dalszej perspektywie może prowadzić do spadku motywacji i pogorszenia relacji koleżeńskich.
Początkowo, pracując w ramach home office, doznajemy przypływu energii, co z kolei umożliwia większe skupienie na wykonywanych obowiązkach. Ten stan nie trwa jednak wiecznie.
Tworząc miejsce do pracy w domu, powoli przestajemy dostrzegać różnice między życiem prywatnym a zawodowym. To powoduje pogorszenie stanu psychicznego i wystąpienie tzw. syndromu zdalnego przemęczenia (syndrom Zoom fatigue). Ta przypadłość może obniżyć naszą samoocenę nawet o 40%!
Objawy syndromu zdalnego zmęczenia
Syndrom zdalnego zmęczenia często jest błędnie utożsamiany z wypaleniem zawodowym, ponieważ jego objawy mają wiele wspólnego ze stresem i wyczerpaniem psychicznym. Charakteryzuje się m.in. uczuciem zmęczenia, problemami z koncentracją, brakiem motywacji, a także irytacją nawet w błahych sytuacjach. Czasem nasila się do poziomu przewlekłego stresu, który powoduje napięcie mięśni, migreny, bezsenność oraz ciągłe zmęczenie fizyczne.
Praca przy komputerze bez odpowiednich przerw również negatywnie wpływa na kręgosłup oraz wzrok. Przepisy kodeksu pracy przewidują 5-minutowe przerwy przy pracy z komputerem właśnie w celu przeciwdziałania takim dolegliwościom. Chociaż syndrom ten nie jest uznany przez WHO za oficjalną jednostkę chorobową, wzrastająca liczba osób pracujących zdalnie może wpłynąć na zmianę tej sytuacji w przyszłości.
Spotkania online pogarszają nasze samopoczucie?
Negatywnie na nasze samopoczucie wpływają też spotkania online. Przede wszystkim, brakuje nam po prostu rozmów w cztery oczy. Zastąpienie ich komunikacją wirtualną zmienia perspektywę. Współpracownicy są nienaturalnie blisko, a do tego, będąc „na kamerkach”, zwracamy większą uwagę na siebie samych. Chcemy dobrze wyglądać, przez co stale monitorujemy nasze gesty czy mimikę. Mimowolnie skupiamy się na tym, jak się prezentujemy i maksymalnie kontrolujemy swoje ciało, co powoduje napięcie.
Szukasz nowej pracy? Marzysz o zatrudnieniu w prężnie rozwijającej się firmie? Sprawdź oferty pracy w Warszawie na GoWork.pl
Jak uniknąć syndromu zdalnego zmęczenia?
Aby syndrom zdalnego zmęczenia nie dał nam się we znaki, warto, zamiast wideokonferencji, spróbować rozmów przez telefon. Taki sposób komunikacji pozwoli nam uniknąć przynajmniej części stresujących czynników. Polepszyć nastrój pomoże też rozgraniczenie życia zawodowego i prywatnego. Warto częściej wychodzić z domu, a popołudniami, zamiast spędzać godziny przed telewizorem, wybrać się na spacer do lasu bądź parku. Zmiany w codziennej rutynie pozwolą się odprężyć i wyciszyć umysł.
Pracując w domu, nie można też zapominać o podtrzymywaniu kontaktów międzyludzkich. Każde oderwanie od pracy i możliwość relaksu są bardzo cenne. Pomogą nam przełamać rutynę i sprawią, że nasza wydajność wzrośnie! I pamiętaj, choć pracujesz zdalnie, to kontakty międzyludzkie nie powinny być wyłącznie online.
Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_70187116_portret-zapracowany-m%C5%82ody-przystojny-kierownika-dosypianie-w-biurze.html