Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie
Praca opiekunka
Kursy / Szkolenia - zobacz wszystkie 199!
Praca w Niemczech dla opiekunek - płacimy o 1000 zł więcej niż konkurencja
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze

Opinie o Invent Sp. z o.o.

Pracowałeś w firmie Invent Sp. z o.o. i chcesz podzielić się opinią o niej? A może chciałbyś w niej pracować i zastanawiasz się, jakie warunki oferuje pracodawca? Dodaj wpis - może on pomóc Tobie i innym zainteresowanym osobom w uzyskaniu poszukiwanych informacji.

zdjecie uzytkownika
adam - 2014-12-05 20:36:45 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
A mógłby ktoś wstawić zdjęcie umowy wraz z aneksem? Chciałbym rozwiać swoje wątpliwości, co do tej firmy.
zdjecie uzytkownika
hanys - 2014-12-06 18:33:44 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Witam wlasnie wrucilem po dwoch miesiacach pracy w inwencie i bylem zadowolony z warunkow pracy pobytow w jungenach i hotelach na wyzywienie nie narzekalem kase dostalem i zamiezam po mownie wyjechac czytam komentaze i w invencie sie pracuje a jak chcecie jechac na wczasy to z biura podruzy i moim zdaniem krzywdzicie ta firma i kuraw nie ktorzy pisza glupoty i pierdoly.
zdjecie uzytkownika
tergin - 2014-12-07 21:05:12 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
JA NIE narzekam -firma solidna nieraz faktycznie zle z organizacja ale mozna przezyc tam sie jezdzi do pracy a nie jak inni mysla ze na wczasy --jeszcze nie zdaza dobrze usiasc a autokarze juz chleja i sie wulgarnie zachowuja a tych co jada zeby sie nachlac to bym odrazu wywalila i tak im poblazaja..polecam
zdjecie uzytkownika
Renia - 2014-12-08 14:24:43 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
byłam w czechach 23.11 2014 praca jak to w nocy ciężko się przyzwyczaić ale dwie noce i spoko da się rade! Hotel ok,jedzenie takie se ale czesi mają niedobrą kuchnie wszędzie dają kminek, Holubek spoko facet jak pracujesz nie ściemniasz to nie ma nic do ciebie !!!!!!!!!! koordynatorzy super, Linda z AGD super dziewczyna uśmiechnięta miła i pomocna !!! znająca się na swojej pracy i współpracy z ludzmi,Bartek i dziewczyny w jej ekipie też super Ola, Ania ,Iza zawsze mi pomagały gdy czegoś nie wiedziałam a byłam pierwszy raz na wyjezdzie !!!! Gorzej jest z ludzmi którzy jeżdżą już trochę ,są niemili jakby im się miało prace zabrać !!! ale my polacy tacy jesteśmy !!!!Jeżeli ktoś chce pracować polecam!!! I pamiętajcie to nie wakacje tylko praca,choć ja Prage zwiedziłam za 12 zł bo tyle mnie bilet kosztował na pociąg do Pragi.Ci co piszą że be ,że niedobrze ,że ciężko itd.to szukają pracy lżejszej od siedzenia i najlepiej żeby zarobić ale się nie narobić !!!!
zdjecie uzytkownika
4272 SS - 2014-12-08 23:55:27 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Włochy 6.11.2014.-22.11.2014.

****Etap 1- Rekrutacja****

Invent.
Firma jeśli chodzi o zapisywanie/rekrutowanie pracowników jest bardzo kiepska.
Albo bawimy się w kotka i myszkę, albo uważamy, że chodzi o poważne życie i oczekujemy profesjonalizmu będąc na rynku pracy.
Rozumiem, że mają termin, trzeba nabrać jak najwięcej ludzi z CV by mieć asekuracyjnie ponad stan ludzi przed wyjazdem, ale skoro już się coś robi to albo to robić profesjonalnie albo w ogóle.
Jest 200 osób przypisanych na wyjazd to tak sobie czas organizujcie by z 10000 CV wybierać 200 i te podpisują umowy!! Zabraknie/rozmyślą się to rekrutuję nawet przez neta + drukarkę inne osoby wcześniej i dobijacie do pełnych 200- a nie to, że potem kilka dni wcześniej chcą komuś zmienić wyjazd na inną datę albo wcisnąć może kogoś innego na jego miejsce, a jemu mówią, że LIPA LI.
Może trzeba więcej Pań rekrutujących przyjąć, albo wymienić część na lepszy model- chyba, że taka polityka z góry.
(My mamy na umowie, że możemy rozwiązać ją w terminie 14 dni od wyjazdu, co do np. wyjazdu w dzień podpisania umowy zostaje 10 dni. Wiem, że prawnie od umowy do jakiegoś czasu można ją rozwiązań. W drugą stronę bodajże mogą 2 dni przed wyjazdem anulować cały wyjazd, także tu nic nie zrobisz- jak jest zapisane tak jest)
Anulowanie całego turnusu też jest nie poważne, bo albo od początku wiecie jakie są tam warunki, bo robicie to już nie pierwszy rok i czy będą ludzie potrzebni czy też nie można wiedzieć z wyprzedzeniem. Podpisujesz umowę 2 tyg. wcześniej, czekasz, np. nie podejmujesz innych długoterminowych prac, bo masz wyjazd, kupujesz np. coś na wyjazd, a Ci dzwonią i mówią, że kaplica.
Ale takie czasy, że ludzi się nie szanuje bo liczy się kasa i zysk a nowe/świeże mięso się zawsze znajdzie, bo bezrobocie i sytuacja w kraju jaka jest każdy widzi.
Co do kontaktu z firmą- sami nie jesteśmy na tym świecie. Czasem nie można się dodzwonić, bo nie ma tam pewnie 10000 kobiet na linii, żeby każde Twoje zgłoszenie od razu było odbierane, dopiero można narzekać jak np. zbywa, albo nie odpowiada rzetelnie na pytanie- wtedy ok.
Umowy jak Umowy-
pasuje Ci- podpisujesz!!
nie pasuje- nie podpisujesz!!
Czytać ze zrozumieniem, a nie bezmyślnie jak regulamin na necie i będzie ok. Bo widzę mnóstwo pretensji potem po 2 dniach, że chce się anulować.

Jeden będzie zadowolony z 1200 zł za 2 tygodnie we Włoszech, drugi z 1200 zł za miesiąc w Polsce.
A to, że ktoś narzeka, że jedzie do Włoch i robi za PLN a nie za Euro to znajdź sobie taką opcję za Euro.

Wiadomo, narzekać można jak na umowie, jest np. 10 zł a w portfelu liczysz i wychodzi 8zł– WTEDY NARZEKAJ, WALCZ i zmień firmę. Nie zaryzykujesz to się nie przekonasz- takie życie.

****Etap 2- Sam wyjazd****

Trzeba tu zaznaczyć: czy jedzie się pracować czy bawić, czy na wszystko będę narzekał czy trudne warunki to chleb powszedni w dzisiejszych czasach i na takim szczeblu pracy.

Moje nastawienie: będzie zgroza i warunki jak z obozu i jeb*anie po 12h lub więcej z pozytywnym nastawieniem do zaistniałych jakichkolwiek warunków.
Uprzednio oczywiście przeczytałem umowę i w razie czego wiedziałem, że mogę się dopominać skoro kazali by mi np. spać pod gwiazdami.
Ale jak to wiemy umowy różnią się tym co oczy same zobaczą.

Start.

Wyjazd bodajże 3:00 Rzeszów a na miejscu okazuje się, że zamiast np. 16 osób jest 17. Nie ma kogoś tam na liście, bo był rekrutowany 2 dni przed a w Tarnowie mają dosiąść się 3 osoby.
W takim przypadku 1 osoba ma prawo poj*bać umowę, bo się nie wywiązują i te 3 osoby w Tarnowie również.
Każdy przymyka oko, 1 osoba jedzie na podłodze do Krakowa busem, a 3 osoby z Tarnowa na własny (potem niby ich) koszt dojeżdża do Krakowa (przypuśćmy wykosztowali się na wyjazd, znajomi śpią też nie mają kapusty i czym mają dojechać?) Nie wspominając, że trzeba było wyjaśnić całą sytuację i gdyby nie jedna dziewczyna/koordynator i dzwonienie do firmy, która jest zamknięta o 3 w nocy i do tych 3 osób to mogło być różnie. Każdy mógł mieć wy**ebane, bo czemu ma odpowiadać za Invent- Kierowca dostaje listę i ma zawieść)

To był chyba jedyny znaczący minus całego wyjazdu jak dla mnie, że debi*e rekrutują w ten sam dzień by nachapać ludzi, mają tam burdel w systemie, a nie liczą się, że mogą wyjść potem problemy z tego powodu.

Podróż 0 narzekania, bo na co? 21h jazdy i 3h postojów czekania? To przecież wiedziałem, że jadę do Włoch daleko od Polski. Umiejętności kierowców jak i sprawność autokaru 10/10

****Etap 3- Hotele****

Hotele w Rimini, Milanie i Turynie.

Gościłem w różnych hotelach za granicą i dostawałem różne jedzenia i zawsze jadąc tak naprawdę w ciemno (szczególnie pierwszy raz) trzeba przyjąć
zdjecie uzytkownika
4272 SS - 2014-12-08 23:59:12 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
najgorsze warunki z możliwych, że mogą być. Dla tego np. zabezpieczasz się kasowo (nie każdy ma bo jedzie zarobić), spisujesz ważne adresy/język/nr. tel./ jak też bierzesz coś do bagażu bo mogą lekko przekoloryzować rzeczywistość i takie tam.

Ktoś kto narzeka na te warunki co były w tych hotelach tam, to chyba nie widział *#ujowych warunków w życiu i oby na takie się nigdy nie natknął.

1. Hotel.
Łóżka piętrowe /4 osobowe, 5 i 6 bodajże- kto chce z kim
Łazienka w pokoju (prysznic, kibel, umywalka), balkon, kontakty x3, wi-fi w jadalni/salon ogólnodostępny.

2. Hotel
Łóżka piętrowe/6 osobowe- kto chce z kim/ łączone balkony z zamykaniem.
Łazienka na końcach korytarzy ogólnodostępna, 1 kontakt, wi-fi w pokojach.

3. Hotel
Łóżka 1 osobowe/ 2 i 3 osobowe- kto chce z kim
Łazienka w pokoju (prysznic, bidet, kibel, umywalka, suszarka), TV, lodówka, sejf, balkon, wi-fi w pokoju.

Jeśli już na siłę chciałbym wyszukać minusa to poduszki i okrycie mogły być lepsze jak dla mnie.
I co mnie zdziwiło, że w 1 hotelu ‘kierownik wyjazdu’ powiedział mądrze żeby najpierw zakwaterowanie, a potem wrócenie się do autokaru po bagaże, tak w przyjeździe do 2 hotelu wszyscy stali z bagażami w deszczu przed hotelem jakby nie można było powielić sytuacji z 1 hotelu.
I nie jasnością było, że w hotelu nr. 2 to oni Ci narzucają, że pokoje są tylko 6 osobowe i c*uj i trzeba spędzić 1h by dobrać się na siłę, gdzie większość jest już przyjacielsko dobrana w 5 osób.
Jakby nie można było w poprzednim hotelu zrobić listy z pokojami na 2 hotel i 3 hotel.
Przeprosił Kierownik później za całą sytuację więc takowo zachował się ok.
Wiadomo też, że oni mają swoją robotę, tez muszą spać, też chcą mieć czas dla siebie. W takim razie to zatrudnijcie jeszcze 1 osobę do takich "pie*dół" by uniknąć wkur*ienia ludzi.

Lokalizacje we wszystkich hotelach były w centrum miasta, nie na jakiś obrzeżach, ale to ma duży współczynnik, bo gdyby wyrzucać ludzi w szczere pole bez takowych przyjemności turystycznych to aż strach myśleć co by tu ludzie mięskiem rzucali. (praca spanie-jedzenie- praca-spanie-jedzenie) no bo to w biurach podróży jest znacznie lepiej- wycieczka? Czy praca?

****Etap 4- Wyżywienie****

1 obiad + luncz pakiet(dwie bułki z salami i serem, jabłko, batonik i 0,5l wody) + na 15 min przerwie jakiś tam mały posiłek.

Za mało, bo wiadomo każdy lubi sobie dobrze zjeść, choć na 16 dni można zmrużyć oczy i fundnąć sobie lekką dietę gdy Boże Narodzenie za pasem.
Przy takiej prawdziwie ciężkiej fizycznej robocie to by człowiek nie wydolił jednak.

Obiad w 1 hotelu wyglądał tak.
Coś pod szwedzki stół.
1 talerz i bierzesz ile Ci się podoba w granicach rozsądku by dla innych też było.
(makaron + sałaty + czasem coś innego jakieś paluszki rybne/ frytki itp.)
Tylko wiadomo z czym wiąże się szwedzki stół, że zanim siądziesz z nabranym jedzeniem to jedzenie jest już prawie zimne)
Dużym plusem tu był automat z gorącą kawą na kubeczki- ile chcesz w przedziale od początku obiadu do jego zakończenia.

Obiad w 2 hotelu wyglądał tak.
Do restauracji trzeba było dojść 7 min przez miasto i 2 dania ciepłe podawane przez obsługę (makaron coś koło 250g?, małe mięsko + ziemniaczki) + do tego było śniadanie w hotelu docelowym.

Obiad w 3 hotelu wyglądał tak:
2 dania ciepłe podawane przez obsługę (makaron 250g?, małe mięsko + surówka)

Ciężko stwierdzić jaki to ma przekład ile w rzeczywistości Ci zabierają oni a do tego ile wyszło by na paragonie za te co mieliśmy noclegi + żarcie czy się pokrywają.
Niczym się nie martwisz, opłacone wszystko od pierwszego dnia do ostatniego jak i dojazd POLSKA-WŁOCHY WŁOCHY-POLSKA, do pracy-jak i z pracy.
Czasu jak wiemy 24h. odlicz, pracę, dojazd i, że musisz to sam sobie załatwiać + nie wszyscy jadą ze znajomością włoskiego/angielskiego. Wiadomo nie problem załatwić sobie to, ale jestem wyobrazić sobie chaos jaki by zapanował jakby każdy sobie rzepkę skrobał (wśród młodych/ niedoświadczonych/ nie wszystkich w pełni ogarniętych./ze zróżnicowanymi charakterami i skłonnościami.

****Etap 5- Kierownictwo****

Spotkałem się z prawdziwymi suk*mi i skrw*synami i dla mnie tutaj zarząd to była bajka.
Pracowałem solidnie, bo po to przyjechałem, ale i na kibel miałem czas bez pozwolenia, bo potem nadrabiałem jak wracałem. Znalazł się czas i na rozmowę i na zabawę.
Całe szczęście, że było płacone od całej inwentury a nie na akord czy stawka godzinową, bo by był piękny cyrk tam.
Co do kierownika z fryzem i małej w blond włosach to źli nie byli. Robić swoje muszą i pokazać że na dupę wejść im nie można, bo jak pokazać, że można to wiedzie co się dzieje. <
zdjecie uzytkownika
4272 SS - 2014-12-09 00:01:50 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
że można to wiecie co się dzieje.
Czasem może i mało kompetentni w niektórych sytuacjach ale każdy popełnia błędy albo idzie po najniższej linii oporu- cytat ”wyrozumiałości”
Już słyszałem teksty typu: nic nie robią, szlug za szlugiem, kokosy biorą a my tu je*iemy- jakie to polskie- ktoś ma lepiej to jest frajer. Ucz się to nie będziesz musiał tak zerkać na kogoś tylko na Ciebie będą, bo z pleców raczej mieć nie będziesz już.
Tak samo, na koordynatorów, że nieuki, wyżywają się, laseczki co im wszystko można i takie tam.
Porządź grupą ludzi i zobaczysz, że to nie takie piękne.
Jak ktoś przegina to i leniwiec si [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i złapie ADHD.
Fakt, znalazła się koordynatorka co mnie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ale, że nie była moją koordynatorką i nie robiłem u siebie, a grzecznie poprosiłem o wytłumaczenie, a ta mnie zlała (nie była zajęta pracą) to jak mi dała przykład to odwdzięczyłem się jej tym samym.
A jeśli faktycznie robicie swoje i ktoś Was gnębi to pójść do wyżej przełożonych, powiedzieć jak jest, zrobią wgląd i zmienią a jak tak nie jest to nie nadają się na tą posadę.
No chyba, że ściemniacie i oczekujecie, że ktoś będzie mówił: cacy cacy ściemniaj inni za Ciebie porobią- to do kogo pretensje?.

Było to troszkę nie w porządku bo jedni kończyli dział wcześniej, szli pomagać na inne działy a inni np. szli do autokaru. Dział działowi nie równy, jeden był gorszy do liczenia drugi nie, jeden z cięższym asortymentem drugi nie.

****Etap 6 Praca****

Dla mnie nie ciężka- liczenie sklepu bez magazynu, warunki nocne, średnia po 8-9h. Jedynie te warunki, że przez noc trzeba robić i koordynatorka też powinna dawać cięższe strefy gościom a lżejsze dziewczynom. Co nie było to zawsze zachowane ale zdarzało się, że kobiet było więcej i co taka koordynatorka miała zrobić. (ale faceci zawsze chętnie pomagali więc ok)

Czytnik- dla kogoś kto ma 1 raz w życiu go w ręce i nie zna się na stanach magazynowych też się połapie, kwestia nie wciskania co popadnie i nie jest to tak, że wklepiesz coś i pozamiatane i co teraz??? Nie bać się bo wszystko da się cofnąć, jak nie na czytniku to ktoś to zrobi w komputerze za Was tylko poinformować kogoś od razu.
Na wyjeździe przynajmniej moja koordynatorka mówiła, że jak coś nie wiemy to pytać pytać i jeszcze raz pytać.
Każdy zaczyna i kwestia paru kliknięć i pomyłek aż dojdzie się do perfekcji.
A tego gość co tłumaczył na szkoleniu w Polsce to nie potrzebnie ludziom miesza w głowie bo tylko ich zniechęca, że sobie nie poradzą bo na sucho, w teorii to każdy ma banie. A tu trzeba wsiąść go do ręki, sczytać parę razy i nawet jaskiniowiec już będzie umiał- takie proste.
Liczyć każdy też potrafi powoli więc się nie stresować, że to będą takie ilości przestrzenne, ze nie dam sobie rady.

Od 6.11.2014r. do 22.11.2014r. staliśmy się jakby nie patrzeć „rodziną” i tak się zgrać by nikt do nikogo nie miał pretensji/ robiło się wyśmienicie i również mieszkało, bo samym narzekaniem daleko się nie ujedzie i swojemu otoczeniu można zaszkodzić, ale jak wiemy w grupie 120 osobowej o to trudno.

Dla mnie wyjazd super. Nie to żebym był jakimś żołnierzem i warunki tam były złe a dla mnie dobre tylko faktycznie nie było się do czego bardziej przyczepić.

Pracowało się dobrze, podróżowało również dobrze, no i wisienka na torcie koleżanki i koledzy jakich się poznało.

Imprezy hotelowe boskie + zwiedzasz Italiano ahhhhhh
Zobaczymy co to będzie $21.12.2014$, nie mniej jednak warto było dla samego wyjazdu i osób.
Pozdrowienia dla świrusek i świrusów z Włoch- z takimi ludźmi to i w Obi w Grenlandii bez dachu by się lightowo robiło.

Czasem same warunki nie są istotne gdy ludzie są najlepsi. Pozdrawiam :)

Ps. Dla kogo jest ta praca? Dla:
-początkujących,
-tych co chcą dorobić np. na studnia,
-dla dziewczyn- lepsze to niż stanie z ulotkami, z parasolką z klubu nocnego (ale tam kasa inna),
-dla znudzonych codziennością w Polsce, którzy mogą przy atakować urlop/urlop bezpłatny/L4 i chcą popracować, poznać nowych ludzi i nową kulturę zagraniczną.

Raczej firma nie na dłuższą metę. Chyba, że stały liczący w PL/jakiś awans na koordynatora, ale z tym to nie wiem jak jest, to się nie wypowiem.
zdjecie uzytkownika
alaala - 2014-12-09 22:04:56 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Praca nie jest ciezka. Wyjazd do wloch wspominam wspaniale. Wiadomo raz gorzej raz lepiej.. A jak czytam teksty o tym ze zarabia sie 45zl po odjeciu podatkow itp masakra. Jako osoba uczaca moja dniowka po wyplacie wyniosla 127zl. A pracowalismy 6-7 godzin. Raz tylko bylismy 10godzin bo dojechal saport i narobili balaganu a do tego sklep byl naprawde duzy. Hostele rozne od super do gorszych ale warunki godne. Pozdrawiam ludzi z florencji i vincenzy ;)
zdjecie uzytkownika
zniesmaczyli :/ - 2014-12-10 15:11:09 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
No i się narobiło... kilkanaście godzin przed wyjazdem odwołali mi turnus. Tak chwaliłam firmę, a sam zostałem urobiony. Bilety do Wrocławia kupione i lipa, trzeba zwracać, ale strata jest.
Popieram, że tylko jedno pozytywnie wpływa na tę pracę - ludzie współpracujący!
zdjecie uzytkownika
kometa - 2014-12-14 23:47:41 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
jeszcze nigdy nie byam na takim wyjeździe. trochę się boje mimo waszych pozytywnychkomentarzy zauać firmie Invent. możecie mi kochane misiaczki opisać jak wygląda dokladnie organizacja samego trasportu a potem zakwaterowania? bardzo mnie też interesuje czy w razie problemów jest jakiś kontakt dobry z agencją?
zdjecie uzytkownika
warh666 - 2014-12-15 00:14:54 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ta firma to wielkie nic bo zostawili chłopaka na dworcu bez niczego jeszcze go pobili w kassel to banda oszustów mi wysłali pismo że mam im zapłacić 2000pln kary a sami mnie zwolnili masakra omijajcie tą firme szerokim łukiem
zdjecie uzytkownika
WSRH666 - 2014-12-15 00:19:36 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
I TAK IM TEJ KARY NIE ZAPŁACE BO TO ABSULD A W PONIEDZIAŁEK JADE DO INWENTU DO WROĆAWIA A CICO ZOSTALI WYRZUCENI TO ZACHĘCAM DO WSPÓŁPRACY
zdjecie uzytkownika
marles - 2014-12-15 09:37:22 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [WSRH666 - 2014-12-15 00:19:36]:
witaj..tez znalazle sie w podobnej sytuacji i po nowym roku zamierzam zlozyc pozew..dolaczasz sie?daj znac na kpt10.malpa.wp.pl
zdjecie uzytkownika
wsrh666 - 2014-12-17 05:34:19 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Ale nie wiem czy mamy szanse odzyskać pieniãdze bo 1100zł drogą nie chodzi jak coś to pisz na lukasz-okonski@o2.pl to się zgadamy. Trzeba im pokazać źe umiemy walczyć o swoje pozdro

zdjecie uzytkownika
SS - 2014-12-18 12:15:09 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Hej,
ja póki co z inventem jeździłam tylko na krajowe inwentaryzacje.. było fajnie:) Koordynatorzy spoko, zawsze miła atmosfera:D Niemniej teraz w wakacje chciałabym pojechać za granicę... no ale najpierw właśnie widzę, że teraz w lutym jest jakiś turnus ale tylko 4-dniowy? NIe wiem do jakiego kraju, a nie chce mi się dzwonić.. No i to się liczy z dojazdem? (Dwa dni na dojazd to wyjdą tylko 2 dni pracy)..?
zdjecie uzytkownika
KGB - 2014-12-22 13:59:14 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Witam
Co do wyjazdu Włochy a potem kto był w Niemczech było extra. Może tylko drugim razem kierownictwo nie było dobre ale kto robił swoje tak jak należy nie mieli do niego ale. Za to kolegę że się kłócił z nimi wywalili. Jedzenie w Włoszech bomba ale w Niemczech już różnie było tak jak i zamieszkaniem bo niemiecki zamek okazał się na wysokiej górze bez możliwości podjazdu dużego autokaru gdzie byliśmy zmuszeni schodzić i wchodzić 1,5 kilometra. Że nikt tak w firmie nie pomyślał o tym. A co do organizacji i zachowania jednego z kierowców autokaru nie wypowiadam się. Siedzą tam pracownice w firmie i ja sam nie wiem za co im płacą skoro nie umią ludzią na czas wypłacić wypłaty jeszcze trzeba się o nią prosić. Ogólnie z fimą można jeździć do pracy bo sami ludzie są w porządku.
zdjecie uzytkownika
Kristof - 2014-12-22 21:49:44 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
A gdzie moja wyplata jest 22 grudnia od 18 grudnia juz ludzie maja a ja ni
zdjecie uzytkownika
Kati - 2014-12-23 17:46:13 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Jest 23 grudnia wyplaty brak wigilia bez kasy rodzina bez swiat supet oszukujcie a Pani z biura jakby laske robila ze informacji udzieli zero kontaktu bo ona nic nie wie. To po co tam pracuje brak jakichkolwiek kompetencji
zdjecie uzytkownika
marcin - 2015-01-08 13:47:12 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
jakie są realne zarobki w tej firmie ?
zdjecie uzytkownika
wsrh666 - 2015-01-10 01:06:45 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
To najlepiej nigzie niejedz to są oszuści
Ja już dwa m4esiące kasy nie widze
zdjecie uzytkownika
jjjjj - 2015-01-11 00:46:51 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
tam sie tylko chleje, rucha, kradnie w rosmanach, zbiera kary.... itp. zarobki dla ciot i lachociągów zapytajcie panią malik.....
zdjecie uzytkownika
sverger - 2015-01-19 09:05:52 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Widze ze moja opinia bedzie jedna z nielicznych złych opini nt. tej firmy.

Napiszę tak, nie wiem jak wygląda sam wyjazd bo nie wiem kto to wymysla te terminy ale na pewno bardzo niezbyt rozgarnieta jednostka. Ale od poczatku.

Po pierwsze rozmowa z gosciem ktory mial co nieco opowiedziec o wyjezdzie. Zapytal tylko kto juz byl po czym mowil ze zapisze ich na jakis inny termin - no ok. Tylko ze za ten czas 80% ludzi cekająych na informacje dotyczace wlasciwego wyjazdu siedziało przez 2 godziny i nic nie robiło, pisali że szkolenie max 2 godziny, chyba nie traktują ludzi zbyt serio nie każdy moze sobie spedzic siedzac pol dnia i patrzac jak ktos umowy podpisuje. Juz bardzo dawno nie widzialem tak nierozgarniętego goscia nie wiem czy moge napisac przedstawiciela tej firmy, nieogarniety, niezorganizowany , ogolnie pierwsze wrazenie bardzo słabe.
No ale ok po tych 2 godzinach gosc daje nam do pospisania umowe , mowi ze to nie ta wlasciwa tylko z ich firma, nic o niej nie mowiac, jezeli sie o cos zapytalem to sam nie wiedzial, mowil tylko ze musi byc podpisana. Widze ze wszyscy grzecznie podpisuja no ale nie naleze do osob podpisujacych umowey in blanco albo nie wiedzac praktycznie co podpisuje. Gostek z firmy nic nam o wyjezdzie nie powiedzial, juz nastepna grupa chciala wchodzic na szkolenie, praktycznie NIC, ZERO informacji o wlasciwym wyjezdzie, jedynie pod reke do podpisania umowe z firma która jest niby podstawa.

No ale dobra w koncu nikt sie nie odzywa wiec sie pytam jak jest z wyjazdem i tu uwaga od 4-18.02. Więc gosc mowi zeby wyjechac w tym terminie trzeba wyjechac w terminie albo 20-23.01 lub 01-04.02!!!. Serio? żeby jechac od 04 lutego musze jechac od 01 do właśnie 04 lutego? Tylko mi sie wydaje ze glupich sukaja? Nic sie nie dowiedzialem o wlasciwym wyjezdzie, gosc mowi ze czasu nie ma, nawet nic o skanerze o ktorym miala byc mowa no kompletnie zero informacji.

Podsumowujac nie twierdze ze wyjazdy sa złe, bo nie mialem okacji jak juz wspomnialem. Wyjazdy moga byc super fajne no ale 1. GOŚC KTORY MIAL MOWIC O WARUNKACH ITD. DO WYMIANY!!! ciezko sie nawet z nim rozmawialo skoro nic nie wiedzial, po 2. TERMINY KTORE SIE ZE SOBA ZBIEGAJA no proooosze was. po 3. JEZELI MOWICE ZE CHCECIE LUDZIE NA WYJAZD NA 2 TYGODNIE TO NIE STAWIAJCIE WARUNKU ZE NAJPIERW MUSZE JECHAC NA 2 DNI ZEBY POJECHAC NA 2 TYG.

Pozdrawiam
zdjecie uzytkownika
gadgewwehhf - 2015-01-20 11:17:54 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Witam
Dnia 13.01 wypełniłem formularz inwentaryzacji zagranicznej na stronie Invent. Zaznaczyłem dyspozycyjności w konkretnych terminach, którymi miałem być jak było napisane ZAINTERESOWANY. Po krótkim czasie zadzwoniła do mnie kobieta z wrocławskiego numeru i umówiłem się na spotkanie szkoleniowe na dzień następny. Ale po rozłączeniu się zacząłem czytać opinie tutaj i zrezygnowałem. Nie przyszedłem następnego dnia na spotkanie i nie podpisałem żadnej umowy. Dnia 16 lutego dostałem maila z potwierdzeniem zaproszenia na wyjazd. Była tam data wyjazdu, miejsce odjazdu itp. a pod spodem były dwa linki, pierwszy potwierdzam wyjazd i drugi nie potwierdzam wyjazdu. Poniżej było jeszcze napisane "Możliwość podjęcia decyzji wygaśnie automatycznie dnia: 19.01.2015 08:00". Zdecydowałem się nic nie klikać. W końcu nie byłem na szkoleniu i nie podpisałem umowy. Dzisiaj dzwoni do mnie kobieta z tego samego wrocławskiego numeru i mówi, że chciałaby potwierdzić mój wyjazd na inwentaryzację. Ja mówię, że nigdzie nie jadę, a ona że przecież jest podpisana umowa w Rzeszowie. Ja na to, że nic nie podpisałem i nie byłem na spotkaniu szkoleniowym. Ona, że zaznaczyłem dyspozycyjności w formularzu. Mówię ponownie, że nie podpisywałem umowy. Ona, że dobrze, że coś tam rozpocznie z rezygnacją. Po jej telefonie dostaję maila z informacjami dotyczącymi wyjazdu, a w nim taka treść:
Dziękujemy za potwierdzenie uczestnictwa we wskazanym turnusie inwentaryzacji zagranicznych.
Prosimy o stawienie się w wyznaczonym miejscu i czasie.
W razie jakichkolwiek zmian zostanie Pan/Pani niezwłocznie poinformowany.
O co chodzi? Mają po prostu bałagan w papierach czy ktoś podpisał umowę za mnie?
Rozmowa Kwalifikacyjna
Przebieg rekrutacji: wszystko ok ale te kary nie potrzebne i zachowanie kordynatorów było skandaliczne
Pytania: brak
zdjecie uzytkownika
gadgewwehhf - 2015-01-20 11:18:31 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Witam
Dnia 13.01 wypełniłem formularz inwentaryzacji zagranicznej na stronie Invent. Zaznaczyłem dyspozycyjności w konkretnych terminach, którymi miałem być jak było napisane ZAINTERESOWANY. Po krótkim czasie zadzwoniła do mnie kobieta z wrocławskiego numeru i umówiłem się na spotkanie szkoleniowe na dzień następny. Ale po rozłączeniu się zacząłem czytać opinie tutaj i zrezygnowałem. Nie przyszedłem następnego dnia na spotkanie i nie podpisałem żadnej umowy. Dnia 16 lutego dostałem maila z potwierdzeniem zaproszenia na wyjazd. Była tam data wyjazdu, miejsce odjazdu itp. a pod spodem były dwa linki, pierwszy potwierdzam wyjazd i drugi nie potwierdzam wyjazdu. Poniżej było jeszcze napisane "Możliwość podjęcia decyzji wygaśnie automatycznie dnia: 19.01.2015 08:00". Zdecydowałem się nic nie klikać. W końcu nie byłem na szkoleniu i nie podpisałem umowy. Dzisiaj dzwoni do mnie kobieta z tego samego wrocławskiego numeru i mówi, że chciałaby potwierdzić mój wyjazd na inwentaryzację. Ja mówię, że nigdzie nie jadę, a ona że przecież jest podpisana umowa w Rzeszowie. Ja na to, że nic nie podpisałem i nie byłem na spotkaniu szkoleniowym. Ona, że zaznaczyłem dyspozycyjności w formularzu. Mówię ponownie, że nie podpisywałem umowy. Ona, że dobrze, że coś tam rozpocznie z rezygnacją. Po jej telefonie dostaję maila z informacjami dotyczącymi wyjazdu, a w nim taka treść:
Dziękujemy za potwierdzenie uczestnictwa we wskazanym turnusie inwentaryzacji zagranicznych.
Prosimy o stawienie się w wyznaczonym miejscu i czasie.
W razie jakichkolwiek zmian zostanie Pan/Pani niezwłocznie poinformowany.
O co chodzi? Mają po prostu bałagan w papierach czy ktoś podpisał umowę za mnie?
zdjecie uzytkownika
ag - 2015-01-28 11:49:41 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Czytam i czytam. i szlag mnie trafia. piszą tu osoby, do ktorych dzwoniono, zapraszano naspotkania a one odmowily inie chcą jechać. ja codziennie wysyłam zgłoszenie, dzwonie, choc nikt nie odbiera, wysyłam sms i nic.A tu osoby nie chca jechac i sie do nich dzwoni. Mam wrazenie, ze jedynym decydentem w firmie sa panny od rekrutacji. Jak się nazwisko spodoba to jedzie, a jak nie to won.
Zostaw swoją opinię
Powiadomienia
o nowych wpisach
Obserwuj ten wątek!
Akceptuję Regulamin
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Invent Sp. z o.o.
Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
Masz pytanie do prezesa firmy Invent Sp. z o.o.?
Zadaj pytanie
x